Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty Paź, Rycerz, Królowa, Król - reprezentacja wieku czy stanu umysłu?

Strona 2 / 2

Wpisy: 107
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy nie jest tak, że jak ktoś jest w depresji i przychodzi do kart, to właśnie szuka tej symboliki ziemi - zakorzenienia, zatrzymania? Jakby intuicyjnie pociągało go to, czego potrzebuje, a nie to, czego ma za dużo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria_g)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 157

@Pyromantka03 to ładna teoria, ale nie mam powodów, żeby sądzić, że tak to działa. Równie dobrze można powiedzieć, że w trudnym stanie pociąga Cię to, co wzmacnia schemat, w którym już jesteś. Nie ma żadnej gwarancji, że intuicja w kryzysie prowadzi w stronę tego, co potrzebne.


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do pytania z tytułu, bo powoli gubi się w tej dyskusji. Paź, Rycerz, Królowa, Król - czy to wiek czy stan umysłu. Przez lata używałam obu kluczy jednocześnie i rzadko mi to sprawiało problem, bo jedno z drugiego wynikało. Kiedy ktoś jest młody wiekiem, zazwyczaj jest też w etapie Pazia energetycznie. Ale właśnie sytuacja Remigiusza to obala - bo on mówi, że jest dorosły, a energia Pazia do niego trafia. I to chyba jest dowód na to, że te dwa klucze są niezależne


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anielcia69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 134

@Kazia75 mam podobne odczucie. Ale powiem więcej - myślę, że klucz "wiek" jest po prostu uproszczeniem, które weszło do popularnych podręczników i się przykleił. W starszych systemach te karty w ogóle nie miały przypisanego wikeu, tylko temperament i sposób działania. Czy ktoś zna jakieś źródło, które wyraźnie mówi, skąd wzięło się przypisywanie konkretnych przedziałów wiekowych? 😉


Odpowiedz
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Anielcia69 to co mówisz o podręcznikach naprawdę mi uzmysłowiło kilka rzeczy - czy możesz powiedzieć, które systemy nie miały przypisanego wieku? Bo np. Thoth Crowleya to też jest taka tradycja, czy mówisz o czymś starszym? Pytam bo chciałbym zrozumieć skąd w ogóle wziął się ten klucz z wiekiem.


Odpowiedz
(@anielcia69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 134

@Jasnowidz59 Thoth to jedna z tradycji, gdzie nazwy kart dworskich są inne - tam mamy Księżniczkę, Księcia, Królową i Rycerza zamiast Pazia, Rycerza, Królowej, Króla. I już sama ta zmiana sugeruje, że autorzy nie myśleli o wieku jako głównym kluczu. Ale mam na myśli też np. hermetyczne odczyty z XIX wieku, gdzie karty dworskie były powiązane przede wszystkim z żywiołami i typami temperamentu, nie z wiekiem osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 635
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dodam tylko, ze Etteilla, który był jednym z pierwszych popularyzatorów tarota jako systemu wróżebnego, przypisywał kartom dworskim konkretne opisy fizyczne - kolor włosów, oczu. To zupełnie inny klucz niż wiek czy stan umysłu. I to właśnie stąd w wielu starszych podręcznikach bierze się ten zapis "jasna blondynka" przy Królowej Kielichów. Część tradycji poszła w stronę opisu wyglądu, część w stronę charakteru. Klucz wiekowy to stosunkowo późna popularyzacja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Kabalista a skąd wzięło się to przypisanie kolorów? To było intuicyjne, czy miało jakieś uzasadnienie symboliczne w żywiołach albo żywioł-kolor?


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Teofilka_R to pytanie, na które nie ma jednej odpowiedzi. Etteilla sam tworzył system dość eklektycznie, więc trudno mówić o spójnym uzasadnieniu. Natomiast późniejsze próby systematyzacji, na przykład przez Papusa, próbowały łączyć kolory z żywiołami - ogień jako rudosc, woda jako ciemność itp. ale to były wtórne uzasadnienia, a nie zrodlo systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z innej strony, ale po tym co wszyscy napisali - mam wrażenie, że każdy system coś innego mówi. Jak mam w ogóle wiedzieć, którym kluczem się posługiwać przy konkretnym rozkladzie? Czy wybieram jeden i się go trzymam, czy można mieszać?


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

To jest właściwe pytanie. Odpowiedź, która może być frustrująca: to zależy od tego, z jakim systemem pracujesz. Jeśli uczysz się z podręcznika do Rider-Waite, trzymaj się klucza z tamtego podręcznika. Jeśli uczysz się z Thothem - inaczej. Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś ma talię RW, ale czyta z podręcznika do Thota. Albo miesza trzy różne systemy, bo każdy z nich wydaje mu się logiczny. Wtedy odczyt staje się niespójny. Nie dlatego, że mieszanie jest "złe", ale bo tracisz jeden wewnętrzny klucz.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

no dobra, Trochę nie zgadzam się z takim podejściem. Spójność wewnętrzna jest ważna, owszem. Ale z doświadczenia powiem, ze wielu dobrych czytelników pracuje intuicyjnie i nie trzyma się jednego systemu kurczowo - bo karta przemawia do nich niezależnie od tego, co napisał Waite czy Crowley. To nie jest mieszanie dla mieszania, tylko własna integracja wielu źródeł. Pytanie do Remigiusza jest inne: czy chcesz się uczyć systemu, czy chcesz rozumieć, co Ci wychodzi w rozkładach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Barni chyba trochę jedno i drugie. Zacząłem od tego, że wyszedł mi Paź i zastanawiałem się, co to znaczy. Ale im więcej czytam w tym wątku, tym bardziej chciałbym rozumieć, dlaczego różne systemy inaczej to opisują. Nie tylko co karta "znaczy", ale skąd to pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@lunaria_g)
Połączone: 1 rok temu

To jest dobry impuls do nauki. Ale uważaj na jedno - możesz się w tym zagubić. Historia tarota jest skomplikowana i pełna warstw, które nakładały się przez stulecia. Jeśli będziesz szukał jednej spójnej odpowiedzi na pytanie "skąd to znaczenie", możesz się sfrustrować, bo jej nie ma. Często jest kilka odpowiedzi naraz, i wszystkie mają pewne racje.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam od początku i mam takie pytanie może z innej beczki - czy jak ktoś ma zły dzień albo jest po prostu smutny, to ma to wpływ na to, jak odczytuje karty dworskie? Bo mi się kilka razy zdarzyło, że w podobnych rozkładach widziałam zupełnie różne rzeczy, i zastanawiam się czy to ja się zmieniałam, czy odczyt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Martusia95 oba. Zmienia się Twój stan, a razem z nim zmienia się to, co widzisz jako ważne w karcie. To nie jest wada - to jest jeden z powodów, dla których ta sama karta w różnych momentach może powiedzieć coś innego. Ale warto mieć tego świadomość, szczególnie gdy jesteś w trudniejszym stanie. Wtedy to, co interpretujesz, jest bardziej filtrem Twoich emocji niż czystym odczytem.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sliwkowa)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Mistralka mnie zatrzymuje przy pytaniu Remigiusza z początku. On wspominał o depresji i pytał, czy warto w takim stanie siadać z kartami. I teraz czytam, że stan emocjonalny filtruje odczyt. To chyba powinniśmy jakoś do tego wrócić, bo to był ważny wątek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Sliwkowa masz rację, że to ważne. Remigiusz - nie odpowiem jednoznacznie "tak" albo "nie", bo to błyoby za proste. Ale powiem, co obserwuję: praca z kartami w trudnym stanie może być pomocna, ale tylko jeśli traktujesz ją jako obserwację, nie jako wyrok. Jeśli siedzisz z Paziem i myślisz "to znak, że jestem nikim" - to karty Ci nie służą w tej chwili. Jeśli myślisz "ciekawe, co ta karta mówi o tym, gdzie teraz jestem" - to inna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@hazel52)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale jak sie odróznic te dwa stany? Bo w depresji to chyba ciezko stwierdzic z zewnatrz siebie czy sie myśli "wyrok" czy "obserwacja". Czyż nie jest tak ze depresja właśnie zaburza tę ocenę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Hazel52 to jest trafna obserwacja. Dlatego część osób pracujących terapeutycznie z kartami zaleca, żeby w głębszych kryzysach nie robić rozkładów na temat własnego stanu - przynajmniej nie samodzielnie. Karty jako element samopoznania - tak. Karty jako diagnoza tego, czy jesteś OK - nie. Różnica jest drobna, ale istotna.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Jest jeszcze jedna kwestia, którą chciałem wprowadzić w kontekście kart dworskich i stanu umysłu. Jeśli Paź reprezentuje określoną jakość energetyczną - otwartość, chłonność, brak uformowanej woli - to w stanie depresji ta karta moze być jednocześnie trafna jako opis stanu I myląca, bo sugeruje pewną neutralność, której depresja nie ma. Depresja to nie jest neutralna otwartość, to coś zupełnie innego. Czy ktoś pracował z tym rozróżnieniem w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Arnold59 pracowałem. I dokładnie na to trafiałem - Paź wychodzi i można go czytać jako "jesteś otwarty na naukę", ale w kontekście osoby w kryzysie to czytanie jest po prostu chybione. Karta może trafnie opisywać strukturę, ale nie opisuje emocjonalnej treści stanu. Dlatego kontekst rozmowy z osobą pytającą jest kluczowy - bez tego odczyt wisi w powietrzu.


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słyszę to wszystko i zastanawiam się - może zamiast pytać, co Paź znaczy, powinienem był zapytać, co zrobić z kartą, która wychodzi regularnie. Bo on wyszedł mi kilka razy w różnych rozkładach w ostatnim czasie. Czy to coś mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@lunaria_g)
Połączone: 1 rok temu

Tak, to mówi coś. Powtarzające się karty to jeden z sygnałów, że temat jest nierozwiązany albo że karta próbuje przykuć uwagę. Ale uwaga - to nie znaczy automatycznie, że masz z tym zrobić coś spektakularnego. czasem powtarzająca się karta to zaproszenie do zatrzymania się i posiedzenia z tematem, nie do działania. Paź wielokrotnie? To może być właśnie to - coś, czego jeszcze nie przyswoiłeś, czeka. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czyli Lunaria mówi, że Paź wychodzący kilka razy to zaproszenie do zatrzymania się. Ale jak mam się zatrzymać i przyglądać czemuś, czego nawet nie rozumiem dobrze? Nie wiem, czy to energetyczna jakość, czy wiek, czy stan umysłu. Każdy tu mówi co innego.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

no dobra, to może zacznijmy od tego, co konkretnie widzisz w tej karcie kiedy wychodzi. Nie co podręcznik mówi - co ty widzisz. Bo Paź to jeden z tych arkanów, które bardzo wyraźnie reagują na to, kto na nie patrzy.


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

a w jakich rozkładach wychodzi? Na jakiej pozycji? Bo "wychodzi kilka razy" to zbyt ogólna informacja. Czy to ta sama pozycja za każdym razem, czy różne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Mistralka różne pozycje. Raz chyba jako coś w rodzaju sytuacji obecnej, raz gdzieś bliżej "co mnie blokuje", nie pamiętam dokładnie. Robiłem proste trójki głównie. Żaden keltycki krzyż, bo się jeszcze boję.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

To "boję się" jest ciekawe. Czego konkretnie się boisz przy keltyckim krzyżu? Bo to nie jest bardziej wyrocznią niż trójka. Ma po prostu więcej kontekstu


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@hazel52)
Połączone: 11 miesięcy temu

ojej, ja tez dlugo bałam sie keltyjskiego i jak w koncu sprobowałam to okazło sie ze po prostu wiecej kart do ogarnięcia naraz ale nie jest bardziej strasznie. Choc rozumiem to uczucie ze jakoś tak ciezej to ograc w głowie kiedy jest sie w niedobrym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

wróćmy do tych pozycji. Jeśli Paź wyszedł jako "co blokuje", to to jest całkiem inne odczytanie niż "sytuacja obecna". W pierwszym przypadku możesz czytać go jako rodzaj niedojrzałości, niezdecydowania, które cię blokuje. W drugim jako rzeczywisty opis twojego stanu. Czy te dwa odczyty coś ci mówią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Kazia75 ale właśnie tu wracamy do pytania z tytułu wątku, bo to jest kluczowe - czy Paź jako "blokada" to osoba, wiek, energia, stan umysłu? Jak zdecydujesz, czym on jest, zanim zaczniesz interpretować?


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@lunaria_g)
Połączone: 1 rok temu

Myślę, że właśnie o to chodzi i to jest odpowiedź na pytanie Remigiusza o "który klucz". Decydujesz zanim zaczyna się rozkład, nie w trakcie. Jeśli wchodzisz z założeniem, że karty dworskie to energie - czytasz energie. Jeśli osoby - czytasz osoby. Mieszanie w trakcie interpretacji jednej karty to źródło nieporozumień.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Lunaria_G ale czy to zawsze jest możliwe? Bo są rozkłady, gdzie ta sama pozycja moze wymagać raz osoby, a raz energii - zależnie od kontekstu pytania. Ja przy rozkałdach sytuacyjnych często nie ustalam tego z góry i nie uważam, żeby to był błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

eh, tu się z Arnoldem nie zgodzę. Nie dlatego, że jego podejście nie działa - może działać. Ale dla kogoś, kto dopiero się uczy i ma zamęt interpretacyjny, elastyczność bez fundamentu daje chaos, nie wgląd. Remigiusz, mam wrażenie, że na tym etapie potrzebujesz jednego klucza, nie wielu.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

no dobra, A czy można zapytać jaki tarot masz? Bo Paź w Rider-Waite wygląda i "czuje" się inaczej niż w Thoth czy jakimś bardziej współczesnym artystycznym wydaniu. I to też wpływa na to, jak go czytasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Martusia95 Rider-Waite, klasyczny. Kupiłem bo wszędzie pisali, że to najlepszy na start. Paź Kielichów konkretnie - ten z rybą.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: