Forum

Asystent AI
Święte Zakupiska - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte Zakupiska - praktyki magiczne związane z akwizycją i posiadaniem


Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@diablica_86)
Połączone: 2 lata temu

Chciałam zapytać o runy w kontekście, który chyba rzadko się tu porusza - chodzi mi o pracę run dla osób, które są jakoś wykluczone ekonomicznie albo społecznie. Mam na myśli np. osoby bezrobotne, matki samotnie wychowujące, kogoś po bankructwie. Czy runy działają tak samo dla wszystkich, czy jednak pozycja startowa ma znaczenie? Bo czytałam gdzieś że Fehu czy Othala to runy dla tych, którzy już COŚ mają i to rozwijają, a nie dla kogoś kto zaczyna z zera. Czy ktoś miał doświadczenia z pracą runiczną w trudnym miejscu życia?


Odpowiedz
54 odpowiedzi
Wpisy: 266
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

To bardzo dobre pytanie i rzadko podejmowane. Fehu często jest opisywana jako runa bogactwa w ruchu, i rzeczywiscie jej energia to raczej przepływ niż gromadzenie od zera. Ale nie zgadzam sie z tym, ze nie działa dla kogoś bez podstaw. Ona pracuje z tym, co jest - nawet minimalne zasoby mogą być punktem wejścia. Pytanie tylko jakie intencje i w jakim kontekście ją ustawiamy. Co czytałaś konkretnie na ten temat? Bo to też zależy od tradycji i interpretatora. nie upieram się


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, ten podział na "runy dla bogatych i runy dla biednych" to troche uproszczenie moim zdaniem. Germańskie i nordyckie źródła nie mówią o warunku posiadania majątku przed pracą z Fehu. Poza tym Nauthiz - runa potrzeby i ograniczenia - jest właśnie dla tych trdnych momentów. Samotna matka bez pracy to jest klasyczne pole dla Nauthiz w sensie rozumienia swojego położenia i szukania wyjścia. Zrobiłaś jakies konkretne układy już albo pytasz czysto teoretycznie??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablica_86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Kupalo95 na razie pytam bardziej ogólnie, bo znam kilka osób w takiej sytuacji i chciałam coś im zaproponować ale nie chcę dać czegoś co nie pasuje. Nauthiz - to jest ta runa którą się stawia przy wróżeniu i mówi o blokadach? czy można ją też świadomie pracować jako talizman albo stawiac w intencji?


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Nauthiz ma dwa oblicza i to ważne żeby to rozróżniać. W wróżeniu pojawia się jako sygnał ograniczenia, braku, oporu. Ale w pracy intencyjnej to jest runa która uczy jak wydobyć siłę z trudności - dosłownie nordyccy przodkowie mówili że ogień z krzesiwa rodzi sie z nacisku i tarcia. Więc tak, można ją stawiać świadomie ale NIE jako życzenie "daj mi pieniądze". Raczej jako zaproszenie do znalezienia drogi przez trudność. W połączeniu z Wunjo albo Sowilo moze dać bardzo ciekawy kierunek. może ktoś to lepiej ujmie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Gosiunia ciekawy temat. Ja bym jeszcze dorzuciła kwestię Othali bo już była wspomniana. Othala to runa dziedzictwa, korzeni, tego co odziedziczone - i rzeczywiście bywa interpretowana jako runa dla tych, którzy mają rodzinne zasoby, majątek, ziemię. Ale jest też odczytanie gdzie Othala pracuje z dziedzictwem nie materialnym - zdolnościami, wzorcami rodzinnymi, wiedzą. Dla osoby wykluczonej ekonomicznie to może być właśnie szansa na pytanie: co niosę z rodziny, co jest moim zasobem mimo biedy?


Odpowiedz
(@iwonka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 80

@Kamilka65 ok ale jeśli ktoś pochodzi z rodziny w której przez pokolenia była bieda to co mu daje Othala? 🙂 wzorzec ubóstwa tez jest dziedzictwem. trochę nie rozumiem jak to miałoby pomagać


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Iwonka no i to jest właśnie sedno. Othala może pokazać ten wzorzec - i to jest pierwszy krok żeby go zmienić. Nie mówię że runa magicznie resetuje pokolenia biedy, ale w pracy świadomej może pomóc zobaczyć skad się wziął schemat. Runy nie są automatem do kawy. Praca z nimi wymaga też pracy wewnętrznej.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@elzbietka)
Połączone: 2 lata temu

oj, cos mnie ciśnie do całej dyskusji bo czegos nie rozumiem. mówicie o "pracy z runami" jakby to była jedna ustalona metoda, a ja spotykam sie z bardzo różnymi podejściami - od galdr (śpiewanie run) przez bindruny po zwykłe stawianie kamienia na ołtrzu. Co konkretnie macie na myśli mówiąc "praca runiczna dla wykluczonych"? Bo to chyba robi ogromną różnicę czy mówimy o medytacji z runą, o talizmanie, o rytuale, czy o zwykłym wróżeniu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Elzbietka słuszna uwaga. Myślę ze warto to rozróżnić bo rzeczywiście inaczej działa runa jako zwierciadło do wróżby, inaczej jako talizman noszony przy sobie, inaczej jako galdr. Dla kogos bez doświadczenia polecałbym zacząć od najprostszego: medytacja z runą, skupienie na jej kształcie i pytanie co mi mówi o mojej sytuacji. Dopiero potem ewentualnie przejść do bindrun albo rytuałów. Zbyt złożone zaklęcia bez podstaw to jak jazda fordem bez prawa jazdy


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@runiarka-pl)
Połączone: 2 lata temu

O, właśnie szukałam czegoś na ten temat i weszłam tu z boku. Mam pytanie trochę z innej strony - czy ktoś wie coś o Berkano w kontekście nowych początków? gdzieś czytałam że to runa odrodzenia i nowego startu po utracie, i zastanawiam się czy dla osoby po bankructwie albo po wielkim kryzysie to nie byłoby lepsze wejście niż Fehu czy Nauthiz. Mam wrażenie że energetycznie Berkano jest cieplejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Berkano jest cudowna w tym kontekście. Kojarzy się z brzozą - pierwsze drzewo które wchodzi na spalone tereny. Dosłownie jej symbolika to odrodzenie po zniszczeniu. Dla kogoś kto "stracił wszystko" i zaczyna od zera - tak, to jest bardzo naturalne wejście. Ona nie wymaga żadnych zasobów startowych. Wymaga gotowości do wzrostu. Różnica z Fehu jest taka że Fehu to płomień w ruchu, a Berkano to kiełek - wolniejsza, ale głębiej zakorzeniona zmiana. zostawiam to do przemyślenia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablica_86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Gosiunia ojej, Berkano to piękne skojarzenie z brzozą. nie wiedziałam o tym. to zmienia trochę moje myślenie o układaniu run dla tych osób. czy można łączyć Berkano z Nauthiz w bindrunie albo to za dużo jak ktoś jest zupełnie zielony?


Odpowiedz
Wpisy: 739
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Bindruna Berkano+Nauthiz to jest ciekawe połączenie, nie przesadzone. Nauthiz wnosi siłę wydobytą z potrzeby, Berkano daje kierunek wzrostu. Tylko trzeba zadbać o intencję - jeśli ktoś ją robi bez żadnego przygotowania, może wyjść bełkot. Proponowałabym najpierw kilka dni medytacji z każdą runą osobno, dopiero potem łączyć.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@hubert01)
Połączone: 2 miesiące temu

ja mam trochę inne pytanie do tematu - czy te runy pomagają tez jak ktos ma pracę ale jest np. dyskryminowany? zarabia mniej niz powinien,awans nie wychodzi, szef traktuje gorzej. to tez jest rodzaj wykluczenia ale nie bezrobocie. czy jest cos konkretnego na taką sytuację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Hubert01 to bardzo praktyczne pytanie. Tyr/Tiwaz przychodzi mi tu na myśl jako pierwsza. To runa sprawiedliwości, walki o słuszną sprawę - i tak, to nie jest tylko runa wojownika w sensie dosłownym. Walka o godziwe traktowanie w pracy wpisuje się w jej energię. Można ją też łączyć z Sowilo jeśli chodzi o odwagę do widoczności. Tylko pamiętaj że Tiwaz to nie jest runa zemsty czy manipulacji - ona pracuje z prawdą i słusznością, nie z siłą.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Chciałam wrócić do wątku Fehu bo myślę że jest tu niedopowiedzenie. Fehu w starszej interpretacji to nie jest "runa bogactwa dla bogatych". To runa bydła, które się przemieszcza, handluje, żyje w ruchu. Bydło w dawnych kulturach nordyckich BYŁO walutą - ale każdy mógł miec choć jedną krowę. Fehu pracuje nawet z bardzo małym zasobem, który może wzrastać. Problem jest inny: Fehu wymaga że coś puścisz z rąk żeby przepływ mógł ruszyć. I dla osoby w biedzie to jest najtrudniejsze - psychologgicznie i energetycznie. Czy ktoś to obserwował praktycznie?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@zygmunt98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

To co mówi Leontyna o puszczaniu jest kluczowe i rzadko o tym się mówi wprost. Pamiętam jak rozmawiłem kiedyś ze starszą kobietą która pracowała z runami od lat - mówiła że bieda ma swoją energię zamknięcia, kurczenia się, trzymania. I że Fehu dosłownie nie może wejść gdy człowiek jest energetycznie ściśnięty ze strachu. Ciężko powiedzieć czy to "runy działają inaczej dla wykluczonych" - raczej że blokada nie jest w runie tylko w człowieku. Ale to zmienia podejście do pracy, nie?. serio? bo ja tego tak nie napisałem


Odpowiedz
(@elzbietka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

Zygmunt, okej ale to jest troche takie mówienie że bieda to wina postawy. Nie zgadzam się z tym framing. Jasne że strach zamyka ale nie każda osoba wykluczona jest "energetycznie ściśnięta" - część po protu ma obiektywnie trudne warunki strukturalne i żadna runa tego nie zmieni. martwi mnie kiedy ezoteryka wchodzi w obszar że "nie działa bo ty jesteś za zamknięty". To jest przenoszenie odpowiedzialności.


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Elzbietka masz rację i to ważne zastrzeżenie. Praca z runami nie jest zamieninikiem jedzenia, opieki społecznej ani walki o prawa. Mówiłam o tym co runa wnosi energetycznie do PROCESU w człowieku, nie ze zastępuje realne wsparcie. Zgadzam się ze narracja "nie działa bo ty masz zły mindset" jest krzywdząca. Ale myślę ze Zygmunt mówił o czymś innym - o tym ze pewne stany emocjonalne mogą utrudniać recepcję intencji. Niekoniecznie to wina osoby.


Odpowiedz
(@diablica_86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

właśnie, nie chcę żeby to poszło w stronę "sam sobie winien". Pytałam o runy jako wsparcie, nie jako jedyne wyjście. myślę że ezoteryka i realne działanie mogą iść razem. Ale dzięki że ktoś to powiedział głośno bo sama się tego obawiałam


Odpowiedz
(@gwiazdarka50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Diablica_86 czytam tę rozmowę od początku i jestem pod wrażeniem,serio. ale mam podstawowe pytanie bo jestem totalnie zielona w runach - te Berkano, Nauthiz, Fehu, Othala - to sa fizyczne kamienie które się kupuje? czy to jakieś karty? jak to w ogule wygląda od strony praktycznej bo nigdy nie widziałam na żywo. chyba czytamy dwa różne wątki


Odpowiedz
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Gwiazdarka50 runy to znaki - historycznie wyryto je w kamieniu, drewnie, kości. dziś najczęściej spotykasz zestawy drewnianych lub kamiennych klocków/płytek z wyrytymi symbolami. są też karty runiczne ale to juz bardziej nowe wynalazki. możesz tez narysować runę na kartce jak zaczynasz. nie sprzęt robi robotę, intencja robi


Odpowiedz
(@gwiazdarka50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Kupalo95 ojej to nie wiedziałam ze tak prosto! myslalam ze to cos bardziej skomplikowanego. a te kamienie które widzę w sklepach ezoterycznych to wlasnie to? bo widziałam kiedyś woreczkę z takimi płaskimi kamyczkami z dziwnymi znaczkami i miałam wrażenie że to cos innego


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@runiarka-pl)
Połączone: 2 lata temu

tak, te kamyczki to właśnie runy 🙂 ja mam dwa zestawy - jeden kamienne, drugi drewniane i powiem ci że drewniane jakoś bardziej mi leżą w ręku, cieplejsze w dotyku. ale to całkowicie subiektywne. W kontekście tej dyskusji o osobach wykluczonych - kamienne są tańsze na ogół, drewniane zależy od zestawu. Można nawet samemu wyciąć z gałązki jeśli ktoś chce totalnie od podstaw


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

odbijam z powrotem do sedna tej dyskusji, bo trochę odeszliśmy od tematu. Mówiliście o Fehu i tym "puszczaniu" energii biedy. Chcę zapytać - czy ktoś z was pracował z runami z kimś, kto jest np. po eksmisji albo po utracie wszystkiego?? nie teoretycznie, ale realnie. Bo to jest inny stan psychiczny niż "mam mało kasy". Tam jest często trauma i zastanawiam się czy runa w ogóle przebije się przez taki pancerz


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Jasminowa to jest bardzo ważne rozróżnienie którego często nie robimy. 🙁 Trauma zamraża. I runa nie jest nożem który przetnie lód od razu. Pracowałam z kilkoma osobami w bardzo trudnych sytuacjach życiowych i moje doświadczenie jest takie, że runy mogą działać jak... mały ogień przy stopach. Nie topią od razu, ale dają ciepło. Hagalaz paradoksalnie bywa tu wejściem - runa burzy, zniszczenia, ale też oczyszczenia z tego co i tak już legło. Dopiero po Hagalaz robi się miejsce na Berkano


Odpowiedz
(@zygmunt98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Gosiunia gosiunia, to ciekawe co mówisz o Haalaz bo ja myślłem o tej runie odwrotnie, ze to coś czego się unika w takich sytuacjach bo przeciez symbolizuje gradobicie, katastrofę. a ty mówisz że wchodzi jako pierwsza. jak to rozumieć - że się ją daje osobie która juz i tak doznala straty? a nie jest czasem tak, że to kopanie leżącego?


Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Zygmunt98 nie dajesz Hagalaz komuś jako klątwy czy czegos co go spotka - pracujesz z nią jako świadectwem tego co JUŻ się wydarzyło. To anerkowanie sytuacji. "Grad juz padł. Pole jest zniszczone. Teraz możemy myśleć co posadzić." To jest ważna różnica między rzucaniem a towarzyszeniem przez runę


Odpowiedz
(@zygmunt98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Gosiunia wracam do tego co pisała Gosiunia o Hagalaz bo mi to zostało w głowie. Znam taką interpretację że Hagalaz to runa której nie można "postawić merklem" bo nie ma odwróconej pozycji - zawsze pada prosto. To by znaczyło że jej energia jest jednoznaczna bez względu na kontekst. Gosiunia, czy w pracy intencyjnej to ma znaczenie, że nie odwrócisz tej runy?


Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Zygmunt98 tak, Hagalaz jest jedną z run które mają symetryczny kształt i rzeczywiście wielu pracujących z nimi uważa że nie ma murky dla tej runy. w pracy intencyjnej oznacza to że jej energia działa w jedną stronę - nie możesz jej "osłabić" odwróceniem. To sprawia że do pracy z nią trzeba podchodzić szczególnie świadomie i nigdy nie jako pierwszego kroku u kogoś kto jest kruchy


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@elzbietka)
Połączone: 2 lata temu

rozumiem logikę Gosiuni ale mam pewien opór. Czy osoba która przezsła przez eksmisję albo bankructwo naprawdę potrzebuje symbolu zniszczenia zeby "nazwać" co sie stało? Ona to wie doskonale. Zastanawiam sie czy to czasem nie bardziej potrzebne terapeucie żeby miec sposób do rozmowy niz tej osobie samej


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Elzbietka elzbietka podnosi coś istotnego. 🙂 Runy w pracy z osobą w kryzysie mają sens o tyle, o ile ta osoba w ogóle jest gotowa symbolicznie pracować ze swoją sytuacją. Nie każdy jest. I nie każdemu to pomoże tak samo. Warto zapytać wprost: czy chcesz coś symbolicznego co pomoże ci zobaczyć gdzie jesteś i co możliwe jest dalej? Runa nie jest lekarstwem, jest językiem. Jeśli ktoś nie mówi tym językiem, nie zadziała. niech ktoś mnie poprawi jak coś


Odpowiedz
(@diablica_86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

o właśnie, Leontyna to powiedziała dokładnie to o co mi chodziło na początku. Pytalam o konkretne runy bo chce zaproponować COŚ, nie żeby zastąpić pomoc realną. I to pytanie "czy chcesz pracować symbolicznie" jest super jako punkt wyjścia. Dzięki że to tak nazwałaś


Odpowiedz
(@iwonka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 80

@Diablica_86 ale jak to oecnić z zewnątrz w której "fazie" jest ktoś? bo Diablica_86 pisała że to dla znajomych. nie jest terapeutą chyba, więc jak ma wiedzieć kiedy zaproponować a kiedy nie


Odpowiedz
(@diablica_86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Iwonka no właśnie, Iwonka trafia w sedno mojego dylematu. nie jestem terapeutą i nie chcę wchodzić w buty których nie mam. myślałam o czymś co mogę DAĆ, jakiś talizman czy instrukcję do medytacji, żeby człowiek sam zdecydował kiedy sięgnie. niekoniecznie że siadamy razem i robimy rytuał. czy to ma sens czy to jest bez sensu jakiś prezent runiczny?


Odpowiedz
(@runiarka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 45

@Diablica_86 hej, to akurat wydaje mi się bardzo rozsądnym pomysłem. ktoś gdzieś czytałam o takim podejściu - dajesz runę fizycznie (kamień albo drewniana płytka) z krótką notką co ona symbolizuje, i dajesz człowiekowi pełną swobodę czy i kiedy po nią sięgnie. bez presji. To bardziej gest troski niż rytuał narzucony


Odpowiedz
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

to jest eleganckie rozwiązanie i zgadzam się że mniej inwazyjne. Ale Diablica_86 - jeśli to robisz, to warto wybrać runę która jest jednoznacznie wspierająca i nie wymaga dużej wiedzy do "odbioru". Berkano jest dobra właśnie z tego powodu - brzoza, wzrost, odrodzenie - to jest intuicyjnie czytelne nawet dla kogoś kto nie zna run. Fehu wymagałoby już wyjaśnienia zeby nie wyszło że dajesz "runę kasy" jak tamagotchi


Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Jasminowa weszłam tu z wątku o tarocie i mam pytanie trochę z boku - czy ktoś próbował łączyć runy z tarotem dla podobnych intencji? :)) bo np. karta Gwiazda w tarocie to też jest energia odbudowy po trudnym czasie,nadzieja po katastrofie. zastanawiam się czy takie połączenie dwóch systemów ma sens czy to za dużo naraz


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Ninka_S to zależy od osoby która pracuje - jeśli ktoś czuje się w obu systemach dobrze, to połączenie może pogłębić interpretację. ale dla kogoś zielonego to za dużo na raz, zdecydowanie. Proponowałabym jeden system na start, i to ten który bardziej pasuje... znaczy - do którego bardziej lgniesz intuicyjnie. Gwiazda i Berkano rzeczywiście mają podobną energię, to ciekawe zestawienie


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@hubert01)
Połączone: 2 miesiące temu

mam takie doswiadczenie ze swojego zycia ze kiedy bylam po bardzo zlym czasie zawodowym, to nawet nie chcialem slyszec o zadnym symbolu ani afirmacji bo to brzmiano jak bajki. ale po jakims czasie, juz jak sie trche pozbieralem, to wlasnie ta symbolika pomogla. wiec moze chodzi tez o moment - nie kazdy moment jest dobry na te prace


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Hubert01 dokładnie to - moment ma znaczenie. W akutalnym bólu symbol może drażnić albo brzmieć absurdalnie. Kiedy człowiek trochę złapie grunt pod nogami, wtedy runa może dać mu język dla tego co przeżył i co chce teraz. Dlatego pytanie "dla kogoś w jakiej fazie" jest ważne. odbieram to jako trochę lekceważące


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

a ja mysle ze połączenie run i tarota jest ok jeslei ktos robi to swiadomie a nie na zasadzie "zbiorę wszystko co pozytywne". czasem system sam w sobie jest wewnetrznie spójny i mieszanie tylko rozmywa. ale jak ktos zna oba to czemu nie


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

hmm, to ciekawe co mówicie o runach symetrycznych. bo mam wrażenie ze ta koncepcja "murky" czyli odwróconej runy to w ogóle późniejszy wynalazek, nie ma jej w starszych tekstach. czy to czasem nie tak ze to nowożytna nakładka na starszą tradycję i może w ogóle nie ma sensu się tym przejmować?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Damianek74 masz rację że koncepcja murky run jest stosunkowo nowa w sensie skodyfikowanym. Starsze przekazy nie operowały tym pojęciem tak wyraźnie. Ale w praktyce wytworzył się system ktory wielu ludziom pomaga w interpretacji - pytanie czy to "autentyczne" czy "nowoczesna tradycja" to już debata sama w sobie. W kontekście pracy intencyjnej raczej idę za tym co działa, nie za filologiczną poprawnością


Odpowiedz
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Leontyna ok, to uczciwe podejście. ale czy nie ma tu ryzyka że budujemy coraz bardziej "nową tradycję" którą potem ktoś sprzedaje jako starożytną wiedzę? to mnie trochę irytuje w ezoteryce generalnie - granica między odtworzeniem a wymysłem jest płynna


Odpowiedz
(@elzbietka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

@Damianek74 damianek, to jest słuszne pytanie ale myślę ze dotyczy każdej żywej tradycji. Chrześcijaństwo tez ewoluowało przez wieki, buddyzm tybetański różni się od wczesnego buddyzmu. Runy też nie były monolitem. problemem jest gdy ktoś udaje że ma "jedyną prawdziwą" interpretację z XI wieku. Pluralizm podejść jest ok, o ile jest uczciwy


Odpowiedz
(@diablica_86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

dobra, podsumowując trochę dla siebie: mam teraz jasniejszy obraz. Berkano jako kamień do "podarowania" bez presji, z krótką notką. nauthiz i Fehu jako runy do własnej pracy jeśli ktoś chce iść głębiej. Hagalaz jako ewentualne kolejne sposób ale dopiero jak ktoś jest stabilniejszy. Gosiunia, Leontyna - czy ten "plan minimum" brzmi sensownie dla laika który chce coś dać znajomym bez wchodzenia za głęboko?


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

wchodzę Wam w zdanie z zupełnie innej strony, ale czytam ten wątek i zastanawia mnie jedno - te runy które tu omawiacie to Futhark Starszy czy Młodszy? bo gdzieś czytałam że to są różne zestawy i mają troche inne znaczenia. mam zestaw 24 run i trudno mi ocenić czy to jest standard czy nie. tyle ode mnie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Micela 24 runy to Starszy Futhark i to jest najbardziej popularny zestaw z którym pracuje większość osób w tradycji zachodniej. Młodszy Futhark ma 16 run i jest historycznie późniejszy, rzadziej używany w praktyce magicznej dziś. Twój zestaw jest ok jako punkt startowy, zdecydowanie


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

ojjj, berkano jako gest wsparcia - tak, to dobre. Upewnij się tylko że tłumaczysz symbolikę bez nadmiernego dramatyzowania. "To runa odrodzenia, jak brzoza która pierwsze wchodzi na trudny teren" wystarczy. Nie musisz opisywać całego systemu. Prostota jest tu zaletą


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

zgadzam się z Leontyna. 😛 Dodałabym tylko żebyś przy dawaniu tej runy nie narzucała ze "ma z nią pracować" - powiedz po prostu ze ją dajesz bo myślałaś o tej osobie. Reszta niech sie stanie sama jeśli ma sie stać. Intencja darczyńcy jest też częścią energii przedmiotu


Odpowiedz
(@awenturynka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 8

to jest takie ładne co Gosiunia napisała o intencji darczyńcy. nigdy tak na to nie patrzyłam. to trochę jak z każdym podarunkiem - coś z nas zostaje w tym co dajemy


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@justi85)
Połączone: 21 godzin temu

ee, ale czy ten kamień nie trzeba jakoś oczyścić przed daniem komuś? bo słyszałam że kamienie zbierają energię i jak się je daje trzeba je wcześniej "wyczyścić" żeby nie przenieść czegoś swojego. czy to dotyczy też run czy tylko litoterapii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Justi85 to pytanie dotyczy bardziej litoterapii i pracy z kryształami, ale ma sens też przy runach kamiennych. Generalnie oczyszczenie przedmiotu przed daniem go innej osobie to dobra praktyka - czy to dymem z ziół, czy zostawieniem na noc przy oknie w świetle księżyca, czy zwykłym przepłukaniem pod zimną wodą z intencją. Nie jest to obowiązkowe ale porządne


Odpowiedz
Udostępnij: