Mam pytanie do Dewanny i Irgi właściwie - bo wy dwie rozmawiacie o tym od jakiegoś czasu z różnych kątów. Czy wasza różnica zdań jest o to czy karty "naprawdę działają" czy tylko o to jak o tym mówić? Bo trochę mi się to zlewa.
Dobrze że to powiedzieliście wprost, bo rzeczywiście brzmiało jakbyście się klocili o coś fundamentalnego. Ale mam pytanie do całej dyskusji - czy Miecze jako żywioł powietrza mają jakiś odpowiednik w innych systemach? Bo uczę się run i zastanawiam się czy jest tam coś podobnego, jakiś żywioł który jest "trudny" a właściwie nie jest.
Wracam do rozkładu Strzaski, bo mam wrażenie że zostawiliśmy go trochę w zawieszeniu. Ta Trójka Pucharów jako wynik - czy ona to czyta jako dosłowne świętowanie z konkretnymi osobami, czy raczej jako powrót do emocjonalnej obfitości? Bo to dość duża różnica przy planowaniu co dalej.
Szczerze? Czytam ją jako to drugie. Dosłowne świętowanie z kimś konkretnym brzmiałoby dziwnie przy tym co było w centrum rozkładu. Bardziej czuję to jako "będziesz znowu mogła cieszyć się życiem wśród ludzi" niż "zorganizujesz imprezę". Ale może się mylę?
Mam wrażenie że Trójka Pucharów może być właśnie taka dwuznaczna - czy Ethereal albo ktoś doświadczoniejszy mógłby powiedzieć jak ją odróżnić w konkretnym rozkładzie? Bo u mnie ostatnio też wyszła jako wynik i nie wiedziałam czy to znak żeby do kogoś zadzwonić czy coś głębszego.
Czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i mam takie skojarzenie z innej strony - pracuję dużo z czakrami i tam anachata, czakra serca, ma podobny problem jak Miecze w tym wątku. Ludzie boją sie jej otworzyć bo kojarzy im się z bólem po stratach, a tymczasem zamknięta daje więcej cierpienia niż otwarta. Czy to analogia która coś wam daje przy myśleniu o Mieczach?
Placyda ma trochę rację ale też nie do końca, bo te analogie pomagają wyjść z trybu "zła karta = bój się". Jak ktoś słyszy to z kilku różnych stron naraz to mu się łatwiej przebudowuje przekonanie. Chociaż faktycznie możemy się zaraz znaleźć na forum od czakr a nie od kart 🙂
A ja mam jeszcze jedno pytanie do Seida bo nie daje mi spokoju - mówiłeś o Mieczach w pozycjach wewnętrznych jako walce z samą sobą. Ale co z Asem Mieczy? Bo Asy to przecież czysty potencjał żywiołu, sama moc bez cienia. Jak Asa Mieczy w podświadomości w ogóle czytać? To brzmi prawie jak coś pozytywnego ukrytego w środku.
Asa nie miałam, ale to co Seid mówi o nierozpoznanej sile myślenia - to mi coś poruszyło. Bo właśnie kiedy robiłam ten rozkład to mi ktoś wszedł i kompletnie mi rozsypał skupienie. I teraz zastanawiam się czy to nie było symboliczne, że pracowałam nad czymś co dotyczy właśnie tej nieużywanej jasności i ktoś zewnętrzny mi ją dosłownie przerwał. Może zbyt daleko idę z tym skojarzeniem, ale ciężko mi to zignorować. Ethereal, jak ty podchodzisz do takich zewnętrznych zakłóceń podczas rozkładu - czytasz to jako część odczytu czy odseparowujesz?
