Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżba na koniec związku - jak zadać pytanie, by uniknąć samospełniającego się proroctwa?


Wpisy: 452
Rozpoczynający temat
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam taki problem, że za każdym razem gdy siadam do rozkładu i pytam o związek, mam wrażenie że to co wyciągam wpływa na moje zachowanie. Dostałam trzy razy z rzędu Wieżę i w sumie zaczęłam się zachowywać jakby rozstanie było nieuniknione, odpychałam partnera, byłam agresywna. I teraz nie wiem - czy karty to przepowiedziały, czy ja sama to spowodowałam? Jak wy formułujecie pytania żeby tego uniknąć? Bo może problem jest w tym co pytam, a nie w samych kartach. Dodam jeszcze że moja percepcja działa trochę inaczej niż u innych - bardzo silnie wchodzę w obrazy kart, czasem mam wrażenie że "jestem" w tej scenie. Nie wiem czy to pomaga czy przeszkadza.


Odpowiedz
37 odpowiedzi
Wpisy: 202
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co opisujesz z Wieżą to bardzo klasyczna pułapka przy wróżeniu dla siebie. Pytanie jest kluczowe, ale zanim przejdę do samego pytania - powiedz mi więcej o tym "wchodzeniu w obrazy". Czy to się dzieje tylko przy kartach, czy też np. przy snach, meditacji? Bo to może bardzo zmienić to jak powinnaś podchodzić do rozkładu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Jola przy snach też mi się to zdarza, ale słabiej. Przy kartach to jest bardzo intensywne, widzę te obrazy doslownie, jakby film. Czy to znaczy że nie powinnam w ogóle wróżyć sobie samej?


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja bym powiedziała że to co opisujesz z tą Wieżą to klasyczny przykład jak sny wchodzą w rzeczywistość,u mnie podobnie działają wizje nocne - jeśli mi się śni rozstanie to przez kilka dni chodzę nakręcona. To jest kwestia wrażliwości, nie kart ani pytania. Trzeba się po prostu zahartować emocjonalnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Plejada nie do końca zgodzę się z tym "zahartowaniem", bo to nie jest kwestia że coś jest nie tak z wrażliwością. Silna empatia wobec kart może być bardzo przydatna, ale wymaga innego podejścia do formułowania pytań, żeby nie budować narracji zanim rozkład się skończy.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@romualda)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę, ale chciałam zapytać - czy w ogóle można pytać kart o koniec związku? Czytałam gdzieś że nie powinno się zadawać pytań które zakładają z góry jakiś wynik. Czy to właśnie jest ten problem o którym piszesz?


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tu jest kilka warstw naraz. Jedno to samo pytanie, drugie to to jak odbierasz odpowiedź. Sformułowanie "czy mój związek się skończy" to faktycznie pytanie które samo w sobie sugeruje odpowiedź. lepiej spytać o energię relacji w danym momencie albo o to co wspiera a co blokuje porozumienie. Ale to nie rozwiązuje całego problemu, bo jeśli masz bardzo silną percepcję wizualną, to nawet neutralne pytanie może wywołać silną reakcję. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Celestyn właśnie o to mi chodzi, ze nawet jak zmienię pytanie to i tak wchodzę za głęboko w interpretację i zaczyna to żyć własnym życiem w mojej głowie. Skąd wiesz że lepiej pytać o energię niż o wynik?


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

z prostego powodu - pytanie o wynik zakłada że przyszłość jest ustalona. Pytanie o energię daje ci informację o tym co JEST, a nie o tym co BĘDZIE, i zostawia przestrzeń na działanie. Ale rozumiem co mówisz o tej pętli w głowie. Czy próbowałaś kiedyś zrobić rozkład przez kogoś trzeciego, żeby nie patrzeć na karty bezpośrednio?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 33

@Celestyn o matko, to jest takie celne co napisałeś o pytaniu o energię zamiast o wnyik! Właśnie teraz mi to uświadomiło dlaczego moje rozkłady zawsze wychodziły tak strasznie dosłownie, dziękuję bardzo, naprawdę, to mi otwiera oczy!


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym tu jeszcze dodała że to wszystko zależy od ukladu plante w danym momencie, bo jak Merkury jest retrograde to wróżby są mniej wiarygodne i można wpaść dokładnie w tę pułapkę o której piszesz. Nie wiem kiedy robiłaś te rozkłady z Wieżą, ale to mogło mieć znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Bratek a skąd ten wniosek o Merkurym akurat w kontekście kart, a nie komunikacji? Szczerze pytam, bo to mi się nie do końca łączy.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@wiktoria_b)
Połączone: 4 dni temu

Ja mam może głupie pytanie, ale jak w ogóle zapisujesz te rozkłady? Bo czytałam że warto notować co wyciągnęłaś i potem do tego wracać, zamiast od razu reagować. Może to by pomogło nie wchodzić od razu w te obrazy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Wiktoria_B nie zapisuję, to może być problem. Ale mam wrażenie że jak siedzę przy kartach to już jestem w tym stanie, więc notowanie po czasie niewiele zmienia, bo reakcja już się dzieje przy rozkładzie.


Odpowiedz
Wpisy: 202
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracając do tego co powiedziałaś o wchodzeniu w obrazy - to jest tak naprawdę bardzo rzadka cecha i nie ma co jej gasić. Problem nie jest w percepcji, problem jest w tym ze nie masz wystarczającego dystansu PRZED rozkładem, nie po. Czy robisz jakieś uziemienie albo intencję zanim zaczniesz ciągnąć karty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Jola nie, właściwie to siadam i zaczynam. Myślisz ze to robi aż taką różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam jedno pytanie zanim cokolwiek doradzę - czy te trzy Wieże ciągnęłaś przy tym samym pytaniu, czy przy różnych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Kadula przy różnych sesjach, różne dni. Pytanie zawsze było podobne, coś w stylu "jak wygląda przyszłość naszego związku".


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

to jest ważna informacja. Trzy Wieże z rzędu przy podobnym pytaniu to nie jest przypadek, ale też niekoniecznie wyrok. Wieża rozbija to co jest zbudowane na fałszywych fundamentach, niekoniecznie niszczy wszystko. Pytanie "jak wygląda przyszłość związku" jest zbyt szerokie i pozwala na dowolną projekcję. Spróbuj czegoś konkretniejszego, np. "co blokuje bliskość między nami teraz". Zobaczysz inne karty bo pytasz o inną warstwę.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@seweryn61)
Połączone: 2 lata temu

A może ta trójka Wież to nie jest przypadek i karty po prostu mówią jasno? Czytałem że powtarzające się karty w kolejnych sesjach to potwierdzenie, że przekaz jest ważny. Czy to nie znaczy że trzeba po prostu posłuchać zamiast szukać sposobu żeby to ominąć?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Seweryn61 nie szukam sposobu żeby ominąć, tylko rozumieć. Jeśli Wieża mówi "jasno", to mówi co? Że związek się skończy? Czy że coś się w nim posypie? To nie jest to samo, a ja właśnie o to pytam - jak interpretować bez nakręcania siebie.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Seweryn61 "posłuchać zamiast szukać sposobu żeby ominąć" - ale co znaczy posłuchać w tym kontekście? Zerwać? Czekać? Wieża nie mówi ci co masz zrobić, mówi o zmianie struktury. To bardzo duża różnica i właśnie stąd bierze się problem który opisuje Madzialena.


Odpowiedz
(@seweryn61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Kadula ale jeśli ta sama karta wraca trzy razy, to czy to nie jest sygnał że wiadomość jest pilna? W numerologii powtórzenia mają szczególną wagę. Może w tarocie jest podobnie?


Odpowiedz
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Seweryn61 powtórzenia w tarocie to nie to samo co w numerologii. Karta wraca, bo pytanie wraca w podobnej formie i podobnym stanie emocjonalnym pytającej. To może być lustro stanu umysłu, nie potwierdzenie wyroku. Kadula ma rację co do Wieży.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zatrzymałbym się na chwilę przy tym co Madzialena mowila wcześniej o braku uziemienia przed rozkładem. To naprawdę może być sedno sprawy, bo jeśli wchodzisz w rozkład już w stanie lękowym, karty odbijają ten lek, nie rzeczywistość relacji. Jola, ty chyba o to pytałaś wcześniej - czy robiłaś cokolwiek przed?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Celestyn właśnie nie robiłam nic. Ale chcę dopytać - jak uziemienie ma mi pomóc nie wchodzić za głęboko w interpretację? Bo problem jest nie przed rozkładem tylko w trakcie. Jak karty są przede mną to już jestem w środku. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 202
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Uziemienie robi różnicę właśnie dlatego, że zmienia punkt z którego wchodzisz. Jeśli zaczynasz rozkład ze spokojnym układem nerwowym, obrazy są czytelniejsze, ale nie przejmują. Jeśli zaczynasz nakręcona, każda karta dostaje ładunek emocjonalny zanim zdążysz ją zobaczyć. Nie chodzi o to żeby nie czuć, tylko żeby nie wchodzić w tryb zagrożenia. Co robisz kilka minut przed?


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@wiktoria_b)
Połączone: 4 dni temu

A czy uziemienie to musi być coś specjalnego? Pytam serio, bo wydaje mi się że ja po prostu siadam na wygodnym krześle i biorę kilka oddechów, ale nie wiem czy to "liczy" jako uziemienie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@danielka_a)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Wiktoria_B ja robiłam przez długi czas dokładnie to samo i myślę że to zależy od intencji bardziej niż od formy. Kilka świadomych oddechów z pytaniem "czy jestem teraz w stanie przyjąć informację" to dla mnie już start. Powoli zaczęłam to rozbudowywać, ale nie trzeba zaczynać od rytuałów


Odpowiedz
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Danielka_A ale intencja to nie wszystko jeśli masz aktualnie trudny układ Marsa do Merkurego, bo możesz intendować co chcesz, a i tak wejdziesz w rozkład reaktywnie. Madzialena, kiedy ostatnio robiłaś te rozkłady z Wieżą, mniej więcej w jakim to było miesiącu?


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Bratek znowu Mars i Merkury. Powiedz mi konkretnie - jaki mecahnizm ma Mars powodować reaktywność przy trzymaniu kart? Bo rozumiem że Merkury wpływa na komunikację, ale Mars w tym kontekście to dla mnie za duży skrót myślowy.


Odpowiedz
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Fela73 Mars rządzi energią woli i działaniem, jeśli jest w trudnym aspekcie możesz mieć problem z utrzymaniem spokojnej obserwacji i rzucasz sie na interpretację zamiast ją przyjmować. To nie jest coś co ja wymyśliłam, to jest klasyczna astrologia horary. 😛


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Bratek horary to system dla pytań zadawanych w konkretnym momencie, nie dla pracy z kartami w ogóle. Miesza się dwa różne systemy. Mam wrażenie że to nie pomaga Madzialenie, bo zamiast rozmawiać o tym jak zadaje pytania, rozmawiamy o układach planet.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do sedna, bo ta rozmowa trochę odpłynęła. Madzialena, powiedziałaś że pytanie brzmiało "jak wygląda przyszłość naszego związku". To pytanie jest otwarte, ale sugeruje że związek jest całością do oceny, a nie zbiorem procesów. Co gdybyś zamiast pytać o przyszłość związku, zapytała o siebie w tej relacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Kadula o siebie w relacji, czyli jak? Coś w stylu "co ja wnoszę do tej relacji" albo "co mnie w niej trzyma"? Brzmi sensownie, ale nie wiem czy to nie jest ucieczka od pytania które naprawdę chcę zadać.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

a jakie pytanie naprawdę chcesz zadać? Bo mam wrażenie że nie padło do tej pory wprost.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Celestyn chcę wiedzieć czy ten związek ma sens kontynuować. Ale boję się zadać to pytanie, bo za każdym razem kiedy myślę o tym formułując pytanie, już wiem co odpowiem sobie sama, zanim wyciągnę kartę.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

to jest tak ważne co napisałaś! Ja miałam dokładnie tak samo, że odpowiedź wiedziałam zanim wzięłam kartę i potem cały rozkład tylko to potwierdzał. Nie wiem jak to rozwiązałaś, ale to że to napisałaś wprost bardzo mi pomaga zrozumieć o co w ogóle w tym chodzi, naprawdę


Odpowiedz
Udostępnij: