Forum

Asystent AI
Święte Drzewa - kos...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte Drzewa - kosmiczne drzewa w mitologiach różnych kultur


Wpisy: 645
Rozpoczynający temat
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Chciałem wrzucić temat który od dawna mi siedzi w głowie - kosmiczne drzewa w mitologiach. Nie wiem czy zauważyliście ale praktycznie każda kultura na świecie ma jakiś mit o drzewie, ktore łączy światy albo podtrzymuje cały kosmos. Yggdrasil u Nordyków, Asvattha w hinduizmie, drzewo życia w kabale, Huluppu u Sumerów, słowiański Wierch-Dub... i tak mozna by wymieniać bez końca. co w tym takiego jest, ze ludzie wszedzie i niezależnie od siebie wymyślili to samo?? Czy to przypadek czy może odpowiedź na jaikes głębsze doswiadczenie człowieka z naturą?


Odpowiedz
62 odpowiedzi
Wpisy: 253
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie o tym chciałam kiedyś napisać i zapomniałam 🙂 Yggdrasil to chyba najbardziej rozbudowany z tych mitów, bo tam dosłownie wszystko się kręci wokół tego jesionu. Trzy korzenie sięgają do trzech studni, różne istoty na nim żyją, Odin się na nim powiesił żeby zdobyć runy... to nie jest zwykłe drzewo, to jest cały model rzeczywistości. Zastanawiam się czy przy rnuach to przypadek, że Odin musi "wisieć" właśnie na drzewie, a nie gdzieś indziej? Drzewo jako miejsce gdzie wiedza jest dostępna to motyw bardzo stary.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konstancja97)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Rydwanka.ka powiem wam coś, o czym rzadko się mówi w kontekście tych kosmicznych drzew. Jeśli spojrzymy na to przez pryzmat energetyki ciała - drzewo ma budowę niemal identyczną z osią kręgosłupa i systemem czakr. Korzenie w ziemi to czakra podstawy, pień to kanał sushumna, korona to czakra korony. Może daltego te mity powstały niezależnie wszędzie - bo człowiek intuicyjnie projektował własną eneretyczną strukturę na kosmos? To nie jest przypadkowe zestawienie, te kultury "wiedziały" coś o ciele, nawet jeśli mówiły o drzewie.


Odpowiedz
(@sylwek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Konstancja97 ale to troche tak jakbyś powiedziała, ze człowiek wymyślił koło bo ma okrągłe oczy, nie? Może te drzewa to po prostu drzewa i były najwyższymi obiektami jakie ludzie znali, wiec naturalne że stały sie symbolem osi łączącej niebo i ziemię. Nie wszystko musi byc prrojekcją ciała. chociaż... ten argument z czakrami jest ciekawy, nie moge mu zaprzeczyć całkowicie.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Patrzcie, mnie zawsze w tym temacie fascynuje kwestia słońca i drzew. W wielu tradycjach te kosmiczne drzzewa sa bezpośrednio powiązane ze słońcem - albo słońce wschodzi i zachodzi miedzy gałęziami, albo drzewo jest wręcz źródłem światła. W wedyjskiej kosmologii Asvattha to drzewo nieśmiertelności, a bogowie "jedzą" jego owoce ktore daje im wieczne życie. Jakby drzewo bylo pośrednikiem miedzy energia słoneczną a bytami wyższymi. to mnie bardzo zastannawia. wrócę do tego jak cos jeszcze znajdę


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

No ale chwila bo troche mieszamy jabłka z pomarańczami. Yggdrasil to nie to samo co drzewo życia z kabały i nie to samo co Asvattha. Te koncepcje mają rozne funkcje, różne kosmoolgie wokół nich i różnych bogów. Mówienie, że "wszędzie wymyślili to samo" to duże uproszczenie. Podobieństwo formy nie oznacza tej samej treści. Nordycki jesion jest pełen robactwa, rozkłada się i trzeba go utrzymywać przy życiu - to raczej symbol kruchości świata, nie jego niezniszczalności. u Hindusów jest odwrotnie.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Zielarz61 masz rację ze to rozne koncepcje ale właśnie to jest ciekawe - dlaczego te rozne kultury w ogóle sięgnęły po TEN sam obraz, czyli drzewo, a nie np. górę albo rzekę? Góra tez jest osią świata, meru, olimp itd. ale drzewo ma cos specyficznego czego góra nie ma - rośnie, żyje, ma korzenie i gałęzie, czyli dosłownie łączy podziemie z niebem przez żywą tkankę. Może o to chodzi.


Odpowiedz
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 251

@Jarylo a co to jest ten słowianski wierch-dub? pierwszy raz słyszę, jarylo wspomniał na początku. jest jakaś literatura o tym?


Odpowiedz
(@swiatowid-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 16

@Heniek to jest taki mit o dębie który stoi na środku świata, gdzies w opisach słowiańskiego kosmosu. 😀 podobno piorun uderza w jego korzenie gdzie kryje się wąż albo smok. Drzewo jako miejsce walki bogów. Pamiętam że Gąssowski cos o tym pisał ale nie jestem pewien w której książce, moze ktoś wie?


Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

Ten motyw walki pod drzewem albo przy drzewie jest zreszta bardzo szeroki. 😀 Przy Yggdrasilu tez jest smok Nidhogg który gryzie korznie, i orzeł na szczycie który jest z nim w konflikcie. Pośrednikiem jest wiewiórka Ratatoskr biegająca w górę i w dół. Jak to interpretujesz? Bo mi sie wydaje że te zwierzęta przy drzewie to nie sa ozdobniki, one symbolizują jakiś cykl albo przepływ energii między górą a dołem, mięędzy niebem a podziemiem.


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Rydwanka.ka dokładnie, i to jest ten punkt w którym połączenie z energetyką ciała staje się moim zdaniem naprawdę wyraźne. Wąż przy korzeniach to energia Kundalini - energia ziemi i ciała, prymalna, "coś co gryzie od spodu". Orzeł na szczycie to energia wyższych czakr, duchowości, oglądu z perspektywy. Ratatoskr który biega między nimi to wlasnie przepływ tej energii przez kanały. Kultura nordycka to zakodowała w metaforze drzewa i zwierząt, ale opis jest zaskakująco dokładny.


Odpowiedz
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Konstancja97 hm,ale kundalini to indyjska koncepcja z konkretnym systemem filozoficznym stojącym za nią. nakładanie jej na nordycki mit to chyba interpretacja z zewnątrz, a nie coś co Nordycy mieli na myśli? Nie mowie ze ta analogia jest ładna, bo jest, ale to nie znaczy ze te dwie traycje mówiły o tym samym. Ryzyko retroaktywnego przykładania mapy.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

Góra i drzewo często idą razem w tych mitach, warto to zauważyć. Święta góra ze świętym drzewem na szczycie, albo drzewo rosnące na pępku ziemi. W słowiańskich podaniach jest "biały kamień Alatyr" i drzewo nad nim. To jest wyraźny wzorzec - punkt centrum, oś pionowa, łącznik. Inaczej niz Zielarz, mysle ze to podobieństwo form jest znaczące, bo znaczące jest to co wszyscy uznali za warte nazywania "centrum". Ale zgadzam sie ze różnice w szczegółach sa duże i nie wolno ich ignorować. na dziś tyle mam do powiedzenia


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@ludomira)
Połączone: 3 lata temu

ludzie, a czy ktoś praktycznie pracuje z tym symbolem drzewa? mam na mysli czy ktoś robi medytacje przy drzewach, rytuały, cokolwiek? bo ta rozmowa jest super intelektualnie ale mnie interesuje czy jest jakaś żywa praktyka wynikająca z tych mitów, nie tylko teoria


Odpowiedz
Wpisy: 645
Rozpoczynający temat
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

ooo, przy konkretnym drzewie to tak, od lat. Dąb ktory znam od dawna, stary, ma pewnie ze 200 lat. Robię tam rytuały o wschodzie, głównie o skupieniu i rozeznaniu. nie wiem czy to ma związek z mitami kosmicznego drzewa, ale drzewo jako miejsce gdzie prosi sie o wgląd albo kontakt ze starszą mądrością - to jest cos żywego, nie tylko mit z książek. Różnica jest taka, ze stojąc przy starrym dębie czujesz ze to nie są baśnie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaspisowa-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Jarylo właśnie! ja też to czuję przy starych drzewach, jakiś spokój który trudno opisać. ale powiedz Jarylo, jak ty to robisz konkretnie? bo jak mówisz "rytuał przy drzewie" to nie wiem czy dotykasz go, czy siedzisz przy nim, czy coś z nim robisz czynnie. nie ma gotowych instrukcji gdzies online do takich praktyk słowiańskich?


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do wątku porównawczego bo jeszcze nie powiedzieliśmy nic o drzewie życia w kontekście kabały. :)) Tam jest naprawde rozbudowany system - 10 sefirot połączonych 22 ścieżkami, i całość to wlasnie Drzewo. ale co ważne - to drzewo rośnie od góry do dołu, odwrotnie niz drzewo w przyrodzie. Keter na górze, Malkut na dole. Coś w tym jest że kabaliści odwrócili drzewo - jakby chcieli powiedziec, ze to co nadaje formę pochodzi z góry, ze źródła ktore jest ponad materią. U Hindusów Asvattha w Bhagawadgicie tez jest opisana jako drzewo z korzeniami w górze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Numerolog.2 to mnie bardzo inetresuje bo ta zbieżność odwróconego drzewa w kabale i w wedyjskiej kosmoloii jest chyba zbyt konkretna żeby powiedziec "zbieg okoliczności". czy jest jakas teoria skad to się wzieło? czy to stary bliskowschodni wzorzec ktory trafił w obie tradycje? bo Hindusi i kabaliści raczej na siebie nie wpływali bezpośrednio. takie tam moje dywagacje


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

odwrócone drzewo to też motyw szamański w wielu tradycjach syberyjskich, szaman wchodzi do świata duchów przez odwrócone drzewo. Więc może to rzeczywiście jest coś starszego, jakiś praobraz który różne kultury przechowały. Nie musiały mieć kontaktu, może to jest w samej strukturze ludzkiego myślenia o tym co jest "powyżej" a co "poniżej".


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Cykoria mam pytanie trochę z boku - skoro te drzewa sa zawsze w centrum, na pępku ziemi, to czy konkretne miejsca na ziemi były identyfikowane z tym centrum? tzn czy istniały realne miejsca gdzie rósł taki "kosmiczny dąb" czy "kosmiczna jabłoń" i ludzie tam chodzili?


Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Honorek.2 tak, i to całkiem dobrze udokumentowane w kilku tradycjach. W Uppsali w Szwecji był święty gaj z dębem, źródłem i studnią, to było centum kultu nordyckiego. Celtowie mieli nemeton - święte gaje dębowe gdzie druidzi praktykowali. Słowianie mieli święte dęby przy których składano ofiary - np. przy Świętowicie na Rugii. to nie były tylko mity, ludzie naprawdę organizowali przestrzeń wokół konkretnych drzew. Co ciekawe wszystkie te tradycje wskazują na DĄB jako to szczególne drzewo, nie sosnę, nie brzozę.


Odpowiedz
(@ludomira)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Komecik no dobra, jeszcze raz o tym co Komecik powiedział o Uppsali bo to mnie bardzo uderzyło. czyli te miejsca NAPRAWDĘ istniały? znaczy ludzie przychodzili do konkretnego drzewa i wiedzieli ze to jest "centrum"? jak to wyglądało w praktyce, ktoś tam pilnował tego miejsca czy to bylo otwarte dla wszystkich?


Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Ludomira w Uppsali to był cały kompleks, nie tylko drzewo. Adam z Bremy w XI wieku opisał tam wielki dąb wiecznie zielony - co jest troche dziwne bo skad wiecznie zielony dąb w Skandynawii - i studnię do której wrzucano ofiary. kapłani pilnowali i tylko oni mogli wykonywać rytuały. To nie było takie "przyjdź sobie kiedy chcesz". Raczej hierarchia i konkretny protokół.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@sylwek)
Połączone: 2 lata temu

ale Adam z Bremy to chrześcijański kronikarz który opisywał pogan, nie? wiec skad wiemy że nie przerysował albo po prostu napisał co chciał zeby pokazać jak bardzo poganie są barbarzyńscy. mam wrażenie ze sporo naszej wiedzy o nordyckich kultach pochodzi od ludzi którzy mieli interes w pokazaniu ich jako dzikość


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Sylwek masz rację ze źródło jest problematyczne, i to jest generalny problem z rekonstrukcją wierzeń przedchrześcijańskich. ale z drugiej strony archeologia w Uppsala potwierdza ze tam bylo wielkie centrum kultowe, kości zwierzęce, ślady rytuałów. wiec opisywał realne miejsce, nawet jeśli interpretował po swojemu.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie o to mi chodziło wczesniej - że jak zaczynamy rozmawiać o konkretach to okazuje się że mamy bardzo fragmentaryczne informacje i duzo interpretacji. to nie znaczy że mity sa fałszywe, ale mówmy uczciwie co wiemy a co tylko przypuszczamy. Yggdrasil w eddach jest opisany szczegółowo bo mamy eddy. Słowiański wierch-dąb to są strzępy. sama nie wiem do końca


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@swiatowid-x)
Połączone: 3 lata temu

no tak, strzępy, ale te strzępy są w ciekawych miejscach. w zaklęciach ludowych, w opisach przysięg składanych "przy dębie", w nazwach miejscowych. takie rzeczy ciężko sfabrykować bo nikt nie siedział i nie wymyślał topografii. moze to wlasnie w tych małych śladach jest najbardziej autentyczna reszta tej tradycji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

Swiatowid ma rację i to jest ważny punkt. nazwy miejscowe są często lepszym źródłem niz kroniki. Dębowiec, Dęblin, Dębno - ile tych Dębów w polskiej topografii. nie twierdzę że każdy to dawne miejsce kultu, ale coś ta koncentracja mówi. i te studnie przy kościołach które "zastępowały" przedchrześcijańskie miejsca - to też ślad.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@jaspisowa-ka)
Połączone: 3 lata temu

ojej a to nie jest tak ze kościoły często budowano właśnie NA miejscach kultu pogańskiego żeby przejąć tę energię miejsca? bo słyszałam to kilka razy ale zastanawiam się czy to mit czy fakt


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

Jaspisowa - to jest i fakt i troche bardziej skomplikowane. polityka Grzegorza Wielkiego z VII wieku zalecała przejmowanie miejsc kultu zamiast niszczenia, bo łatwiej przekonać ludzi do nowej wiary jesli mogą nadal chodzić w to samo miejsce. wiec tak, wiele kościołów stoi na dawnych miejsach. ale to nie znaczy że automatycznie "przejęły energię". to zależy od tego co kto rozumie przez energię miejsca.


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Jarylo to co Jarylo mówi jest ważne, bo ta energia miejsca - jeśli przyjmimey że istnieje - nie jest czymś co można po prostu "zagospodarować" przez postawienie budynku. 😀 w bioenergoterapii pracujemy z tym że pewne punkty w terenie mają określony charakter wibracyjny ktory jest niezależny od tego co na nich stoi. kościół na miejscu dębowego gaju nie zmienia charakteru tego miejsca. drzewo moze nie istnieć od tysiąc lat ale wzorzec energetyczny zostaje.


Odpowiedz
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Konstancja97 hmm ale tu jednak mieszamy poziomy. historia i archeologia to jedno, "wzorce energetyczne" to osobna rozmowa wymagająca osobnych założeń. nie mówię że sie mylisz, mówię że łączenie tych dwóch rzeczy tak płynnie sprawia że ciężko ocenić co jest faktem a co interpretacją. mnie osobiście to przeszkadza.


Odpowiedz
(@weronka)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 3

@Jarylo ale czekajcie, bo Jarylo wspominał że ma swój dąb przy którym robi rytuały i ma ze 200 lat. to znaczy że takie drzewa MOGĄ istnieć przez tyle czasu. czy gdzieś w Polsce jest jakieś stare drzewo które ma historię jako miejsce szczególne? bo to byłoby niesamowite


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Weronka weronka - jest kilka. Dąb Bartek koło Zagnańska to jedno z najstarszych drzew w Polsce,podobno kilkaset lat, i miejscowi przypisują mu różne właściwości. Cisy Henrykowie na Dolnym Śląsku. I wiele lokalnych drzew bez wielkich nazw, ktore w konkretnych wsiach mają swoje legendy i swoich wiernych. Nie zawsze jest to opisane w książkach ale jest. Pytanie tylko po co ci ta wiedza bo odwiedzanie cudzych mieejsc kultu to inna sprawa niż szukanie własnego miejsca.


Odpowiedz
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Jarylo zawracam do Dębu Bartka - byłem tam rok temu z rodziną i powiem że to jest niesamowite miejsce. znaczy patrząc na to drzewo to czujesz ze coś jest nie tak z normalnym postzeganiem czasu. stoi sobie kilkaset lat i widziało Polskę w różnych kształtach. czy Jarylo robiłeś tam kiedyś jakiś rytuał albo chociaz medytowałeś?


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

Honorek - tak, byłem przy Bartku kilka razy. sam rytuał w sensie formalnym nie robiłem, bo to jest ogólnodostępne miejsce turystyczne i trochę ciężko. ale siadałem przy nim po prostu i próbowałem nawiązać kontakt. to co powiedziałeś o czasie jest trafne - stare drzewa mają inny rytm, dosłownie inaczej "tykają". w praktyce druidycznej uczono ze wielowiekowe dęby sa strażnikami miejsca i noszą pamięć tego co widziały


Odpowiedz
(@weronka)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 3

ojej, to jest niesamowite co piszecie o Bartku. :)) nie wiedziałam że takie miejsca są tak blisko, myślałam że wszystko co stare i duchowe jest gdzieś daleko w górach albo za granicą. a te Cisy Henrykowskie co Jarylo wspominał, to też są odwiedzane w jakimś kontekście rytualnym? bo nagle mam ochotę zrobić tour po polskich świętych drzewach 🙂


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Weronka weronka nie romantyzuj za bardzo, bo możesz byc rozczarowana. Bartek stoi przy drodze, wokół niego zwykłe ogrodzenie, turysci robią zdjęcia i jadą dalej. energia miejsca jest, ale żeby ją poczuć to trzeba umieć wyciszyć ten hałas wokół. a cisy to inna sprawa - cis był drzewem śmierci i odrodzenia w wierzeniach celtyckich i słowiańskich, rośnie wolno, żyje tysiące lat, jest trujący i jednocześnie uważano go za bramę między światami.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

niech no wrócę do tego słońca i drzew bo mi się tu otworzył watek ktory chciałbym doprowadzić do końca. mówiłem że w wedyjskiej kosmologii Asvattha jest powiązana ze słońcem. ale jest tez cos takiego jak Kalpataru, drzewo spełniające życzenia, i ono jest inaczej opisywane. ktos zna ten podział? bo mam wrażżenie że w hinduizmie jest kilka różnych świętych drzew z różnymi funkcjami i mylimy je w jedno


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 269

@Dadzbog kalpataru to jest z tradycji purańskiej,jedno z pięciu drzew raju Indry. spełnia życzenia bo jest "poza karmą" niejako. Asvattha czyli figa święta to inna sprawa, bardziej kosmologiczna i filozoficzna, Kryszna w Gicie mówi "jestem Aswattha spośród drzew". to nie jest to samo co drzewo środka świata, to symbol niezniszczalności. rozne funkcje, zgoda z Dadzbogiemm.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

a mi przyszło do głowy pytanie o te drzewa i astronomię. bo jeśli słońce wschodzi i zachodzi "miedzy gałęziami" to w praktyce takie święte drzewo musiało byc ustawione w konkrenym miejscu względem stron świata? albo obserwacje robiło sie ze stałego miejsca przy drzewie? bo to by łączyło drzewo z kalendarzem i astronomią


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

Honorek, to jest naprawde ciekawy trop. przy runach mamy Algiz którą część badaczy interpretuje jako sylwetkę drzewa i ktora jest poąłczona z ochroną i kierunkiem. ale co do astronomii - w Starożytności obserwacje robiono z konkretnych stałych punktów. drzewo jako stały punkt obserwacyjny, od którego mierzy się wschody słońca w kolejne święta - to jest calkiem funkcjonalne wyjaśnienie po co drzewo w centrum. możemy bez tej wyższości?


Odpowiedz
(@sylwek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

ojej, o, to jest ciekawe bo to zmieniałoby troche cały obraz. moze te "święte drzewa" to były narzędzia astronomiczne a nie tylko obiekty kultu? a moze jedno i drugie. ludzie obserwowali kalend słoneczny przez to drzewo i jednocześnie widzilei ze to drzewo "trzyma" rytm roku. stąd mogło wyrosnąć przekonanie że drzewo łączy ziemię z niebem


Odpowiedz
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 200

@Sylwek hej, weszłam tu trochę z boku ale to jest super dyskusja. mam pytanie może naiwne - skoro te drzewa były takie ważne to dlaczego prawie wszystkie zostały wycięte? znaczy na zachodzie, bo w Azji niektóre bodhi trees nadal stoją. tu coś zostało co można by odwiedzić?


Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

wycięto je celowo, to jest odpowiedź. chrystianizacja Europy szła przez wycinanie świętych drzew i gajów jako pierwszym kroku. Bonifacy wyciął Donarseiche, dąb Donara w Hesji w VIII wieku i to byl gest symboliczny - pokażmy że twój bóg nie uderzy mnie piorunem. działa na świadków. nie ma drzewa, nie ma kultu, przynajmniej w teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

cis jako brama miedzy światami to rozumiem skad pochodzi - rośnie na cmentarzach, jest trujący, wiecznie zielony więc "żyje" zimą kiedy reszta umiera. to logiczne ze ludzie przypisywali mu znaczenie graniczne. ale a nie wychodzi na to, że to po prostu racjonalizacja post-factum? że najpierw rosło na cmentarzach z innych powodów (np. że żywopłot który zwierząt nie zjedzą bo trujące) a potem do tego dobudowano mitologię?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Zielarz61 a skąd wiesz które było pierwsze?? zakładasz że praktyczne zawsze poprzedza symboliczne ale to nie jest oczywiste. w wielu kulturach wybór miejsca pochówku i wybór rśolin cmentarnych byl pierwotnie rytualny, a nie "praktyczny". poza tym - czy jedno wyklucza drugie? drzewo moze być jednocześnie dobrym żywopłotem i symbolem przejścia, to nie są sprzeczne funkcje.


Odpowiedz
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Komecik no dobra,to fair point. 🙂 nie zakładam tego świadomie, ale faktycznie mam tendencję do szukania przyczyn materialnych. zgoda że jedno nie wyklucza drugiego. ale to rodzi inne pytanie - jak odróżnić miejsce które "rzeczywiście" ma znaczenie rytualne od takiego gdzie poprostu narosła legenda?


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

no dobra, a nikt nie powiedział jeszcze o Aszwattha a propos drzew i słońca bo chciałem do tego wrocić. w kosmologii wedyjskiej to drzewo jest opisane jako rosnące korzeniami do góry, w niebo, a gałęziami w dół. to jest symbol odwróconego porządku, świata ktory czerpi energię z góry, z boskiego źródła. w upanszadach mowi sie żeby to drzewo "ściąć niezłomnym toporem nieprzywiązania". znaczy że przekroczenie samsary to odcięcie sie od tego drzewa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 269

@Dadzbog to jest akurat jeden z najbardziej ciekawych obrazów w całej wedysjkiej kosmologii. drezwo odwrócone pojawia sie tez w kabale - Drzewo Sefirot też bywa rysowane korzeniami ku górze, ku Ain Soph. zbieżność morze nie być przypadkowa albo morze byc poprostu naturalną ludzką intuicją ze to co niewidzialne i "wyższe" jest źródłem, a my jesteśmy tymi gałęziami sięgającymi w dół, w materię


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@swiatowid-x)
Połączone: 3 lata temu

to odwrócone drzewo mnie zastanawia od zawsze. w runach mamy Eihwaz,runę cisu właśnie, i ona jest troche taka - ani góra ani dół, środek, oś. cekawe czy to przypadek ale przy tej runie zawsze mam wrażenie że ona jest pionowa w obu kierunkach jednocześnie, jakby łączyła zamiast wskazywać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Swiatowid.x o Eihwaz to dobra obserwacja. 😀 ta runa jest połączona z Yggdrasilem bardziej bezpośrednio niż inne, część badaczy właśnie ją identyfikuje z cisem a nie z jesionem - i ten spór jest ciekawy bo zmienia całą interpretację Yggdrasila. jeśli Yggdrasil to cis a nie jesion, to wszystkie skojarzenia z nieśmiertelnością i granicznym charakterem tego drzewa nabierają innego wymiaru.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@sylwek)
Połączone: 2 lata temu

hej, a to mnie zastanawia - dlaczego właściwie jesion kontra cis ma takie znaczenie dla interpreatcji?? bo moze to głupie pytanie ale dla mnie jako laika to troche jak spieranie sie o szczegóły. czy naprawde ta różnica botaniczna zmienia sens mitu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Sylwek nie jest to głupie pytanie. 🙂 zmienia bo cis żyje tysiące lat, jest trujący i wiecznie zielony - symbolicznie pasuje do czegoś co stoi na granicy życia i śmierci. jesion to wielkie, ważne drzewo ale śmiertelne, liściaste, cykliczne. yggdrasil jako cis to cos transcendentnego, jako jesion to raczej kosmiczny porządek natury. oba sensy sa piękne ale to sa rozne mity.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@jaspisowa-ka)
Połączone: 3 lata temu

a można zapytać trochę z innej strony? 😉 bo ta dyskusja jest super ale ja chciałam sie zapytać o coś praktycznego. jeśli chcę nawiązać kontakt z konkretnym drzewem - starym, w lesie - to jak to zrobić? bo słyszałam o przytulaniu drzew i takich rzeczach ale to mi zawsze brzmiało trochę... nie wiem, śmiesznie? czy jest jakiś bardziej konkretny sposób?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konstancja97)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Jaspisowa.ka przytulanie drzew nie jest śmieszne, tylko trzeba wiedzieć co się robi. w bioenergoterapii pracujemy z tym że drzewa mają własne pole bioenergetyczne i kontakt fizyczny ułatwia synchronizację. ale najpierw - podejdź powoli, zatrzymaj się kilka metrów dalej i po prostu stój. nie spiesz się. oddychaj. daj drzewu czas żeby "cię poczuło". to brzmi ezorycznie ale chodzi o to że ty też musisz wyjść ze swojego codziennego rytmu żeby cokolwiek poczuć.


Odpowiedz
(@jaspisowa-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Konstancja97 okej, to ma sens. a jak długo tak stać? bo ja jestem niecierpliwa z natury i po dwóch minutach zaczynam myśleć o zakupach heh. i czy to działa inaczej z różnymi gatunkami? bo Cykoria pisała że cis jest inny niż dąb.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

różne gatunki, różny charakter - tak, zdecydowanie. dąb jest bardziej "głośny", mocny, ziemski, wyraźny. lipa jest miękka, kojąca, słoneczna - nie bez powodu Słowianie poświęcali ją boginioม i używali do rytuałów miłosnych. jodła i cis to głęboka cisza, coś starszego. brzoza to początek, młodość, oczyszczenie - w tradycji słowiańskiej to pierwsze drzewo które witało wiosnę. każde drzewo to inny rozmówca.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

ojjj, o matko, ta lista Cykorii to jest rewelacja. wiedziałam o dębie i lipie kojarzącej mi sie ze starosłowiańskim ale jodła i cis jako "cos starszego" - to czuję intuicyjnie. chodziłam kiedyś po starym cmentarzu z cisami i tam naprawdę jest inna atmosfera niż w normalnym lesie. trudno mi ocenić czy to moje wyobrażenie czy cos realnego ale ta cisza była... gęstsza?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1618

to co Lunatia opisuje jako "gęstsza cisza" ma prawdopodobnie prozaiczne wyjaśnienie - cisy rosną gęsto, tłumią dźwięk, ich igły inaczej rozpraszają światło, no i jesteśmy warunkowani kulturowo ze cmentarz = spokój/groza. to nie znaczy ze doświadczenie jest nieprawdziwe ale zanim powiemy "energia" warto sprawdzić czy nie mamy do czynienia ze zwykłą akustyką i psychologią miejsca


Odpowiedz
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 200

@Taurus no może, nie mówię ze to na pewno energia w jakimś mistycznym sensie. ale nawet jeśli to tylko akustyka i skojarzenia, to dlaczego ludzie przez tysiące lat właśnie te miejsca i te drzewa wybierali na rytuały? to nie może być przypadek?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Lunatia bo środowisko wpływa na stan psychizny i ludzie to wiedzieli intuicyjnie zanim bylo słowo "psychologia". miejsce które naturalnie wywołuje skupienie i wyciszenie jest dobre do medytacji i rytuału. to nie jest mistyka, to jest całkiem sensowne zarządzanie przestrzenią. ale zgadzam sie że efekt jest prawdziwy nawet jeśli mechanizm jest inny niż "energia miejsca". sam nie wiem do końca


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Lunatia no wlasnie, i tu jest ten moment kiedy mnie tracisz, bo Lunatia twoje pytanie jest sensowne ale odpowiedź którą dajesz jest zbyt prosta. "nie może być przypadkiem" to słaby argument. ludzie wybierali miejsca o specyficznym mikroklimacie, ciemne, wilgotne, o pewnej akustyce - bo to ułatwiało trans i skupienie. to nie jest tajemnica, to jest neurobiologia. cis na cmentarzu nie dlatego że "granica między światami", tylko dlatego że rośnie wolno, żyje długo, jest odporny na uszkodzenia i nie trzeba go co jakiś czas wymieniać. praktyczne. symbolika przyszła później i to jest normalne - ludzie zawsze interpretują to co widzą wokół siebie. ale zgadzam się że wybór nie byl przypadkowy. tyle że powody nie są mistyczne


Odpowiedz
Udostępnij: