A skoro mówimy o tym, czego sintoizm "nie ma" - to prawda, że nie ma założyciela, świętej księgi w sensie objawienia, ani dogmatów?
To mnie prowadzi do pytania o samo pojęcie kami. Bo używamy go cały czas, a chyba nie do końca daje się je przetłumaczyć jako "bóg".
Dobra literatura na ten temat - co polecacie? Bo widzę, że padają nazwiska, ale chciałbym wiedzieć, od czego zacząć poważnie.
A po polsku jest cokolwiek sensownego?
Wrócę do czegoś, co mnie nurtuje od początku wątku. Skoro sintoizm jako "religia" jest tak późnym konstruktem, to czy współcześni Japończycy w ogóle traktują go jako religię? Czy raczej jako kulturę, tradycję, tożsamość?
To mnie skłania do podsumowania głównego pytania. "Ile zostało z pierwotnej religii Japonii" - moja robocza odpowiedź po tej rozmowie brzmiałaby: zostało bardzo dużo praktyki i bardzo mało "religii", bo religią w naszym sensie to nigdy do końca nie było.
A czy zwykły człowiek z Zachodu może w ogóle "praktykować" sintoizm, czy to jest nierozerwalnie związane z byciem Japończykiem?
A wracając do konkretów - wspominaliście Inari, Haczimana, Tenjina jako popularne kami. Możecie powiedzieć więcej, kim są? Bo to chyba bóstwa, które realnie skupiają najwięcej kultu na co dzień.
A onmyōdō, o którym ktoś wspomniał wcześniej - co to dokładnie i jak się ma do sintoizmu?
A shugendō? Bo to chyba też coś na styku - ci górscy asceci yamabushi.
Słuchajcie, a te yōkai, duchy, demony z japońskich opowieści i filmów - to należy do sintoizmu, czy to osobna sprawa? Bo mnie głównie ta strona ciekawi.
To prowadzi do refleksji ogólniejszej - że sintoizm, którego nie pielęgnowano świadomie, w dużej mierze rozpłynął się sam z siebie. A to, co zostało, jest mieszaniną tego, co przetrwało żywiołowo, i tego, co zachowano lub odtworzono celowo.
A jaki jest dziś realny stan sintoizmu w Japonii? Bo dużo mówiliśmy o historii, a mniej o teraźniejszości. Czy to żywa religia, czy zanikająca tradycja?
A czego w tej rozmowie nie zdążyliśmy ruszyć? Bo czuję, że to dopiero wierzch.
