Pawelek, sprzeczne to one nie są. Chaos i głębokość na Księżycu to nie są dwa różne znaczenia tej karty, to są dwa etapy tego samego procesu. Chaos jest w wejściu, głębokość jest na wyjściu. Pytanie tylko czy osoba wróżąca jest w środku czy już po.
Marcelinka ma rację, choć nie powiedziałabym że kręcimy się w kółko, bo każda odpowiedź coś dokłada. Ale faktycznie, to o co mi chodziło to właśnie jak w praktyce odróżnić te dwa momenty. Kasandra czy to widać w rozkładzie czy trzeba to wiedzieć z życia osoby?
Salomejka, obie rzeczy naraz, szczerze mówiąc. Ale jeśli mam wybrać, to najpierw pytam o karty wokół, a potem o życie. Ty mi dałaś Gwiazdę i Czwórkę Różdżek obok Księżyca. Gwiazda po chaosie to znak że ktoś wychodzi z trudniejszego etapu. Ale to Czwórka Różdżek mnie zastanawia w twoim kontekście, bo to świętowanie czegoś ukończonego, a ty mówisz że stoisz w miejscu.
Julitka, to naprawdę coś do mnie trafia. Dokładnie tak to czuję. Ale wracam do pytania z tytułu bo nie chcę żeby temat umarł bez odpowiedzi: ta woda na Księżycu, ten rak który wychodzi czy to jest woda głęboka czy woda chaotyczna? Czy wy w ogóle to rozróżniacie patrząc na samą kartę, bez kontekstu?
Sam obrazek bez kontekstu to dla mnie zawsze obie naraz. Rak wychodzi z wody, więc woda jest na dole, jest głęboka i ciemna, ale wyjście z niej to ruch w stronę nieznanego, a to jest z definicji dezorientujace. Smith nie musiała wybierać między tymi dwoma odczytami bo one opisują ten sam moment z dwóch stron.
Przepraszam że się wtrącę, ale mam pytanie do Gerwazego: czy zawsze trzeba pytać, czy są jakieś elementy na karcie które same wskazują kierunek? Pytam bo staram się czytać bardziej intuicyjnie i zastanawiam się czy mogę się czegoś nauczyć z samej grafiki.
A mogę zapytać jakie to punkty stałe? Bo słyszę że eksperci mają jakieś metody żeby się nie pogubić, ale nie wiem konkretnie jak to wygląda.
Ojej, czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam wrażenie, że woda morska na kartach to nie tylko Księżyc. Dwójka Kielichów, As Kielichów, Śmierć, Temperancja, Swiat, wszędzie tam jest woda. Czy to wszystko jest ta sama 'woda' czy każda jest inna?
Odpowiadając Bursztynce: to jest właśnie serce tego tematu i cieszę się, że ktoś to nazwał wprost. Woda na Asie Kielichów i woda na Księżycu to dla mnie dwie zupełnie różne jakości, mimo że obie są wodą. As Kielichów ma wodę jako źródło, jako dar, jako coś co wypływa z czystego pojemnika. Księżyc ma wodę jako bagno, jako niewidoczną głębię, jako coś z czego coś wychodzi nieproszenie. Ale powiem wam, że ta różnica nie bierze się z samej grafiki, ona bierze się z pozycji karty w rozkładzie. Macie inne zdanie?
Czytam tę dyskusję i mam pytanie może trochę z boku, ale jednak w temacie: czy to rozróznienie między wodą uformowaną a wodą otwartą działa tylko dla kart Kielichów, czy też dla Świata na przykład? Bo tam jest też woda i też jest jakaś głębia, ale to zupełnie inny klimat.
Do pytania Sylwka: Świat ma wodę na rogach karty, w symbolach zywiołow ale ona tam nie jest centralnym elementem obrazu. Jest jednym z czterech żywiołów, nie dominuje. Na Księzycu woda jest podłożem całej sceny, wszystko z niej wychodzi lub nad nia stoi. Więc myslę że samo umiejscowienie wody w obrazku też jest informacją. 😀
Eh, izar, to jest bardzo konkretny punkt. Woda jako tło to coś innego niż woda jako element. Zastanawiam się teraz czy woda na Gwieździe, którą mam w swoim rozkładzie, jest tłem czy elementem. Postać klęczy przy wodzie, nalewa wodę ale woda nie pochłania całości. Jak wy to klasyfikujecie?
Na Gwieździe woda to moim zdaniem element aktywny bo postać z nią coś robi. Nalewa ją, kieruje ją, wchodzi z nią w kontakt. To nie jest woda ktorą tylko widać w tle, to jest woda z ktorą się pracuje. Dla mnie to woda świadoma.
Chcę wrócić do czegoś co powiedziała Julitka wcześniej o psach szczekających na Księżyc. Mam pytanie bardziej podstawowe: czy psy to element wskazujący na chaos czy na zagubienie? Bo szczekanie to reakcja na coś nieznanego, ale nieznanego co może być groźne albo po prostu obce. Jak to czytacie?
Julitka postawiła tu coś ważnego i chcę to rozwinąć. Księżyc bardzo często opisuje stany wewnętrzne ktore wyglądają jak zewnętrzny chaos. Osoba mówi 'wszystko się wali' a tak naprawdę chodzi o to że ona sama nie wie czego chce albo czego się boi. Woda na Księzycu to dla mnie woda nieświadomości nie woda zewnętrznych wydarzeń. Czy ktoś miał inny przypadek?
Przepraszam że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale czy to znaczy że Księżyc praktycznie zawsze mówi o wnętrzu? Czy są sytuacje gdzie naprawdę opisuje coś co dzieje się na zewnątrz? 😀
Słuchajcie, nie jestem ekspertem od kart ale mam pytanie które mnie nurtuje przez cały ten wątek: skoro Księżyc może znaczyć tyle różnych rzeczy zależnie od kontekstu, to jak w ogóle można nauczyć się go czytać? Gdzie jest ta stała część której można się nauczyć?
Pawelek, to jest w sumie najlepsze pytanie w tym wątku. Stała część Księżyca to według mnie: coś jest ukryte, percepcja jest zniekształcona, intuicja jest aktywna ale niekoniecznie wiarygodna. Te trzy rzeczy są zawsze. Reszta, czy to emocje, chaos, zagubienie, zależy od kontekstu. Wracając do pytania Salomejki z tytułu: rozróżnienie emocji od zagubienia to właśnie praca z tym co jest stałe a co zmienne.
Kasandra 'intuicja aktywna ale niekoniecznie wiarygodna' to bardzo celne sformułowanie i chyba odpowiada na moje pytanie bardziej niż cokolwiek wcześniej. Kiedy mam Księżyc w rozkładzie i czuję że to o emocjach ta moja intuicja o tym rozkładzie jest własnie rodzajem tego co Księżyc opisuje. Czyli jestem jednocześnie w środku karty i próbuję ją czytać z zewnątrz?
Salomejka to coś ciekawego powiedziała. Czy jest tak, że Księżyc jako karta jest pewnym lustrem stanu czytającego? Tzn. jak bardzo się gubi w interpretacji jak bardzo rozkład go 'pochlania', to jest właśnie ten Księżyc w działaniu?
Julitka, to co mówisz o technikach wyciągania się z rozkładu kiedy jest Księzyc - to mnie ciekawi bardziej niż mogłoby się wydawać. Bo jeśli dobrze rozumiem czytający może sam wpasć w tę samą pułapkę co karta? Czyli zamiast interpretować zagubienie, sam się gubi?
Oj, wracajac do tego co mowila Salomejka o Gwiezdzie - jesli woda tam jest 'aktywna' jak powiedziala Mistique, to czy to znaczy ze Gwiazda i Ksiezyc moga w jednym rozkladzie wzajemnie sie neutralizowac? Jedna mowi woda kontrolowana, swiadoma, a druga woda chaotyczna, iluzoryczna. Czy ktos mial takie dwie karty obok siebie i jak to czytal?
Kasandra, to bardzo ładnie domyka też moje pierwotne pytanie. Czyli morze na tych kartach nie jest albo emocją albo chaosem - ono może być jednocześnie tym samym żywiołem w dwóch różnych stanach skupienia? Głębia istnieje ale dostęp do niej jest zaburzony?
Salomejka, właśnie to. I to chyba jest odpowiedz na tytuł calego watku. woda morska w tarocie nie ma jednego znaczenia - ma jeden żywiol ale różne stany. Spokojny, wzburzony, zamarzniety, parujący. Emocje i chaos to nie są dwa różne znaczenia wody, tylko dwa różne stany tej samej wody.
To co mówi Izar jest dla mnie bardzo pomocne, ale mam jedno pytanie może naiwne: skąd wiadomo w którym stanie jest woda na konkretnej karcie? Czy to wynika z samego obrazu, czy z tego co czujemy podczas czytania, czy z jakichś zasad symbolicznych?
Przepraszam, chcę się upewnić czy dobrze rozumiem. To co tu mówimy to znaczy, że każda karta z wodą morską wymaga za każdym razem od nowa decyzji co ta woda znaczy? Nie ma czegoś takiego jak 'Księżyc zawsze oznacza X'?
Cała ta rozmowa uświadomiła mi że ja chyba przez długi czas czytałem Księżyc zbyt dosłownie. Jak wchodzil mi w rozkład to od razu myślalem 'chaos, coś złego, uważaj'. A tu okazuje się ze to bardziej pytanie o to jaki rodzaj wody, w jakim stanie. Trochę zmienia perspektywę. 😉
