Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Interpretacja rozkładu w kontekście każdej osoby oddzielnie - porównanie czytań dla par

Strona 2 / 2

Wpisy: 816
Rozpoczynający temat
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

U mnie tak. Robiłam raz czytanie w sytuacji, w której nie czułam się pewna etycznie i interpretacja była chaotyczna, nie mogłam znaleźć sensu. Nie wiem, czy to etyka, czy po prostu zbyt dużo emocji wokół sprawy - ale efekt był taki sam.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co mówiłyście o czytaniach dla par innych niż romantyczne - czy ktoś robiła dla rodzeństwa? Bo mam siostrę i mamy dośc trudną relację i zastanawiam sie czy taki rozkald porównawczy mógłby cos pokazać, czy to raczej nie zadziała bez uczuc romantycznych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 140

@Eugenka_N działać bedzie, bo tarot nie pyta o typ relacji tylko o dynamikę między ludźmi. Ja robiłam dla siebie i matki i wyszly bardzo wyrazne różnice na pozycji 'czego oczekuję od relacji' - ona miała Cesarzową, ja miałam Asa Mieczy. To nam powiedziało więcej niż rok rozmów.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@oliwierka_k)
Połączone: 3 lata temu

Cesarzowa kontra As Mieczy na tej pozycji to naprawdę wymowne. Ona chce ciepła i bliskości, ty - jasności i prawdy. Ciekawe, czy to was zaskoczyło, czy tylko potwierdziło coś, co czułyście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 140

@Oliwierka_K potwierdziło, ale w sposób który pomógł mi nie złościc sie na matkę. Jak widzę to w kartach, staje sie to bardziej neutralne - ona nie jest zła, ona po prostu chce czegos innego. To trochę odczłowiecza konflikt w dobrym sensie.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

To jest moim zdaniem jedna z realnych wartości takich czytań - depersonalizacja konfliktu. Zamiast 'ona zawsze chce postawić na swoim', masz 'w tej relacji działają dwie różne energie'. Latwiej wtedy rozmawiać. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

I to jest cos, czego nie osiagnie zadne czytanie pojedyncze - wlasnie to spojrzenie na dwie energie w jednym miejscu. dlatego uwazam, ze temat porownawczych czytan jest niedoceniany bo wiekszosc osob skupia sie na czytaniu dla siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

A może dlatego jest niedoceniany że jest trudniejszy i łatwiej sie pomylic? Ja sam wolę czytac dla jednej osoby, bo mam wtedy lepszą kontole nad interpretacją. Przy dwóch mam wrażenie że zawsze coś mi umyka.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1264

@Metek co konkretnie umyka? Czy chodzi o zbyt dużo informacji naraz czy raczej o trudność w utrzymaniu neutralności wobec obu osób jednocześnie? 😛


Odpowiedz
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Kobalt raczej to drugie. Jak czytam dla jednej osoby, to jestem cały po jej stronie. Jak dla dwóch, to gubię sie czyja perspektywa jest ważniejsza i zaczynam faworyzować tę, którą znam lepiej.


Odpowiedz
(@eteryda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Metek to jest bardzo uczciwe powiedzenie wprost. faworyzujesz tę osobę, która znasz lepiej. Ale zastanawiam się - czy to jest wada metody czy po prostu wada każdego czytającego który nie jest wystarczająco zdystansowany?


Odpowiedz
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Eteryda pewnie obie rzeczy naraz. Ale metoda mogłaby jakoś to kompensować, np. przez kolejność - najpierw czytasz dla osoby mniej znajomej, żeby nie zabarwić obrazu tą drugą.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@celeste56)
Połączone: 3 lata temu

Kolejność czytania dla par to osobny temat i chyba niedoceniany. Ja zawsze zaczynam od osoby która mniej mi powiedziała o sytuacji, właśnie dlatego żeby karty mogły coś powiedzieć bez mojej wiedzy jako filtra. Czy inaczej to rozkladacie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oliwierka_k)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

@Celeste56 u mnie odwrotnie - zaczynam od tej, dla której robię czytanie, bo to ona jest centrum pytania. Ale ciekawi mnie twój argument z filtrem. Jak rozróżniasz, co pochodzi z kart, a co z tego, co już wiesz? 😛


Odpowiedz
(@celeste56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Oliwierka_K szczerze? Nie zawsze rozróżniam. Dlatego właśnie zaczęłam stosować tę kolejność - jako środek ostrożności nie jako gwarancję czystości interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 1264
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Celeste56 to klasyczny problem konfirmacji - interpretujemy karty zgodnie z tym, co juz wiemy lub czujemy. Przy czytaniach porównawczych dla par ten problem się podwaja bo masz dwa zestawy wcześniejszej wiedzy naraz. Czy ktoś próbował kiedyś robić takie czytanie zupełnie anonimowo, bez wiedzy kto jest kim?


Odpowiedz
Wpisy: 816
Rozpoczynający temat
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Robiłam coś podobnego raz, przypadkowo - dostałam dwa pytania od kogoś, kto opisał sytuację bez podawania, które dotyczy jej, a które partnera. Wymieszałam talie i dopiero po interpretacji zapytałam, które jest które. Wyniki były zaskakująco spójne z tym, co potem powiedziała.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

to jest ciekawe bo właściwie potwierdzasz, że karty zadziałały niezależnie od twojej wiedzy o osobach. Albo że byłaś bardziej neutralna właśnie dlatego, że nie wiedziałaś. Czy to był jednorazowy eksperyment czy powtarzałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Gabrysieńka_A jednorazowy, przez przypadek. Nie próbowałam świadomie tego powtórzyć, bo trochę trudno to zorganizować. Ale może powinnam, skoro efekt był taki.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję z dystansem bo jestem z numerologii, nie z tarota ale mam pytanie z zewnątrz - czy w ogóle porównujecie wyniki czytan dla pary z tą drugą osobą? Czy partner wie, ze byly robione dla niego karty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Tanzanit07 to właśnie jest ten etyczny węzeł gordyjski, który pojawił się wcześniej w wątku. Część osób robi takie czytania bez wiedzy drugiej strony i dla mnie to jest granica, której nie przekraczam.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy porównanie czytań dla dwóch osob z pary nie ma sensu własnie wtedy, kiedy oboje siedzą razem i słuchaja? Wtedy możesz obserwować reakcje, doprecyzować i to czytanie staje się zupełnie innym doświadczeniem niż dwa osobne sesje. 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Arkania robilam tak raz i to było bardzo intensywne. Jedna osoba milczała przez całe czytanie drugiej, a potem powiedziała ze karty dla partnera opisały dokładnie to, co ona czuła, ale nigdy nie powiedziała na głos. To był moment, ktory zmienił tę rozmowę bardziej niż cokolwiek innego.


Odpowiedz
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Kianitka82 to jest niesamowite. I od razu pytanie - czy twoim zdaniem to karty wywołały ten efekt, czy po prostu obecność wspólna i to, że coś zostało nazwane na głos?


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Niezapominajka_H nie wiem i nie próbuję rozstrzygać. Ważniejsze jest to, ze ta przestrzeń powstała. Czy wywołały ją karty czy sformułowanie zdan na głos - efekt byl realny.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie to mnie w tych czytaniach dla par najbardziej ciągnie - że mogą stworzyc kontener na rozmowę której bez nich by nie było. Nie dlatego że są magiczne ale dlatego że dają strukturę i neutralny punkt wyjścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 358

@Fluorytka.1 dokladnie, i to jest chyba wazniejsze niz pytanie o to ktora interpretacja jest 'trafna'. Trafnosc jest tu troche drugorzedna wobec tego co ludzie robia z tym co uslysza.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wracajac do mojego pytania o siostrę - po tej dyskusji myślę, że może warto sprobować właśnie razem z nią, zamiast robić to po cichu dla siebie. Choc nie wiem czy by sie zgodziła, bo jest sceptyczna co do tarot.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@augurka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Eugenka_N a jak myslisz co by ja bardziej otworzylo - gdybys powiedziala ze to jest cwiczenie komunikacyjne, a nie wrozba? Czasem samo slowo 'tarot' blokuje ludzi.


Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Augurka to mądre podejście, tak bym chyba to ustawiła. Choć mam wrażenie że i tak będzie komentować każdą kartę przez pryzmat 'bzdury'. Ale może to akurat dobrze, że ktoś patrzy krytycznie?


Odpowiedz
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Eugenka_N a jak siostra skomentuje jakąś kartę przez pryzmat 'bzdury', to czy to nie wywola napięcia między wami zamiast rozmowy? Pytam serio bo widzę tu ryzyko że zamiast kontenera na dialog, dostaniesz konflikt o samą metodę.


Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Tanzanit07 masz rację, to ryzyko realne. Chyba muszę to przemyśleć. Moze zamiast przekonywać siostrę, powinnam zrobić oddzielne czytanie dla siebie i jej, a potem porównać - ale już bez jej udziału. Choć to znów wraca do kwestii etycznej, którą Iwetka01 poruszała.


Odpowiedz
Wpisy: 1264
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

To jest właściwie szerszy problem czytan dla par - jedna osoba może być otwarta a druga defensywna, i wtedy cały efekt, o którym mówiła Kianitka82 się nie pojawi. Przestrzeń do rozmowy wymaga zgody obu stron na wejście w tę przestrzeń. Bez tego karty będą tylko pretekstem do sporu.


Odpowiedz
Wpisy: 816
Rozpoczynający temat
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, chcę wrócić do sedna tematu, bo dyskusja trochę poszła w stronę 'czy w ogóle robić czytanie bez zgody'. Mnie interesuje sam mechanizm interpretacji - czy czytanie dla kobiety z pary i czytanie dla mężczyzny z tej samej pary naprawdę ujawnia różne perspektywy tej samej sytuacji? Czy raczej dostajemy dwa równoległe obrazy, które niekoniecznie do siebie pasują?


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@celeste56)
Połączone: 3 lata temu

w mojej praktyce te obrazy rzadko są lustrzane. Częściej wyglądają jak dwa różne zdjęcia tej samej sceny zrobione z przeciwnych końców pokoju. widzisz to samo zdarzenie ale inne detale wysuwają się na pierwszy plan. I właśnie w tej różnicy jest dla mnie największa wartość porównawczego czytania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oliwierka_k)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

@Celeste56 to ładna metafora, ale mam pytanie praktyczne - co robisz, kiedy te dwa zdjęcia pokazują coś sprzecznego? Na przykład u jednej osoby wyciągasz karty sugerujące zakończenie, a u drugiej nowy początek w tej samej relacji? 😛


Odpowiedz
(@celeste56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Oliwierka_K nie traktuję tego jako sprzeczności, tylko jako różne etapy w tym samym procesie. Jedno z nich może być w fazie zamykania czegos żeby drugie mogło zacząć coś nowego. Albo mają różne tempo przeżywania tej samej zmiany. Ale nie zawsze tak się ładnie skleja, uczciwie mówiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Miałem raz sytuacje gdzie kobieta wyciągnęła Księżyc i Wiszący, a facet Słońce i Koło Fortuny - i na pierwszy rzut oka to brzmi jak dwie różne rzeczywistości. Ona w niepewności, on w ekspansji. Ale jak zaczełem sie zastanawiać to obydwie pary kart pasowały do momentu, w którym byli - po prostu każde inaczej go przeżywało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 140

@Metek i co, powiedzałeś im o tym wprost? Że jedno jest w ekspansji a drugie w niepewności? Bo wyobrażam sobie, że to mogło być trudne do usłyszenia jednocześnie przez obie osoby w tym samym pokoju.


Odpowiedz
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Gabrysieńka_A powiedziałem, ale ostrożnie. Że karty pokazuja gdzie każde z nich jest teraz, nie kto ma rację. Nie wiem czy dobrze to ujeołem, ale jakoś nie wybuchło 🙂 Raczej cisza, a potem ona powiedziała że rozumie. On nic nie mówił.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Ta cisza, o której mówi Metek, jest chyba bardziej wymowna niż połowa wypowiedzianych słów w takim czytaniu. U mnie też tak bywało - kiedy coś zostaje nazwane publicznie, przy partnerze, ludzie często zamierają zanim cokolwiek powiedzą. I własnie to zamieranie mowi więcej niż odpowiedź.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Kianitka82 ale czy twoim zdaniem ta cisza to znak, że czytanie trafiło w coś prawdziwego, czy może po prostu zaskoczenie albo niekomfort? Bo nie każda cisza musi znaczyć 'tak, to jest trafne'.


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Niezapominajka_H oczywiście że nie każda. Ale jako osoba która prowadzi takie czytania uczysz się odróżniać ciszę z dyskomfortu od ciszy z rozpoznania. Przynajmniej w pewnym stopniu. Nigdy ze stuprocentową pewnością. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zastanawiam się, czy wlasnie ta możliwość pomyłki w odczytaniu ciszy nie powinna nas sklaniać do większej ostrożności w czytaniach dla par razem. Przy czytaniu solo możesz dopytać, sprawdzić. Przy parze - dynamika miedzy nimi wpływa na to, co i jak mówisz, i trudniej to kontrolować. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Fluorytka.1 ale czy ta dynamika między nimi nie jest właśnie źródłem informacji? Jeśli jedno milczy a drugie mówi za oboje, karty tego nie pokażą, ale samo zachowanie w trakcie sesji już coś mówi o tym, jak ta para funkcjonuje.


Odpowiedz
Wpisy: 574
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

To ważna obserwacja, tylko że wtedy nie jesteś już tarocistką, tylko kimś kto analizuje zachowania pary w sytuacji stresowej. To zupełnie inne kompetencje i chyba warto zdawać sobie sprawę z tej granicy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1264

@Iwetka01 dokładnie to chciałem powiedzieć i cieszę się że to padło. czytanie porównawcze dla par siedzi na granicy między interpretacją kart a czymś przypominającym mediację. I nie każdy, kto dobrze czyta karty, powinien wchodzić w tę drugą role bez świadomości że to robi. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Z drugiej strony - granica miedzy 'czytam karty' a 'obserwuje reakcje' jest w praktyce niemal niewidoczna. Kiedy ktos mi mowi 'to nie dotyczy mnie' w odpowiedzi na karte, to ta informacja zmienia moja interpretacje czy tego chce czy nie. Nie da sie tego rozdzielic tak czysto jak to brzmi w teorii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augurka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Cecylka99 ale czy to nie jest argument za tym żeby sie do tego swiadomie przyznac, a nie za tym, ze wszystko wolno? Tzn. skoro i tak to robisz, to moze lepiej wiedziec ze to robisz i odpowiednio to nazywac osobom z ktorymi pracujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 816
Rozpoczynający temat
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówi Augurka jakoś pasuje z tym, o czym myślę od początku tego wątku. Może różnica między czytaniem dla jednej osoby a czytaniem porównawczym dla pary nie leży w samych kartach, ale w tym, że od razu wchodzimy w zupełnie inny rodzaj odpowiedzialności. I warto to sobie powiedzieć zanim się zacznie, a nie odkryć w środku sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 1264
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

To co napisała Kamilka51 na końcu brzmi dla mnie jak dobry punkt dojścia. Różnica rodzaju odpowiedzialności - tak bym to też opisal. Przy czytaniu dla jednej osoby jesteś niejako po jej stronie. Przy czytaniu porównawczym nie ma żadnej 'jej strony', bo są dwie strony i obie siedzą naprzeciwko ciebie. I to nie jest tylko kwestia etyki - to kwestia tego czy w ogóle jesteś w stanie utrzymać neutralność interpretacyjną, skoro każda karta wyciągnięta dla jednego z nich automatycznie zmienia kontekst czytania dla drugiego. Mam pytanie do tych, którzy takie sesje robili: czy wy w ogóle planujecie kolejność? Czy zaczynacie od kobiety, od mężczyzny, losowo - i czy macie poczucie że ta kolejność cokolwiek zmienia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celeste56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Kobalt kolejność zmienia bardzo dużo i dziwię się że tak rzadko się o tym mówi. Ja zawsze zaczynam od osoby która zgłosiła się pierwsza albo która bardziej wyraźnie chciała tego czytania. To nie jest przypadkowe - ta osoba często wyznacza ton całej sesji i jej karty czytam jakby w lekko innym trybie: bez kontekstu drugiej strony. Dopiero potem, kiedy siadam do kart partnera, mam już pewien obraz. I tutaj jest właśnie ten problem, o którym mówił Kobalt - neutralność zaczyna się chwiać, bo interpretując drugą osobę, masz już w głowie pierwszą. Czy ktoś próbował robić te dwa czytania zupełnie osobno, nawet czasowo? Tzn. w różne dni?


Odpowiedz
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 140

@Celeste56 ja raz probowałam właśnie tak - dwa oddzielne spotkania, kilka dni różnicy. I wiesz co, było zupełnie inczej. Przy drugim czytaniu, nie pamiętałam dokładnie wszystkich kart z pierwszego, więc interpretowałam świeżo. I dopiero kiedy porownałam notatki po wszystkim, zobaczyłam te różnice o których tu piszecie. Ale mam wrazenie, że coś traciłam - bo ta dynamika między nimi, ta 'przestrzeń między zdjęciami' jak pisała Celeste56, była mniej widoczna. Nie wiem czy to dobrze czy źle szczerze mówiac. 😀


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: