Zaufanie do siebie to jeden z tych tematów, przy których karty potrafią naprawdę powiedzieć coś konkretnego - pod warunkiem że wiesz, czego szukać. Nie chodzi tylko o to, czy 'rozwiniesz pewność siebie', bo to pytanie jest za ogólne. Liczy się kontekst: czy mówisz o konkretnej sferze życia, czy o czymś głębszym, korzeniowym. Myślę, że warto zacząć od tego, jakie karty w ogóle kojarzysz z tym tematem - bo każdy tarolog może mieć trochę inną listę. Dla mnie kluczowe to Słońce, Gwiazda i Moc, ale już np. przy pytaniach o decyzje dorzucam Sędziego. Co wy z tego wyciągacie najczęściej?
Ostatnio robiłam sobie rozkład właśnie na to i wyciagnęłam Moc odwrócona. zastanawiałam się czy to oznacza że już teraz jestem w jakimś kryzysie pewności siebie, czy raczej że ta pewność jest gdzieś głębiej i po prostu jeszcze nie wyszła na wierzch. Jak to interpretować? Bo czytałam różne opisy i jedni mówią, że odwrócona Moc to lęk, a inni że praca w toku.
Obok miałam Pustelnika i Dwójkę Mieczy. Pustelnik w pozycji 'co mi przeszkadza', a Dwójka Mieczy jako 'co mogę zrobic'. Nie wiedziałam co z tym zrobić bo Dwojka Mieczy to dla mnie zawsze jakiś impas, nie działanie.
Dwójka Mieczy jako wskazówka działania to faktycznie dziwne ustawienie. Ale właśnie - może wskazuje, że najpierw potrzebna jest pauza, a nie aktywność? Zatrzymanie się i podjęcie decyzji w ciszy, zanim cokolwiek zaczniesz zmieniać. Moc odwrócona plus Pustelnik razem brzmią jak 'wejdź do siebie, zanim pójdziesz na zewnątrz'. Ciekawe. Robisz notatki z rozkładow, Umbra? Bo tutaj naprawdę warto śledzić, jak to sie zmienia w czasie.
A możecie mi powiedzieć jaki rozkład najlepiej użyć do pytania właśnie o zaufanie do siebie? czy zwykłe trzy karty wystarczą czy lepiej od razu brać krzyż celtycki? Pytam bo sama chcę to sprawdzić ale nie wiem od czego zaczać.
Robiłam podobny rozkład i wyszedł mi Błazen. Totalnie nie wiedziałam co z tym zrobić w kontekście pewności siebie.
Błazen jako 'gdzie teraz jestem' przy pytaniu o zaufanie do siebie - ja bym to czytał jako otwartość, gotowość do skoku bez gwarancji. Nie brak pewności siebie, ale jeszcze nie zakorzeniona. Takie zaufanie, które jest, ale nie ma jeszcze gruntu pod nogami. Czy to brzmi jakoś z twoją sytuacją?
Słuchajcie, mam pytanie z boku - czy karty na taki temat jak pewność siebie nie dają po prostu tego, czego człowiek się spodziewa? bo jeśli ktoś czuje że jest niepewny, to chyba i tak będzie tak interpretował kazdą kartę która wyjdzie. Szczerze sie pytam, bo nie robię rozkładów ale ciekawi mnie ta kwestia.
Rozumiem ten argument. Czyli traktujesz to bardziej jak projekcję i refleksję niż przepowiednię? Bo to by mi jakoś pasowało do głowy.
Wracając do samych kart - czy ktoś używa w takich rozkladach asów? Bo As Różdżek albo As Pentakli przy pytaniu o pewność siebie to dla mnie silny sygnał, że coś się zaczyna budować. Zwłaszcza As Różdżek, który mam wrażenie, że jest niedoceniany w tym kontekście.
Intryguje mnie to co Franciszka pisała na początku o kontekście pytania. Bo jak ktoś pyta 'czy rozwinę pewność siebie' to to jest inne pytanie niż 'co mi teraz blokuje zaufanie do siebie'. Które według was jest lepsze do rozkładu? Czy otwarte pytanie daje lepsze karty?
Wracając do mojego pytania - bo nikt nie odpowiedział - czy ktoś faktycznie porównywał efekty otwartego pytania versus zamkniętego przy takim rozkladzie? Bo intuicja mi mówi, że otwarte daje więcej ale może się mylę.
Tak, porównywałam i zdecydowanie otwarte pytanie daje mi więcej do pracy. Jak pytasz 'co mi blokuje zaufanie do siebie' to karty mają gdzie trafić. Jak pytasz 'czy rozwinę pewność siebie' to właściwie czekasz na tak albo nie, a tarot tak nie działa. Przynajmniej u mnie.
A co jeśli ktoś na prawdę nie wie co mu blokuje i to jest właśnie problem? Że nie potrafi sformułować pytania, bo nie rozumie skąd ta niepewność? Wtedy otwarte pytanie może być za trudne na start.
Robiłam w weekend ten rozklad trzech kart na zaufanie do siebie, tak jak Franciszka opisywała. Wyszły mi Gwiazda, Rycerz Mieczy i Cztery Pentakli. I zupełnie nie wiem co z tą ostatnią kartą. Gwiazda jako 'gdzie jestem' to piękne, ale Cztery Pentakli jako 'co mnie wspiera' brzmi dla mnie jak blokada, nie jak wsparcie.
No, mam notatki z podobnego rozkładu sprzed kilku miesięcy i u mnie też wyszła Czwórka Pentakli, ale w pozycji blokady. I interpretowałam ją dokładnie tak jak Judytka67 mówi - lęk przed zmianą. W pozycji wsparcia to faktycznie inne znaczenie. Brygidka, a co wyszło jako blokada?
Rycerz Mieczy jako blokada w rozkładzie na pewność siebie to jeden z tych układów które wyglądają paradoksalnie, ale mają sens. To może znaczyć, że zbyt impulsywne działanie, bez zakorzenienia, sprawia że ta pewność siebie rozpada się przy pierwszym oporze. Szybko wchodzisz, szybko wychodzisz, i zostawiasz to bez przepracowania.
Czytam tę rozmowę i mam pytanie - czy wy zawsze czytacie rycerzy jako typ zachowania czy też jako realną osobe w życiu pytającego? bo mnie uczono że rycerze to często konkretni ludzie.
Zastanawiam się czy przy pytaniach o pewność siebie wogóle powinna się pojawiać Wysoka Kapłanka. Bo u mnie wyszła i nie wiedziałam czy to znak że powinnam się bardziej wsłuchać w siebie, czy że moja pewność siebie jest schowana gdzieś głęboko i nie wychodzi na zewnątrz.
Jako 'co mnie wspiera'. Czyli chyba dobrze? Że ta wewnętrzna wiedza mnie wspiera nawet jeśli na zewnątrz tego nie widać?
Wysoka Kapłanka jako wsparcie to moim zdaniem jeden z lepszych układów przy takim pytaniu. Mówi żebyś ufała temu co wiesz w środku, nawet jeśli głowa próbuje to podważać. Chociaż przyznam że interpretacja tej karty zawsze mi sprawia trudność gdy jest otoczona kartami bardziej 'ziemskimi'.
To co Julisia opisuje z przytłaczaniem przez jeden żywioł - znam tę koncepcję i jest kilka różnych podejść do niej. Jedni czytają to jako blokadę, inni jako dominującą energię która po prostu przykrywa subtelniejszą kartę. W kontekście zaufania do siebie to jest wręcz bardzo trafna metafora - poczucie własnej wartości często właśnie ginie pod ziemskimi sprawami, obowiązkami, tym co 'trzeba' zrobić.
Wracając do tego co Brygidka miała z Rycerzem Mieczy - czy ktoś wie jak się czyta Rycerzy gdy są odwrócone? Bo mnie się ostatnio trafił Rycerz Kielichów odwrócony w rozkładzie na pewność siebie i kompletnie nie wiedziałam co z tym zrobic.
Słuchajcie, a czy ktoś z was miał w takim rozkładzie Słońce? Zastanawiam się bo to chyba najbardziej oczywista karta przy pewnosci siebie i ciekawi mnie czy jak wyjdzie, to wogóle jest sens dalej analizowac reszte czy Słońce niejako 'przykrywa' przekaz pozostałych kart.
