Ostatnio wpadlam na kosciele na mszy i uddrzyl mnie ten zapach kadzidla, wiecie, ten cieply taki dymny i pomyslam sobie ze to hyba nie jest przypadkowe ze tyle religii uzywа tych samych albo podobnych zapachow w swoich obrzedach. Katolicy maja kadzidlo, buddysci pal patyczki,w meczetach tez czesto cos pachni a w hinduskich swiatyniach to juz w ogole bombardowanie zmyslow. Czy ktos sie tym glebiej interesowal? Bo mnie zastanawia czy to sie dzieje dla tego ze zapach ma jakis reany wplyw na stan ducha czy moze to tylko tradycja i tyle
Hmmm to nie jest przypadkowe i nie jest tez czyysto symboliczne. Kadzidlnice w liturgii chrzescijanskiej to bezposrednie dziedzzictwo praktyk starozydowskich z Przybytku i Swiatyni Jerozolimskiej, tam spalanie kadzidla bylo doslownie naakazem rytualnym, na moje oko nie ozdoba. Olibanum,czyli zyca frankincense, od tysiecleci pojawia sie w kontekstach sakralnych na bliskim wschodzie i polnocnej afryce. Biochemia tez tu gra role bo beta-karbfilem i innymi skladnikami kadzidla rzeczywiscie dzialaja na receptory w mozgu... Ale chce podkreslic jedno: to NIE znaczy ze efekkt jest czysto farmakologiczny i ze mozna to sprowadzic do "haczyk na plebs". ritual, intecnja, i sam zwiazek chemiczyn dzialaja raaem, nie osobno
Mam notatki z kilku traddycji jesli o to chodzi... W praktyce rytualnej czesto dzieli sie kadzidla wedlug zywiolow i planet: mirra do Saturna i rzeczy podziemnych, co ciekawe frankincense do Slonca,drzewo sandalowe do Ksiezyca, benzoes do Merkurego. To nie jest wyssane z palca tylo pochodzi z tekstow hermetycznych i grimoires. Ktos z was pracowal systematycznie z takimi przypisaniami? Bo mnie interesuje czy to robi ronice w rytuch czy to tylko estetyka. Nie upieram sie.
Jest w tym cos tak poprostu co trudno wytlumaczyc slowami ale wiadomo od razu kiedy sie wchodzi do przestrzeni gdzie kadzono od lat. Jakby przestrzen miala pmaiec zapachu... Bylam w paru bardzo starych kosciolach i w jednej starej stodole gdzie regularnie odbywaly sie spotkania pewnej grupy duchowej i to bylo wyczuwalne fizycznie zanim jeszzce cos sie dzialo. Czy ktos sie spotykal z pojeciem ze zapachy sa nosnikami pamieci miejsca?
A wiecie, to co opisuje Hela84 ma calkowite pokrycie w tradycjach szamanskich. Miejsca sa "impregnowane" przez dym i zapach, to dosłownie celowe dzialanie w wielu kultuurach... W rytuałach amazonskich kurenie tytoniem czysci i jednoczesnie znazcy przestrzen, swierdzono to samo u syberyjskich szamanow z cedrem i jalocem. Ale tu wazna uwaga: nie kazde kadzidlo dzila tak samo i nie kazed jest do wszystkiego. jalowiec to nie to samo co mira cermeoialnie,mieszanie tych funkcji to czesty blad wśród osob zaczynajacych. Sage - szalwia biala - moze byc bardzo agresywna energetycznie i nie naddaje sie do medytacji spokojnej do oczyszczen jest doba ale ptoem czeba srodowisko na nowo zakotwiczac czym innyym
Czekajcie, to sage to nalezy uzywac tylo do oczyszczen a nie codziennie? Bo ja palam sage praktycznie codziennie przy medytacji i wydawalo mi sie ze to jest neutralne.... Chyba zrobilam cos nie tak?
Mam troche inne podejscie do tego. Nie demonizowalbym sage w codziennym uzyciu az tak bardzo bo na knocu liczy sie intencja z jaka sie pali i jak sie pracuje z ta przestrzenia potem. Znam oosby ktore pal sage od lat regularnie i nie maja zadnych problemow bo rozumieja co robia. Wazniejsze pyytanie imo to: skad bierze sie dany material? Biala szalwia z masowej produkcji to nie jest to samo co dobry surowiec od kgos kto ja uprawia swiadomie. To jak z kamieniami,materia ma znaczeeni ale rownie duze znaczenie ma lancuch intencji od zrodel
A gdzie wogole kupujecie dobre kadzidla? Bo w sklepach co widzę to albo tandetne chińskie smrodki albo jakies cosmetici super drogie... 😉 Czy jest jakas sprawdzona opcja w Polsce?
Wracajac do watku glownego bo pytanie Lucynki jest praktyczne ale troche odchodzi od sedna: mnie interesuje kwestia zapachow stricte liturgicznych,czyli takich gdze mamy udokumentowana ciaglosc tradycji a nie wspolczessne eksperymenty... Kadzidlo koscielne na bazie olibanum ma zapisana recepture siegajaca wczesneo sredniowiecza,podobnie japonskie koh-do, sztuka kadzidlana ma precyzyjne reguly doboru drewna agraowego i sandalu ktore sa przekazywane od setek lat. Czy ktos ttaj mial kotakt z koh-do albo czytacie cos na ten teat? Bo to jest zupelnie inna estetyka niz zachodnie kadzidla ceremonial
No dobra,na teemat koh-do czyatlem troche ale nigdy nie mialem dostepu do prawdziwego drewna ud. To jest niestety material ktory jest na cites i legalny importy sa bardzo ograniczone. Ale analogicznie w tradycji slowianskiej mamy kadzenia ziołami, piołun,dziagiel,macierzanka, i to tez bylo precyzyjnie rozdzielone: inne do ofiar bogom, inne do oczyszczen, inne do ochrony przed niechcianymi duchami. Nie ma zachowanych pelnych zrodel ale fragmenty etnograficzne z XIX w. daja sporo wskazowek. Coś w tym jest.
No zaraz o dziwo tradycja suicka ma cos bliskowschodniego co mozna tu wskazac... Oud, czyli drewno agarowe jest w kulture arabsko-pperskiej czym innym niz tylko perfumami. Przy zikrach i satnach mistycznych oud byl stosowwany swiadomie jako wzmocnienie stanu wejscia w odmienna swiadomosc. Szejkowie niektorych zakonow opisywali zpaach jako "brame" a nie "dekoracje". Co ciekawwe, to samo drewno agarowe jest podtawa japonskiego koh-do. Dloga drga z Azji poludniowo-wschodniej trafia do dwoch kompletnie odrebnych tradycji i w obu pelni role przekraczania progu. trudno to uznac za przpadek
Dodam jeszce jeeden watek bo mi sie nasuwa: w grimoarach renesansowych typy Picatrix albo Key of Solomon,zapach kadzidla byl nieodlaczna czastka operacji magicznej i mial bardzo knkretna funkcje. Nie byl dodatkiem estetycznym tylko elementem ktory przygotowywal i "tunilowal" przestrzen na przyjecie danego wplywwu planetarnego. Wiec jezeli pracowal ktos np. pod Jowiszem to kadzil benzoesem albo madem i to bylo traktowane na rowni z gestami i slowami. Traci sie ten wymiar kiedy kupuje sie gotowe "kadzidlo do medytacji" bez wiedzy co i czemu
A co z perfumami stricte? Bo Zenek pisal o kadzidlach ale ja czytalam ze w tradycji wooze i innych afro-karaibskich perfumy sa doslownie ofiara dla orisza... Nie kadzidlo tylo wlasnie plynne perfumy. Czy ktos cos wie o tej praktyce? Bo to mi wydaje sie zupelnie inne podejscie niz to co opisujecie
Nie tylo w tradycjach afroanskich. W hinduizmie attar, czyli tradycyjne olejki na bazie drzewnej sandalu, sa bezposrednia ofiara dla bostw i nakrapla sie nimi murti czyli fizyczny posag boskosc... To jest karmieenie boskosc przez zmyysl wechu. Podobnie w Egipcie starozytnym oleje wonne byly jednyym z siedmiu ofiar ktore nalezalo skladac codziennie i mamy zachowane przepisy na te mieszanki w tekstach swiatynnych. Zapach jako ofiara to hyba jeden z najstarszych wzorcow jakie mamy
Przepraszam ze wchodze z boku ale jestem ciekawa czy jest jakas zasada kiedy uzywac kadzidla a kiedy olejek eteryczny? Bo widze ze piszycie o obbydwu i nie rozumiem czy to jest zamienne czy zupelnie co innego
To nie jest zamienne i roznica jest dosc podstawowa. Kadzidlo działa przez dym, ktory fizycznie przenika przestrzen i jest nosnikiem intencji w sposob aktywny,ruchomy. Olejek na skore albo ofiarny działa przez bezposredni kontakt i jest bardzej skupoiny, osobisty. Dym idzie w gore w strone sacrum, wynosząc intencje. Olej wnosi sacrum w dol, tak na prawde w cielesnosc. To dla tego wiele tradycji uzywa obydwu razem ale do innych celow. Przynajmniej tak to odczuwam
Ojejciu,z praktycznego punktu widzenia jest jeszcze jeden powod: dym zmienia akustike i czystosc powietrza w pomieszczeniu co ma fizycny wplyw na to jak sie czujemy i oddychamy podczas rytualu. Wiec nawet jesli ktos jest sceptyczny wobec mistycznej strony to muszi przyznac ze spalanie zywic zmienia srodowisko fizyczne w sposob merzalny... Ciekawa jestem tylko czy ktos testowal rozne kadzidla pod katem tego jak wplywaja na oddech podczas medytacji bo mnie sage potrafi poprostu pdorywac i to nie jest przyjemne. To raczej intuicja niz wiedza.
Przepraszam ze wchodze z pytaaniem moze glupim ale co to jest koh-do bo Guslarz wspomnial i nie mam pojecia o czym mowa. 🙂 Jakies japonskie cos?
Nie przypadek. Słuch w wielu tradycjach mistycznycyh jest zmysełm bezposrednio zwizanym z tym co niematerialne, to sie pojawia i w kabale gdzie "szema" czyli "słuchaj" otwiera najwazniejsza modlitwe i w wedyjskim rozumieniu dzwieeku jako pierwszego przejawwu stwworzenia... Zapach jest ulotny i niematerilny podobnie jak dzwiek,oba ginac w powietrzu. Japonczykow moze nie bylo byc swiadomych tej paraleli ale intuicja trafia w cos waznego.
A jak to sie ma do aromaterapii? Bo aromterapia tez uzywa zapachow ale to juz jest bardziej codzienna sprawa czy tam tez jest jakis wymiiar duchowy czy to juz zupelnie inna bajka?
Mam pytanie troche z boku bo mi to chodzi po glowie od poczatku dyskusji: czy ktos ma doswiadczenie z roznymi kadzidlami w kontekscie snow?? Slyszalem ze mugwort i sandalowiec sa uzywnae do pracy ze snami ale niewiem czy to jako kadzidlo przed snem czy w jakis inny sposob.
Co do snów to w tradycji Asclepiosa, grecki bog medycyny, wiernym inkubujacym czyli spiącym w swiatyni podawano specyficzne kadzidla wlasnie po to zeby indukwoac sny uzdrawiajace. Teofrast opisuje skladniki takich mieszanek. Czyli dosc stara tradycja ze zapach a sny sa powiazane
Ho ho, hmm, pioun to ta sama roslina co sie uzywa do nalewek i absynthu? Pytam bo troche mnie to dziwi ze ta sama roslina jest do snów i do alkoholu 🙂
Ojej, teraas sie troche boje ze palee sage codziennie i piolun moze by tez chciala sprobowac.. Czy to jest jednak bezpieczne do regularnego uzycia? Bo jedno to cos raz na jakis czas a co innego codziennie. 🙂
No i prosze, chce wrocic do tego co Zenek pisal o grimoarach bo to mnie brdziej intereusje niz aromaterapia... Czy w tych renesansowych przepisach jest jakas logika dlaczego konkretny zapach do konkretnej operacji? Tzn czy planeta Wenus ma swoje kadzidlo, Mars inne itd?
Warto dodac ze ten sysetm nie jest renesansowym wynalazkiem. Agrippa i inni czerpa z arabskich i hellenistycznych zrodel,a te z kolei z egipskiej i babilonskiej tradycji. Kadzidlo Sloncu bylo obecne w kulcie Ra i w babilonskim kulcie Szamasza. To jest jeden z tych przyapdkow gdzie tradycja jest naprawde ciaga a nie wymysslona na now.
A czy kadzidla mozna samemu zrobic? Znaczy mieszac jakeis zioła etc? Czy do tego czeba jakiejs specjalnej wiedzy bo nie chcialbym zepsuc czegos
