Forum

Asystent AI
Śmierć w islamie - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Śmierć w islamie - czy al-Barzakh jest czyśćcem czy stanem przejściowym?

Strona 1 / 3

Wpisy: 81
Rozpoczynający temat
(@bogusia87)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio czytałam o islamskim wyobrażeniu życia po śmierci i natknęłam się na pojęcie al-Barzakh. Rozumiem, że to coś w rodzaju stanu między śmiercią a dniem sądu, ale nie mogę zrozumieć, czy to jest coś bolesnego, czy neutralne czekanie. Jedna książka pisała, że dusze są tam 'pytane' przez aniołów, inna że po prostu śpią. Czy ktoś wie więcej? Bardzo chciałabym to rozgryźć, bo to naprawdę intryguje mnie bardziej niż myślałam.


Odpowiedz
165 odpowiedzi
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest akurat jeden z ciekawszych tematów w islamskiej eschatologii, bo al-Barzakh nie jest jednoznaczny nawet w samych źródłach islamskich. Słowo barzakh dosłownie oznacza 'przegrodę' albo 'barierę' - pojawia się w Koranie trzy razy i żaden z tych fragmentów nie opisuje go jako miejsca kary czy oczyszczenia wprost. Natomiast hadisy idą już dalej i tam zaczyna się ten cały podział na pytanie przez aniołów Munkira i Nakira, nagrody dla pobożnych, ucisk grobu dla grzeszników. Więc to zależy bardzo od tego, jaką szkołę interpretacji weźmiesz pod uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam zapisane kilka różnych stanowisk na ten temat, bo sam porównywałem to z chrześcijańskim czyśćcem jakiś czas temu. W sunniźmie dominuje pogląd, że dusza w al-Barzakh może doświadczać zarówno ulgi jak i cierpienia - to nie jest stan neutralny. Ale już w islamie szyickim akcenty rozłożone są trochę inaczej. Poza tym różne szkoły kalam inaczej traktują kwestię świadomości duszy w tym okresie. Czy ktoś tutaj zna konkretnie stanowisko mutazylitów w tej kwestii? Bo oni mieli dość nieortodoksyjne podejście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Ezoteryk94 Mutazylici generalnie kwestionowali dosłowne rozumienie 'ucisku grobu' - część z nich twierdziła, że to metafora stanu duchowego, nie fizyczne doświadczenie ciała w grobie. Ale to ich prowadziło do sporów z aszarycką szkołą, która broniła dosłowności hadisów o pytaniu aniołów. Mnie bardziej ciekawi jednak coś innego - czy w al-Barzakh czas płynie? Bo niektóre interpretacje sugerują, że dusze w ogóle nie są świadome upływu czasu między śmiercią a Dniem Sądu. To by go zbliżało do snu, nie do żadnej formy kary.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtrącam, bo jestem kompletnie zielona w islamie, ale to pytanie o czas mnie uderzyło. Czy to nie jest podobne do tego, co w różnych tradycjach mówią o stanie między snami? Nie wiem jak to nazwać, ale słyszałam, że w pewnych stanach świadomości człowiek w ogóle nie czuje, ile czasu minęło. Może al-Barzakh to jest coś takiego właśnie?


Odpowiedz
Wpisy: 81
Rozpoczynający temat
(@bogusia87)
Połączone: 2 lata temu

O właśnie, to co pisze Oksanka63 jakoś mi to przybliżyło! Ale mam pytanie do Hani_W - skoro Koran tego nie opisuje dokładnie, to skąd wziął się cały ten system z Munkirem i Nakirem? To chyba jest bardzo konkretny opis jak na coś, o czym sam Koran milczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Bogusia87 Dokładnie tak - to jest kwestia hadisów, czyli przekazów przypisywanych Prorokowi. Hadisy nie są częścią Koranu, ale w tradycji sunnickiej mają ogromny autorytet normatywny. Tyle że hadisy są zróżnicowane pod względem wiarygodności - są 'mocne' (sahih) i 'słabe' (daif). I tu zaczyna się problem, bo część opisów pytania w grobie pochodzi z hadisów o różnym stopniu pewności. Stąd między szkołami był i jest spór, ile z tego traktować literalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie to mi to trochę przypomina spór w kabale o stan duszy między śmiercią a reinkarnacją - tam też masz różne poziomy, gilgul, ibbur, dybbuk... Każda tradycja mistyczna musi jakoś zagospodarować ten 'pomiędzy' stan. Al-Barzakh to islamska odpowiedź na ten sam problem egzystencjalny. Ale powiedźcie mi - czy w islamie w ogóle jest jakiekolwiek miejsce na ideę oczyszczenia? Bo chrześcijański czyściec zakłada, że stan przejściowy coś zmienia w duszy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Jacenty.ka To jest właśnie kontrowersyjne. Głównonurtowy sunnityzm odrzuca ideę, że al-Barzakh działa jak czyściec - tzn. że stan przejściowy może zmienić ostateczny wyrok. Wyrok zapada przy śmierci albo na Sądzie Ostatecznym, al-Barzakh to nie jest korekta ani szansa na poprawę. Natomiast niektórzy suficcy myśliciele, zwłaszcza Ibn Arabi, mają tutaj dużo bardziej złożone podejście. U niego barzakh to wręcz metafizyczna kategoria - przestrzeń wyobraźni (alam al-mithal), istniejąca między materią a duchem.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten Ibn Arabi to jest chyba jeden z tych mistyków, o których można czytać godzinami i nadal nie do końca rozumieć. Ale właśnie takie podejście - że barzakh to poziom rzeczywistości, nie tylko chwilowe czekanie - jest mi bliższe. To bardziej pasuje do tego, jak w ogóle wyobrażam sobie światy subtelne. Czy ktoś czytał jakieś bardziej przystępne opracowania Ibn Arabiego po polsku? Bo to co ja znajdowałam było albo zbyt akademickie albo nie dotykało tego konkretnego tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Ja w ogóle pierwszy raz słyszę o al-Barzakh. To znaczy słyszałam, że muzułmanie wierzą w Dzień Sądu, ale nie wiedziałam, że jest coś pomiędzy. Można zapytać głupie pytanie - czy wszyscy trafiają do al-Barzakh, tzn. zarówno dobrzy jak i źli, czy to tylko dla jednych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Sodalitka86 To nie jest głupie pytanie. Większość uczonych islamskich mówi, że al-Barzakh to stan, przez który przechodzą wszyscy ludzie po śmierci - różnica polega na doświadczeniu, nie na obecności. Pobożni mają tam zaznać spokoju i szczęścia, grzesznicy cierpienia. Ale są też opinie, że dusze bardzo bliskie Bogu mogą w jakimś sensie 'przeskakiwać' ten etap albo doświadczać go inaczej. To nie jest doktryna tak skodyfikowana jak np. nauka o czyśćcu w katolicyzmie z wszystkimi jej kanonami.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Jak czytam te opisy stanu w al-Barzakh, to mam skojarzenie ze snami lucydnymi - ta przestrzeń, gdzie jesteś między, masz jakieś doświadczenia, ale nie wiadomo czy czas płynie normalnie. Nie twierdzę, że to to samo, ale jakoś podobnie to czuję. Może dlatego w islamie sny są poważnie traktowane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Chaber O, ja też to czuję podobnie! I właśnie mnie zastanawia - jeśli al-Barzakh to stan między, to czy dusze mogą się tam ze sobą kontaktować? Czy to jest 'samotne' doświadczenie każdej duszy z osobna? Bo w niektórych tradycjach duchy po śmierci mogą się spotykać z innymi duszami.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

To pytanie Oksanki63 jest ciekawe, bo tradycja islamska ma na to dość niejednoznaczną odpowiedź. Z jednej strony pojawia się koncepcja, że dusze pobożnych zbierają się razem w miejscu zwanym Illiyyun, a dusze grzeszników w Sijjin. Z drugiej - nie ma tutaj rozbudowanego systemu wzajemnych relacji między duszami tak jak np. w taoistycznej koncepcji świata duchów. Islam jest w tym dość skryty. Mnie bardziej zastanawia co innego - czy w al-Barzakh dusze mają jakąkolwiek możliwość wpływu na żywych? Bo widziałem różne odpowiedzi na to pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Ezoteryk94 I to jest temat, który rozdzielał i nadal rozdziela uczonych. Ortodoksja sunnicka jest tutaj raczej restrykcyjna - kult świętych, proszenie zmarłych o wstawiennictwo, to było i jest mocno dyskutowane, wahhabici to wprost odrzucają jako bida (niedozwoloną innowację). Sufizm z kolei ma tradycję tawassula, czyli właśnie prośby o wstawiennictwo przez świętych, którzy przebywają w al-Barzakh. To jest jeden z realnych sporów wewnątrz islamu, nie tylko akademicki.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od początku i mam konkretne pytanie - czy w islamie jest jakaś fizyczna reprezentacja al-Barzakh? Coś co można zobaczyć na miniaturach, w architekturze meczetów, jakiś symbol? Pytam, bo w innych religiach stany przejściowe często mają swoje wyobrażenia wizualne - w buddyzmie masz thangki przedstawiające bardo, w chrześcijaństwie całą ikonografię czyśćca. Ciekawi mnie czy islam, który jest tak niechętny przedstawieniom figuratywnym, w ogóle wypracował jakiś język wizualny dla tego tematu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Bogumil.ka Świetne pytanie, sama nigdy o tym nie myślałam w ten sposób. Ale właśnie ta niefiguratywność islamu może tłumaczyć czemu al-Barzakh pozostaje tak abstrakcyjny dla zachodnich czytelników - nie masz obrazu, który by to zakorzenił w wyobraźni. W chrześcijaństwie czyściec jest wizualnie obecny w malarstwie od wieków, w buddyzmie bardo masz kolorowe ilustracje. Islam to 'opisuje', ale nie 'pokazuje'.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Dorzucę jeszcze jedno porównanie, bo mi się narzuca. W tradycji słowiańskiej też mamy coś w rodzaju stanu przejściowego - wyobrażenie o drodze duszy, której towarzyszy pewien czas 'między' do momentu aż zejdzie ze świata żywych. To nav, prav, wyraj - systemy które zakładają, że dusza nie trafia od razu w finalne miejsce. Ciekawe ile tych wyobrażeń o 'międzyświecie' jest uniwersalnych a ile kultur specyficznych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Naparstnica Porównanie ciekawe, ale trzeba uważać żeby nie spłaszczyć różnic. W al-Barzakh kluczowy jest element oceny i odpowiedzialności - to nie jest neutralny spacer duszy, ale coś gdzie ma znaczenie jak żyłeś. W słowiańskim wyobrażeniu nawy nie ma tego ciężaru sądu, przynajmniej nie w takiej formie. To różne architekturyz eschatologiczne, nawet jeśli oba mają ten 'między' element. Ale to właśnie czyni to porównawcze zestawienie sensownym - widać gdzie religie się rozchodzą w tym samym punkcie wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracając do tego co Naparstnica napisała o słowiańskiej nawie - Hania_W ma rację, że to różne porządki, ale mnie ciekawi co innego. Czy w al-Barzakh ta 'ocena' odbywa się jednorazowo przy wejściu, czy jest to coś ciągłego? Bo pamiętam, że Munkir i Nakir przychodzą zadać pytania zaraz po pochówku, ale nie pamiętam czy uczeni mówią coś o tym, co dzieje się potem - czy to długie oczekiwanie jest aktywne, czy pasywne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Ezoteryk94 To jest właśnie jedno z tych miejsc, gdzie hadisy mówią konkretnie, a uczeni się różnią w interpretacji. Przesłuchanie przez Munkira i Nakira to wydarzenie jednorazowe - bezpośrednio po pochówku. Potem następuje albo stan błogości, albo stan ucisku, i to trwa aż do Dnia Sądu. Czy to 'aktywne' czy 'pasywne' - to zależy od szkoły. Część uczonych twierdzi, że dusza jest w pełni świadoma i czuje upływ czasu. Inni mówią, że to bardziej sen - coś jak nieświadomość z epizodami przebudzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 81
Rozpoczynający temat
(@bogusia87)
Połączone: 2 lata temu

To znaczy, że ten stan może trwać tysiące lat i dusza jest tego świadoma?! To brzmi naprawdę poważnie. Czy muzułmanie się tym przejmują na co dzień? Pytam szczerze, bo w chrześcijaństwie słyszałam sporo o niebie i piekle, ale o tym 'środkowym' etapie nie za bardzo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Bogusia87 No właśnie - w chrześcijaństwie jest czyściec, który przynajmniej daje jakieś poczucie sensu tego oczekiwania. A w al-Barzakh jest jasne, że wyrok już właściwie wiesz? Czy tam jest jeszcze jakaś niepewność co do siebie?


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Naparstnica Właśnie tu jest subtelna różnica. W al-Barzakh dusza wie jak odpowiedziała Munkirowi i Nakirowi, więc ma pewne wskazanie. Ale oficjalny wyrok zapada dopiero na Sądzie Ostatecznym. To napięcie między 'już wiem' a 'jeszcze nie ogłoszono' jest teologicznie nierozwiązane i różni uczeni traktują to różnie. Niektórzy twierdzą, że to nie jest sprzeczność, bo al-Barzakh to przedsmak, a nie wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Ten 'przedsmak' to bardzo ciekawe pojęcie. Mam wrażenie, że każda religia musi rozwiązać ten sam problem - co się dzieje między śmiercią jednostki a końcem świata. I każda robi to inaczej. Chrześcijaństwo ma czyściec i niebo bezpośrednie albo oczekiwanie, judaizm ma Szeol i Gan Eden, buddyzm ma bardo... Al-Barzakh to kolejna odpowiedź na to samo pytanie. Ciekawe, które z tych rozwiązań najbardziej 'działa' psychologicznie dla wiernych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 207

@Jacenty.ka A co masz na myśli, że 'działa psychologicznie'? Chodzi o komfort wierzących, czy o coś innego?


Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Sodalitka86 Chodzi mi o to, czy dany opis stanu pośmiertnego daje ludziom spokój czy raczej ich niepokoi. Bo al-Barzakh z tym przesłuchaniem tuż po pochówku brzmi dość stresująco szczerze mówiąc. Czyściec przynajmniej zakłada możliwość poprawy. A buddyjskie bardo to zupełnie inna filozofia - tam po prostu podążasz za strumieniem karmy. Zastanawiam się jak praktykujący muzułmanie to przeżywają emocjonalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja to od razu sobie wyobraziłam i faktycznie brzmi stresująco. Zaraz po śmierci dwóch aniołów przychodzi cię przepytać i od tego zależy jak ci będzie. A co jeśli ktoś umarł nagle i nawet nie miał czasu się przygotować? Czy to gdzieś jest opisane w hadisach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Oksanka63 Jest kilka hadisów, które mówią o szczególnych okolicznościach śmierci - np. śmierć na polu bitwy w obronie wiary (szahid, czyli męczennik) zwalnia z przesłuchania w grobie. To jeden z powodów, dla których status szahida jest tak wysoki w tradycji islamskiej. Ale dla zwykłych ludzi - tak, przesłuchanie następuje niezależnie od okoliczności śmierci. Nie ma tutaj 'ulgi za nagłość'.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham tego i myślę o tym, jak bardzo różni się to od podejścia, które znam z ezoteryki zachodniej - tam śmierć jest przejściem, które ma być spokojne, świadome, wręcz wyzwolicielskie. Tutaj mamy egzamin. To naprawdę inne nastawienie do umierania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Chaber Ale właśnie - czy to jest aż tak różne? W Tybetańskiej Księdze Umarłych też masz coś w rodzaju egzaminu, tyle że zdajesz go rozpoznając własną naturę Buddy. Jak nie rozpoznasz - idziesz dalej w samsarę. To też jest 'test', tylko inaczej skonstruowany. Al-Barzakh testuje wierność i wiedzę, bardo testuje uważność i stan umysłu. Różne kryteria, podobna logika.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

To porównanie z bardo mi się podoba. Ibn Arabi zresztą - o którym już wspominałam - właśnie ten wymiar barzakh opisuje jakby jako miejsce gdzie formy rzeczywistości są płynne, wyobraźnia staje się realną mocą. To mi brzmi podobnie do niektórych opisów bardo. Ciekawe czy były kiedyś bezpośrednie kontakty między suficką i buddyjską mistyką na Jedwabnym Szlaku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Julisia.1 To by było naprawdę ciekawe historycznie, ale czy masz coś konkretnego na to? Bo Ibn Arabi żył w XII-XIII wieku i działał głównie w Andaluzji i na Bliskim Wschodzie - trudno mi sobie wyobrazić, że miał bezpośredni kontakt z tybetańską literaturą. Może to raczej zbieżność niezależna?


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Bogumil.ka Masz rację, to była spekulacja z mojej strony. Nie mam na to konkretnych źródeł. Chodziło mi bardziej o to, że podobne pytania egzystencjalne prowadzą do podobnych odpowiedzi w różnych kulturach - niekoniecznie przez kontakt bezpośredni.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Julisia.1 o zbieżnościach - mnie zawsze to uderza kiedy porównuję tradycje. Ale właśnie dlatego wracam do pytania z początku tematu: czy al-Barzakh to czyściec czy stan przejściowy? Bo te dwa słowa mają zupełnie różne implikacje. Czyściec sugeruje aktywną przemianę, stan przejściowy - bierne czekanie. Co wy sądzicie, które określenie jest bliższe islamskiemu oryginałowi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Naparstnica Ani jedno, ani drugie do końca nie pasuje, i właśnie to jest problem z tłumaczeniem. 'Czyściec' sugeruje, że al-Barzakh zmienia twój stan duchowy - a tego w ortodoksyjnym sunniźmie nie ma. Wyrok się nie zmienia. 'Stan przejściowy' brzmi zbyt neutralnie. Barzakh w arabskim to dosłownie 'przesmyk', 'bariera' - coś co oddziela dwa obszary, ale samo ma swoją substancję. Może najlepszy przekład to właśnie 'przestrzeń między' - bez oceniania co tam się dzieje.


Odpowiedz
(@bogusia87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Hania_W A czy to słowo barzakh pojawia się w Koranie dosłownie? Bo cały czas mówimy o tym jak termin, ale nie wiem czy Koran go używa wprost w kontekście życia po śmierci.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tak, pojawia się - między innymi w surze 23 (Al-Muminun), werset 100, gdzie mówi o 'barierze' za którą znajdą się dusze aż do Dnia Zmartwychwstania. Ale też w surze 55 (Ar-Rahman) słowo barzakh opisuje barierę między dwoma morzami, które się nie mieszają. Ten drugi kontekst jest ciekawy - to słowo ma znaczenie fizyczne i metafizyczne jednocześnie, i muzułmańscy mistycy bardzo chętnie to podchwytywali.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co Hania_W pisze o dwóch morzach mnie naprawdę uderzyło. To znaczy, że barzakh to nie jest tylko 'poczekalnia' - to zasada rozdziału i jednocześnie kontaktu. Coś co jest między, ale nie jest ani jednym ani drugim. To zmienia trochę cały obraz - może pytanie z tytułu wątku jest źle postawione, bo zakłada, że al-Barzakh musi być albo czyśćcem albo przejściem, a może jest czymś trzecim?


Odpowiedz
Wpisy: 81
Rozpoczynający temat
(@bogusia87)
Połączone: 2 lata temu

To co Ezoteryk94 napisał o barierze między dwoma morzami - to mi otworzyło oczy. Czyli to słowo barzakh ma w Koranie szersze znaczenie niż tylko 'poczekalnia po śmierci'? To jest zasada kosmiczna, nie tylko etap życia pozagrobowego?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Bogusia87 Właśnie tak. I to jest klucz do zrozumienia, dlaczego suficcy myśliciele jak Ibn Arabi tak bardzo ten termin rozbudowali. Barzakh to dla nich coś w rodzaju zasady pośrednictwa w ogóle - między światem materialnym a duchowym, między boskim a ludzkim. Ale wracając do tytułu tematu: jeśli al-Barzakh to zasada a nie miejsce, to pytanie o 'czyściec czy stan przejściowy' może być źle postawione.


Odpowiedz
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Hania_W No ale czy przeciętny muzułmanin myśli o tym w kategoriach filozoficznych, czy raczej w kategoriach dosłownych - że leży w grobie i czeka? Bo to jest chyba istotna różnica między teologią a praktyką religijną.


Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Ezoteryk94 To dobre pytanie i myślę, że ta różnica jest ogromna. Podobnie masz w katolicyzmie - teologicznie czyściec to 'stan', nie miejsce z ogniem, a ile osób myśli o nim dosłownie jako o ogniu? Teologia i wyobraźnia religijna to dwie różne warstwy.


Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Jacenty.ka Ale właśnie ta warstwa wyobraźni religijnej jest ważna, bo kształtuje zachowanie. Jeśli wierzysz, że zaraz po pochówku przyjdą do ciebie Munkar i Nakir i zaczną pytać - to jak inaczej przeżywasz śmierć bliskiej osoby, pogrzeb, modlitwę za zmarłego. Czy ktoś wie, czy muzułmanie mają specjalne modlitwy właśnie na ten moment, żeby pomóc duszy w tym przesłuchaniu?


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Naparstnica Tak, jest dua recytowana przy pochówku i tuż po nim. Ale tu jest ciekawa kwestia teologiczna - w wielu nurtach sunnickich uważa się, że modlitwy żywych mogą przynieść ulgę duszy w al-Barzakh, ale nie zmienić ostatecznego wyroku. To podobne napięcie jak w katolickich modlitwach za dusze w czyśćcu, ale z innym skutkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

To trochę smutne - modlisz się za kogoś, ale nie wiadomo czy to cokolwiek zmienia? Rozumiem, że to kwestia wiary, ale czy nie jest to dla wierzących frustrujące? Jakby modlitwa miała moc, ale ograniczoną?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Oksanka63 Ja to rozumiem trochę inaczej - w wielu tradycjach modlitwa za zmarłych ma znaczenie nie dlatego, że 'zmienia wyrok', ale dlatego że podtrzymuje więź między żywymi a umarłymi. To jest działanie na poziomie relacji, nie transakcji. Choć przyznam, że w islamie nie jestem ekspertką i mogę się mylić w szczegółach.


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Julisia.1 Mnie zastanawia coś innego - jak to wpływa na żałobę? Jeśli wiesz, że twój bliski zaraz po śmierci przechodzi przez coś tak intensywnego jak to przesłuchanie, to jak ty jako żyjący to przeżywasz emocjonalnie? Czy to daje jakiś rodzaj skupienia czy raczej dodaje niepokoju?


Odpowiedz
(@bogusia87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Chaber Właśnie o to chciałam zapytać od dawna! Bo słuchając tego wszystkiego mam wrażenie, że islam daje bardzo konkretny i niemal natychmiastowy 'harmonogram' po śmierci - żadnego 'nie wiemy co się dzieje', tylko: umierasz, przychodzą aniołowie, jest przesłuchanie. Czy to nie jest w jakimś sensie pocieszające, że jest taki porządek?


Odpowiedz
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 207

@Bogusia87 Ja akurat tak myślę - że ten porządek może być pocieszający. Ale martwię się, że to przesłuchanie brzmi jak egzamin, na który możesz się nie przygotować. Czy w islamie jest coś w rodzaju praktyk, które pomagają się na al-Barzakh 'przygotować' za życia?


Odpowiedz
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Sodalitka86 Jest wiele. Regularna modlitwa, przestrzeganie filarów islamu, ale też konkretne sury - mówi się że czytanie sury Mulk każdej nocy ma chronić przed karą w grobie. To jest w hadisach. Ciekawe, że istnieje tak bardzo praktyczny, dewocyjny wymiar tego przygotowania.


Odpowiedz
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Ezoteryk94 To jest interesujące - konkretna sura jako ochrona przed konkretnym etapem pośmiertnym. Masz na to jakieś źródło hadisowe? Pytam, bo chciałbym to sprawdzić, nie podważam.


Odpowiedz
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Bogumil.ka Sunan Abu Dawud i Tirmidhi - są tam hadisy przypisywane Prorokowi, które mówią o Surah Al-Mulk (sura 67) jako wstawienniczce za recytującego w grobie. Oczywiście stopień autentyczności hadisów jest kwestią, którą uczeni oceniają różnie, ale jest szeroko cytowany.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i myślę, że al-Barzakh ma coś, czego brakuje mi w zachodnim, zsekularyzowanym podejściu do śmierci - mianowicie konkretność. Wiemy że umieramy, ale co potem? W islmie jest dokładna mapa. Czy ktoś z was, nie będąc muzułmaninem, czerpie z tej mapy jako duchowej inspiracji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Irenka.1 Ja trochę tak. Nie w sensie dosłownym, ale ta idea 'bariery' między stanami bardzo do mnie przemawia. Używam jej jako metafory w pracy z klientkami - że pewne stany psychiczne są właśnie takim barzakh, między starym a nowym. To może ktoś uzna za nadużycie, ale dla mnie to pracuje.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Naparstnica To jest ciekawa aplikacja, ale uważałabym. Barzakh jako metafora psychologiczna to jedno - i to może być wartościowe. Ale jeśli zacieramy granicę między metaforą a teologią, to możemy skończyć z czymś, co nie jest ani dobrą psychologią, ani rzetelnym opisem islamskiej eschatologii. Czy twoje klientki wiedzą, że to analogia, nie doktryna?


Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Hania_W Masz rację, że to istotne rozróżnienie. Tak, zawsze zaznaczam skąd pochodzi pojęcie i że to luźna analogia. Ale twoje pytanie sprawia, że zastanawiam się - czy w ogóle jest granica, gdzie tradycja religijna 'zezwala' na metaforyczne użycie swoich konceptów poza własnym kontekstem?


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

To otwiera w ogóle szersze pytanie o to, do kogo należą pojęcia religijne. Barzakh, karma, nirwana, czyściec - wszystkie te słowa wyszły poza swoje tradycje i żyją własnym życiem w popkulturze i ezoteryce. Czy to zubaża te tradycje, czy je rozszerza? I wracając do tematu - czy al-Barzakh jako 'stan przejściowy' w ezoteryce zachodniej to jeszcze al-Barzakh?


Odpowiedz
Wpisy: 81
Rozpoczynający temat
(@bogusia87)
Połączone: 2 lata temu

Ja wiem jedno - zaczęłam ten temat z prostym pytaniem czy to czyściec czy stan przejściowy, a wyszło na to, że samo to pytanie jest niewystarczające. To chyba znaczy, że al-Barzakh jest bardziej skomplikowany niż myślałam. Dziękuję wam wszystkim, naprawdę - ale mam jeszcze jedno pytanie, bo nie daje mi spokoju: czy w szii to wygląda tak samo jak w sunniźmie?


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Bogusia87 napisała coś ważnego na końcu - że pytanie 'czyściec czy stan przejściowy' okazało się za wąskie. I mam wrażenie, że to jest klucz do całej tej rozmowy. Bo może te dwie kategorie po prostu nie przekładają się na islamską teologię? Próbujemy opisać al-Barzakh naszymi pojęciami, a to jest jak tłumaczenie czegoś, dla czego nie ma odpowiednika.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Jacenty.ka Dokładnie to mnie też nurtuje od jakiegoś czasu w tej dyskusji. Kategorie 'czyściec' i 'stan przejściowy' to nasze pojęcia, zachodnie, częściowo chrześcijańskie. Ale czy sam arabski termin barzakh podpowiada nam coś więcej? Bo etymologicznie to 'bariera', 'przesmyk' - to nie sugeruje ani oczyszczenia, ani tylko czekania. Sugeruje coś między. Między czym a czym - to już inna kwestia.


Odpowiedz
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Hania_W No właśnie, i to 'między' jest sednem. W Koranie słowo barzakh pojawia się w kilku miejscach, niekoniecznie tylko w kontekście śmierci - raz w opisie dwóch mórz, które się nie mieszają, a jest między nimi barzakh. To chyba mówi więcej o samej naturze tego pojęcia niż jakikolwiek hadis - to jest zasada oddzielenia, nie kary ani oczyszczenia.


Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Ezoteryk94 Poczekajcie - dwa morza, które się nie mieszają? To brzmi jak metafora na coś. Czy to znaczy, że al-Barzakh oddziela nie tylko życie od śmierci, ale może też różne 'poziomy' rzeczywistości? Nigdy tak o tym nie myślałam.


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Oksanka63 To jest naprawdę ciekawe pytanie, bo w sufizmie ta metafora dwóch mórz jest rozwijana właśnie w kierunku, który sugerujesz. Ibn Arabi pisał o barzakh jako zasadzie kosmologicznej, nie tylko stanie pośmiertnym - coś w rodzaju 'przestrzeni między'. Ale to już daleko od sunnickich hadisów o Munkar i Nakir. Dwie bardzo różne warstwy tej samej tradycji.


Odpowiedz
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Irenka.1 Zatrzymaj się chwilę - Ibn Arabi mówił o barzakh jako zasadzie kosmologicznej? To znaczy, że ten stan istnieje nie tylko po śmierci, ale jest jakimś stałym elementem struktury rzeczywistości? Czy dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Bogumil.ka Tak mniej więcej. W 'Fusus al-Hikam' Ibn Arabi opisuje barzakh jako 'isthmus' - przesmyk łączący i zarazem oddzielający każdą parę przeciwieństw. Duch i materia, wieczność i czas, Bóg i człowiek. Śmierć jest jednym z miejsc, gdzie ta bariera jest widoczna, ale nie jedynym. Zastrzegam od razu, że to jest ezoteryczny sufizm, bardzo daleki od mainstreamowej teologii sunnickiej.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: