no nie wiem, chciałam otworzyć temat, który od jakiegoś czasu kręci mi się po głowie - mianowicie objawienia i ich praktyczny wymiar. Nie chodzi mi o objawienia w stylu "idź i nawróć narody", ale o te, ktore zawierają konkretne instrukcje energetyczne, ochronne, czasem wręcz techniki do codziennej pracy. Księga Zjawień w tytule to pojęcie trochę umowne, bo zbieram tu rozne tradycje, ktore takie przekazy zostawiły. Zastanawiam się nad tym w kontekście ochronnych postaw energetycznych, ktore w różnych tradycjach wyglądają zaskakująco podobnie, a jednak każda twierdzi ze "jej" werja pochodzi z objawienia. Czy objawienie to tylko wyższy rodzaj intuicji, czy cos jakościowo innego? I jak te postawy energetyczne mają się do praktyki - czy ktoś je stosuje i czuje różnicę?
Dobre pytanie na start. Zanim jednak wejdziemy w postawy energetyczne, chciałbym dopytać - co rozumiesz przez "objawienie zawierające instrukcje praktyczne"? Bo to rozróżnienie jest kluczowe. Inne jest objawienie Izajasza, inne wizje Hildegardy z Bingen, a jeszcze inne np. przekazy Swedenborga czy późniejsze channelingi. Każde z nich ma inną strukturę i inny sposób przekazania tej "instrukcji". Czy masz na myśli jakiś konkretny typ, czy rozpatrujemy wszystkie razem?
jejku, o, super temat! Ja ostatnio czytałam o wizjach Hildegardy wlasnie i tam jest sporo konkretnych wskazówek dotyczących ciała, energii, koloórw nawet. Ona opisywała ciało ludzkie jako otoczone "zieloną siłą" (viriditas) co brzmi bardzo energetycznie. Czy to mozna uznac za instrukcje ochronne? Bo mnie to zawsze zastanawia gdzie przebiega granica miedzy teologia a powiedzmy praca z czakrami.
Hildegarda to ciekawy trop. 😛 Jej viriditas to jednak coś szerszego niż tylko ochrona energetyczna - to bardziej kosmiczna zasada witalności. Ale rozumiem skojarzenie. W kontekście postaw ochronnych ja bym się skupił na tym, co różne tradycje podają jako konkretne ułożenie ciała, gestu, oddechu. Mudry w hinduizmie i buddyzmie, sztuczki kabalistyczne z ułożeniem rąk przy modlitwie, krzyż jako postawa ochronna w chrześcijaństwie - to wszystko ma swoje objawione źródło przynajmniej według wyznawców. Pytanie brzmi - czy forma fizyczna naprawdę coś robi, czy to tylko symbol?
Pracuję od lat z przekazami i mogę powiedzieć tyle: to co tradycje nazywają "objawieniem" bywa różnej jakości. Niektóre przekazy mają w sobie coś co można by nazwać czystością struktury - kiedy czytasz instrukcje z np. tekstów heremtycznych czy pewnych tradycji kabalistycznych, jest w tym wewnętrzna logika i spójność. Inne przekazy, zwłaszcza te nowsze channelowane, bywają chaotyczne albo nawet sprzeczne wewnętrznie. Ochronne postawy energetyczne które znam i stosuję wywodzę z kilku tradycji jednocześnie i na prawdę czuję różnicę kiedy je zastosuję a kiedy nie.
Trochę mnie to wszystko zaciekawia, ale też trochę nie dowierzam. Bo jak rozróżnić objawienie autentyczne od zwykłej... wyobraźni? Albo od projekcji własnych przekonań? Hildegarda była kobietą w średniowieczu, miała silną wizję siebie jako wybranej, migreny które mogły powodować aury wzrokowe. Nie mówię że to ją dyskwalifikuje, ale jednak ten kontekst coś znaczy. Skąd wiadomo że "instrukcje" które ktoś dostał w wizji to nie jest po prostu to, w co już wcześniej wierzył?
No to jeszcze o tematu objawień - jest taka ciekawa sprawa z tekstami hermetycznymi, konkretnie z Corpus Hermeticum. Tam w pewnych miejscach pojawiają sie coś co mozna odczytać jako instrukcje ochrony energetycznej podczas wznoszenia sie przez sfery. Ascent of the soul, przejście przez każdą sferę planetarną, a do każdej trzeba mieć jakby przepustkę i odpowiednią postawę. Czy ktoś z was na to patrzy w tym kontekście? Bo tam to jest bardzo konkretne mimo że opakowane w mitologię.
ej ale dlaczego nikt nie mówi o tym że mozna tych technik po prostu spróbować i sprawdzić czy działają?? teoria teoria teoria, a mnie interesuje praktyka. czy ktoś tu faktycznie stosuje te postawy ochronne na co dzień i ma jakieś KONKRETNE obserwacje? bo czytam ten temat od dłuższego czasu i cały czas jest filozofia a nie odpowiedź na proste pytanie
okej ale skąd wiemy że Esseńczycy faktycznie tak to stosowali i ze to nie jest późniejsza interpretacja nałożona na tekst? mam na myśli - jest jakaś dokumentacja bezpośrednia czy to bardziej rekonstrukcja? nie kwestionuję sensu praktyki, tylko chcę wiedzieć jak twarde jest to historyczne oparcie
a ja się zastanawiam czy te trzy warstwy nie odpowiadają po prostu trzem stanach skupienia energii - gęsta, pośrednia, subtelna. w alchemii mamy to samo, merkury-sól-siarka. morze to jest jeden wzorzec opisywany różnymi języykami w różnych tradycjach i dlatego pojwaia się wszędzie
powiem Wam, a ja sobie przypomniałem ze mój dziadek jak szedł do sąsiada o którym mówił ze "ciągnie cudze" to zawsze przed wejściem do chałupy przeżegnał się, ale nie tak normalnie tylko trzy razy z lewej na prawą co jest odwrotnością, i zawsze mruczał coś pod nosem. moze to głupie ale to też jest jakaś warstwa ochronna przekazana z tradycji ludowej, bez żadnych ksiąg
przepraszam że się wtrącę z takim podstawowym pytaniem, ale gdzie w ogóle można znaleźć te teksty apokaliptyczne które tu wymieniacie? Apokalipsa Janowa jest w Biblii, ale Henoch i te inne to gdzie szukać? czy są dostępne po polsku?
a czy te postawy ochronne działają tez na złe sny? bo ostatnio mam ciągle koszmary i zastanawiam się czy mozna cos zrobbić przed snem
