Witam wszystkich 🙂
Dziś po powrocie do domu zauważyłam, że nie mam pierścionka, srebrnej obrączki z trzema cyrkoniami. Rano w pracy jeszcze go miałam, to jestem pewna. Potem byłam w sklepie i odśnieżałam samochód koło pracy... myslałam że znajdę go w rekawiczce, ale niestety nie ma.
Czy ktoś może pomóc? Mam w ogóle szansę go odzyskać, czy raczej ktoś już go znalazł i przywłaszczył sobie? Bardzo mi na nim zależy 🙁
zrobilam rozkład na ten pierścionek 🙂
1) Przedmiot: II miecze
2) Miejsce: Cesarzowa
3) Przeszłość: Rycerz pucharów
4) Ostatnie chwile z pierścionkiem: II monety
5) Wpływ osób postronnych / przywłaszczenie: VIII mieczy
6) Szansa na odnalezienie: Rydwan
Z kart wynika że wcześniej pierścionek był na twoim palcu, a ostatnio miałaś go przy sobie w pracy. Karta przy punkcie piątym sugeruje ze ktoś mógł go znaleźć i... po prostu zatrzymać. Miejsce wskazuje na jakąs kobietę w pobliżu. Co do szansy na odzysko z tym Rydwanem to sama nie jestem w 100% pewna jak to czytać, ale jakby nie było chyba jakaś szansa jednak jest
zgubiłam ostatnio kolczyk i też szukałam różnych sposobów, więc wiem jak to boli... mam nadzieję ze znajdziesz 🙂
No i super wiadomość 🙂 znalazł się! Leżał na placu przy domu, dokładnie tak jak podejrzewałam - musiał mi wtedy spaść i wpaść w śnieg. Jak śnieg stopniał to pierścionek po prostu wyszedł na wierzch. Miałyście rację że warto było mieć nadzieję, bo ja już szczerze mówiąc odpuściłam i uznałam że stracony na zawsze... a jednak się znalazł 🙂
mam problem i bardzo liczę na waszą pomoc... zaginął mi pierścionek zaręczynowy, z brylantami, i to od razu po weselu. było to w grudniu, jakieś cztery lata temu. po przyjęciu położyłam go w pudełeczku na stoliku w salonie i poprosiłam męża żeby schował go do sejfu. u nas wtedy przebywali goście, rodzina i jedna koleżanka. po kilku dniach zapytałam go czy zabrał pierścionek i powiedział że tak, więc byłam spokojna i długo o tym nie myślałam, bo byłam pewna że jest bezpieczny.
dopiero w kwietniu następnego roku poprosiłam żeby mi go przyniósł i okazało się... że w sejfie go nie ma. mąż twierdzi że nie pamięta żeby tam go wkładał 🙁 przeszukiwaliśmy cały dom wielokrotnie, ale jest on bardzo duży i kompletnie nie wiemy gdzie szukać. straciłam już prawie nadzieję na odnalezienie.
co mam o tym w ogóle myśleć? czy ktoś mógł go wziąć? mąż nie pamięta czy go chował, a ja juz nie wiem co to oznacza. ta historia ciągle mnie gryzie i nie daje mi spokoju... czy ktoś z was miał podobną sytuację albo wie jak w takich przypadkach poszukać zagubionej rzeczy ezoterycznymi metodami? bardzo proszę o pomoc!
hej, u mnie bylo coś podobnego... wróciłam do domu, zdjęłam biżuterię i położyłam ją na pralce jak zwykle. rano wstałam i pierścionka nie ma, reszta lezy na miejscu 🙁 wszystko inne zostalo, tylko on jeden sie rozplynal w powietrzu dosłownie. nie mam pojecia co się z nim stało i szukam jakiejs pomocy bo jestem troche bezradna w tej sytuacji
