To co Oracula opisuje jako hierarchię bardzo mi pasuje do własnej praktyki, ale mam pytanie - co robisz kiedy pytanie jest na granicy? Powiedzmy ktoś pyta o relację, która ma wymiar i emocjonalny i zdrowotny. Kielich z dużą ilością zieleni - czy to wtedy serce czakrowe, obfitość Venusowa, czy emocja kielichowa?
szczera odpowiedź? Patrzę na dominujący kolor całego rozkładu, nie jednej karty. Jedna zielona karta w morzu błękitów to co innego niż ta sama karta otoczona zielenia. Kontekst chromatyczny rozkładu jako całości mówi mi który system jest 'aktywny' w danej sesji.
Kontekst chromatyczny całego rozkładu - to jest coś, o czym nigdzie nie czytałam sformułowanego tak wprost. czy to wypracowałaś sama czy gdzieś to znalazłaś? Bo to brzmi jak metoda, którą dałoby się sprawdzać i porównywac.
Eh, tylko że Pamela Coleman Smith wykonywala pracę artystyczną według wskazówek Waite'a, a Waite nie zostawił szczególowego klucza kolorystycznego. Więc czy analizując jej palety nie wchodzimy w pewien rodzaj interpretacji intencji której nie jesteśmy pewni?
No i to jest moment, w którym dyskusja o kolorach robi się naprawdę poważna. Bo jeśli nie mamy dokumentacji intencji kolorystycznej w Rider-Waite, to skąd pochodzi ten cały system, który wszyscy cytują? Z Golden Dawn, owszem, ale Golden Dawn przypisywało kolory sephirot i ścieżkom, nie kartom tarotowym jako takim. Ktoś dokonał tego przekładu i chciałbym wiedzieć kto i kiedy.
To znaczy że ten system kolorystyczny który większość z nas traktuje jak coś zastanego i oczywistego, jest w dużej mierze konstrukcją zbiorową z XX wieku? Pytam, bo to zmienia sposób, w jaki powinniśmy traktować te przypisania - nie jako odkryta prawdę, tylko jako wypracowaną konwencję.
Oj, może zamiast rozstrzygac co jest 'prawdziwe' warto się zapytać co działa? Mnie osobiście kolory zaczęły mówić kiedy przestałam sie martwic ich pochodzeniem a zaczełam sie przyglądać jaką mają temperaturę. Zimne kolory na kartach działają inaczej w rozkładzie niż ciepłe i to czuc niezaleznie od tego co piszą ksiażki.
Temperatura kolorów jako pierwsza warstwa przed planetarną czy żywiołową - to ma sens jako metoda wejścia do rozkładu. Ale właśnie dlatego wróciłabym do pytania Korundki o tło. Bo tło w Rider-Waite często jest w innej temperaturze niż pierwszoplanowa figura. Co wtedy? Która temperatura 'wygrywa'?
Eh, to jest pytanie o to czy w jednej karcie może być napiecie chromatyczne i czy to napięcie jest informacją. Moim zdaniem tak - karta gdzie figura jest ciepła a tło zimne opowiada co innego niż ta sama figura na ciepłym tle. W Rider-Waite to widac choćby na porównaniu Księżyca i Słońca - obie karty mają sporo żółci ale temperatura całosciowa jest zupełnie różna i to zmienia przekaz zanim w ogóle zaczniesz czytac symbolikę. 😛
Oś wertykalna versus horyzontalna w keltyckim krzyzu jako filtr chromatyczny - tego nigdzie nie widziałam opisanego. Barni czy mógłbys powiedzieć co konkretnie obserwujesz na tej osi? Bo zakładam, że nie chodzi tylko o to że jedna karta jest ciepla a druga zimna, tylko o jakiś stosunek między nimi? 🙂
Wchodzę w to pytanie Znachorki, bo sama jestem ciekawa. I chcę dodać jeden wątek, który mnie tu uderza - właściwie przez całą tę dyskusję mówimy głównie o Rider-Waite i jej pochodnych. Ale pytanie w tytule wątku jest szersze. Czy ktoś pracuje z talią, gdzie paleta kolorystyczna jest radykalnie inna, i czy tam te same zasady temperaturowe albo żywiołowe w ogóle się trzymają?
To bardzo dobre pytanie bo Thoth Crowleya to zupełnie inny świat kolorystyczny. Tam paleta jest intensywna, często wręcz agresywna, i przypisania są wprost z Golden Dawn - ale Frieda Harris malowała według ściśle matematycznych zasad geometrycznych, gdzie kolor był podporządkowany strukturze, nie odwrotnie. Temperatura kolorów w Thocie działa inaczej, bo tam nasyceność jest wszędzie wysoka i zimny błękit obok ciepłej czerwieni nie tworzy takiego samego napięcia jak w Rider-Waite.
Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie może podstawowe, ale nie do końca rozumiem - czy to znaczy, że każda talia wymaga osobnego wypracowania systemu kolorystycznego? Że nie ma żadnego ogólnego klucza, który by działał niezależnie od ilustracji?
