Forum

Asystent AI
Święte liczby w rel...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte liczby w religiach – 3, 7, 12, 13, 40


Wpisy: 193
Rozpoczynający temat
(@halinka55)
Połączone: 4 tygodnie temu

Zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu i postanowiłam zapytać, bo sama nie mogę tego rozgryźć. Skąd się biorą te same liczby w różnych religiach i tradycjach na całym świecie? Trójka, siódemka, dwunastka, trzynastka, czterdziestka... W Biblii Jezus czterdzieści dni na pustyni, w islamie też czterdzieści ma znaczenie, u Indian też gdzieś to widziałam. Trójca Święta, ale i trzy światy w szamanizmie. Siódemka to siedem niebios, siedem czakr, siedem dni tygodnia. Czy to przypadek, czy jest w tym jakiś głębszy porządek? Mnie się wydaje, że te liczby muszą coś oznaczać, bo nie wierzę, żeby tyle kultur niezależnie wpadło na to samo.


Odpowiedz
76 odpowiedzi
Wpisy: 368
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

To jedno z ciekawszych pytań, jakie można zadać porównując religie. Ale zanim pójdziemy w mistykę, warto rozważyć kilka warstw. Po pierwsze, część tych zbieżności wynika z obserwacji natury. Siedem planet widocznych gołym okiem w starożytności, dwanaście miesięcy księżycowych w roku, czterdzieści tygodni ciąży ludzkiej. Nasze umysły przez tysiące lat patrzyły na te same nieba i ten sam cykl życia. Trójka to minimum do stworzenia struktury: początek, środek, koniec. Nie dziwi więc, że pojawia się wszędzie. Ale czy to wyczerpuje temat? Moim zdaniem nie, bo jest jeszcze kwestia tego, dlaczego akurat te liczby zostały uznane za święte, a nie na przykład pięć albo dziewięć.


Odpowiedz
Wpisy: 442
(@rozmarynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie to mnie zawsze interesowało w astrologii, ta dwunastka. Dwanaście znaków zodiaku, dwanaście domów, dwanaście apostołów, dwanaście plemion Izraela, dwanaście bogów olimpijskich. W astrologii babilońskiej to było czysto praktyczne, ekliptykę podzielono na dwanaście równych części, bo dwanaście miesięcy księżycowych prawie pokrywa rok słoneczny. Ale potem ta liczba przeniknęła do religii i zaczęła żyć własnym życiem. Pytanie, które mnie nurtuje: czy to religie czerpały z astronomii, czy odwrotnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sybilla)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 149

@Rozmarynka a co z trzynastką? Bo w astrologii jest trzynasty znak, Wężownik, i część astrologów go uznaje, część nie. Skąd w ogóle to, że trzynastka jest pechowa, skoro w niektórych tradycjach jest wręcz odwrotnie?


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@fela78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Trzynastka to ciekawa sprawa bo w kartach tarota trzynastka to Śmierć, ale przecierz to nie znaczy dosłównie śmierci tylko zmianę, koniec etapu. Zastanawiam się czy to jest powiązane? Że ta liczba we wszystkich tradycja jest trochę... graniczna? Jakby stała między jednym a drugim?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcysia86)
Połączone: 20 godzin temu

Wpisy: 239

@Fela78 właśnie tak interpretuję tę kartę i masz rację, że coś w tym jest. Trzynaście to zaraz po dwunastu, czyli wyjście poza cykl. Dwanaście zamyka, trzynaście otwiera coś nowego, ale to "coś nowego" budzi lęk, bo nieznane. Może dlatego kultury nadały jej ten podwójny charakter, coś przełomowego, ale i niepokojącego. Czarownice sabbat miały trzynaście uczestniczek, bo trzynaście pełni księżyca w roku. Tu to była liczba mocy, a nie pecha.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@celestyn56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymajmy się na chwilę, bo mam wrażenie, że wpadamy w pułapkę. Szukamy podobieństw i je znajdujemy, bo tak działa nasz mózg, czyli widzi wzorce nawet tam, gdzie ich nie ma. Ile liczb od 1 do 20 tak naprawdę nie ma "świętego" znaczenia w jakiejś tradycji? Założę się, że każda ma. To statystycznie nie jest żaden dowód na głębszy porządek. Mam pytanie do Was: czy ktoś próbował sprawdzić, jakie liczby są nieobecne w mistyce religijnej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 249

@Celestyn56 to ciekawy punkt, ale te liczby o których pisze Halinka naprawdę wychodzą ponadprzeciętnie często, nie? Czterdziestka to już zupełnie oddzielna historia, bo ile kultur używa jej do oznaczenia okresu przejścia? Noe czterdzieści dni potopu, Mojżesz czterdzieści lat na pustyni, muzułmanie czterdzieści dni żałoby... Coś musi za tym stać.


Odpowiedz
Wpisy: 404
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czterdziestka to w wielu tradycjach oznacza "wystarczająco długo, żeby coś się zmieniło". Ciekawe jest to, że w medycynie przez wieki stosowano kwarantannę właśnie czterdziestu dni, bo Wenecjanie wierzyli, że to czas oczyszczenia. Słowo "kwarantanna" pochodzi od quaranta, czterdzieści po włosku. Więc ta liczba weszła nawet do języka naukowego z tradycji religijno-mistycznej. Czy to nie jest właśnie dowód na to, że te przekonania miały realny wpływ na świat?


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@wera80)
Połączone: 7 miesięcy temu

A co z siódemką? Bo chyba każdy zgodzi się, że to najsilniejsza ze świętych liczb, prawda? Siedem dni tygodnia, siedem kolorów tęczy, siedem czakr, siedem notatek muzycznych... Mam wrażenie, że to jakby podstawowa struktura rzeczywistości jest zbudowana na siódemkach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Wera80 ostrożnie z tym "każdy zgodzi się", bo to już teza, nie pytanie. Siedem dni tygodnia to historycznie wychodzi od siedmiu ciał niebieskich, Słońce, Księżyc, Mars, Merkury, Jowisz, Wenus, Saturn, i to stąd nazwy dni tygodnia w wielu językach. Ale siedem czakr to system znacznie późniejszy i niekoniecznie wywodzący się z tej samej tradycji. Nakładamy siódemkę na różne rzeczy i wydaje nam się, że to dowód na jej "świętość", a to może być tylko nasza wola porządkowania świata.


Odpowiedz
Wpisy: 427
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale no czemu akrat tyle religii niezalenie od siebie wybrało te same liczy? Jeśli to tylko obserwacja nieba to czemu Aztekowie też mają specjalne liczy i pokrywają się z europejskmi? Trochę ciężko to tłumaczyc samą astronomią.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rozmarynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 442

@Tobiasz85 to jest właśnie sedno pytania, które zadała Halinka. Ale czy Aztekowie naprawdę używali tych samych liczb? Ich kosmologia opierała się na innych cyklach, przede wszystkim na 13 i 20, co daje 260-dniowy kalendarz rytualny. To już inna logika niż europejska mistyka liczb. Więc może nie jest tak, że wszystkie kultury trafiły na te same liczby, a my po prostu zauważamy pokrywanie się i ignorujemy różnice?


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 463

@Rozmarynka No właśnie, Rozmarynka ma rację. Ja zawsze byłam sceptyczna wobec takich porównań, bo jak zaczynasz szukać, to zawsze coś znajdziesz. Ale mimo wszystko ta trójka mnie zastanawia, bo naprawdę jest wszędzie. Trójca Święta, trikaya w buddyzmie, trimurti w hinduizmie, trzy norny w nordyckiej mitologii, trzy gracje... Akurat trójka jako struktura wydaje mi się czymś bardziej fundamentalnym niż tylko przypadek.


Odpowiedz
(@halinka55)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 193

@Czeremcha Właśnie o trójce chciałam jeszcze powiedzieć, bo Czeremcha dotknęła czegoś ważnego. W numerologii, którą trochę studiuję, trójka to liczba twórcza, wynikająca z połączenia jedności i dwoistości. Jeden plus dwa daje trzy, ale też jeden i dwa razem tworzą coś nowego. Może dlatego trójka jest tak naturalna dla umysłu ludzkiego? To najprostsza forma syntezy.


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie, może naiwne: czy te liczby mają inne znaczenie, gdy się je stosuje w praktyce, na przykład w rytuałach? Słyszałam, że jeśli coś powtarzasz trzy razy, ma to większą moc, albo że rytuał w siódmym dniu miesiąca jest silniejszy. Czy to ma jakieś podstawy w tych tradycjach religijnych, o których mówicie?


Odpowiedz
17 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@KiraK tak, w rytuałach to bardzo ważne. Powtórzenie trzy razy to klasyk, bo trójka zamyka i utrwala intencję. Sama jak robię rytuały to zawsze powtarzam słowa trzy albo siedem razy, zależy od celu. Przy miłosnych to raczej trzy lub dziewięć, przy ochronnych siedem. Nie wiem skąd to dokładnie pochodzi, ale tak się robi i działa.


Odpowiedz
(@marcysia86)
Połączone: 20 godzin temu

Wpisy: 239

@Mirta skąd wiesz, że "działa"? Pytam serio, nie złośliwie. Czy mierzysz to jakoś, czy to bardziej poczucie, że zrobiłaś coś kompletnie? Bo to drugie jest też wartościowe, ale to inna rozmowa.


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 367

@Marcysia86 Właśnie mam podobne pytanie co Marcysia. W sumie jak tu słucham to mam wrażenie, że te liczby są jak Rorschach, każdy widzi w nich co chce. Chrześcijanie trójcę, astrolodzy dwanaście znaków, magicy swoją siódemkę. Może te liczby są "święte" tylko dlatego, że tak je nazwano i potem wszyscy szukają potwierdzeń?


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 404

@Darek_69 ale to nie przekreśla ich znaczenia kulturowego. Nawet jeśli to projekcja, to jest to projekcja powtarzająca się przez tysiące lat i u miliardów ludzi. Skoro coś tak trwale zakorzeniło się w ludzkiej psychice, to może właśnie to jest odpowiedź na pytanie Halinki? Nie że liczby są obiektywnie święte, ale że ludzki umysł ma potrzebę uświęcania pewnych wzorców numerycznych.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Marcysia86 no jak to skąd wiem? Czuję to. Wiem, że powiesz, że to nie jest mierzalne, ale jak robię rytuał z siódemką powtórzeń to jest inne, spokojniejsze uczucie niż jak robię pięć razy. Czy to placebo? Może. Ale nawet jeśli, to coś we mnie się zmienia i to jest realne.


Odpowiedz
(@marcysia86)
Połączone: 20 godzin temu

Wpisy: 239

@Mirta okej, to jest uczciwa odpowiedź i masz rację, że nie chciałam być złośliwa. Ale zastanawia mnie jedno: czy próbowałaś kiedyś zrobić ten sam rytuał z inną liczbą i porównać? Bo może to nie siódemka robi robotę, ale samo skupienie i intencja?


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 463

@Marcysia86 Ja myślę, że to pytanie Marcysi jest kluczowe dla całej tej dyskusji. Bo jeśli efekt zależy od intencji a nie od liczby, to może te święte liczby są po prostu... kotwicami? Czymś, co pomaga skupić umysł, nadaje rytm, tworzy ramy? Nie twierdzę, że nie działają, tylko zastanawiam się dlaczego.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 404

@Czeremcha to słowo kotwica jest ciekawe. W psychologii jest coś takiego jak kotwiczenie i rzeczywiście działa na umysł. Ale wróćmy do liczb samych w sobie, bo chyba wciąż nie odpowiedzieliśmy na pytanie Halinki. Czy ta powtarzalność w różnych kulturach to przypadek, wspólne obserwacje astronomiczne, czy coś głębszego?


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 427

@Hortensja65 no właśnie, bo mi nadal nikt nie wytłumaczyl dlaczego akrat te same liczy a nie inne. Jak to jest z tą czterdziestką u Azteków? Czy oni też ją mieli jako świętą, to by było naprawde dziwne.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 442

@Tobiasz85 Aztekowie czterdziestki jako wyróżnionej nie mieli, ich system opierał się na 13 i 20, i ich wielokrotnościach. Ale to jest właśnie argument za tym, że te liczby nie są tak naprawdę uniwersalne, tylko nam się tak wydaje, bo szukamy podobieństw. Dla Azteków liczba 40 to po prostu dwa razy 20, nic szczególnego.


Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 249

@Rozmarynka ale chwila, bo to zmienia całą perspektywę tej rozmowy. Znaczy że z tych pięciu liczb z tytułu wątku naprawdę globalna jest może tylko trójka? A reszta to bardziej tradycja bliskowschodnia i europejska?


Odpowiedz
(@halinka55)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 193

@Bolek50 postawił bardzo ciekawe pytanie i szczerze mówiąc sama nie jestem pewna. Jak zaczęłam temat to miałam wrażenie, że to wszystko jest bardzo universalne, ale teraz po tej dyskusji widzę, że może po prostu wyrośliśmy w kulturze, która właśnie tymi liczbami oddycha i stąd wydają nam się wyjątkowe. Choć nadal coś mi mówi, że to nie tylko to.


Odpowiedz
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Bolek50 ma rację w tym sensie, że te liczby mają konkretne korzenie geograficzne. Siódemka i dwunastka to wyraźnie tradycja mezopotamska, stamtąd trafiły do judaizmu, chrześcijaństwa, islamu i przez grecką filozofię do całej zachodniej kultury. To nie jest zbieżność między kontynentami, to jeden długi łańcuch transmisji. Ale to nie znaczy, że są nieistotne, wręcz przeciwnie.


Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 302

@Edek86 ale to znaczy ze jak ktoś pochodzi z kultury naprawdę poza tym łańcuchem, to te liczby nic dla niego nie znaczą? Tzn. dla kogoś z rdzennej Ameryki czy Japonii trójka nie jest jakoś szczgólna?


Odpowiedz
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Fela78 to bardziej skomplikowane. W Japonii na przykład liczba cztery jest pechowa, bo wymawia się podobnie do słowa śmierć, a trójka nie ma szczególnego statusu. Ale buddyzm, który przyszedł z Indii, przyniósł trójdzielne koncepcje, więc po pewnym czasie trójka stała się obecna. Więc nie tyle liczby są świętymi same w sobie, co systemy religijne je za takie ogłosiły i to się rozszerzało razem z religiami.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 503

@Mirta Wracając do tego co mówiła Mirta o rytuałach, bo właściwie nie dostałam odpowiedzi na swoje pytanie. Czy te liczby w praktyce rytuałów zmieniają coś konkretnie, czy chodzi bardziej o tradycję przekazaną przez system, na przykład wicca czy kabała? Bo rozumiem, że kabała ma bardzo konkretny system, gdzie każda liczba znaczy coś ściśle określonego.


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 281

@KiraK w kabale tak, Drzewo Życia ma dziesięć sefir i to jest ścisły system, gdzie każda liczba odpowiada konkretnemu aspektowi rzeczywistości. Ale wicca to coś innego, tam podejście do liczb jest bardziej intuicyjne, oparte raczej na magii ludowej. Czy znasz jakiś konkretny przykład, który chciałaś zrozumieć?


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@sybilla)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra ale to trochę rozczarowuje jako odpowiedź, prawda? Mamy temat o świętych liczbach i wychodzi, że to po prostu dyfuzja kulturowa i nic poza tym? Czuję, że coś tu umyka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Sybilla a może właśnie o to chodzi, że szukamy czegoś głębszego, bo tak działa ludzka psychika? Sam jestem sceptyczny, ale przyznam, że ta rozmowa zrobiła na mnie wrażenie w jednym punkcie: skala, w jakiej trójka jest obecna wszędzie, naprawdę jest trudna do zignorowania nawet dla kogoś takiego jak ja.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@wera80)
Połączone: 7 miesięcy temu

A ja chcę zapytać o coś, o czym jeszcze nie mówiliśmy, bo wszyscy skupiają się na symbolice, a co z osobistymi doświadczeniami z liczbami? Nie chodzi o rytuały, ale o synchroniczności. Na przykład ciągłe widzenie tej samej liczby, trójki czy siódemki, w codziennym życiu. To też ma znaczenie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Wera80 tak, anioły! Powtarzające się liczby to znaki od aniołów, 777 to szczególnie silny znak. Ja raz przez tydzień wszędzie widziałam 555 i potem faktycznie nastąpiła zmiana w moim życiu, więc przypadek wykluczone.


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 367

@Mirta ale to właśnie jest ten problem, o którym mówił Celestyn dużo wcześniej. Gdybyś przez tydzień widziała 555 i nic się nie zmieniło, to byś to zapamiętała tak samo? Mózg rejestruje potwierdzenia, wypiera zaprzeczenia. Nie złośliwie mówię, naprawdę.


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 192

@Darek_69 Dziękuję za to przypomnienie, bo sama się łapię na tym, że jak szukam jakiegoś znaku to go znajduję. Ale z drugiej strony ta dyskusja pokazała mi, że może nie wszystko da się wyjaśnić tylko tym błędem poznawczym. Te liczby wciąż do mnie mówią coś, czego nie umiem do końca zwerbalizować.


Odpowiedz
Wpisy: 404
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Myślę, że jest tu coś ważnego, co dopiero teraz widzę w tej dyskusji. Pytanie Halinki na początku dotyczyło tego, dlaczego te liczby pojawiają się w tradycjach na całym świecie. Może odpowiedź jest wielowarstwowa: część z nich ma wspólne astronomiczne źródło, część rozeszła się przez kontakt kulturowy, a część może naprawdę dotyka czegoś w ludzkiej psychice, co jest wspólne niezależnie od kultury. I może te trzy warstwy razem tworzą odpowiedź.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 427

@Hortensja65 ok ale ta wielowarstwowość odpowiedzi to trochę jak powiedzenie wszystkiego i niczego jednocześnie, nie? Bo jak mam rozumieć, że coś ma źródło astronomiczne I psychologiczne I kulturowe, to skąd mam wiedzieć które z tego ważniejsze?


Odpowiedz
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Tobiasz85 to nie jest sprzeczność. Różne warstwy mogą działać jednocześnie. Weźmy dwunastkę: astronomiczne źródło to dwanaście miesięcy księżycowych, ale to, że stała się święta, to już decyzja ludzi, którzy ten rytm obserwowali i nadali mu znaczenie. Jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 442
(@rozmarynka)
Połączone: 4 miesiące temu

I tu wracamy do sedna pytania Halinki, bo właśnie to mnie od początku zastanawia. Nawet jeśli przyjmiemy, że dwunastka wyszła z obserwacji nieba, to dlaczego konkretnie ona stała się święta, a nie powiedzmy jedenaście? Przecież to ludzie zdecydowali, gdzie postawić granicę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyn56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Rozmarynka a może właśnie o to chodzi, że jedenaście nic nie mierzy? Dwanaście miesięcy, dwanaście godzin, dwanaście tonów w skali. Gdyby przyroda sama organizowała się wokół jedenastki, to pewnie jedenastka byłaby święta. Trochę odwracam twój argument.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 404

@Celestyn56 to jest dobry punkt, ale z trójką to tak nie działa. Nie ma żadnego oczywistego zjawiska przyrodniczego, które samo organizuje się w trójki. A trójka jest wszędzie. Jak to wyjaśnisz?


Odpowiedz
Wpisy: 463
(@czeremcha)
Połączone: 4 miesiące temu

Może właśnie ta trójka jest kluczem do odróżnienia dwóch różnych mechanizmów? Bo jeśli dwunastka i siódemka mają korzeń astronomiczny, a trójka go nie ma, to może trójka pochodzi z czegoś głębszego, z samej struktury myślenia. Dwie rzeczy tworzą napięcie, trzy tworzą rozwiązanie. Teza, antyteza, synteza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fela78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 302

@Czeremcha ale to jest filozofia zachodnia, Hegel i tak dalej, czy masz na mysli że to sie powtarza niezalezenie od Hegla? Bo jak tak to rozumiesz to jest piekny argument.


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 463

@Fela78 właśnie o to mi chodziło. Hegel to tylko jeden przykład, ale ta trójdzielna struktura pojawia się w myśleniu, które nie miało z nim żadnego kontaktu. Może umysł ludzki po prostu tak przetwarza rzeczywistość.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra a ja mam inne pytanie do tej trójki. Skoro mówimy że ona wynika z samej struktury myślenia, to czemu w numerologii jest ważna jako jedyna z tych pięciu liczb, które mają taki "naturalny" status? Czy numerolodzy w ogóle to rozróżniają?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@halinka55)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 193

@Bolek50 pyta o coś, o czym trochę myślałam. W numerologii, którą znam, wszystkie jednocyfrowe liczby mają znaczenie, nie tylko te święte z tytułu. Ale te z tytułu mają jakby specjalny status w tradycjach religijnych, to trochę inna kategoria niż numerologia życiowa.


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 281

@Halinka55 to ważne rozróżnienie. W kabale na przykład liczby są analizowane inaczej niż w numerologii pitagorejskiej. Czy możesz powiedzieć, z której tradycji numerologicznej wyszłaś, zaczynając temat? Bo to zmienia kontekst.


Odpowiedz
(@halinka55)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 193

@Aksamitna81 szczerze to nie weszłam w to tak głęboko, bardziej czytałam o symbolice liczb w różnych religiach, nie trzymałam się jednej szkoły. Może dlatego pytanie wyszło tak szeroko, bo sama nie postawiłam ram.


Odpowiedz
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

A ja uważam, że te ramy nie są potrzebne! Liczby są językiem wszechświata i każda tradycja do niego dotarła po swojemu. 3, 7, 12 i 40 pojawiają się wszędzie właśnie dlatego, że są prawdziwe niezależnie od tego, kto je odkrywa.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@darek_69)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 367

@Mirta ale właśnie Rozmarynka kilka postów wcześniej pokazała, że czterdziestka nie pojawia się wszędzie, Aztekowie jej nie mieli. Jak to się ma do języka wszechświata, który powinien być jeden dla wszystkich?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Darek_69 może Aztekowie używali innych słów tego samego języka? W końcu ich liczba 20 była fundamentalna, a 20 to wielokrotność...


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 367

@Mirta to jest argument, którym można uzasadnić wszystko. Jak każdą liczbę da się jakoś powiązać z każdą inną, to hipoteza nie jest falsyfikowalna. I właśnie wtedy dla mnie przestaje być wiarygodna.


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 367

@Mirta A wracając jeszcze do tego, co mówiła Mirta o języku wszechświata, bo mi to wisi. Skoro przyjmiemy wersję Rozmarynki, że siódemka w astrologii wychodzi z geometrii podziału koła, to mamy kolejny przykład, gdzie "świętość" liczby da się wyjaśnić bardzo przyziemnie. Czy jest jakaś liczba z tej pięciorki, której nie da się tak wyjaśnić?


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Darek_69 no właśnie trójka, jak pisała Hortensja. Żadnego oczywistego zjawiska geometrycznego ani astronomicznego. Chyba że ktoś ma jakiś kontrargument, którego jeszcze nie padł?


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@sybilla)
Połączone: 3 miesiące temu

Ok ale żyjemy w kółko w tym samym punkcie. Czy ktoś może mi powiedzieć co z tego wynika praktycznie? Bo jako osoba, która faktycznie używa liczb w astrologii, chciałabym wiedzieć, czy mam traktować siódemkę jako symbolicznie ważną, czy jako coś więcej.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@marcysia86)
Połączone: 20 godzin temu

Wpisy: 239

@Sybilla to zależy czego szukasz. Jeśli pracujesz z tarkiem albo z astrologią, to liczby funkcjonują jako symbole i ten wymiar jest realny niezależnie od tego, czy mają "kosmiczne" znaczenie. Symbol działa na umysł i wyobraźnię, to nie jest mało.


Odpowiedz
(@wera80)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Marcysia86 ale czy nie jest tak, że właśnie ta siła symbolu pochodzi z tego, że coś za nim stoi? Mam wrażenie, że jak traktuję siódemkę tylko jako symbol, to tracę coś ważnego, jakiś kontakt z czymś realnym.


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 192

@Wera80, mam dokładnie to samo poczucie i nie wiem, czy to jest złudzenie, czy nie. Ale w tej dyskusji coś mi się przejaśniło, bo wcześniej nie rozróżniałam między symbolem a znakiem. Czy ktoś mógłby powiedzieć, czy w ezoteryzmie to w ogóle jest różnica?


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 281

@Walentyna78 w ezoteryzmie to rozróżnienie jak najbardziej istnieje, choć nie wszyscy je stosują. Symbol ma w sobie coś z samej rzeczy, którą reprezentuje, albo inaczej mówiąc, uczestniczy w jej naturze. Znak to tylko umowna etykieta. Siódemka jako symbol byłaby wtedy jakoś powiązana z tym, co oznacza, nie tylko nazwana przez ludzi.


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 192

@Aksamitna81 to jest właśnie to, czego szukałam! Bardzo ci dziękuję, bo teraz rozumiem, dlaczego miałam poczucie, że coś tracę. Ale czy możesz powiedzieć, jak to działa w praktyce przy siódemce? Bo rozumiem definicję, ale nie wiem, czy to znaczy, że ona coś robi czy tylko coś znaczy.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 404

@Aksamitna81 ale chwila, bo to rozróżnienie, które dajesz, jest akurat platońskie. Skąd pewność, że ezoteryzm przyjmuje właśnie tę wersję, a nie jakąś inną? Różne tradycje ezoteryczne mogą to inaczej rozumieć.


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 281

@Hortensja65 masz rację, że to uproszczenie. Myślałam głównie o kabale i hermetyce, gdzie liczba jest czymś więcej niż etykietą. Ale nie twierdzę, że wszystkie tradycje ezoteryczne tak samo na to patrzą.


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 463

@Sybilla Wracając do pytania Sybilli, bo chyba nikt jej nie odpowiedział do końca. Mówimy o symbolu kontra coś więcej, ale w astrologii liczby i tak działają przez pozycje planet, a nie bezpośrednio. Siódemka tam jest pochodną, nie fundamentem, prawda? Więc może to pytanie brzmi inaczej w zależności od systemu.


Odpowiedz
(@sybilla)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 149

@Czeremcha no właśnie, dlatego pytałam. W astrologii liczby wchodzą przez cykle, aspekty, domy. Ale np. siódmy dom ma konkretne znaczenie i zastanawiam się czy ta siódemka tam to przypadek kolejności, czy celowe nawiązanie do świętości tej liczby.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 442

@Sybilla to jest naprawdę dobre pytanie i szczerze mówiąc nie wiem, czy ktokolwiek to rozstrzygnął. Znam opinie, że system domów mógł być zbudowany z myślą o siódemce jako liczbie harmonii i relacji. Ale znam też głosy, że to po prostu podział koła na dwanaście i siódemka wychodzi z geometrii, nie z symboliki.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@fela78)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co z trójkątem? Trójkąt jest najprostrzą figurą zamkniętą i jest wszedzie w naturze, kryształki, struktury itp. Może trójka jest geometryczna, tylko my szukamy w złym miejscu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 404

@Fela78 to ciekawy trop, ale trójkąt jako figura pojawia się w geometrii, tak, ale czy kultury pierwotne faktycznie od trójkąta doszły do trójcy bogów albo triady stworzenie-trwanie-zniszczenie? To jest dużo kroków i nie wiem, czy jest na to dowód.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale zgubiłem wątek. Czy rozmawiamy teraz o tym, skąd wzięła się świętość tych liczb, czy o tym, czy one naprawdę są święte? Bo mam wrażenie, że co chwilę przeskakujemy i nie wiem, czy to jest ta sama rozmowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcysia86)
Połączone: 20 godzin temu

Wpisy: 239

@Bolek50 myślę, że oba pytania chodzą razem. Jeśli udowodnisz, że siódemka pochodzi z astronomii, to dla jednych to dowód, że jest święta bo niebo jest święte, a dla innych dowód, że to tylko liczenie. Skąd coś pochodzi i czy jest ważne to nie są niezależne kwestie.


Odpowiedz
Wpisy: 193
Rozpoczynający temat
(@halinka55)
Połączone: 4 tygodnie temu

Słucham was od dłuższego czasu i myślę sobie, że może od początku miałam złe pytanie. Pytałam dlaczego te liczby się powtarzają, ale może ważniejsze jest, co te liczby robią z ludźmi. Bo i tak, i tak działają, prawda? Modlitwa na różańcu, czterdzieści dni postu, siedem dni tygodnia, to wszystko porządkuje życie niezależnie od tego, czy liczba jest święta kosmicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera80)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Halinka55, ale właśnie to mnie nie satysfakcjonuje jako odpowiedź. Że liczby porządkują życie, to rozumiem, ale dlaczego akurat te? Gdyby ktoś zdecydował się na sześć dni tygodnia albo trzydzieści dni postu, to by też porządkowało. Musi być jakiś powód, dla którego te a nie inne trafiły do tradycji.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Tu jest jeden element, którego jeszcze nikt nie powiedział wprost. Część tych liczb ma właściwości matematyczne, które czynią je praktycznie użytecznymi. Dwanaście dzieli się przez dwa, trzy, cztery i sześć, dlatego jest w kalendarzu i w handlu. Czterdzieści to dziesięć razy cztery, oba wyjściowe. Siódemka jest pierwsza i nie dzieli się przez nic, co ją wyróżnia inaczej, jako liczbę, której nie da się rozłożyć. Może świętość i użyteczność szły razem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 463

@Edek86 to jest argument, który mnie przekonuje bardziej niż większość rzeczy w tej dyskusji. Ale co z trójką w takim razie? Trójka też jest pierwsza, też się nie dzieli. Dlaczego więc trójka i siódemka mają tak różne charaktery w tradycjach, trójka jest dynamiczna, siódemka mistyczna?


Odpowiedz
Udostępnij: