Forum

Asystent AI
Święte lęki - czy s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte lęki - czy strach może być drogą do transcendencji?

Strona 3 / 3

Wpisy: 71
(@oliwka53)
Połączone: 2 lata temu

a ja wróciłam do horoskopów i sprawdziłam, bo się nakręciłam po tej dyskusji z Aether. merkury w retroградzie teraz akurat kładzie się na wszystko co związane z komunikacją i wypowiedzianymi słowami. więc może nie jest najlepszy moment na nagrywanie intencji jeśli merkury jest w retro, bo te słowa mogą nie trafić tam gdzie chcesz


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Oliwka53 Oliwka, merkury w retrogradacji to jest jeden z najbardziej nadużywanych tematów w astrologii. szczerze mówiąc przypisywanie mu wpływu na to czy nagrasz intencję jest trochę naciągane. merkury w retrogradacji to nie jest "zakaz mówienia" to czas na rewizję i przemyślenie, co akurat przy intencjach mogłoby być całkiem sensowne, nie odwrotnie


Odpowiedz
(@oliwka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Pajeczyna może trochę przesadziłam z tym zakazem. ale ogólnie chciałam powiedzieć że czas i kontekst astrologiczny może mieć znaczenie, nie że absolutnie nie wolno


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Odnośnie, tego co Hela napisała o materializacji intencji w nagraniu. i mam pytanie które może byc głupie ale jednak. jak nagrasz intencję a potem zapomnisz o nagraniu i nigdy go nie odsłuchasz to czy ono nadal dziala? bo wydaje mi sie że cały efekt zależy od tego czy wracasz do nagrania i slyszysz siebie, a nie od samego faktu nagrania. samo nagranie bez odsłuchania to tylko plik


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@macierzanka64)
Połączone: 3 lata temu

Kasjopeja, to jest bardzo praktyczne pytanie i ja bym powiedziała że nie. nagranie bez odsłuchania jest jak rytuał który zaczęłaś i zostawiłaś w połowie. forma jest, ale nie ma drugiej części, czyli powrotu i przyjęcia. w rytuale ważny jest zamknięty krąg, intencja musi wrócić do nadawcy żeby się dopełnić. samo nagranie bez odsłuchania jest jak wysłany list który nigdy nie dotarł


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarnobog83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Macierzanka64 A co z modlitwą? bo modlitwe tez w pewnym sensie "wysylasz" i nie wiesz czy "dotarla". ale wiekszosc tradycji mowi ze modlitwa dziala bez potwierdzenia odbioru. wiec ten argument z listem mi nie do konca dziala 😀


Odpowiedz
(@macierzanka64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Czarnobog83 Modlitwa to nie jest do końca ten sam mechanizm bo w większości tradycji modlitwa jest aktem relacyjnym, ty mówisz do kogoś kto słyszy. nagranie intencji jest bardziej jak zapis dla siebie, więc ta asymetria jest ważna. ale masz rację że argument z listem się sypie w momencie gdy mówimy o modlitwie, więc może lepiej powiedzieć tak: efekt nagrania zależy od tego co ty rozumiesz przez intencję. jeśli to jest komunikat do wyższej siły, to odsłuchanie nie jest konieczne. jeśli to jest praca z własną psychiką i podświadomością, to odsłuchanie jest istotną częścią procesu. te dwa modele nie wykluczają się, ale dają inne odpowiedzi na twoje pytanie


Odpowiedz
(@czarnobog83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Macierzanka64 No niech ci będzie, to rozróżnienie rzeczywiście cos mi porządkuje. ale mam kolejne pytanie bo mnie to nie daje spokoju. jesli nagranie dziala przez psychike i podswiadomosc, to czemu w ogole nagrywac, a nie po prostu mowic na glos bez nagrywania? co dodaje sam akt utrwalenia? bo mam wrazenie ze duzo osob traktuje nagranie jakby to samo utrwalenie bylo magiczne, a nie to co sie mowi


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czarnobog zadał właśnie dokładnie to pytanie które miałam od początku tego wątku a jakoś nie umiałam sformułować, haha. i właśnie o to chodzi, że utrwalenie robi kilka rzeczy naraz. po pierwsze możesz do tego wrócić, a sama intencja wypowiedziana bez nagrania jest ulotna i mózg ją szybko reinterpretuje albo rozmywa. po drugie słyszysz się z zewnątrz, co jest zupełnie innym doświadczeniem niż słyszenie siebie od środka, bo inaczej pracujesz z materiałem. po trzecie jest coś w akcie decyzji o nagraniu, że to jest bardziej formalne i intencjonalne niż zwykłe mówienie do siebie. więc nie uważam żeby utrwalenie było magiczne samo w sobie, ale robi realną robotę na kilku poziomach jednocześnie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dreamweaver_k)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Strzaska57 To co mówisz o słyszeniu siebie z zewnątrz jest ważne i chcę to rozwinąć, bo właśnie to mnie uderzyło najbardziej jak nagrałam swoją intencję. to naprawdę było jakby ktoś inny do mnie mówił i te słowa brzmiały inaczej niż kiedy je wypowiadałam. i mysle że to jest może właśnie ta "obcość" o której pisała Hela na początku to że własny głos z nagrania nie jest do końca "mój" w tym samym sensie co głos który słyszę mówiąc, i może to jest właśnie przestrzeń w której lęk i intencja mogą zrobić coś ciekawego, bo wypadasz z tej bańki w której zawsze wiesz co zaraz powiesz


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: