Forum

Asystent AI
Święte Zaskoczenia ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte Zaskoczenia - niespodziewane doświadczenia mistyczne niewzywane przez praktykanta


Wpisy: 38
Rozpoczynający temat
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

Chciałam zapytać bo mam takie coś od jakiegoś czasu i zastanawiam się czy to tylko moje odczucia, czy ktoś jeszcze miał podobnie. Robię zdjęcia od lat, street photo głównie, i ostatnio przy pracy z aparatem zaczynam czuć coś dziwnego. Nie medytuję, nie wzywam niczego, po prostu stoję z aparatem i nagle przychodzi taki... spokój, ale nie zwykły spokój tylko jakby coś większego. Raz miałam to przy fotografowaniu starego cmentarza, raz przy zwykłej ulicy w deszczu. Jakby kadr sam się układał i ja przy tym wypadałam z czasu. Czy to moze być doświadczenie mistyczne? Bo ja nie szukałam czegoś takiego świadomie, po prostu tak się dzieje.


Odpowiedz
28 odpowiedzi
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

O, to ciiekawe bo sama pracuje z runami od kilku lat i tez miewam coś takiego przy ich rysowaniu albo przy patrzeniu na nie dlugo. Wiesz, skupienie sie na jednym znaku i nagle jakis dzwiek w glowie albo obraz ktory nie jest z zewnatrz. trudno mi ocenić czy to jest to samo co ty opisujesz ale mysle ze to wgl moze byc podobna brama, tyle ze u ciebie przez obraz a u mnie przez symbol. Ciekawe ze to przychdozi właśnie kiedy sie nie stara.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

@Zerawina.2 to co opisujecie obie ma jedną wspólną cechę - stan skupienia bez napięcia. W tradycji tybetańskiej jest na to termin, rigpa, ale nie chce tu używać wielkich słów bo to może być wiele rzeczy. Ważne jest to "wypadanie z czasu" które Zerawina opisuje. Pytanie do ciebie: czy po takim momencie pamiętasz co się działo dookoła, czy jest luka? I czy masz poczucie ze coś widziałaś albo coś do ciebie przyszło, czy raczej że po prostu czas minął?


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Hm, a nie morze to być po prostu stan flow? Mihaly Csikszentmihalyi opisał to dokladnie, pełne skupienie na zadaniu, zanik poczucia czasu, brak ego. Fotografowie, muzycy, sportowcy to mają. Nie musisz od razu szukać mistyki. Mam notatki z kilku takich rozmów tutaj na forum i za każdym razem kiedy ktoś opisuje "wypadanie z czasu" okazuje się że to albo flow albo zwykłe rozkojarzenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Beryl no ale ja wiem co to flow, byłam na kursach fotograficznych i tam się o tym mówiło. 😛 To jest cos innego. W flow jesteś w zadaniu, robisz je sprawnie. A tu zadanie sie jakby zatrzymuje i coś jest zamiast niego. Nie potrafię tego lepiej opisać, przepraszam.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

oj, a te zdjęcia które robisz w takich momentach, czy wychodzą inne niż zwykle? Bo mnie to bardziej ciekawi od strony samego efektu. Jakby coś weszło przez ciebie w kadr to może by to bylo jakoś widoczne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Danka to dobze pytasz bo ja tez sie nad tym zastanawiałam. jak ktoś rysuje runy w takim stanie to znaki wychodzą inaczej, bardziej pewnie, jakby reka wiedziała. Moze z fotografia jest tak samo - moze ciało wie cos czego swiadomy umysl nie wie.


Odpowiedz
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Danka danka, wróce do twojego pytania bo je pominelam. Tak, te zdjecia sa inne. Robilam ten sam kadr dwa razy, raz zwykly, raz w takim stanie i te drugie maja cos... nie ogarniam jak to opisać. koleżanka co nie wie nic o tym powiedziala że to zdjecie ma atmosfere. Ciekawe czy to odpowiedz ale chyba tak.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@mistique69)
Połączone: 3 lata temu

ojej, ja tez mam cos takiego ale przy liczbach! Kiedy liczę jakies ciagi numerologiczne i nagle suma sie kladzie idaelnie, czuje cos w klatce piersiowej i jakby wszystko zwalnia. Serio nie żartuję. Moze to jest to samo zjawisko tylko przez rozne kanały? Każdy ma swój?


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

szczerze to raczej znane zjawisko, medytacja przez działanie, to są tradycje zen wlasnie o tym. chado, kado, kyudo, zawsze chodzi o to ze czynnosc staje sie medytacja. wiec nie ma tu zadnej niespodzianki naprawde, po prostu nikt ci o tym nie powiedzial


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Bogus77 zen to jedno podejście, ale Zerawina nie ćwiczyła zen, nie miała intencji, po prostu to przyszło. 🙂 I to jest właśnie sedno tego tematu - doświadczenia które nie są wywołane praktyką. Czy przypadkiem to nie ważna różnica? Bo w zen jest jednak dyscyplina, lata ćwiczeń, nauczyciel. A tu coś przyszło samo.


Odpowiedz
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Lucyda okej,przyjmuję argument, że niema tu dyscypliny i intencji. 🙂 Ale to jeszcze bardziej mówi że to raczej neuronowy efekt uboczny skupienia, a nie cos zewnętrznego. Mózg wpada w pewien tryb. Nie rozumiem skad wniosek że to mistyka a nie neurologia. Co sprawia że jedno wyklucza drugie?


Odpowiedz
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Beryl dlaczego to ma byc albo/albo?? Moze neurologia jest tym jak to wyglada od srodka fizycznie, a mistyka to co sie faktycznie dzieje. Wiesz, serce bije elektrycznie ale to nie znaczy ze milosc jest elektrycznoscią. Chyba nie mozna jednym wyeliminowac drugiego tak prosto.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

hmm, ja mam pytanie, mowie serio bo sam tego dosiadczylem kiedy pracowalem z runami na kamieniach i je fotografowalem wlasnie. czy jak sie jest po drugiej stronie aparatu i patrzy przez obiektyw to nie jest to troche jak patrzenie przez bramke albo otwor w zasonie? Moze obiektyw ma cos z okna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

o tym pisaniu run w takim stanie chce dodac cos bo Talizman to gdzies wczesniej zaczynal. Mnie sie tez zdarzalo ze reka jakby szła sama przy rysowaniu znakow i te runy wychodziły ladniej, bardziej "prawidlowe" niz jak sie bardzo satralam. jakby nadmiar starania przeszkadza. Moze aparat jest tym samym co stylus do run, tylko inny kanal?


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

a czy można to jakoś wywołać celowo? Tzn czy można stanąć z aparatem i... i co zrobić żeby to osiągnąć? Pytam bo chciałabym to poczuć ale nie wiem od czego zaczać i czy w ogóle wypada tak panować coś co podobno przychodzi samo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Martusia95 no ale Martusia pyta o wywołanie tego i to jest według mnie klucz. jeśli można to wywołać to jest to technika,jesli nie można to morze faktycznie jest jakaś różnica od zwykłego flow. może Zerawina mogłaby powiedziec czy próbowała powtorzyc warunki


Odpowiedz
Wpisy: 38
Rozpoczynający temat
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

Próbowałam. Raz wyszłam specjalnie w to samo miejsce o tej samej porze i nic. Potem przyszło znowu kiedy fotografowałam coś zupełnie przypadkowego i nie myślałam o żadnym doświadczeniu, w kolejce w spożywczaku dosłownie. Wiec chyba nie da sie zaplanować, i to mnie właśnie zastanawia najbardziej.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@mistique69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 12

Zerawina czy czujesz po tym coś fizycznie? Mnie po takim momencie z liczbami serce bije trochę mocniej przez chwilę i mam gęsią skórkę. Zastanawiałam się czy to adrenalina czy cos innego ale zastanawiałam się tez czy inne osoby mają to fizycznie czy tylko w głowie.


Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Zerawina.2 ja chce zapytać coś innego bo mnie uderzylo to zdanie o kolejce w spożywczaku. 🙂 Skoro nie ma znaczenia miejsce i nie ma znaczenia cel, to może ma znaczenie tylko stan w którym jest ta osoba? Że może Zerawina generalnie jest jakoś otwarta i to po prostu do niej przychodzi przez co jest akurat w ręku?


Odpowiedz
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Danka to ciekawe co piszesz,że może to kwestia otwartości a nie miejsca czy celu. Sama nad tym myślałam po tym spożywczaku. Ale nie czuję się jakoś szczególnie otwarta na co dzień, mam swoje stresy, problemy, gonitwa myśli jak każdy. Może właśnie dlatego że nie myślałam o NICZYM ważnym wtedy? Stałam z koszyczkiem i czekałam i głowa była po prostu pusta. Może pustka jest warunkiem, nie otwartość?


Odpowiedz
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Zerawina.2 no ale Zerawina mowi o pustce i to jest wlasnie to o czym pisal Eckhart Tolle, obecnosc bez tresci. on nie jest tradycja religijną tylko popularny coach ale akurat to jego pojecie "obecnosci" pasuje tu dokladnie. wiec znowu nie widzę tu nic nadzwyczajnego, to jest opisane w setkach ksiazek


Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Bogus77 tolle opisuje jak do tego dojść, daje techniki. 😉 Ale Zerawina nie czytała Tollego, nie stosowała żadnej techniki, i to przyszło samo w kolejce. To jest inne. Opisywanie czegoś po fakcie nie znaczy że to jest to samo zjawisko. Mapy i terytorium to różne rzeczy.


Odpowiedz
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Zerawina.2 przepraszam że znowu się wtrącę z takim prostym pytaniem ale jestem ciekawa, czy te zdjęcia co Zerawina robiła w tamtych momentach, czy ona wie które są które? tzn czy po zdjęciu bez patrzenia na nie widać było kiedy byl ten stan? bo jak tak to chyba coś jednak zostaje w tym zdjęciu nie?


Odpowiedz
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Martusia95 właśnie tak. 🙂 Przeglądałam potem i bez zaglądania do exif-a wiedziałam. Nie zawsze, ale w większości. Jest jakiś spokój w tych kadrach, nie kompozycja, nie technika, bo te bywają podobne. Coś innego. Koleżanka powiedziała "atmosfera" a inna powiedziała że jedno ze zdjęć ma w sobie ciszę. Obie bez żadnego kontekstu.


Odpowiedz
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

no nie wiem,okej to mnie juz trochę bardziej przekonuje niz same opisy subiektywne. Mam pytanie czysto techniczne - czy to były zdjęcia robione na tym samym ustawieniu, ta sama ogniskowa, zbliżona ekspozycja? Bo jeśli w trakcie tego stanu nieświadomie zmieniałaś paramtry, na przykład dłuższy czas migawki albo nieco inna głębia ostrości, to ta "cisza" moze miec prozaiczne wytłumaczenie. Nie mówię ze tak jest, naprawde pytam.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo istotna informacja. 🙂 Doświadczenia które się powtarzają ale nie na zawołanie, i które zachodzą przy różnych treściach ale w podobnym stanie wewnętrznym - to jest dosyć klasyczny opis łaski w terminologii chrześcijańskiej, albo kensho w zen, albo po prostu momentu przebicia zasłony w innych tradycjach. W każdej z tych tradycji podkreślają jedno, przygotowanie pomaga ale nie gwarantuje. Ono tylko usuwa przeszkody.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

moze nie o parammetry chodzi tylko o to ze w takim stanie patrzysz na inny moment. jak fotografujesz normalie to mozg wybiera kadr "logicznie", a jak jestes w tym stanie to wybierasz cos czego nie umialbys wyjasnic. i to w zdjęciu zostaje. nie jako technika tylko jako wybor


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@michalinka62)
Połączone: 3 lata temu

mam wrażenie że w tarocie jest coś podobnego. jak sie kładzie karty bardzo intencjonalnie i skupiasz sie zeby "dobrze" wyjść, to odzcyt jest płaski. a jak robisz to w takim rozluźnieniu, bez oczekiwania co wyjdzie, to nagle połączenia między kartami same sie pokazują. może to jakiś wspólny mechanizm, otwieranie sie na coś co jest obok ale nie wpychamy tego siłą?


Odpowiedz
Udostępnij: