Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Interpretacja karty upadłej na podłogę - czy powinna być czytana czy odłożona

Strona 1 / 3

Wpisy: 193
Rozpoczynający temat
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Miałem ostatnio dziwna sytuację przy rozkładzie i nie wiem co z tym zrobić. Tasowałem talię, przygotowywałem się do keltskiego krzyża i nagle jedna karta wysunęła się i wyladowała na podłodze, zanim w ogóle zacząłem układać. Wziąłem ją, odłożyłem z powrotem do talii i dokończyłem tasowanie. Ale czy to był błąd? Może ta karta miała jakieś znaczenie i powinienem był ją jakoś uwzględnić? Ciekaw jestem jak wy podchodzicie do takich sytuacji bo nie znalazłem w żadnej książce czegoś konkretnego na ten temat.


Odpowiedz
120 odpowiedzi
Wpisy: 260
(@promyczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jedno z tych pytan, na ktore kazdy tartomanta ma inna odpowiedz, wiec przygotuj sie na rozne zdania 🙂 U mnie zasada jest prosta - jesli karta wypadla podczas tasowania, zanim jeszcze zadałam pytanie w myslach, odkladam ja z powrotem. Jesli wypadla po, czyli juz po skupieniu sie na pytaniu, czytam ja jako karte dodatkowa albo jako sygnature calej sesji. A jak to u ciebie bylo dokladnie - miales już sformułowane pytanie w glowie czy dopiero tasowales mechanicznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 193

@Promyczka Miałem już pytanie ale nie skupiałem się na nim intensywnie - byłem bardziej skupiony na samym tasowaniu. Trudno mi teraz powiedzieć co liczy się za ten 'moment intencji'. Czy to musi być jakieś wyraźne skupienie czy samo to że pytanie gdzieś z tyłu głowy siedziało wystarczy?


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@ostrze-1)
Połączone: 2 lata temu

Kwestia intencji to jest sedno sprawy i rozumiem, że to może być mylące. W tradycji, z której ja pracuję, karta która spada przed rozkładem nosi nazwę 'karty przesłania' - nie wchodzi do właściwego układu, ale daje kontekst. Mam zapisane kilkanaście takich przypadków i w zdecydowanej większości ta wypadnięta karta tematycznie wiązała się z tym, co potem wychodziło w rozkładzie. Choć oczywiście to jest tylko moja obserwacja, nie żadna twarda reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@felo84)
Połączone: 3 lata temu

A przepraszam że wejdę, ale co to znaczy 'daje kontekst'? Jak się ją wtedy czyta - oddzielnie, przed rozkładem, po rozkładzie? Bo ja w ogóle nie wiem jak podejść do takich dodatkowych kart i trochę się gubię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostrze-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Felo84 Zazwyczaj kładę ją obok rozkładu, odkrytą, i mam ją w polu widzenia przez całą interpretację. Nie przypisuję jej konkretnej pozycji ze znaczeniem, czytam ja raczej jako ton całej sesji albo coś co 'woła' żeby zostało zauważone. Dopiero po przeczytaniu reszty wracam do niej i sprawdzam czy coś się połączyło.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Trochę inaczej na to patrzę. Karta wypadnięta to dla mnie przede wszystkim sygnał o stanie samej talii i energii wokoł czytania, a nie dodatkowe przesłanie. Jeśli coś wypada zanim jeszcze skupiłem się porządnie, to pytam siebie - czy w ogóle powinienem teraz siadać do rozkładu? Może moment nie jest właściwy może jesteś rozkojarzony, może talia potrzebuje przerwy. Nie każde 'zdarzenie' podczas sesji musi być automatycznie wczytywane jako treść.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@promyczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Boleslaw04 To ciekawy punkt widzenia ale mam pytanie - jak wtedy odrozniasz, ze to 'sygnal o stanie' od zwyklego przypadku, ze po prostu za mocno przechyliles talie? Bo mi sie zdarza ze karta wypadnie czysto mechanicznie i nie czuje przy tym nic. 🙂


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Promyczka No właśnie 'czysto mechanicznie' to jest to, co mnie trochę bawi w tej debacie. W tarologie nie ma czegoś takiego jak przypadkowe zdarzenie podczas sesji albo przynajmniej tak zakłada całe to podejście. Jeśli karta wypadła, to wypadła. Pytanie brzmi co z tym robisz - i tu masz pełną swobodę interpretacyjną. Ale żeby powiedzieć 'to był tylko przypadek mechaniczny', to trzeba by całkowicie oddzielić fizyczność od intencji a to trochę przeczy założeniom tarota.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@lilijka_r)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie to mnie zawsze trochę irytuje w takich dyskusjach - jeśli wszystko jest znakiem, to skąd wiadomo co jest ważnym znakiem, a co nie? Jak mi karta wypadnie na ziemie bo mam mokre ręce, to też ma znaczenie? Serio pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Lilijka_R Mam w notatniku zapisaną dokładnie tę samą wątpliwość 🙂 Odpowiedź którą słyszałam od bardziej doświadczonych osób brzmi mniej więcej tak: znaczenie nie jest obiektywne, tylko wynikowe. Tzn. jeśli wypadnięta karta cię zatrzymuje, coś w tobie reaguje - czytaj. Jeśli przesuwasz ją niezauważona - odłóż. To nie jest może super precyzyjna metoda, ale w praktyce chyba działa jako filtr.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@kingusiaa)
Połączone: 3 lata temu

Hej, czytam ten wątek i trochę nie rozumiem - czy wypadnięta karta może mieć znaczenie odwróconej karty? Bo widziałam gdzieś że jak karta leży twarzą do dołu to czyta się ją inaczej, ale nie wiem czy to dotyczy też takich wypadkowych sytuacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 193

@Kingusiaa Właśnie to też mnie zastanowiło. Moja karta wylądowała zakryta, twarzą do podłogi. Nie wiedziałem czy ją w ogóle odkryć i patrzeć czy po prostu wsunąć z powrotem.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@ostrze-1)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważny szczegół który pominęłam wcześniej. Dla mnie pozycja w jakiej karta upadła też ma znaczenie - twarzą do dołu to sygnał czegoś zasłoniętego, nieodkrytego, czego pytający jeszcze nie widzi. Twarzą do góry to coś bardziej bezpośredniego, chcącego być zobaczonym od razu. Ale żeby było jasno - to jest moja prywatna zasada, nie ma tutaj żadnego kanonicznego podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam wrażenie że całe to pytanie rozbija się tak naprawde o to w jakim systemie pracujesz i co na początku sam sobie ustaliłeś. Ja jak zaczynałem to przez długi czas nie miałem żadnych zasad dotyczących wypadniętych kart i za każdym razem panikował. teraz przed każda sesją po prostu intencjonalnie ustalam reguły - np. mowię sobie: 'jesli coś wypadnie, włączam do czytania'. I wtedy jestem spokojny bez względu co się wydarzy. Macie jakiś własny rytuał ustalania takich zasad przed sesją?


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@justi85)
Połączone: 1 tydzień temu

A ja mam inne pytanie do osob bardziej doswiadczonych - co jesli wypadlo kilka kart naraz? Bo mi sie raz zdarzylo ze przy tasowaniu lecialo ich piec na raz i kompletnie nie wiedzialam co z tym zrobic. Wzielam je wszystkie z powrotem i udawalam ze nic sie nie stalo ale do tej pory nie wiem czy to byl dobry ruch. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Justi85 Kilka kart naraz to trochę inna sytuacja niż pojedyncza. Słyszałam rozne podejscia - jedno mówi ze bierzesz je wszystkie jako komunikat zbiorowy, inne ze bierzesz tylko pierwsza która dotknęła podłogi. Ale szczerze jak mi się raz zdarzyło coś podobnego, to poczułam że talia po prostu sie 'rozsypała' bo byłam zbyt roztargniona i nie byłam gotowa. Więc odłożylam wszystko, pomedytowałam chwilę i zaczełam od nowa. Czasem to jest po prostu odpowiedź. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Powiem wam jak to wygląda z perspektywy tradycji cygańskiej, którą znam - tam karta która wypadnie jest zawsze czytana jako karta zemsty losu, czyli coś czego nie można zignorować. Kładzie się ją na samym szczycie rozkładu i interpretuje jako czynnik nadrzędny wobec wszystkich pozostałych. To dość stara zasada i w sumie logiczna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Jacenty.ka Skąd konkretnie ta informacja o tradycji cygańskiej? Pytam poważnie bo znam kilka różnych tekstów na ten temat i nie natknąłem się na taką nazwę ani zasadę. nie mówię że jej nie ma ale chętnie zobaczyłbym źródło.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@promyczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

@Kubus.1 To jest bardzo dobre pytanie i musze przyznac ze tak, mialam cos takiego. Wypadl mi Wieza akurat kiedy robilam czytanie dla siebie w trudnym momencie i bardzo chcialam ja zignorowac. Ale wlasnie dlatego ze mialam zasade, zostalam z nia. I to bylo niekomfortowe, ale jakby... uczciwe wobec siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Promyczka No i to jest dokładnie to co miałem na myśli. Zasada ma wartosć właśnie wtedy kiedy jest niewygodna. Jak pracuje tylko przy korzystnych kartach to nie jest zasada tylko selektywna interpretacja. Mam to zapisane u siebie w notatkach jako pierwsza reguła pracy z wypadniętymi kartami.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@lilijka_r)
Połączone: 3 lata temu

Czekajcie, ale to trochę brzmi jak takie wewnetrzne zasady które każdy ustala sam dla siebie. Skoro każdy może sobie postanowić co innego, to czy wogóle jest jakiś wspólny fundament? Czy każdy po prostu robi jak chce i nazywa to 'swoją tradycją'? 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ostrze-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Lilijka_R Nie nazwałabym tego 'robieniem jak sie chce', bo za każdą zasadą powinno stać jakieś uzasadnienie i konsekwencja. Różnica między tradycją a samowolką polega na tym, że tradycja jest spójna w czasie i między sesjami, a nie zmienia się zależnie od nastroju. Ale masz rację że nie istnieje jedna obiektywna zasada dla wszystkich - tarot nie ma centralnego organu który by to regulowal.


Odpowiedz
(@felo84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 15

@Ostrze.1 A więc jak ktoś zaczyna i nie ma jeszcze żadnej swojej tradycji ani zasady, to co powinien zrobić z wypadniętą kartą? Bo ja właśnie jestem w tym miejscu i te wszystkie różne podejścia bardziej mnie dezorientują niż pomagają.


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Felo84 Powiem ci jak zaczynałem - wziąłem jedną prostą zasadę i trzymałem sie jej przez kilka miesięcy. Niekoniecznie musiała być idealna, ważne żeby była jedna i stała. Dopiero po tym czasie miałem dośc własnych obserwacji żeby ją modyfikować. Skakanie od razu między metodami to prosta droga do tego żeby każde czytanie było inne i nic z tego nie wyciągnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 193
Rozpoczynający temat
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, wracając do mojej oryginalnej sytuacji - moja karta wypadła zakryta, leżała na podłodze przez chwilę zanim w ogóle pomyślałem co z nią zrobić. Ostatecznie ją odkryłem i okazał się to Hermit. Zastanawiam się teraz czy sam fakt że leżała twarzą do dołu zmienia jej interpretację czy Hermit to Hermit niezależnie od tego jak upadł.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@piolunka)
Połączone: 1 rok temu

Hermit twarzą do dołu to ciekawy przypadek akurat. Jak patrzę na to energetycznie, karta zakryta sugeruje że to co Hermit reprezentuje - wycofanie, szukanie wewnątrz, samotność jako wybór - jest w tej chwili czymś co jest przed tobą ukryte albo czego jeszcze nie widzisz w sobie. Ale to tylko moje odczytanie. Co czułeś gdy ją odkryłeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 193

@Piolunka Szczerze? Trochę ulgi. Bo bałem się że wyjdzie coś bardziej... dramatycznego. Hermit kojarzy mi się raczej z przemyśleniem spokojem. Ale nie bylem pewny czy dobrze to rozumiem w kontekście wypadniętej karty stad ten wątek wlaściwie.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@gabrysieńka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hermit to moja ulubiona karta i bardzo się cieszę że jest w tej rozmowie 🙂 Ale mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy Hermit wypadnięty przed rozkładem to jakaś wskazówka co do samego czytania, czy bardziej do pytania które się zadało? Bo trochę inaczej to rozumiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostrze-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Gabrysieńka To rozróżnienie które zadajesz jest ważne. W moim podejściu karta przesłania, czyli właśnie wypadnięta przed rozkładem, komentuje raczej kontekst samej sesji niż odpowiada na pytanie. Hermit w tej pozycji mógłby znaczyć na przykład, że odpowiedź już jest w środku i rozkład ma raczej pomóc ją wydobyć niż dostarczyc coś z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Czytam tę dyskusję i mam jedno pytanie, bo nie jestem pewna czy dobrze rozumiem. Mówicie o 'kontekście sesji' i 'kontekście pytania' jak o czymś oczywistym. Ale dla mnie to nie jest oczywiste - czy to znaczy że Hermit mógłby zmieniać to jak interpretujesz inne karty w rozkładzie? Bo to by było trochę jakby nakładać filtr na całe czytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

To mnie trochę niepokoi, bo jeśli jedna wypadnięta karta może zmienić interpretację całego rozkładu, to jest duża odpowiedzialność. A co jeśli ta karta wypadła przypadkowo i nakłada zły filtr? Skad wiadomo że ten filtr jest właściwy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Modest A skąd wiadomo że jakikolwiek filtr jest właściwy? Każda karta którą kładziesz w rozkładzie też mogła 'trafić inaczej'. To jest ogólniejszy problem z tarotem jako metodą - albo zakładamy że coś kieruje losowością albo nie. Nie można zakładać tego selektywnie tylko dla wypadniętych kart. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@lilijka_r)
Połączone: 3 lata temu

No ale Boleslaw04 właśnie dlatego piszę że to brzmi jak kwestia wiary a nie metody. Jak zakładamy że nic nie jest przypadkowe, to wszystko ma znaczenie. A jak zakładamy że coś może być przypadkowe, to skąd wiemy co? To chyba jest ten nierozwiązywalny węzeł tej dyskusji.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@pustelkaa)
Połączone: 3 lata temu

Mam w notatkach zestawienie kilkunastu różnych podejść do wypadniętych kart i wszystkie sprowadzają się do tego co Lilijka napisała. Różnica jest tylko w tym, że każda tradycja ten węzeł rozwiązuje inaczej - jedni przez intencję, drudzy przez rytuał zamknięcia, trzeci przez intuicję w momencie. Ale węzeł zawsze jest.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś próbował podejścia mieszanego - tzn. odkładasz kartę, ale zapisujesz którą była i sprawdzasz po sesji czy jakoś pasuje do rozkładu? czytałam gdzieś o czymś takim, ale nie wiem czy to ma sens praktycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Dziewiecsil_70 Robilem cos podobnego przez jakiś czas właśnie po to żeby zbierac dane. Wyniki mam w notatniku i szczerze - ciężko wyciągnąć z tego jednoznaczne wnioski. Zdarza sie że wypadnięta pasuje idealnie zdarza się że kompletnie nie. Ale sam proces zapisywania i późniejszego sprawdzania dużo mi dał jeśli chodzi o własną spójność interpretacyjną. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie o tym myślałem przeglądając swoje notatki. Problem z podejściem mieszanym jest taki że po sesji bardzo łatwo jest dopasować wypadniętą kartę do rozkładu bo mózg naturalnie szuka polączeń. Nie wiem więc czy to dane czy post-hoc racjonalizacja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@promyczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Zenek75 Czyli mowisz ze to moze byc zludzenie ze pasuje? Bo ja mam dokladnie ten sam problem kiedy sprawdzam swoje stare zapiski. Zawsze w koncu cos tam do czegos pasuje jesli szukam wystarczajaco długo.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Promyczka No właśnie. I nie wiem jak to obejść metodologicznie bo nie możesz z góry nie wiedzieć co wyszło w rozkładzie. może gdyby ktoś inny sprawdzał te notatki bez wiedzy o rozkładzie, wyniki byłyby inne.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania Damianeka o Hermita twarzą do dołu - mam wrażenie że troche za szybko przeszliśmy do interpretacji i pominęliśmy jedno: czy karta wypadła podczas tasowania, przekladania, czy inaczej? Bo to chyba robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 193
Rozpoczynający temat
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Podczas tasowania wypadła z góry talii. nie leciała z blatu ani nic takiego po prostu wysunęła się z kart które trzymałem w rękach i spadła na podłogę zakryta. Czy to zmienia interpretację?


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@ostrze-1)
Połączone: 2 lata temu

Dla mnie tak, bo tasowanie to moment aktywnej komunikacji z talią. Karta która wysuwa się własnie wtedy ma inną wagę niz coś co upada przez nieostrożność przy odkładaniu. Hermit wysunięty podczas tasowania to dla mnie mocniejszy sygnał niż ta sama karta upuszczona przypadkowo. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felo84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 15

@Ostrze.1 A skąd wiadomo co jest nieostrożnością a co sygnałem? Bo z zewnątrz wygląda tak samo, karta leci na podłogę i tyle.


Odpowiedz
(@ostrze-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Felo84 Szczerze? Nie ma obiektywnego kryterium. To jest decyzja interpretacyjna, którą podejmujesz albo z góry przez zasadę, albo w trakcie przez intuicję. Dlatego tyle osób tutaj mówi o sensie ustalania reguł przed sesją.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@justi85)
Połączone: 1 tydzień temu

Mam pytanie moze troche z boku ale w temat - jak w ogole trzymacie karty podczas tasowania? Bo czytalam ze technika tasowania ma znaczenie i zastanawiam sie czy to wplywa na to jak czesto karty wypadaja. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 440

@Justi85 Technika tasowania to trochę inny temat, ale rzeczywiście ma znaczenie. Riffle shuffle robi dużo więcej 'wypadek' niż overhand. Ale to nie znaczy że wypadnięta karta ma mniejsze znaczenie - może właśnie odwrotnie, bo wymagała więcej siły żeby wyjść.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chcę wrócić do czegoś co powiedział Zenek75 bo to ważne. Problem z post-hoc analizą jest realny ale to nie znaczy że metoda jest bezużyteczna. Chodzi o to zeby zapisywać interpretację wypadniętej karty PRZED sprawdzeniem rozkładu, a nie po.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Boleslaw04 To sensowne w teorii ale w praktyce kiedy karta wypadnie to już widzisz jaka jest i zaczyna działać na podswiadomosć, zanim zaczniesz tasowac dalej. Nie jestes ślepy na resztę sesji.


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Zenek75 Racja ale możesz przynajmniej zapisać co ta karta dla ciebie oznacza w kontekście pytania zanim ułożysz rozkład. To ogranicza wsteczne dopasowywanie, nawet jeśli nie eliminuje go całkowicie.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: