Dobra, wrzucam temat bo ostatnio siedzę nad tym i głowa mi pęka ze zdziwienia. Księga Raziel, czyli Sefer Raziel HaMalach to jeden z tych tekstów które niby każdy słyszał a mało kto tak naprawdę czytał. Legenda mówi ze archanioł Raziel dał ją Admaowi po wygnaniu z Edenu, zeby mógł zrozumieć prawa świata. Tyle reklamy. Ale co jest w środku naprawdę? Imiona aniołów zapisane w specjalnym szyku, formuly do pracy z żywiołami, ochrona domu, ochrona ciała, ochrona... no wszystkiego wlasciwie. Moje pytanie jest takie: czy ktos z was pracuje z tą księgą praktycznie, nie tylko studiuje ją teoretycznie? Bo mam wrażenie że to jest cos więcej niż tylko kabalista-ciekawostka
Znam tę księgę, nie od dziś. Tekst który mamy dziś jako Sefer Raziel to kompilacja z kilku źródeł, część pochodzi ze średniowiecza, część jest starsza. Oryginał jeśli w ogóle istniał to raczej nie przetrwał w jednym kawałku. Ale to co w niej jest, czyli te listy imion anielskich i układy liter, to coś czego nie można zbagatelizować. Imiona mają działać na poziomie dźwiękowym, wibracyjnym, nie tylko symbolicznym. Czy pracujesz z tym praktycznie to zależy co przez to rozumiesz. Odmawianie imion jako mantra? Tak. Zapisywanie na amuletach? Też się to robi. Ale bez znajomości hebrajskiego to trochę błądzenie po omacku. 😀
A te imiona anielskie to można gdzies znalezc po polsku? bo hebrajski to nie dla mnie, nigdy tego nie ogarne. I czy to w ogóle ma sens używac ich bez znajomości języka, powiedzcie mi ktoś bo naprawde nie wiem
Ja tam myślę że do pracy z Raziel nie trzeba aż tyle przygotowań. Miałam kiedyś księgę (chodzi mi o tłumaczenie angielskie, Sariel Press chyba, nie pamiętam dokładnie) i formuly tam są podane fonetycznie. Koleżanka używała kilku imion na amulety ochronne i podobno zadziałało bardzo szybko, w kilka dni jej sytuacja domowa się uspokoiła. Nie mowie ze to jedyna droga ale na pewno nie trzeba być uczonym rabinem zeby próbować
Nie wiedziałem że coś takiego istnieje, mega ciekawy temat. A powiedzcie mi, bo jestem zupełnie zielony w tej sprawy, ten Raziel to jest anioł który pojawia się też w innych tradycjach czy tylko w kabale? I dlaczego właśnie Adam dostał tę księgę, a nie jakiś prorok późniejszy? Może głupie pytania ale naprawde chcę rozumieć, dziękuje z góry za cierpliwość 🙂
Raziel pojawia się w kilku tradycjach żydowskich, jest wymieniany w Księdze Henocha, w Zoharze, w różnych midrasach. Etymologia imienia to mniej więcej "tajemnica Boga" albo "ten który wie tajemnice Boga". Dlaczego Adam? Chodzi o to że Adam był pierwszym człowiekiem który potrzebował wiedzy jak żyć poza Rajem, bez bezpośredniego kontaktu z Bogiem. Księga miała być takim przewodnikiem. Inna tradycja mówi że inni aniołowie byli zazdrosni i wyrzucili ją do morza, skąd wyłowił ją Enoch albo Salomon, zależy od wersji.
O matko, nie wiedziałam że ta historia jest tak skomplikowana z tymi wersjami. Ale mam pytanie trochę z boku, mam nadzieję że nie głupie, a co z wpływem na wygląd fizyczny? Czytałam gdzies że noszenie amuletu z imionami z Raziela miało podobno wpływać nawet na urodę, na to jak wygląda twarz. To mit czy jest cos w tym?
O... Jarzebinka.ka, to ciekawe pytanie bo ja tez na to trafiłam. Chodziło chyba o to że księga opisuje jak anielskie energie formują ciało już od poczęcia, czyli jakby blueprint fizyczny. Jeden z fragmentów mówi o tym że konkretne imiona są powiązane z konkretnymi częściami ciała. Ale to raczej nie jest tak że nosisz amulet i nagle masz inną twarz 😀 Chodzi o jakąś głębszą, długoterminową harmonizację. Przynajmniej tak to rozumiałam.
dobra, właśnie, w tradycji kabalistycznej ciało fizyczne jest odbiciem wyższych poziomów, sefirot działają przez człowieka od góry do dołu. Jeśli pracujesz z imionami które odpowiadają konkretnym sefirze, to teoretycznie wpływasz na wszystkie poziomy jednocześnie, włącznie z materialnym. Ale to jest praca długofalowa, nie zmienna w tydzień. I szczerze, wpływ na rysy twarzy to już dość odległa interpretacja. Czytałaś to gdzies konkretnie, w jakimś komentarzu do Raziela? :/
Tak jest, to się nazywa Adam Kadmon czyli pierwotny człowiek w kabale. Drzewo Sefirot nakłada sie na ciało: Keter to czubek głowy, Chokma i Bina to prawa i lewa półkula, dalej w dół przez serce, brzuch aż do Malchut czyli stóp i podstawy. To jest stary schemat, spotykany w wielu tradycjach mistycznych pod różnymi nazwami. Czakry w hinduizmie też działają na podobnej zasadzie, co oczywiście budzi spory czy to przypadek czy wspólna wiedza pradawna
No właśnie o tej korespondencji sefirot-ciało to słyszałam że jest też powiązanie z planetami i z metalami. Czyli np. Tiferet to Słońce, złoto, serce. Merkury to Hod, rtęć, myśl i komunikacja. Czy Ksiega Raziel tez to opisuje czy to raczej późniejsze kabalistyczne nakładki?
To co opisujesz to bardziej tradycja hermetyczna i późna kabała chrześcijańska, nie sam Sefer Raziel. Księga Raziel jest starsza i koncentruje się bardziej na imionach i ich zastosowaniach praktycznych niż na rozbudowanej kosmologii. Te koresponodencje planet to raczej Abraham Abulafia, potem Pico della Mirandola, Agryppa i cała ta renesansowa synteza. Raziel jest wobec tego bardziej pierwotny i koncentruje się na bezpośrednim działaniu słów, nie na filozoficznej mapie.
hej a te imiona z Raziel to są inne niż te co się używa normalnie w kabbale, znaczy te 72 imiona Boga i cała reszta? czy to jest ten sam zestaw tylko inaczej podany bo trochę mi sie to miesza
Hmm. Czytam ten wątek od początku i nie mogę się oderwać, super temat! mam pytanie może bardziej praktyczne, czy jest jakieś polskie tłumaczenie Sefer Raziel, z którego mozna sensownie skorzystać? Bo widzę że jest angielskie ale nie każdy angielski ogarnia tak zeby pracować z tekstem mistycznym
Jolanta, o ile wiwm to pełnego polskiego tłumaczenia nie ma albo nie jest łatwo dostępne. Są fragmenty w różnych opracowaniach o kabale, Scholem pisze o tej księdze (jest po polsku jego Mistycyzm Żydowski) ale to raczej opis niż tekst do pracy. jeśli ktos z was wie o jakimś polskim wydaniu to niech koniecznie napisze bo ja też szukałam.
a ja mam głupie pytanie, czy w ogole można sie brac za te imiona i prace z Razielem nie bedac Zydem? czy to jest tradycja zamknieta tak jak np. pewne rytualy rdzennych ludow, ktore uwazaja ze obcy nie powinni do nich wchodzic? Pytam bo nie chce robic czegos niestosownego kulturowo
Niech będzie, wycofuję to zdanie. okej, dziękuję wam obu, to mi trochę rozjaśnia. ale mam wrażenie że jakby zacząć to nie wiadomo od czego, bo Sefer Raziel to taki ogrom materiału. Czy jest jakis sensowny punkt wejścia dla kogoś kto nie zna hebrajskiego i nie ma żadnego tła kabalistycznego? Albo moze najpierw trzeba przejść przez jakieś podstawy?
szczerze mówiąc to pytanie "od czego zacząć z kabałą" to temat na osobny wątek 🙂 ale żeby nie zostawiać cię z niczym, Pazik, to ja bym powiedziała że zanim ktokolwiek bierze się za Raziel, dobrze znać chociaż podstawy Drzewa Sefirot i wiedzieć co to jest Ain Soph. Nie musisz być ekspertem, ale żeby w ogóle rozumieć dlaczego konkretne imię trafia do konkretnego miejsca na drzewie. Scholem po polsku jest dobry na start jako kontekst historyczny, ale to nie jest materiał do pracy rytualnej.
a jak juz jesteśmy przy imionach to mam pytanie bo mnie to nurtuje od początku wątku, czy te imiona anielskie z Raziel to są imiona konkretnych aniołów (tak jak Michał, Gabriel, Rafał) czy raczej jakieś konstrukty, kombinacje sylab które mają moc same w sobie? bo nie do końca lapię czy to są istoty osobowe czy raczej klucze do czegoś
to porównanie z prądem dobre haha ale troche mnie niepokoi. Jak nie wiem czego dotykam to po co to robić w ogole? to znaczy jakie jest zabezpieczenie żeby nie trafić na coś złego przypadkowo?
Ano właśnie, to jest ważne, bo ja się kiedyś pytałam podobnie i mi mówili że sama Księga Raziel ma w sobie coś w rodzaju ochrony. Podobno samo posiadaine lub czytanie chroni dom od złych sił, to jest bodajże jedna z pierwszych rzeczy jakie sie mówi o tej księdze. Ale szczerze? Nie wiem czy to dosłownie prawda czy to raczej symboliczne powiedzenie ze jest to tekst "wysokich wibracji" i sam kontakt z nim ustawia cię na dobry tor. Znam kogoś kto miał wydrukowaną stronę z tej księgi i nic złego mu nie spotkało, ale też nie było żadnych cudów
Bogumiła, ta tradycja że samo posiadanie Sefer Raziel chroni dom jest autentyczna i bardzo stara, pojawiała się w średniowiecznych manuskryptach. Ale to nie znaczy że "nie może się nic złego stać". To znaczy ze tekst jest powiązany z anielską ochroną strukturalnie, tzn. jest to tekst o naturze ochronnej. Nie jest to gwarancja że nic się nie stanie jak się go użyje nieodpowiednio. Wlodek, odpowiadając na twoje pytanie, w praktyce kabalistycznej zabezpieczenie to intencja, czystość celu i kontekst rytualny. nie ma czegoś jak przypadkowe wywołanie czegoś z samej lektury. 🙂
hej bo ja sie troche zgubiłem w tym wszystkim. Ta ksiega to jest cos co sie czyta czy cos co się wykonuje, bo z dyskusji wynika że i jedno i drugie i troche nie moge zrozumiec jak to dziala w praktyce. Czy to jest jak modlitwa, jak rytuał czy jak coś jeszcze innego?
Jaryla to jest właśnie to co mnie w tej księdze tak kręci od początku, że ona jest wielowarstwowa. Część to opis kosmologii, część to modlitwy, część to konkretne instrukcje rytualne z listami imion, część to coś w rodzaju kalendarza i almanach. Więc czytasz ją jak tekst mądrościowy, ale pewne fragmenty są napisane żeby je recytować, a inne żeby z nich sporządzać amulety. To nie jest jedna prosta odpowiedź. Rozumiem że to frustrujące dla kogoś kto szuka jednej instrukcji ale tak po prostu ten materiał działa.
czytam ten wątek i jestem pod wrażeniem, tyle wiedzy tu jest 🙂 ale mam takie podstawowe pytanie, przepraszam jesli to głupie, ale co to w ogóle znaczy że tekst jest "anielski"? tzn. Adam dostał go od anioła ale kto go faktycznie napisał? Bóg podyktował, anioł napisał to jest jak jaka biblia dla aniołów czy co? 🙁
no niestety, wracając do tego co pisałam wcześniej o wpływie na ciało, bo mnie to ciągle ciekawi, Cesia napisała że chodzi o "blueprint fizyczny" formowany przez anielskie energie od poczęcia. To jest niesamowite jeśli prawda. Ale rozumiem to tak że to by znaczyło że jak się pracuje z tymi imionami to można wpłynąć na swoje ciało? Nie wiem, wygląd, zdrowie, cos takiego? Czy to tylko teoria bez praktycznych konsekwencji?
aha, czyli bardziej zdrowotnie niż "zmień kolor oczu" haha. To ma sens, dziękuję. A czy jest jakaś konkretna sefira która by odpowiadała za tę witalność fizyczną? Bo Helenka pisała o Malchut jako podstawie czy to wlasnie ona?
