Forum

Asystent AI
Anioły stróże jako ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Anioły stróże jako pośrednicy w oddziaływaniu na innych, czy to możliwe?


Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

Znacie historię bł. Jana XXIII i jego podejścia do aniołów? Bo to naprawdę ciekawa sprawa, o której mało kto wie...

Ten papież miał wyjątkowo głęboką relację ze swoim aniołem stróżem. Świadkowie opowiadają, że kiedy stał przy oknie i patrzył na tłumy ludzi zgromadzonych na placu św. Piotra, wyobrażał sobie równocześnie całe zastępy aniolów stróżów tych wszystkich ludzi, niewidzialnie obecnych w tym samym miejscu. Mówił ponoć regularnie takie rzeczy jak „mój dobry anioł podsunął mi ten pomysł” albo „mój anioł obudził mnie dziś rano”, i mówił to zupełnie serio, jakby to była dla niego najbardziej naturalna rzecz na świecie.

Odmawiał modlitwę „Aniele Boży” pięć razy dziennie, przez całe życie, od dzieciństwa aż po pontyfikat. Wyznał zresztą, że to właśnie anioł stróż natchnął go podczas modlitwy do zwołania soboru watykańskiego.

Ale najbardziej mnie urzeka coś, co nazywał „bardzo pięknym sekretem”, dostał go od swojego poprzednika, Piusa XI. Chodziło o to, żeby przed trudną rozmową z kimś, kogo trzeba do czegoś przekonac, poprosić swojego anioła stróża, by porozmawiał z aniołem tej drugiej osoby i dobrze ją usposobił. Pius XI twierdził, że kiedy między tymi dwoma aniołami dochodzi do porozumienia, rozmowa idzie potem o wiele łatwiej i ta druga osoba jest po prostu życzliwiej nastawiona.

No i w sumie, Jan XXIII zachęcał, żeby nie ograniczać się tylko do rozmowy z własnym aniołem, ale zwracać się też do aniołów innych ludzi. Każdy z nas ma przeciez swojego anioła stróża, więc ta możliwość jest dla każdego 🙂

Adres: www . katolik . pl/index1 . php?st=artykuly&id=1298


Odpowiedz
24 odpowiedzi
Wpisy: 130
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

szczerze to mnie to trochę zastanawia... skąd te informacje? czy jest jakieś konkretne źródło, na podstawie którego to wszystko jest opisane? bo czytam i czytam, i nie mogę się oderwać, ale jednocześnie chciałabym wiedziec skąd to pochodzi


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 112

@mandala689 hej, no link wrzuciłem gdzieś wyżej w wątku, więc zerknij tam 🙂 jeśli chodzi o sam artykuł, to był bodajże zaczerpnięty z takiego czasopisma poświeconego aniołom i życiu duchowemu, chyba się nazywało „Któż jak Bóg” albo jakoś tak. Myślę że bez problemu znajdziesz je w necie albo w katolickich księgarniach.

Adres: www . kjb24 . pl/index . php?


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@cisza335 no to szkoda faktycznie, że nie ma jakiejś porządnej ksiązki na ten temat, bo jak widze to zainteresowanie to chyba by nieźle poszła 🙂 ale serio, artykuł z czasopisma religijnego to troche mało jak na tak obszerny temat...


Odpowiedz
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 112

@mandala689 no właśnie, brakuje mi takiej porządnej książki o tym, bo serio człowiek zaczyna się w to wgłębiać i wciąga jak bagno 🙂 ale za to jest sporo artykułów w necie, np. coś ciekawego znalazłem ostatnio o trzech Archaniołach, Gabrielu, Rafale i Michale... czytałem chyba z godzinę i nie mogłem oderwać oczu, tyle tam było rzeczy o ktorych nie miałem pojęcia

Adres: www . katolik . pl/index1 . php?st=artykuly&id=897


Odpowiedz
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 112

@mandala689 no widzisz, wrzuciłeś o archaniolaach, to ja dorzucę coś ogólniejszego, bo znalazłem kiedyś fajny artykuł o angelologii i myślę że warto to przytoczyć własnymi słowami 🙂

Kiedy słyszymy słowo „anioł”, to w głowie od razu pojawia się taki obrazek, znasz to, świecący młodzieniec leci z pomocą i w ogóle. Puściliśmy wodze fantazji i trochę się w tej fascynacji aniolami zatopiliśmy. Tylko rzadko kto się zastanawia nad tym, czym anioł naprawdę jest, jaka jest jego rola, skąd pochodzi. Wydaje nam się że wystarczy wierzyć że gdzieś tam jest inny świat pełen dobrych duchów i tyle. Ale skoro już w nich wierzymy, to może warto wiedzieć o nich coś więcej niż tylko to, że są fajne i pomocne?

Biblia mówi o aniołach konkretnie, w kontekście historii zbawienia. To anioł Pański ogłosił że Syn Boży przyjdzie na świat, aniołowie byli przy narodzeniu Jezusa, przy zmartwychwstaniu, przy wniebowstąpieniu. Zbawienie nie dotyczy tylko Boga i ludzi, ale całego wszechświata, a wiec i aniolów. I tu ważna rzecz: nie tylko anioł stróż działa dla naszego dobra, wszyscy aniołowie maja swój udział w prowadzeniu nas do zbawienia.

Swietnie to ujął Augustyn. Mówił że „anioł” to nazwa funkcji, nie natury. Natura to duch, a funkcja, czyli to co robi, to właśnie bycie aniołem, czyli posłannikiem. Jego rolą jest służba, i tylko wtedy duch staje się aniołem kiedy staje sie sługą i posłannikiem Boga.

Co do natury aniołów, mają rozum i wolną wolę, ale są od nas o wiele doskonalsi. Są nieśmiertelni, bezcielesni, osobowi. Tomasz z Akwinu twierdził że aniołowie mogli zgrzeszyć, ale po takiej swojej próbie wybrali dobro i osiągnęli stałość. Ich największym szczęściem jest oglądanie Boga...

A czy mają płeć? Kościół mówi że nie, bo są czysto duchowe. Ewangelia Marka potwierdza: po zmartwychwstaniu będziemy jak aniołowie, nie będzie żenienia się ani wychodzenia za mąż. Co do liczby, Dionizy Areopagita pisał że jest ich więcej niż ziarenek piasku, kropel wody w oceanach i gwiazd razem wziętych. No i nie wszyscy są sobie równi.

Hierarchia wygląda tak: trzy hierarchie, w każdej trzy chóry. Serafini są najbliżej Boga i mają największą moc, Cherubini to strażnicy Bożej mądrości, Trony niosą majestat Boga. Dalej Panowania wydają rozkazy, Moce pilnują ich wykonania, Władze planują to wykonanie. Potem Zwierzchności opiekują sie narodami i państwami, Archanioły są posłańcami ważnych misji, a zwykłe Aniołowie to nasi opiekunowie. Liczba trzy w tej hierarchii nieprzypadkowa, nawiązuje do Trójcy Świętej.

Warto czasem po prostu sięgnąć po jakąś książkę o aniołach. Kochać to też chcieć poznawać, nie? 🙂

Adres: www . katolik . pl/index1 . php?st=artykuly&id=1358


Odpowiedz
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 112

@mandala689 no to mam dla ciebie kolejny kawałek ciekawego tekstu, tym razem trochę inne podejście do tematu. Chodzi o to, czy wiemy o aniołach za dużo, czy może wciąż za mało.

Artykuł porusza kwestię tego, jak bardzo nasza wiedza o aniołach bywa albo powierzchowna, albo wręcz przeciwnie - przesadnie rozbudowana o rzeczy, które niekoniecznie wynikają z tradycji czy Pisma. Ludzie albo sprowadzają anioły do milutkich figurek z allegro, albo budują wokół nich całe systemy ezoteryczne oderwane od jakiegokolwiek źródła.

Wydaje mi się że gdzieś pomiędzy tymi dwoma skrajnościami leży sensowne podejście. Bo z jednej strony wiara w anioły to nie jest jakiś folklor ani bajka dla dzieci, to jest poważna prawda teologiczna. Z drugiej strony, kiedy ktoś zaczyna im przypisywać funkcje i możliwości, o których ani Biblia ani Kościół nic nie mówią, to już trochę inny temat.

Warto się zastanowić skąd czerpiemy nasze wyobrażenia o tych istotach, bo jeśli głównie z popkultury i internetowych grafik, to może rzeczywiście czas sięgnąć po coś głębszego. Ten artykuł stawia to pytanie wprost i myślę, że całkiem trafnie 🙂

Adres: www . katolik . pl/index1 . php?st=artykuly&id=1939


Odpowiedz
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 112

@mandala689 no to jak już piszemy o aniołach i mądrości, to dorzucę coś o ojcu Pio, bo to naprawdę ciekawa historia...

Otóż Pio pisał kiedyś do pewnej kobiety, że anioł stróż jest przy nas cały czas, nawet gdy grzeszymy i robimy rzeczy niepodoba jące się Bogu. Namawiał ją, żeby wyrobiła w sobie nawyk pamiętania o nim, traktowania go jak przyjaciela czy brata, który nigdy nie odejdzie. Że ten anioł modli się za nią i zanosi Bogu każdy jej dobry uczynek i każde szczere pragnienie. Żeby w chwilach samotności pamiętała, że ma przy sobie kogoś, kto zawsze słucha.

Co ciekawe, Pio sam od dziecka miał jakiś szczególny kontakt z własnym aniołem stróżem, wręcz się z nim bawił jako dziecko. Traktował to jako dar, który pomagał mu w jego misji. Nie potrzebował żadnych dowodów na istnienie aniołów, to była dla niego oczywista prawda wiary. Pisał nawet, że kiedy przychodzi ten niebiański posłaniec, wszelkie rozumowania milkną i zostaje tylko zdumienie.

Jest taka anegdota o seminarzyscie, który powiedział Pio że nigdy nie widział swojego anioła stróża. No to Pio wymierzyl mu dwa solidne klapsy i powiedział: patrz uważnie, on jest tutaj i jest piękny! 😀 Pio po prostu wiedział co każdemu trzeba powiedziec.

Cały czas zresztą korzystał z pomocy swojego anioła stróża w rożnych opałach. Szatan podobno nieraz próbował mu namieszać, chociaz raz podstawił się pod postacią przełożonego z zakazem korespondencji z ojcem duchownym. I właśnie anioł ostrzegł Pio przed tą zasadzką. Pio mówił wręcz, że nigdy by się nie zorientował, gdyby nie anioł, który odsłonił mu to oszustwo.

Mówił też, że anioł stróż nigdy nie staje przed nami, tylko obok albo trochę za nami, bo jego zadaniem jest pomagać człowiekowi iść ku Bogu, a nie zasłaniać sobą Boga. I to jest właśnie odwrotność tego co robi diabeł.

Padre Pio mówił podobno swojemu synowi duchownemu, że nadeszła godzina aniołów, że nigdy wcześniej w historii nie byli oni tak bardzo wzywani do służby. To jest jakieś zdanie do przemyślenia...


Odpowiedz
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 112

@mandala689 no to chcę jeszcze dodać coś o Michale Archaniele, bo temat naprawdę rozbudowany i warto o tym mówić.

Według świętego Bazylego i paru innych wielkich doktorów Kościola nie ma wśród aniołów nikogo, kto dorównywałby Michałowi chwałą przed Bogiem. To właśnie jego wybrał Pan do pokonania pysznego Lucyfera i wyrzucenia zbuntowanych aniołów z raju. Już sam ten fakt mówi chyba wszystko o randze tego Archanioła.

Święty Alfons Liguori pisał piękną modlitwę, w której prosił Michała żeby bronił człowieka szczególnie w godzinie śmierci, bo wtedy szatan uderza najzaciekle, próbuje wciągnąć w rozpacz i skłonić do znieważenia Boga. I właśnie wtedy, kiedy człowiek jest najsłabszy, Michał ma stać przy nim jako ten który już raz pokonał ciemność.

Swiety Pius X był przekonany, że tak jak pierwsza wielka walka zakończyła się triumfem za sprawą Michała, tak samo zakończy się i ta obecna. Silne słowa, nie da się ukryć.

A święta Faustyna... ona po prostu opisała jak Michal pojawił się przy niej i powiedział wprost że Pan zlecił mu szczegolne staranie o nią. I że jest nienawidzona przez zło. Brzmi poważnie, ale ona się nie bała, bo czuła jego obecność i pomoc.

Jeden ze świętych, Ildefons Schuster, rozróżniał nabożeństwo do Michała od nabożeństwa do innych swietych, bo tamci mogą wstawiać się za nami jak adwokaci, a Michał jest przez samego Stwórcę ustanowionym obrońcą Kościoła. To zupełnie inna rola.

Jan Paweł II też o tym mówił, że choć bramy piekielne nie przemogą Kościoła zgodnie ze słowami Pana, to wcale nie znaczy że jesteśmy wolni od walki i prób. I w tej walce właśnie Archanioł stoi po stronie wierzących...


Odpowiedz
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 112

@mandala689 no to wrzucę ci coś ciekawego w temacie, bo widzę że interesuje cię ta kwestia aniołów i ich wpływu na innych.

Otóż jest takie podejście, które mówi żeby obrać sobie Świętego Michała Archanioła za patrona. Ktoś tu wyżej już wspominał o jego roli, ale warto rozwinąć co ten patronat właściwie oznacza. Łacińskie „pater” to ojciec i stąd patron to opiekun, protektor, ktoś więcej niż tylko duchowy wzór do nasladowania, bo on aktywnie działa na rzecz swoich podopiecznych.

Święty Michał pełni tę rolę dwojako. Po pierwsze przez wstawiennictwo, czyli oręduje za tymi którzy go o pomoc proszą. I tu ciekawa rzecz: jego skuteczność bierze się stąd, że sam widział na własne oczy co się staje z aniołami, ktore oderwały się od Boga. Więc wie co prosi i wie dlaczego warto prosić o łaskę trwania przy Bożych przykazaniach. Po drugie przez bezpośrednie działanie. i tu robi się naprawdę interesująco, bo jego anielska natura pozwala mu pośrednio oddziaływać na wolę i rozum człowieka, a bezpośrednio na wyobraźnię i zmysły. Może też pomagać fizycznie.

Błogosławiony Bronisław Markiewicz polecał żeby każdy człowiek wybrał sobie Michała za patrona. Sam zresztą tak robił i ogłosił go opiekunem swojej instytucji wychowawczej. Chodziło mu o ochronę młodzieży przed złem, bo był przekonany że archanioł niejako z wyprzedzeniem chroni powierzonych mu ludzi, walcząc ze złym duchem zanim ten zdąży zaszkodzic.

Co ciekawe, Markiewicz widział w Michale nie tylko wojownika ale i anioła pokoju. Walka ze złem ma ostatecznie prowadzić do tego, żeby w duszach i w Kościele zagoścł pokój. I dodawał że najlepiej oddaje się cześć temu archaniołowi przez powściągliwość i pracowitość, czyli hamowanie pychy i zmysłowych żądań... i pracę nad własnym zbawieniem i zbawieniem innych.


Odpowiedz
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 112

@mandala689 no to wrzucam coś, co znalazłem i co wydaje mi się ciekawe w kontekście tego, o czym pisałeś.

Chodzi o przesłanie Świętego Michała Archanioła. Jan Paweł II tłumaczył kiedyś w homilii, że uroczystość ku jego czci przypomina nam o tym, jak głęboko w naturze istot anielskich zakorzenione jest uwielbienie Boga, to zawołanie „Któż jak Bóg” to nie jest tylko hasło, to jest coś wpisanego w samą ich istotę.

Psalmista mówi, że człowiek jest niewiele mniejszy od aniołów, ale i tak ponad wszystkim i wszystkimi stoi Bóg, bez wyjątku. I właśnie w tym kontekście tym bardziej wstrząsający jest ten bunt, który kiedyś w niebie wybuchł. Lucyfer, najpiękniejszy z duchów, zamiast przyjąć z pokorą to, czym jest, postanowił się zbuntować i pociągnął za sobą innych. Pierwsza w dziejach stworzenia zdrada, zupełnie świadoma i dobrowolna. Święta Faustyna opisuje to w swoim Dzienniczku w sposob który robi wrażenie, jak duch w pysze zaślepiony w jednej chwili spada z wyżyn nieba.

Ale nie wszyscy tak zrobili. Większość aniołów wytrwała przy Bogu i właśnie tym wiernym przewodzi Michał Archanioł. W Apokalipsie jest opisana ta walka ze Smokiem i jasne jest, jak się kończy, bo z Bogiem po prostu nie da się przegrać.

Papież Paweł VI mówił o tym publicznie już w latach siedemdziesiątych i jego słowa brzą dosłownie jak opis dzisiejszych czasów... niewola zmysłów, egoizm, nienawiść, zagłuszanie wszystkiego co święte. To nie jest przypadek.

I tutaj właśnie wraca Michał ze swoim przesłaniem, że nie ma i nie może być kompromisu między dobrem a złem. Żadnego. I każdy z nas powinien sobie uczciwie odpowiedzieć na pytanie, kto tak naprawdę mu przewodzi w życiu.


Odpowiedz
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 112

@mandala689 no widzisz, tutaj jest właśnie coś ciekawego na ten temat, bo znalazłem jeden artykuł o aniołach i ich związku z naszym codziennym życiem. Chodzi o to, że aniołowie doskonale znają nasze ludzkie sprawy... tak po prostu jest napisane i to mnie trochę zaintrygowało, bo pasuje do tego co wklejałeś wyżej.

Jakby to połączyć z tym całym rozważaniem o świętym Michale i tej walce dobra ze złem, to wychodzi spójna historia. Aniołowie nie są gdzieś daleko w jakimś oderwaniu od nas, tylko są jakoś wpleceni w to co przeżywamy na co dzień. To nie jest tak że siedzą sobie za chmurami i patrzą z góry obojętnie.

Ciekawe materiały, serio. Warto by rozwinąć ten temat tutaj w wątku, chętnie poczytam co inni o tym myslą


Odpowiedz
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 112

@mandala689 hej, znalazłem coś ciekawego na ten temat, jest taki sklep internetowy gdzie można dostać sporo materiałów związanych z aniołami i w ogóle z duchowością. Mają tam różne rzeczy, książki i inne pomoce. Może znajdziesz tam coś co rozjaśni Ci ten temat bardziej niz moje gadanie 🙂


Odpowiedz
(@nina-43)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 63

@mandala689 no słuchaj kochana, z tego co widzę w innych wątkach to raczej nieobca Ci jest sztuka kopiowania i wklejania tekstu 🙂 więc nie mów mi ze nie widzisz linka który jest na górze strony... albo że nie wiesz co to jest google. serio, ręce mi opadają 😉


Odpowiedz
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 112

@nina_43 no dobra, to przyznam szczerze, nie bardzo wiem o który link na górze ci chodzi. Serio. I tak samo z tymi guglami, szczerze mówiąc kojarzę tylko google albo gogle, ale gugle? Pierwsze słyszę, wstyd się przyznać ale tak jest 🙂

A co do tych rąk co opadają... może jakieś ćwiczenia by pomogły 😉


Odpowiedz
Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

szczerze mówiąc to bardzo ciekawy temat i dużo się o tym mówi w różnych miejscach, ale jakos mało kto sięga po rzetelne źrodła. Jeżeli interesuje was jak aniołowie są opisywani w tradycji chrześcijańskiej, to polecam poczytać o tym w kontekście właśnie wiary katolickiej, bo tam jest naprawdę sporo materiału na ten temat. Prawda o aniołach to integralna część chrześcijaństwa, nie jakieś tam nowoczesne wymysły czy ezoteryczne gadki i warto mieć to z tyłu głowy zanim zaczniemy kombinować z „wpływaniem przez aniołów” na cokolwiek...

Adres: www . opoka . org . pl


Odpowiedz
Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

no to mamy tutaj taki cytat od św. Augustyna i powiem szczerze że trzeba go chyba poczytać kilka razy żeby do końca ogarnąć o co chodzi 🙂

Augustyn zaczyna od tego że Bóg jest nagrodą samą w sobie dla tych którzy w niego wierzą. I podaje taki argument: patrzcie jak piękne jest wszystko wokół, niebo, morze, ziemia... a teraz wyobraźcie sobie że aniołowie są jeszcze piękniejsi i bardziej zachwycający. I skoro sam widok anioła mógłby nas wprawić w omdlenie, to cóż dopiero powiedzieć o tym który aniołów stworzył?

Potem pisze że na poczatku Bóg stworzył świat pełen bytów widzialnych i niewidzialnych, a te najwyższe, obdarzone rozumem, zdolne do kontemplacji Boga, tworzą razem takie niebiańskie Miasto. I tym co to Miasto utrzymuje przy życiu i daje szczęście jest właśnie Bóg.

Ciekawa jest ta część o poznaniu aniołów. Augustyn mówi że aniołowie nie poznają Boga przez słowa czy pojęcia tak jak my, ale przez bezpośrednią obecność Prawdy. I co więcej, znają Boga lepiej niż my znamy samych siebie. Rozróżnia też takie dwa rodzaje poznania, dzienne, to kiedy patrzą na rzeczy przez Boga, i wieczorne, kiedy patrzą na nie same w sobie.

No i teraz clou: czy powinniśmy wielbić aniołów? Otóż nie. Sami aniołowie tego nie chcą. Pamiętacie fragment z Apokalipsy gdzie anioł mówi „powstań, jestem tylko współsługą twoim”? No właśnie. Aniołowie nie szukają własnej chwały, szukają chwały Boga. I tu jest ostry kontrast z demonami, które przeciwnie, łakną czci dla siebie...

Na końcu jest taki piękny fragment o cherubinach. Że cherubiny znaczy „pełnia wiedzy” i że Ty też możesz się nią stać, bo jak masz w sobie miłość, to wiedza przyjdzie sama. „Bóg jest miłością” i tyle, nie trzeba szukać dalej.

I ostatnia myśl Augustyna jest taka trochę pokrzepiajaca: skoro sam Stwórca aniołów zstąpił do człowieka i umarł za człowieka, to nie traćmy nadziei że kiedyś będziemy równi aniołom


Odpowiedz
Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

No to sobie poczytałem trochę o mądrości i głupocie, bo to jest temat który od zawsze kręci mi się gdzieś z tyłu głowy. Biblii, przysłów, legend, bajek... wszędzie pełno tego tematu, prawda? I to nie bez powodu.

W Księdze Przysłów jest chyba z trzydzieści miejsc, gdzie zestawia się ze sobą mądre i głupie postępowanie. Wychodzi z tego jasno że mądrość to coś absolutnie bezcennego, ważniejszego od zdrowia, złota, piękności, władzy. Głupota za to ciągnie człowieka w dół, wplątuje w grzech, błędne decyzje i w efekcie może prowadzić wprost do wiecznej śmierci. Głupcy są przy tym w życiu zapalczywi, aroganccy i strasznie skupieni na sobie, a w kółko wydaje im się, że to oni właśnie są ci mądrzy...

Tu warto rozgraniczyć dwie rzeczy: inteligencja i mądrość to nie to samo. Inteligencję dostajemy na starcie, to taki naturalny sprzęt. Mądrość natomiast trzeba sobie wypracować przez całe życie, i co ciekawe, zgodnie z tym co pisze Pismo Święte, jest ona dana tym, którzy o nią po prostu proszą. „Modliłem się i dano mi zrozumienie”, jest taki fragment w Księdze Mądrości i jakoś mi ten cytat zawsze siedzi w pamięci. Człowiek przeciętny woli myśleć o zdrowiu, kasie, sukcesach... i to jest właśnie dramat, bo tak naprawdę nie widzi tego co ważne.

Przypomina mi to historię bogatego młodzieńca z Ewangelii, ktory spotkał Jezusa twarzą w twarz i miał szansę na coś naprawdę wyjątkowego, ale nie umiał oderwać się od swojego majątku. Augustyn mówi że odszedł smutny, bo gdzieś w środku rozumiał że coś stracił. A kilka wieków poźniej inny bogaty młodzieniec, w Asyżu, spojrzał na krzyż i coś w nim pękło. Porzucił wszystko i stał się świętym Franciszkiem. To jest wlasnie przykład tego co znaczy otworzyć się na spotkanie z Bogiem naprawdę.

Prawdziwa mądrość to więc umiejętność życia wedle Bożej nauki. Głupotą jest opierać wszystko wyłącznie na rzeczach doczesnych, jak ten ewangeliczny bogacz, którego pole obrodziło, a on zamiast się cieszyć zaczął planować wielkie spichlerze i życie w lenistwie. Bóg mu powiedział wprost: głupcze, tej nocy zażądają twojej duszy.

Mądrość pochodzi od Boga i to On jest jej jedynym źródłem. Aniołowie przebywają w wyjątkowej bliskości Boga, więc mają do tej mądrości bezpośredni dostęp. Ich intelekt przerasta nasz ludzki w sposób który trudno sobie nawet wyobrazić, nie potrzebują rozumowania krok po kroku, bo mają wiedzę niejako wlaną przez Boga. Święty Izydor z Sewilli pisał że aniołowie znają z Bożego objawienia nawet to, co dla nas jest jeszcze przyszłością. Co ciekawe, jest też pewne zróżnicowanie między nimi, jedni są mądrzejsi i potężniejsi od drugich, stąd bierze się właśnie hierarchia anielska.

Swięta Teresa od Dzieciątka Jezus w jednym z listów pisała do siostry że Pan Bóg nie potrzebuje od nas wielkich myśli ani głośnych czynów, bo ma swoich aniołów, których wiedza nieskończenie przerasta wiedzę największych ludzkich geniuszy. Ładnie to ujęła.

Dlatego warto prosić aniołów o mądrość serca. Bo widzę co się dzieje dookoła, mnóstwo ludzi wykształconych, z głową pełną danych o świecie, ale nie potrafiących odpowiedzieć na najprostsze pytanie: kim jestem i po co żyję? Boją się w ogole postawić sobie takie pytania, bo „to nienaukowe”... A jednocześnie wierzą w horoskopy i wróżki. Trochę to paradoksalne, nie?

Adres: www . kjb24 . pl


Odpowiedz
Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

Hej, znalazłem gdzieś artykuł o aniołach na ścieżkach światła, całkiem ciekawe rzeczy tam pisali jeśli ktoś szuka to polecam poszukac w necie, sporo wartościowych materiałow na ten temat się znajdzie 🙂

Adres: www . gloskarmelu . pl


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@nina-43)
Połączone: 19 lat temu

no właśnie... forum jest po to żeby pisać własne myśli, doświadczenia, dzielić się czymś od siebie 🙂 bo wyszukiwarkę to każdy umie obsłużyć, naprawdę. jak spotykasz sie z kimś na żywo to też tylko podsuwasz im adresy zamiast porozmawiać? 😀 fora są właśnie od tego żeby wymieniać się przemyśleniami, nie od przeklejania linków


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 112

@nina_43 no cóż, anielskie forum to i linki anielskie, sam widzę że cierpliwość tutaj niezbyt anielska bywa 🙂

Hej, przepraszam ale czy to Twoje forum? Serio pytam, bo jakoś mi umknęło.

I ta teoria o rozmowie na żywo to ciekawa sprawa, szczerze mówiąc troche poza moją percepcją, możesz rozwinąć myśl?

A co do tych linków, no to od sąsiada je tu wklejałem czy co? Własna ręka, własna decyzja. I znowu pojawia się to tajemnicze „gugle”...


Odpowiedz
(@nina-43)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 63

@cisza335 no właśnie, katolickie to jest to forum, nie anielskie 🙂 ale skoro ktoś uważa że papież to anioł i wszystko co stamtąd pochodzi jest jakieś nadprzyrodzone, to ja naprawdę nie mam siły dalej dyskutować...

Pisałam przeciez jasno że poza wklejankami nic od siebie nie dorzuciłeś, żadnej własnej myśli, żadnego komentarza. To takie trudne do zrozumienia? No cóż, nie mam więcej do dodania w tej kwestii. Wklejaj sobie te linki ile chcesz, ale mnie już wytnij z tej rozmowy 🙂


Odpowiedz
(@cisza335)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 112

@nina_43 no dobra, ale chyba nie o to chodzi że coś tam „parzy” katolickie, tylko że akurat to co wkleiłem było na temat, czyli o aniołach, nie? Więc nie bardzo rozumiem zarzut. A co do papieża, to chyba żadna rewolucja myslowa stwierdzić, że papież aniołem nie jest, tak samo jak kucharka, taksowkarz, krzesło czy mrówka. Zupełnie inna natura, to chyba oczywiste...

No i tak przy okazji, już nic nie wklejam bo mi po prostu odechciało i znudziło się 🙂


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@cisza335 no właśnie, po co tak od razu? Serio, nie mozna po prostu odpisac komuś normalnie, bez tych wszystkich fochów? Kazdy tu jest inny, jeden pisze swoje przemyślenia, drugi coś wkleja, i co z tego? Forum tworzą ludzie, nie roboty. Nikt nikogo nie zmusza do czytania, nie podoba sie to się przewija dalej, tyle.

Irytacja to w sumie ciekawy temat bo emocje mówią sporo o nas samych, nie o tym drugim człowieku. Są ludzie, którym naprawdę nic nie jest w stanie zburzyć tego wewnętrznego spokoju, ktoś ich prowokuje a oni tylko patrzą z dystansem i nie wchodzą w to. Musi byc komfortowo tak funkcjonować, bo nie tracisz energii na głupoty i widzisz więcej.

I to jest właśnie ciekawe pytanie, dlaczego jedną osobę coś wyprowadza z równowagi a inna nawet nie zwróci uwagi? Stare powiedzenie mówi że inny człowiek jest dla nas lustrem, to co nas w nim irytuje często siedzi gdzies w nas samych, świadomie albo nie. Warto sie nad tym zastanowić zamiast wycinac innych z dyskusji bo ktos nie pisal w sposób jaki byśmy chcieli.


Odpowiedz
(@pole882)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 81

@mandala689 no tak, tu trafiłaś w sedno moim zdaniem 🙂

Patrząc na to z boku wydaje mi się, że wszystko sprowadza się do tego, co mamy w środku i jak sobie z tym radzimy na co dzień. Jasne, że kiedy ktoś jest nieprzyjemny to nie jest to miłe odczucie, ale za każdym takim człowiekiem stoi jakaś rana, jakiś ból... przynajmniej jedna, a zwykle więcej. Bo to właśnie z bólu rodzą się takie reakcje. I chyba każdy z nas wie, że potrafi być przykry, że potrafi powiedzieć coś złośliwie, żeby zabolało, prawda? Chyba większość by się tu zgodziła.

To lustro o którym piszesz jest bardzo trafnym obrazem. Irytują nas w innych ludźmi te potencjalne slabości które sami gdzieś w sobie nosimy. Ale to też mieszanka tego co wynieśliśmy z domu rodzinnego i tego co aktualnie nas boli i gryzie. Czemu jedną osobę coś irytuje a inną zupełnie nie? Powodów może być mnóstwo, różne wychowanie, różne wzorce, no i to że jeden akurat przeżywa coś trudnego i jego cierpliwość po prostu się skurczyła, zmęczenie robi swoje...

Lubię o tym myśleć jak o dzbanach różnej pojemności. Jeden jest już tak wypełniony bólem, że dosłownie najdrobniejsza rzecz wystarczy żeby się przelało i robi się nieprzyjemnie. Inny ciągle jeszcze przyjmuje i się nie przelewa, bo albo nie doznał tyle przykrości wcześniej, albo jakoś sobie z tym radzi chwilowo. I tak naprawdę znamy oba te stany, bo jedno i drugie mamy gdzieś w sobie.

Na ten temat można by pisać jeszcze długo, ale na razie tyle 🙂 Powiem tylko że sama staram się rozumieć i wiem że nie jest mi obce ani jedno ani drugie. Może dlatego tak lubię filmowe czarne charaktery, bo nie wierzę że są złe 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: