No właśnie. I to nie znaczy że jesteś złym czytelnikiem, tylko że bez jakiegoś mechanizmu weryfikacji każdy rozkład będzie lustrem które pokazuje to czego chcesz. Niemowlę jako nowy początek jest piękne i chętnie przyjmujemy taką interpretację, ale co karta mówi kiedy nowy projekt się nie klei?
Hej a co znaczy kiedy niemowlę jest odwrócone? Bo dopiero teraz mi przyszło do głowy że w ogóle nie rozmawiałyśmy o odwróconej pozycji.
Dodam do tego co Sugilitka napisała, że odwrócenie nie jest automatycznie 'złe'. Czasem niemowlę odwrócone mówi, że jeszcze nie czas. Że coś się jeszcze formuje i wyciąganie tego na siłę na światło dzienne byłoby błędem.
Ale czy to nie jest znowu ten problem o którym mówiła Mania? Że dobieramy karty wokół do interpretacji którą wolimy? Pytam poważnie, nie złośliwie.
Wiele osob albo czyta wszystkie odwrocone albo nie czyta zadnych. Jedno i drugie ma sens jako system. Problem zaczyna sie jak ktos czyta odwrocone tylko kiedy mu odpowiada.
Wróćmy może do niemowlęcia w relacji, bo zaczęłam ten wątek i przepadł. Jeśli ktoś ciągnie kartę z niemowlęciem pytając o nowy związek, to czy ta karta sugeruje ze związek jest jeszcze za wczesny żeby go oceniać? Że jest za młody?
A czy ktoś miał sytuację gdzie niemowlę w rozkładzie o relacji okazało się dosłowne? Pytam bo to co mówiła wcześniej Salomejka o tym że symbolika nie zna granic dziedzinowych to brzmi logicznie, ale zastanawiam się jak często jednak trafia literalnie.
Tego się właśnie troche boję przy kartach. Że moge czegoś nie wziąc dosłownie a powinnam. Albo odwrotnie. Jak się tego uczyć?
To się uczy przez czas i przez prowadzenie notatek. Polecam po każdym rozkładzie zapisać interpretację i po kilku miesiącach wrócić zobaczyć co faktycznie zaszło. Wtedy zaczyna się widzieć własne wzorce gdzie się myli i gdzie trafia.
Właśnie to jest trudne. Ja zazwyczaj wracam po około trzech miesiącach do rozkładów które dotyczyły bieżącej sytuacji. Do tych z pytaniami o przyszłość czekam dłużej, czasem pół roku. Ale masz racje że ramy czasowe to osobny problem przy niemowlęciu bo ten symbol nie ma w sobie żadnej informacji o czasie.
A to ciekawe że mówisz o braku informacji czasowej. Bo np. w kilku rozkładach keltyjskich jest pozycja wprost opisana jako 'co będzie' i co 'może być'. Czy niemowlę w tej pozycji brzmi inaczej niż w środku krzyża?
To nie jest kwestia który jest blizszy, tylko który jest bardziej spójny z resztą rozkładu. Sama karta w centrum nie rozstrzygnie tej różnicy. Potrzebujesz kart po bokach żeby zobaczyć czy środek ciężkości jest po stronie relacji czy po stronie ciebie.
Zadna karta nie powie czegos samodzielnie w rozkladzie wielokartowym. To jest podstawa pracy z tarota i mysle ze warto to powiedziec wprost bo czesc osob szuka znaczenia jednej karty jakby to byl wyrok. Symbol niemowlecia jest bogaty ale bez kontekstu to tylko punkt wyjscia do rozmowy z reszta ukladu.
