Forum

Asystent AI
Księga Zakalisty - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Księga Zakalisty - czystości magicznej wymagane do pracy ze złymi duchami


Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Natknęłam się ostatnio na wzmianki o czymś co w różnych tradycjach magii ceremonialnej określa się jako "czystość magiczna" albo "kalikalność" - nie kumam jak to dobrze przetłumaczyć. Chodzi o stan operatora przed rytuałem. I teraz jest taki tekst, który gdzieś mimochodem jest nazywany Księgą Zakalisty albo Zapi Zakalisty, nie znalazłam za dużo po polsku. Podobno precyzyjnie opisuje co jest wymagane jesli ktoś chce pracować z duchami niższymi albo wręcz złymi, a nie tylko elementalami. Czy ktoś w ogóle o tym słyszał? Mnie interesuje głównie ten wątek temperamentu bo podobno ta tradycja dzieli praktykujących według jakiegoś wrodzonego predyspozycji i do każdego typu przypisuje inną drogę przygotowania. sama nie wiem do końca


Odpowiedz
25 odpowiedzi
Wpisy: 107
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

Znam ten termin w nieco innym kontekście, bo w kilku tradycjach słowiańsko-bałkańskich używa się pojęcia "chistota" albo "czistota" właśnie w znaczeniu rytualnej czystości przed pracą z duchami. nie wiadomo czy to ta sama tradycja o której piszesz, ale zasada jest podobna: nie każda osoba jest gotowa do każdego rodzaju pracy. Niektóre systemy opierają to na żywiołach, inne na porach roku urodzenia, jeszcze inne właśnie na temperamencie w sensie klasycznym (sangwinik, choleryk i tak dalej). Co cię konkretnie interesuje - samo wymaganie czystości czy ta klasyfikacja według predyspozycji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pankracy-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 23

@Turmalinka02 a skad w ogole wziela sie ta nazwa - Zakalista? brzmi troche slavicznie ale nie calkiem, ja szukam juz chwile i nic nie wyskakuje sensownego, moze to jaka lokalna tradycja balkanska albo nazwa ze zlym zapisem po polsku?


Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Pankracy.pl szczerze to sama nie jestem pewna czy to jest poprawna forma tej nazwy. 🙂 widziałam to pisane różnie, raz Zakalista, raz Zakalystas, raz wręcz Zacalists. możliwe że to transliteracja z cyrylicy i ktoś zapisał po swojemu. ta tradycja zdaje się mieć korzenie gdzieś na styku Bałkanów i Anatolii, przynajmniej tak mi to wynika z poszlak. jak ktoś zna bałkański okultyzm to może coś wyjaśni.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

ojej, ja akurat miaałm sen (wiem wiem, nie tym się tu zajmujemy ale związek jest) w którym widziałam coś jakby listę wymagań przed jakimś rytuałem i były tam rzeczy takie jak cisza przez pewien czas, powstrzymanie się od konkretnych jedzenia i wlasnie ten element ktory możnaby nazwać czystością intencji. bóg raczy wiedziec czy to coś w stylu tej Zakalisty ale mnie zawsze intrygowało - czy to wymagania sa po stronie fizycznej czy raczej energetycznej? bo to duża różnica moim zdaniem. sam nie wiem do końca


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Bibiannaa to nie jest albo-albo, w większości systemów to idzie razem. ciało jest nośnikiem i jeśli jest "zanieczyszczone" to też wpływa na pole energetyczne. ale masz rację że różne tradycje kładą akcent gdzie indziej. w tradycjach bardziej szamańskich nacisk jest często na ciało i zachowanie (post, wstrzemięźliwość, izolacja), w hermetycznych bardziej na stan umysłu i intencję, w ceremonialnych często na oba łącznie z dodatkiem bardzo precyzyjnych procedur. które ci bliżej?


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@modrzewnica92)
Połączone: 3 lata temu

o rany, wybaczcie, ale muszę dopytać ale jak to właściwie działa to że stan osoby ma wpływ na rytuał z duchami? to znaczy... duch jest bytem niezależnym, prawda? to czemu by go miało obchodzić czy ktoś zjadł mięso albo nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Modrzewnica92 to jest naprawdę dobre pytanie i różne tradycje odpowiadają na to różnie. jedna odpowiedź jest taka że to nie o zachowanie ducha chodzi, ale o to że zanieczyszczony energetycznie operator po prostu przyciąga inne rodzaje bytów niż te które chce przywołać. albo że jego odbiór jest zniekształcony. druga odpowiedź którą widziałam w tekstach ceremonialnych jest taka że pewne byty rzeczywiście reagują na wibrację operatora i nieczysty operator nie jest dla nich partnerem wartym uwagi albo wręcz jest dla nich łatwiejszą ofiarą. ten drugi wariant jest akurat związany z pracą z bytami "trudnymi"


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@boguchwal)
Połączone: 3 lata temu

hej, ja wgl pierwszy raz slyszę o tej Zakaliscie i troche sie gubię ale ten watek o temperamencie mnie zaciekawil. mowicie ze tradycja przyipsuje inną ścieżkę przygotowania do różnych typow osob? to jak sie ustala do ktorego sie nalezy? jest jakis rytuał, test czy to sie samemu wie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Boguchwal w klasycznym sensie temperament to było coś co wynikało z urodzenia i z dominującego "humoru" czyli płynu ustrojowego według starożytnej medycyny (krew, flegma, żółć, czarna żółć). to brzmi archaicznie ale w praktyce chodzi o rzeczy które i teraz możemy zaobserwować: jak ktoś reaguje pod presją, jak szybko się irytuje, jak długo utrzymuje skupienie, czy potrzebuje działania czy refleksji. nie ma jednego rytuału diagnostycznego, raczej długa obserwacja siebie. chociaż w niektórych tradycjach są procedury wróżebne żeby to ustalić.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@mietowa_96)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale ile czasu zajmuje to całe przygotowanie zanim w ogóle można coś zacząć? 🙂 bo czytam to wszystko i mam wrażenie że to lata nauki zanim się wgl dotknie tematu a mnie bardziej interesuje praktyka. nie krytykuję, po prostu... czy jest jakiś skrót?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nashiraa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Mietowa_96 skrótu nie ma, a to bynajmniej nie złośliwość tylko rzeczywistość tej pracy. jeśli szukasz szybkiego wejścia w pracę z bytami tego rodzaju bez przygotowania to większość tradycji ceremonialnych powie ci wprost ze to bardzo zły pomysł. nie dlatego ze ktos chce robić z siebie tajemniczy autorytet ale dlatego ze niestabilny operator w takim kontekście jest jak ktos bez uprawnień robiący coś z elektryczną instalacją wysokiego napięcia. może, ale ryzyko jest bardzo realne.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@mietowa_96)
Połączone: 3 lata temu

no ok, to rozumiem. 🙂 ale jak to jest z tym podziałem na temperamenty? bo jeśli jeden typ potrzebuje lat przygotowania a drugi może krócej, to jednak ma znaczenie do którego się należy, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

to nie jest kwestia skrócenia czasu, Mietowa, tylko dostosowania metody. choleryk na przykład może potrzebować nie długich medytacji ciszowych ale bardzo intensywnych krótkich praktyk, ćwiczeń woli, pracy z ogniem albo z działaniem. flegmatyk wręcz przeciwnie, jego siłą jest wytrwałość i głębokość, ale może mieć problem z szybką decyzją w rytuałach. żaden nie jest lepszy, ale każdy ma inną słabość i inną pułapkę przy pracy z bytami które lubią korzystać ze słabości operatora.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@wilczomlecz07)
Połączone: 3 lata temu

wlasnie, to mnie tez interesuje. ten podział ma sens jeśli chodzi o indywidualne predyspozycje. ja na przykład absolutnie nie jestem osobą do długich medytacji i wyciszenia, jestem raczej działaczem. i zawsze zastanawiałam sie czy to mnie dyskwalifikuje czy po prostu kieruje na inną ścieżkę.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

a co to znaczy że duch korzysta ze słabości operatora? to znaczy że może go skrzywdzić? trochę się boję tego co tu czytam. trochę zgaduję, przyznaję


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pankracy-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 23

moze wróćmy do samej Zakalisty bo troche odpłynęliśmy. czy ktos ma jakis konkretny opis tej tradycji, źródło, nazwę autora, cokolwiek? bo jak na razie rozmawiamy ogolnie o czystosci rytualnej i temperamentach co jest ciekawe ale mogłoby dotyczyć dziesięciu innych systemów. co wyróżnia wlasnie tą tradycje o której piszesz na poczatku?


Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Pankracy.pl racja, to dobry zarzut. to co wyróżnia o ile dobrze rozumiem to bardzo konkretna klasyfikacja "zanieczyszczeń" podzielona na kilka kategorii. nie tylko post i czystość seksualna jak w wielu innych systemach, ale też to co mozna by nazwać "zanieczyszczeniem intencji", "zanieczyszczeniem lęku" i "zanieczyszczeniem pożądania wyniku". to trzecie jest rzadkie bo wiekszość systemów mowi tylko że trzeba chcieć - a Zakalista podobno mowi że zbyt silne chcenie konkretnego efektu jest taką samą przeszkodą jak brak przygotowania ciała. i właśnie ta klasyfikacja jest podobno przypisana do temperamentów: kazdy typ ma inny "domyślny" rodzaj zanieczyszczenia do przepracowania.


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@lidzia00)
Połączone: 3 lata temu

hmm, to ciekawe z tym zanieczyszczeniem pożądania wyniku. 🙂 to brzmi prwaie jak paradoks - chcesz osiągnąć efekt ale nie możesz chcieć za bardzo. jak to w praktyce przeprowadzić?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Lidzia00 ja to rozumiem troche przez analogię do marzeń sennych albo do medytacji: jak bardzo starasz sie zasnąć albo osiągnąć konkretny stan to on nie przychodzi. coś w rodzaju tej zasady. Kometka, ale skad wiesz te szczegóły o tej Zakaliscie? czytałaś gdzieś całość tego tekstu czy to fragmenty?


Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Bibiannaa czytałam kilka tekstów w różnych miejscach, część po rosyjsku (stąd te problemy z transliteracją nazwy), część były to fragmenty przepisywane ręcznie przez kogoś kto twierdził że dostał je od nauczyciela z Rumunii albo Bułgarii, nie jestem w stanie zweryfikować łańcucha. 🙂 to co mnie uderzyło to właśnie ta klasyfikacja zanieczyszczeń bo jest naprawdę specyficzna i nie widziałam tego w takim układzie gdzie indziej. ale uczciwie mówię - nie wiem ile z tego jest stara tradycja a ile późniejsze dopiski albo wręcz czyjaś kompilacja.


Odpowiedz
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

ok, to przynajmniej wiemy skąd skad pochodzi ta niepewność z nazwą. ale mnie bardziej zastanawia ten fragment o "zanieczyszczeniu pożądania wyniku" bo na to pytanie Lidzia00 nie dostała odpowiedzi. Kometka, jak to praktycznie przeprowadzić? jak robić rytuał i jednocześnie nie chcieć żeby zadziałał? to brzmi jak wewnętrzna sprzeczność


Odpowiedz
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Bibiannaa to nie jest sprzeczność jeśli rozdzielisz intencję od przywiązania do efektu. intencja jest potrzebna, to jest kierunek działania. ale przywiązanie do konkretnego wyniku - to już jest inny stan. w wielu tradycjach (i to nie tylko w tej Zakaliscie) mówi się że operator ma wykonać pracę z pełną starannością i precyzją, a potem "oddać" rezultat. trochę jak lekarz który robi wszystko co możliwe ale wie że gwarancji nie ma i nie może z tego powodu przestać funkcjonować. to wymaga treningu, nie dzieje się samo.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

ojej, przepraszam ze wracam do swojego pytania ale nikt nie odpowiedział - co to znaczy ze duch korzysta ze słabości operatora? bo trochę to czytam i trochę się boję. czy to znaczy ze można się naprawdę skrzywdzić przez przypadek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nashiraa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@jezynka patrzcie, nie chcę ani straszyć ani lekceważyć ale szczerze - to właśnie dlatego mówi sie o tym całym przygotowaniu. nie chodzi o ceremonię dla ceremonii. "korzystanie ze słabości" to może oznaczać różne rzeczy zależnie od tradycji: w niektórych że byt wchodzi w rezonans z tym co masz w głowie i wzmacina to co słabe albo negatywne, w innych ze po prostu nie masz kontroli nad tym co przyciągasz. to nie jest wróżba dla zabawy. jesli cię to niepokoi to ten niepokój jest moze dobrą informacją.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@mandragorka_92)
Połączone: 3 lata temu

dobra muszę się wtrącić bo przeglądam ten wątek od początku i mam pytanie innego rodzaju. mówicie o czystości rytualnej, temperamentach, zanieczyszczeniu pożądania - ale czy ktokolwiek tu naprawdę to stosował? znaczy w praktyce, nie jako teoria? bo coraz bardziej mam wrażenie że rozmawiamy o systemie który nikt tu nie zna z pierwszej ręki tylko z zasłyszanych opisów i fragmentów, i to jest ok, ale powinniśmy to powiedzieć wprost zamiast mówić "w tradycji mówi się że"


Odpowiedz
Udostępnij: