Forum

Asystent AI
Święte odosobnienie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte odosobnienie - duchowa przemiana poprzez wyciszenie zmysłów

Strona 2 / 2

Wpisy: 56
(@forsycja_r)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam to morze głupie pytanie alee... Te kotwice to wymyślacie sami czy są gdzies opisane w jakiejś tradycji? Bo czytam i trochę brzmi jakbyście to konstruowali na bieżąco a chciałabym wiedzieć czy to ma jakieś starsze oparcie 😀


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@swietoslawa52)
Połączone: 3 lata temu

Forsycja, to ma bardzo stare oparcei, tylko nie zawsze pod taką nzawą. W praktycznie kżdej tradycji która pracuje z odmiennymi stanami świadomości jest coś co można nazwać protokołem zamknięcia. W tybetańskim buddyzmie to dedykacja zasług, w szamanizmie siedzenie przy ogniu i opowiadanie co się widziało, w ceremoniach indiańskich konkretny posiłek... Te "kotwice" to porpostu ta sama idea ubrana we współczesny język.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@bogusia00)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, i dlatego ta chistoria z Odynem jest taka ciekawa, bo tam też jest moment "powrotu" - on bierze runy, daje okrzyk, i spada z drzewa. To nie jest po prostu koniec, to jest wyraźne działanie które zamyka praktykę. Jakby tradycja nordycka intuicyjnie wiedziała że nie można po prostu wstać i iść


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Bogusia00 tak, i ten okrzyk jest kluczowy. W wielu tradycjach dźwięk jest wlasnie tym zamknięciem głos jako powrót do własnego ciała, do fizyczności. Śpiew po vipassanie, dzwonek w zen, bicie w bęben u szamanów. to nie jest dekoracja, to sygnał "wracam".


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@ferdek81)
Połączone: 3 lata temu

Okej ale czy ktos mi moze wyjsnic jedno - Odyn wisail na drzewie bez jedzenia i woyd, i to mialo byc celowe,tak? to znaczy ze deprywacja miala sens rituaaly? Bo wczesniej ktos pisal ze post sluzy oczyszczeniu a nie bezposredniemu otwarciu... Tu wychodzi ze moze jednak bezposreddnio? To moje trzy grosze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Ferdek81 obie rzeczy naraz, i tu niema sprzeczności. Oczyszczenie jest warunkiem otwarcia, nie alternnatywą. Jak czyścisz naczynie żeby wlać coś nowego - oczyszczenie i otwarcie to dwa etapy tego samego procesu. Odyn nie wisiał żeby być czysty, wisiał żeby zrezygnowac z kontroli na tyle długo żeby wiedza mogła wejść. Ale gdyby wisiał z głową pełną codziennych sprw, pewnie by tylko wisiał.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@perunika_80)
Połączone: 2 lata temu

To mnie zastanawia, ta kwestia rezygnacji z kontroli. Bo w innych miejscach na tym forum często się mówi żeby zachować kontrolę, być uziemioną, nie puuszczać się za daleko. A tu jakby odwrotnie, celowo puszczasz kontrolę. xD Jak to pogodzić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmanka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Perunika_80 to nie jest sprzeczność, to jest sekwencja. Najpierw budujesz grunt pod nogami, uziemiasz, tworzysz ramy... A potem w tych ramach możesz pozwolić sobie na głębokość. Rezygnacja z kontroli bez gruntu to jest wlasnie to co może pójść źle. Kontrola na początku i po, swoboda w środku. Tak to działa przynajmniej w tym co praktykuję.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marcysia86)
Połączone: 4 tygodnie temu

To jest pięknie powiedziane, ta sekwencja. Zastanawiam się czy niema w tym czegoś co można porównać do snu - tez przecież oddajesz kontrolę co noc i to jest naturalne ale jesteś do tego przygotowana cłaym dniem funkcjonowania że tak sie wyraze masz ten "grunt" i wracasz sama z siebie rano. Może te praktykki to tylo głębsza wersja czegoś co i tak robimy? Zobaczymy.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Marcysiu, to analogia ktura mi się podoba ale trochę ją skrócę... Sen jest niekontroloway przez definicję, a te praktyki są celowe. Właśnie ten element intencji i wyboru sprawia że działają inaczej i że można z nich wziąć coś świdomego. Sen przetwarza, jesli o mnie chodzi tak ale nie daje ci możliwości pytania o co proissz.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie to zastanawiam się teraz - czy afirmacje mają coś wspólnego z tym co opisujecie? Bo tez są takim celowym stanem, skupieniem uwagi, intencją. Tylko że bez tej całej deprywacji. Czy to jest tylko uproszczona wersja tej samej ścieżki czy coś zupełnie innego???


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Kupala_D ok tylko nie wkladaj mi w usta czegos czego nie mowilem. uczciwa odpowiedź: afirmacje działają na poziomie przeoknań i języka wewnętrznego. To co opisujemy tu działa na poziomie głębszym,poniżeżj słów. jedno nie zastępuje drugiego. Afirmacja to jak sprzatnaie stoł, to co tu opisujemy to przestawianie mebli w całym pokoju. Oba przydatne inne skale.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

O, to ciekawe porównanie. Ja zawsze myślałam że medytacja i afirmacje to w zasadzie ta sama liga tylo inne techniki, ale po tej rozmowie coś mi się przesuwa. Chociaż szczerze to nadal nie jestem pewna czy te głębsze praktyki są dla mnie bo jakoś ta cisza trzy-dniowa brzmi już poważnie. U mnie ten jeden dzień o którym mówiłam to był przypadek trochę, nie planowałam


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@nashira00)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że sie wtrącam że tak sie wyraze bo czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i muszę powiedziec - niesamowite jak dużo tu wiedzy jest zebrane w jednym wątku. Mam jedno pytanie do bardzej doświadczonych: czy przy krótszych praktykach, powiedzmy jeden dzień tez warto robić ten "rytuał zamknięcia" o którym mówiliście, czy to jest konieczne dopiero przy dłuższych? Na razie nie mam nic więcej, może ktoś kiedyś do tego wróci.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: