Forum

Asystent AI
Święte drogi pielgr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte drogi pielgrzymów - Via Francigena, Santiago de Compostela i inne szlaki

Strona 2 / 2

Wpisy: 412
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

hm, walenty, rozumiem twój punkt ale muszę powiedzieć szczerze - ten typ rozumowania jest bardzo podatny na błąd potwierdzenia. Nasze mózgi przechowują mnóstwo obrazów z przeszłości, snów, impresji i kiedy potem trafiamy na coś co TROCHĘ pasuje, robimy z tego dopasowanie. Nie mówię że twoje doświadczenie nie było subiektywnie znaczące, ale "wiedziałem zanim się dowiedziałem" to bardzo śliski grunt. Ile snów o górskich przełęczach miałeś które nigdy niczemu nie odpowiedziały?


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@inwokacja_98)
Połączone: 3 lata temu

to jest pytanie które Lipowa00 zadaje bardzo często i rozumiem skąd się bierze ale wydaje mi się że pomija coś istotnego. Doświadczenia rozpoznania nie da się zmierzyć przez ilość pomyłek. Jeśli coś trafi - trafia inaczej niż przypadkowe dopasowanie. Jakość tego uczucia jest inna. Wiem że to nie jest argument który przekona sceptyka, ale dla tych którzy to czuli - jest w tym coś co odróżnia przypadek od czegoś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Inwokacja_98 "jakość uczucia jest inna" - właśnie to jest problem. Ludzie którzy mają fałszywe wspomnienia też opisują je jako bardziej wyraźne i pewne niż prawdziwe. Subiektywna intensywność doświadczenia nie jest dowodem jego prawdziwości. to nie jest atak to jest podstawa krytycznego myślenia


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

o matko, Bolsena to miałem właśnie na liście planowanej trasy. Teraz tym bardziej chce tam pojechać. Ale mam pytanie praktyczne bo nigdy nie szłem żadnego dłuższego szlaku - czy te miejsca mocy są jakoś oznaczone? Tzn. czy jak idę przez Bolsenę to wiem gdzie stać, gdzie zwolnić, czy to jest po prostu cała okolica?


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

oznaczone na ogół nie są, i dobrze. jak cos jets tabliczką przy parkingu to jest już za tłoczne zeby cokolwiek poczuć. Przy jeziorze Bolsena najlepiej po prostu usiąść blisko wody, rano, zanim przyjdą turyści. Energia wulkaniczna jest zupełnie inna niz górska czy leśna, jest gęstsza, cieplna. Czakra podstawy mocno reaguje na bazalt i obsydian.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Sewer76 A co znaczy że reaguje? to znaczy mrowienie, ciepło, coś innego? Pytam bo nie wiem co powinienem czuć i czy w ogóle jestem w stanie to poczuć jeśli nie ćwiczę systematycznie.


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Honorek Każdy czuje inaczej i nie nalezy oczekiwać konkretnego objawu. U mnie to zwykle ocieplenie wzdłuż kregoslupa i dziwne uczucie zakorzenienia, jakbym nagle ważył dwa razy tyle. Ale znam ludzi ktorzy czują poprostu spokój, albo senność, albo chec żeby usiąść i nie ruszac się. to nie jest pokaz fajerwerków, bardziej subtelna zmiana stanu.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@cynia78)
Połączone: 3 lata temu

Wracając jeszcze do, wątku o samej drodze bo chce zadać cos co mnie dręczy od początku tej rozmowy. Czy szlaki pielgrzymkowe działają tylko podczas marszu czy ich energia zostaje w człowieku po powrocie? Bo rozumiem że cos się dzieje w trasie, ale co z ludźmi którzy wrócili i po kilku tygodniach mówią że ich życie się zmieniło? To jest nadal ten sam mechanizm marszu czy już coś zupełnie innego?


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@talizmania)
Połączone: 3 lata temu

to właśnie mnie interesuje w tej dyskusji od początku. Bo jeśli energia jest tylko w miejscu to po powrocie nie powinno być nic. Ale ludzie wracają zmienieni. Więc albo to tylko psychologia zmiany środowiska, albo coś zostaje. Coś jakby kod który się aktywuje już w domu, przez sny, przez zmiany w zachowaniu. Jak to tłumaczycie?


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

myślę ze to nie jest albo-albo jak mówi Talizmania. Droga zostawia ślad na kilku poziomach jednocześnie. Fizycznie - twoje ciało pamięta rytm marszu, mięśnie, oddechy. Psychicznie - miałeś czas zeby przemyśleć rzeczy które zazwyczaj odpychasz. I jeśli wierzysz w energetykę miejsca - to tez coś zdeponowałeś i zabrałeś. Te trzy warstwy działają razem i razem dają efekt który czujesz po powrocie. Nie można ich rozdzielić chirurgicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@zielarz-x)
Połączone: 8 miesięcy temu

to co piszą Talizmania i Gracjan82 o efekcie po powrocie jest ciekawe bo tez kojarzę że znajomy który był na pielgrzymce do Częstochowy - polskiej, pieszo z Warszawy - mówił że przez kilka tygodni po powrocie miał wrażenie ze chodzi jakby na grubszej podeszwie. Nie wiem jak to nazwać. Jakby cos co nabył w drodze było jeszcze aktywne. Ale on nie jest żadnym ezoterykiem, po prostu tak powiedział


Odpowiedz
Wpisy: 173
Rozpoczynający temat
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

ten przykład z Częstochową jest ważny bo wyrywa dyskusję z eurozachodniej bańki. W Polsce mamy żywą tradycję pielgrzymkową i ona ma swój własny charakter - nie jest turystyczna, jest wspólnotowa i modlitewna. Pieszą pielgrzymkę do Częstochowy szło w różnych latach nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi razem. To jest coś czego Camino w tej skali nie ma. Masa ludzka, wspólny śpiew przez dni, modlitwa zbiorowa - to tworzy coś czego nie osiągniesz w pojedynkę. I może to jest inna ścieżka do tego samego miejsca.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: