Ojej, odwrócony Cesarz - w ogóle o tym nie pomyślałam! To ma sens, zwłaszcza że Cesarz jest przypisywany Baranowi, czyli jest z natury ognisty, prawda? Więc odwrócony przy Różdżkach to jakby ogień walczący sam z sobą? Przepraszam, że pytam o podstawy, ale chcę dobrze to rozumieć.
No, baran i Cesarz - tak, to klasyczne przypisanie w systemie Rider-Waite-Smith. Ale uważam, że warto przy tym nie przesadzać z astrologicznymi powiązaniami, jeśli ktoś nie jest w nich zakorzeniony. Bo wtedy interpretacja zaczyna się robić jak domek z kart - jeden element zależy od drugiego i wystarczy, że ktoś używa innej tradycji, żeby cały schemat się posypał. Zerawino, powiedz - jakiej talii używasz? To ma znaczenie dla tych powiązań.
Rider-Waite to dobry wybór właśnie dlatego, że większość opisów i interpretacji w internecie jest pod nią pisana. Astrologiczne powiązania w innych taliach mogą być inne, ale sam język emocjonalny kart jest dość podobny. Nie przejmuj się tym na razie - to jest kwestia bardziej zaawansowana i nie zmienia podstawowej pracy z kartami ognia.
Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam pytanie, które może być naiwne, ale nie daję rady nie zapytać. Czy liczby na kartach Różdżek mają znaczenie w kontekście intensywności ognia? Znaczy - czy Dwójka Różdżek jest mniej 'ognista' niż Dziewiątka, czy to nie działa tak liniowo?
Wchodzę z boku bo zestawiałam sobie notatki z tej rozmowy z tym, co wiem o ognistych znakach w astrologii. I zastanawia mnie jedna rzecz - w astrologii kazdy ognisty znak ma inny temperament. baran jest impulsywny, Lew - dramatyczny, Strzelec - optymistyczny i rozległy. Czy karty Różdżek jakoś odzwierciedlają te odcienie czy ogień w tarocie jest bardziej jednorodny?
Mam pytanie które mnie nurtuje od kilku postów. Rozmawiamy dużo o tym jak kontekst zmienia znaczenie kart ognia, ale czy jest jakaś karta, która ZAWSZE wnosi ten sam ładunek ognisty, bez względu na sasiedztwo? Coś, co jest jak pewny punkt odniesienia, zanim zaczne analizować całośc?
Ojej, to mi bardzo coś mówi. Właśnie teraz mam taki rozkład, gdzie As Różdżek pojawił się obok Księżyca. Nie Dziewiątki Mieczy, ale Księżyc to też chyba coś 'wodnego' i niepewnego? Czy to podobna sytuacja - ogień i iluzja?
Księżyc obok Asa Różdżek to bardzo ciekawe zestawienie, bo Księżyc nie tyle gasi ogień, co go... zasłania mgłą. Ogień płonie, ale nie wiesz dokładnie, gdzie się patrzy. Może bardziej chodzi o to, że pasja jest, ale jej cel jest niewyraźny albo nieuświadomiony do końca?
Trójka Kielichów, As Różdżek, Księżyc - to naprawdę specyficzna sekwencja. Moim zdaniem Trójka Kielichów w przeszłości sugeruje, że coś radosnego, wspólnotowego poprzedzało tę obecną iskrę. Jakiś moment połączenia z ludźmi albo świętowania, który teraz przechodzi w coś bardziej indywidualnego i ognistego. a Księżyc w przyszłości... no właśnie, czy to przestroga, czy po prostu zapowiedź niejasności?
Wracając do tego, o czym mówiłam wcześniej - czy przy tej sekwencji Zerawiny liczba 'trzy' z Trójki Kielichów i potem 'jeden' z Asa coś znaczy? Cofnięcie się numerycznie? Czy to za bardzo naciągane?
Przepraszam, że wciągam moją konkretną kartę w wątek ogólny, ale właśnie dlatego, że tutaj tyle się dzieje w tej dyskusji, chciałam zapytać - czy Księżyc jako karta przyszłości przy ognistym Asie to raczej coś, o czym mam się martwić, czy po prostu etap, przez który przejdę?
Sam mam wrażenie ze Księzyc jako przyszłość rzadko jest 'ostrzeżeniem' w sensie 'to zła karta'. Raczej mowi: szykuj się na etap, w którym nie wszystko będzie jasne. I przy Asie Różdżek to może być wręcz ważne - może ta pasja potrzebuje okresu dojrzewania w cieniu, zanim stanie się czymś konkretnym? Mnie się to zdarzyło z jednym projektem - wiedziałem, że chcę go zrobić ale przez czas niepewności nie byłem gotowy, żeby go nazwać głośno. 🙂
Także, czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie, bo jestem raczej z numerologii - czy ktoś wie, czy istnieje coś w rodzaju 'ognistych' liczb w tarota? Znaczy, czy jakieś numery kart Wielkich Arkanów są bardziej związane z ogniem niż inne, niezależnie od Różdżek?
Przepraszam, że wchodzę tutaj, ale obserwowałam tę dyskusję i mam pytanie do Runiki albo Wozki - jeśli Siła jest ognistą kartą przez powiązanie z Lwem, to czy Koło Fortuny albo Gwiazda mają jakiś podobny 'ukryty żywioł'? Czy to tylko Cesarz i Siła w Wielkich Arkanach?
Słońce! Faktycznie, jak to pominęłyśmy. I co ciekawe - Słońce rzadko budzi skojarzenia z gniewem czy destrukcją, a przecież ogień słoneczny może też palić, przesuszać, niszczyć. Czy Słońce w złym aspekcie rozkładu - albo odwrócone w taliach, które tak interpretują - może mieć ten 'spalający' odcień, czy zawsze pozostaje jasne?
Słońce! Faktycznie, jak to pominęłyśmy. I co ciekawe - Słońce rzadko budzi skojarzenia z gniewem czy destrukcją, a przecież ogień słoneczny może też palić, przesuszać, niszczyć. Czy Słońce w złym aspekcie rozkładu - albo odwrócone w taliach, które tak interpretują - to już inny rodzaj ognia niż As Różdżek?
Akurat miałam Słońce odwrócone kilka miesięcy temu obok Dziesięciu Różdżek i to zestawienie mówiło mi coś dokładnie o tym, co opisuje Rozalinda. Nie brak energii, ale jej nadmiar skierowany nie tam gdzie trzeba, aż do przepalenia. Dziesięć Różdżek to przecież sam w sobie ciężar zbyt wielu zadań ognistych. Razem wyglądało to jak ktoś, kto niósł za dużo i na dokładkę robił to w pełnym słońcu.
To rozróznienie Wozki ma sens, chociaz ja bym jeszcze dodała kwestie miejsca w rozkładzie. Karta ognista w pozycji 'blokada' czy 'to, co działa przeciwko' mówi zupełnie inaczej niz ta sama karta w pozycji 'zasoby'. Ten sam ogień, zupełnie inna rola. I chyba właśnie dlatego nie da się powiedzieć 'karty z ogniem zawsze oznaczają gorące emocje' - bo to zależy od tego, gdzie w rozkladzie ten ogień stoi.
Nie znam takiego systemu gotowego, ale pamiętam, że Crowley w swoim podejściu do tarota bardzo mocno wiązał pozycje z kabałą i sephirotami, a tam jest dużo powiązań z żywiołami. Tylko że to już jest bardzo specyficzne podejście i raczej nie ma bezpośredniego przełożenia na klasyczny Keltyjski Krzyż. Czy ktoś tu pracuje z Thoth Tarot i widzi to inaczej?
W sumie, czytam i trochę się gubię, bo jestem raczej z Rider-Waite i tam Słońce kojarzy mi się z tym małym dzieckiem na koniu, bardzo radosnym. Jak mam to pogodzić z tym, co tu piszecie o spaleniu i destrukcji? Czy to znaczy, że ta sama karta w różnych taliach naprawdę mówi różne rzeczy, czy chodzi tylko o odwróconą?
To, co mówi Pelargonia, bardzo mi bliskie! Ja też na początku szłam za obrazkiem. I teraz przy tym moim rozkładzie z Asem Różdżek i Księżycem właśnie się zastanawiam - czy powinnam bardziej ufać temu, co sama czuję patrząc na karty, czy szukać 'prawidłowej' interpretacji? Czy te dwa podejścia w ogóle da się połączyć?
To jest właściwie centralne pytanie całego tarota i nie ma na nie jednej odpowiedzi, bo zależy od tego, czego się od kart oczekuje. Ale wracając do tematu ognia, który zaczął ten wątek - myślę, że właśnie przy kartach ognistych intuicja obrazkowa jest szczególnie silna, bo ogień jest archetypiczny. Widząc płomień na karcie, coś w nas reaguje zanim zdążymy pomyśleć. I może to jest właśnie ta 'pasja' o której mówi temat - nie tyle emocja nazwana, co impuls przedwerbalny.
