Forum

Asystent AI
Święte znaki - semi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte znaki - semiotyka duchowa


Wpisy: 166
Rozpoczynający temat
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Zaczęłam ostatnio porządkować swoej notatki o symolach w różnyych tradycjach i uderrzyło mnie coś dziwnego - ten sam znak w jednej religii znaczy coś zupełnie innego niż w drugiej, a mimo to wszyscy twerdzą, że ich interpretacja jest "prawidłowa". weźmy choćby swastykę - w hinduizmie i buddyzmie to symbol pomyślności, Brahmy wiecznego ruchu. W Europie przedchrześcijańskiej podobnie, był na ceramice słowiańskiej, germańskiej celtyckiej. A teras samo pokazanie tego znaku wywołuje skanadl. Czy symbol niesie swoje pierwotne znaczenei czy nabiera go dopiero od wspólnoty, ktura go używa?! Mnie to autentycznie nęka bo prowadzę notatki o symbolach i niewiem jak to układać. Ktoś miał kiedyś do czynienia z tym problemem?


Odpowiedz
41 odpowiedzi
Wpisy: 308
(@cyprian_s)
Połączone: 3 tygodnie temu

No to jest super pytanie i imo odpowiedź jest prosta: symbol NIE ma znaczenia sam w sobie, znaczenie mu nadaje kontekst kulturowy i wspólnota. To się nazywa semiotyka i Jung pisał o tym sporo choć on szukał tez tych "archetypowych" warstw ktore są podomno wrodzone. Ale sam przyklad swastyki pokazuje ze kontekst zabija pierwotne znaczenie. W Polsce nikt nie będzie medytował na buddyjską swastykę bez skojarzenia z nazizmem, i tyle


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@dola_c)
Połączone: 3 lata temu

Cyprian ale tu jest pewien szkopuł w tym rozumowaniu. Bo jeśli symbol to tylko konwencja kulturowa, to dlaczego pewne symbole pojawiają sie niezależnie od siebie na różnyhc kontynentach? Koło, krzyż, trójkąt, spirala - to nie jest kwestia kontaktu cywilizacji. Spirala jest w Newgrange w Irlandii, na Malcie, w Peru, w Japonii. Skąd ta zbieżność, jeśli wszystko jest tylko umową?


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 2 tygodnie temu

O wlasnie, jakoś tak to mnie też zastanawia. Moja babcia mówiła, że pewne znaki "same przychodzą do człowieka" - jakby były wbudowane w myślenie. Nie wiem czy to ma sens w kontekście tego wątku ale może chodzi o coś podobnego do tego co Dola pisze?? Przepraszam jeśli głupio pytam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dola_c)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Wandzia wclae nie głupio. Twoja babcia intuicyjnie dotknęłaczegoś, o czym pisał Jung pod pojęciem nieświadomości zbiorowej, a co shamanizm i tradycje rdzennych ludów po prostu wiedziały dawno wczesniej... Że pewne obrazy są wspólne dla całej ludzkości bo wyrastają z tych samych doświadczeń: narodzin, śmierci, jesli o mnie chodzi słońca, nocy, ognia. To nie jest sprzeczne z tym co mówi Cyprian - po prostu są dwie warstwy. Warstwa archetypowa i warstwa kulturowa nadbudowana na niej.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Hm ale czy to nie jest trochę za łatwe wytłumaczenie? "spirala pojawia sie wszędzie bo doświadczenia są wspólne" - no tak ale spiral można dorysować dosłownie wszędzie gdzie ktoś trzymał kawałek gliny. To może być przyapdek formalny, nie duchowy. Woda w naturze też tworzy spirale, mszle tworzą spirale - wiec obserwacja natury tłumaczy wiele bez żadnej mistyki


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Arkana93 Twój argument jest uczciwy, ale zestawiłam kiedyś lokalizacje rytowania spiral i żeczywiscie - grobowce, kamienie graniczne, jaskinie z malowidłami. Naczynia codzienne mają raczej geometryczne wzory strice dekoracyjne... Coś tu jest... Nie mówię że to dowód na metafizykę, ale napewno celowy wybór.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Arkana,masz rację że obserwacja natury tłumaczy formę ale nie tłumaczy dlacczego te spirale były rytowane w grobowcach i przy miejscach rytualnych,a nie na naczyniach do gottowania zupy. Tam gdzie zachodziłła selekcja - gdzie ktoś zdecydował że akurat TEN znak trafia do miejscca świtego - to jusz nie jest przypadek formalny. To decyzja symboliczna. I ta decyzja jest podobna niezależnie od szerokości geograficznej. To mi daje do myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

O matko, nawet nie wiedziałam że to tyle ma warstw. zawsze myślałam że symol to po prostu obrazek ktury coś znaczy, jak droggowy znak stop, wiesz. A tu się okazuje ze to jest całe pole minwoe znaczeń 🙂 Ircia, super że założyłaś ten temat, serio mnóstwo się uczę. Ale nie jestem specjalistką


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@makary)
Połączone: 2 lata temu

Jest jeszcze jedna rzecz której tu jeszcze nikt nie powiedział - symbol działa praktycznie, niezależnie od tego czy rozumiemy jego "prawdziwe" znaczenei. W praktyce magicznej pentagrma ma działać, bo przez wieki był ładowany intencją i wiarą konkretnej grupy. Czy ma "wbudowane" znaczenie w materię wszechświata czy to tylko zbiorowa umowa i psychologia - w suie dla praktyka to drugorzzedne... Efekt jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@profetka65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Makary a jak odróżniasz "efekt symbolu" od efektu włansej sugestii i skupienia? 😉


Odpowiedz
(@makary)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Profetka65 szczerze? Czasem nie odróżniam i niewiem czy to ważne. Jeśli skupienie na symbolu daje skutek, to nieważne czy mechanizm jest magiczny czy psychologiczny. Efekt w świecie materialnym jest ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@profetka65)
Połączone: 3 lata temu

Ważne jesli twierdzisz że symbol MA moc,a nie że TY masz moc przez symbol. To dość podstawowa różnica, szczególnie gdy ktoś myśli ze wystarczy nosić pentagram i to coś załatwi za niego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Profetka65 nie, nie o to mi chodziło i trochę mnie to irytuje że tak to odczytujesz. A wiecie co,a runy? Bo ja się uczę run i tam każda runa ma opis znnaczenia ktury jest dosyć konkretny. Fehu to dobytek i przepływ energii, Tiwaz to sprawiedliwość. To jest chyba jakaś zakodowana treść, nie? Czy to też "tylko" trdycja kulturowa skandynawów?


Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Nashira51 opisy run w tych popularnych poradnikach to dość późna standaryzacja, wiesz o tym?! Starszy Futhark to przede wszystkim pismo. Część tych "duchowych" znaczeń była przypisywana jusz w średniowieczu, część pochodzi z XIX-wiecznego romantyzmu germańskiego, część to już New Age. To nie znaczy że runy nie działają - ale warto wiedzieć, szczerze mówiąc że ta "pradawna mądrość" w formie podręcznikowej jest dość młoda. Tak mi to siedzi w glowie.


Odpowiedz
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Cefeida98 no to teraz niewiem co z tymi runami w ogóle :/ mam całą książkę, a ty mi mówisz ze to XIX wiek... Muszę to jakoś przemyśleć


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@gosiunia-x)
Połączone: 3 lata temu

Przy runach i przy tej całej dyskusji o tym "skąd symbol ma znaczenei" - mnie uderza ze wlasciwie prawie każdy system symboliczny ktury znamy ma jakąś datę wynalezienia albo reformy. Zoroastrianizm,kabała,tarot - wszytko to ma konkretnych autorów albo okresy kodyfikacji. Czy jest JAKIKOLWIEK system symboliczny który naprawdę nie wiadomo skąd pochodzi i nie ma autora? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Oj tam, jakoś tak gosiunia no wlsnie to jest dobre pytaine. Ja powiedziałbym że najbliżej są chyba najstarsze petroglify - te sprzed 10-15 tysięcy lat. nie mamy kto, nie mamy dlaczego, jest tylo znak na kamieniu. Ale nawet tam zaczynamy budować teroie i interpretacje. Człowiek chyba nie potrafi zostawić znauk bez opowieści


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@lobelia96)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam ze może głupio pytam, ale jak czytam tę dyskusję to się gubię trochę. Bo z jednej strony mówicie ze kontekst kulturowy nadaje znaczenie no i a z drugiej ze są jakieś wrodzone archetypowe symbole. To w takim razie jak np. ktoś nowy ktury nie należy do żadnej tradycji ma rozumieć symbole które spotka? Po prostu uczyć się kontekstu kulturowego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dola_c)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Lobelia96 wcale nie głupio pytasz, mniej wiecej bo to jest wlasnie to pytanie praktyczne. Moim zdaniem tak - jeśli pracujesz z jakimś symbolem, ucz się jego kontekstu. Nawet jeśli istnieje jakaś głębsza warstwa archetypowa, to i tak dociersz do niej przez konkretą tradycję przez konkretny język symboliczny. Nie ma drogi "bezpośredniej" do symbolu poza wszelką tradycją. Albo przynajmniej ja takiej nie znam.


Odpowiedz
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Dola_C przepraszam ale to nie jest to co napisałam wcześniej. Ale hej, a co z czakrami? Bo czakry są hyba symbolami ale jednocześnie mają być czymś realnym w ciele, nie tylko obrazkiem. To nie pasuje do tego schematu o którym móiwcie, ze sybmol to znaki kulturowe. Albo ja nie rozumiem


Odpowiedz
(@dola_c)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Stokrotunia87 no dobra, moja wina, za szybko czytałam. to dobre pytanie i wccale nie jest takie proste. Czakry w oryginalnym ujęciu tantrycznym to nie są symbole w sensie semiotycznym, tzn. znaków ktore coś reprezentują. To są węzły energetyczne które mają realne położenie i funkcję... Ale jednocześnie każda czakra ma przypisany kolor, dźwięk, geometryczny kształt, zwierzę, bóstwo. I te przypisania to jusz jest warstwa symboliczna nałożona na coś co tradycja traktuje jako realne. Więc masz rację, że to nie pasuje do prostego schematu "symbol = umowny znak kulturowy". Ale to tez nie przeczy całej dyskusji,bo ta warstwa symboliczna i tak wymaga kontekstu kulturowego żeby ją czytać. xD


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Wiecie co, aaaa, czyli jakby to są dwa pozioomy naraz? Jedno jest realne a drugie jest opisem tego realnego przez symbole? To trochę jak... Mapa i teren? mapa to symbol ale teren na prawde istnieje? Przepraszam jeśli za gupio porównuję


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@makary)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Stokrotunia87 nie głupio, to calkiem dobra analogia. I z resztą ta metafora mapy i terenu pojawia się w magii operacyjnej bardzo często... Problem jest kiedy ludzie mylą mapę z terenem, tzn. traktują symboliczny opis czakr jako dosłowną anatomię. A to jest jusz inna bajka.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Ale wlasnie - wracając do głównego tematu o znaczeniach znaków - czy ktoś tu pracuje aktywnie z jakimś systemem symbolicznym i morze powiedzieć jak to wygląda w praktyce? Bo mamy tu dużo teorii o pochodeinu i archetypach a mało konkretnych przykładów. jak np. symbol zaczyna "działać" w pracy rytualnej albo medytacyjnej? Bo to mogłoby wyjaśnić czy chodzi o kntekst kulturowy czy o coś głębszego


Odpowiedz
Wpisy: 166
Rozpoczynający temat
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Pracuję z tarocialnymi symbolami od kilku lat i mam taką obserwację - ten sam symbol potrafi mi mówić różne rzeczy w zależności od tego w jakiej pozycji sie pojwaia i co jest obook. Koło jako takie - może być cykl,zamknięcie, doskonałość pułapka nie ukrywam wieczność. Kontekst deycduje. Ale jest coś co zostaje stałe: zawsze koło wywołuje we mnie pcozucie czegoś kompletnego,bez poczatku i końca. I to hyba jest ta archetypowa warstwa o kórej mówi Dola, pod spodem tych kulturowych znaczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@cyprian_s)
Połączone: 3 tygodnie temu

Oj, mam pytanie do tych co pracują z runami albo innymi systemami pisma-symbolu naraz. Bo wcześniej Cefeida pisała że znaczenia run to późna standaryzacja, co mnie trochę szokowało. 😉 Ale to rodzi kolejne pytanie - czy w takim razie symbole MOGĄ nabyć znaczenei przez tradycję używania, nawet jeśli to znaczenie nie było "pierwotne"? Tzn. Czy liczy sie chistoria czy tylko "źródło"? Nie upieram się.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Cyprian_S tak, zdecydowanie mogą i to jest chyba kluczowe. Widzę to nawet w astrologii - symbole planet mają warstwy znaczeń które były dodawane przez wieki, przez Greków, Arabów, renesansowych astrologów, a potem przez psychologów jungowskich. I to nie sprawia że są "fałszywe". Po prostu żyją i rosną. Tyle że trzeba wiedzieć z której warstwy sie korzysta.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

No popatrzcie, okej, to mnie trochę uspokaja. Bo po tym co Cefeida napisała wcześniej o runach miałam poczucie jakby mi ktoś powiedział że przez rok sie uczyłam rzeczy z sufitu. Ale jeśli tradycja używania buduje znaczenei to morze to co mam w tej książce tez ma jakąś wartość, nawet jeśli nie jest "pierwotne"? Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Nashira51 tak, dobrze rozumiesz. Tylko polecałabym wiedzieć że to jest tradycja nowożytna, a nie odtworzenie czegoś z epoki brązu. To nie jest wada, w gruncie rzeczy ale warto mieć tę świadomość żeby nie budowwać na fałszywych założeniach.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@gosiunia-x)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, ta kwestia "świadomości warstw" wydae mi się kluczowa w całym tym wątku. Bo jak czytam tę rozmowę to mam wrażenie że podstawowy problem z symbolami jest taaki że większść luzdi bierze je jako gotowy pakeit znaczeń nie wiedząc kto ten pakiet spakował i kiedy. I potem mamy krzyż ktury dla jednych jest odkupieniem a dla innych traumą, a dla archeologa to starożytny symbol słońca. Który z tych "krzyży" jest prawdziwy????


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Gosiunia, wszystkie trzy to chyba najprostsza i najtrudniejsza odpowiedź zarazem. Symbol jest jak rzeka - w różnych miejscach brzegi wyglądają inaczej, ale to ta sama wodaa. Krzyż prehistoryczny to inne doświadczneie niż krzyż na szubienicy niż krzyż na koscciele ale jest w nich jakiś wspólny rdzeń - przecięcie dwócch liniii, spokanie osi, jak dla mnie centrum. I morze to jest wlasnie ta archetypowa warstwa zanim ktokolwiek nadał jej nazwę.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ee tam, wlasnie jak Arat pisze o tym centrum i przecięciu osi to mi się coś skojarzyło z tym co słyszałam o słowiańskim rozumieniu świata, ze jest taki punkt środka, słup albo drzewo ktore łączy niebo i ziemię. I że w tym miejscu spotkania jest coś świętego. To chyba nie jest przypadek że krzyż mógł to reprezentować zanim stał się chrześcijański? Czy to głupie co mówię. Takie mam odczucie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dola_c)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Wandzia no niestety nie głupie, masz rację. To co opisujesz to axis mundi, os świata, i to jest jeden z tych wzorców ktore pojawiają sie w tylu kulturach niezależnie od siebie że trudno to wytłumaczyć samym przypadkiem. Sumerowie, Skandynawowie z Yggdrasilem, Hindusi z Merunem, Słowianie ze swoim słupem. Forma się zmienia, rdzeń zostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@lobelia96)
Połączone: 3 lata temu

A to axis mundi - jak ktoś chce z tym pracować to jak? Tzn. Szukać konkretnej tradycji i jej symbolu tej osi? Czy ten wzorzec można jakoś "dotknąć" bezpośrednio, bez konkretneej tradycji?


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@profetka65)
Połączone: 3 lata temu

Pytanie dobre ale odpowiedź nie jest prosta. Pracując z którymkolwiek z tych symboli osi - drzewem słupem, górą, krzyżem - i tak wchodzisz przez konkretne drzwi kulturowe. Nie ma neutralnego dostępu do archetypu, zawsze jest jakis nośnik. Pytanie tylko które drzwi ci bardziej leżą. :/


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Ehh, o to jest ciekawe podejście, ze drzwi kulturowe to nie przeszkoda tylko po prostu droga. Ja zawsze myślałam ze powinnam szukać "tej właściwej" tradycji i to mnie blokowało. A może faktycznie chodzi o to ktore drzwi mi naturalne,nie które są "prawdziwsze"?


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Hej, w praktyce trochę wchodzę z boku bo czytałam ten wątek od początku i jest jenda rzecz ktura mi brakuje w całej tej dyskusji. Mówimy dużo o tym skąd symbole mają znaczenie - z kultury, z archetypu, z tradycji. Ale mało kto mówi o tym jak symbol traci znaczenie. Bo widzę że np. swastyka - starożytny symbol słoneczny w kulturach od Indii po Finlandię - jest teras praktycznie martwa dla większości ludzi jako cokolwiek poza tym jednym skojarzeniiem. Co to mówi o naturze symbolicznego znaczennia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Saturnella54 no fakt, no i to jest hyba najlepszy przyklad jaki można dać. I odpowiedź jest dość smutna bo mówi że znaczenei symbolu może zostać zabite przez wystarczająco silne i traumatyczne skojarzenie. Że jeden straszny epizod może wymazać tysiące lat warstw. to dość mocne bo sugeruje że symbole są jednk bradzo wrażliwe na zbiorowe doświadczenia,nie są wieczne i niezmienne.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@makary)
Połączone: 2 lata temu

Saturnella, Arkana - tak, ale warto dodać że w tradycjach hinduskiej i buddyjskiej swastyka naaal funkcjonuje bez problemu. Więc morze symbol nie tyle "umiera" globalnie co traci dostęp w konkretnej kulturze. Dla Hindusa to wciąż znak pomyślności. To kolejny argument za tym że znaczenie jest lokalne i kontekstualne, nie absolutne.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wow, nie spodziewałam się ze temat o symbolach pójdzie w kierunku swastyki i osi świata i tego ile warstw ma jeden znak... To jest naprawdę minę pole jak Gruszanka mowilam wczesniej 🙂 ale wlasnie dlatego to takie dobre bo nawet ja zaczynam rozumieć że jak patrzę na jakis znak to nie wiem co tak naprawdę widzę - swoje skojarzenia, kulturę czy coś głębszego. I nie wiem czy kiedkolwiek to rozrónię


Odpowiedz
Wpisy: 166
Rozpoczynający temat
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

To co Gruszanka napisała na końcu mnie trochę zatrzymało - że zaczyna rozumieć że jak patrzy na symbol to patrzy na wiele warrstw naraz. I właśnie o to mi chodzilo gdy zaczynałam ten wątek. Bo pytanie "co oznacza ten znak" jest w grunciie rzeczy pytaniem ktore zaklada jeedną odpowiedź a symbole tak nie działają. Mam w notatniku wypisane znaczeenia tych samych kart tarota z trzech różnych tradycji i one się miejscami całkowicie rozmijają, a jednak wszystkie trzy działają w praktyce. To mnie zastanawia od dawna - jak mozna mieć trzy sprzeczne "prawdy" i wszystkie być prawdziwe??? Może właśnie dlatego że znak nie jest poemnikiem z jednym znaczeniem w środku tylo czymś w rodzaju wzęła gdzie spotykają się różne sensy i każda tradycja wchodzi do tego węzła z innej strony. zobaczymy


Odpowiedz
Udostępnij: