Znacie historię bł. Jana XXIII i jego podejścia do aniołów? Bo to naprawdę ciekawa sprawa, o której mało kto wie...
Ten papież miał wyjątkowo głęboką relację ze swoim aniołem stróżem. Świadkowie opowiadają, że kiedy stał przy oknie i patrzył na tłumy ludzi zgromadzonych na placu św. Piotra, wyobrażał sobie równocześnie całe zastępy aniolów stróżów tych wszystkich ludzi, niewidzialnie obecnych w tym samym miejscu. Mówił ponoć regularnie takie rzeczy jak „mój dobry anioł podsunął mi ten pomysł” albo „mój anioł obudził mnie dziś rano”, i mówił to zupełnie serio, jakby to była dla niego najbardziej naturalna rzecz na świecie.
Odmawiał modlitwę „Aniele Boży” pięć razy dziennie, przez całe życie, od dzieciństwa aż po pontyfikat. Wyznał zresztą, że to właśnie anioł stróż natchnął go podczas modlitwy do zwołania soboru watykańskiego.
Ale najbardziej mnie urzeka coś, co nazywał „bardzo pięknym sekretem”, dostał go od swojego poprzednika, Piusa XI. Chodziło o to, żeby przed trudną rozmową z kimś, kogo trzeba do czegoś przekonac, poprosić swojego anioła stróża, by porozmawiał z aniołem tej drugiej osoby i dobrze ją usposobił. Pius XI twierdził, że kiedy między tymi dwoma aniołami dochodzi do porozumienia, rozmowa idzie potem o wiele łatwiej i ta druga osoba jest po prostu życzliwiej nastawiona.
No i w sumie, Jan XXIII zachęcał, żeby nie ograniczać się tylko do rozmowy z własnym aniołem, ale zwracać się też do aniołów innych ludzi. Każdy z nas ma przeciez swojego anioła stróża, więc ta możliwość jest dla każdego 🙂
Adres: www . katolik . pl/index1 . php?st=artykuly&id=1298
szczerze to mnie to trochę zastanawia... skąd te informacje? czy jest jakieś konkretne źródło, na podstawie którego to wszystko jest opisane? bo czytam i czytam, i nie mogę się oderwać, ale jednocześnie chciałabym wiedziec skąd to pochodzi
szczerze mówiąc to bardzo ciekawy temat i dużo się o tym mówi w różnych miejscach, ale jakos mało kto sięga po rzetelne źrodła. Jeżeli interesuje was jak aniołowie są opisywani w tradycji chrześcijańskiej, to polecam poczytać o tym w kontekście właśnie wiary katolickiej, bo tam jest naprawdę sporo materiału na ten temat. Prawda o aniołach to integralna część chrześcijaństwa, nie jakieś tam nowoczesne wymysły czy ezoteryczne gadki i warto mieć to z tyłu głowy zanim zaczniemy kombinować z „wpływaniem przez aniołów” na cokolwiek...
Adres: www . opoka . org . pl
no to mamy tutaj taki cytat od św. Augustyna i powiem szczerze że trzeba go chyba poczytać kilka razy żeby do końca ogarnąć o co chodzi 🙂
Augustyn zaczyna od tego że Bóg jest nagrodą samą w sobie dla tych którzy w niego wierzą. I podaje taki argument: patrzcie jak piękne jest wszystko wokół, niebo, morze, ziemia... a teraz wyobraźcie sobie że aniołowie są jeszcze piękniejsi i bardziej zachwycający. I skoro sam widok anioła mógłby nas wprawić w omdlenie, to cóż dopiero powiedzieć o tym który aniołów stworzył?
Potem pisze że na poczatku Bóg stworzył świat pełen bytów widzialnych i niewidzialnych, a te najwyższe, obdarzone rozumem, zdolne do kontemplacji Boga, tworzą razem takie niebiańskie Miasto. I tym co to Miasto utrzymuje przy życiu i daje szczęście jest właśnie Bóg.
Ciekawa jest ta część o poznaniu aniołów. Augustyn mówi że aniołowie nie poznają Boga przez słowa czy pojęcia tak jak my, ale przez bezpośrednią obecność Prawdy. I co więcej, znają Boga lepiej niż my znamy samych siebie. Rozróżnia też takie dwa rodzaje poznania, dzienne, to kiedy patrzą na rzeczy przez Boga, i wieczorne, kiedy patrzą na nie same w sobie.
No i teraz clou: czy powinniśmy wielbić aniołów? Otóż nie. Sami aniołowie tego nie chcą. Pamiętacie fragment z Apokalipsy gdzie anioł mówi „powstań, jestem tylko współsługą twoim”? No właśnie. Aniołowie nie szukają własnej chwały, szukają chwały Boga. I tu jest ostry kontrast z demonami, które przeciwnie, łakną czci dla siebie...
Na końcu jest taki piękny fragment o cherubinach. Że cherubiny znaczy „pełnia wiedzy” i że Ty też możesz się nią stać, bo jak masz w sobie miłość, to wiedza przyjdzie sama. „Bóg jest miłością” i tyle, nie trzeba szukać dalej.
I ostatnia myśl Augustyna jest taka trochę pokrzepiajaca: skoro sam Stwórca aniołów zstąpił do człowieka i umarł za człowieka, to nie traćmy nadziei że kiedyś będziemy równi aniołom
No to sobie poczytałem trochę o mądrości i głupocie, bo to jest temat który od zawsze kręci mi się gdzieś z tyłu głowy. Biblii, przysłów, legend, bajek... wszędzie pełno tego tematu, prawda? I to nie bez powodu.
W Księdze Przysłów jest chyba z trzydzieści miejsc, gdzie zestawia się ze sobą mądre i głupie postępowanie. Wychodzi z tego jasno że mądrość to coś absolutnie bezcennego, ważniejszego od zdrowia, złota, piękności, władzy. Głupota za to ciągnie człowieka w dół, wplątuje w grzech, błędne decyzje i w efekcie może prowadzić wprost do wiecznej śmierci. Głupcy są przy tym w życiu zapalczywi, aroganccy i strasznie skupieni na sobie, a w kółko wydaje im się, że to oni właśnie są ci mądrzy...
Tu warto rozgraniczyć dwie rzeczy: inteligencja i mądrość to nie to samo. Inteligencję dostajemy na starcie, to taki naturalny sprzęt. Mądrość natomiast trzeba sobie wypracować przez całe życie, i co ciekawe, zgodnie z tym co pisze Pismo Święte, jest ona dana tym, którzy o nią po prostu proszą. „Modliłem się i dano mi zrozumienie”, jest taki fragment w Księdze Mądrości i jakoś mi ten cytat zawsze siedzi w pamięci. Człowiek przeciętny woli myśleć o zdrowiu, kasie, sukcesach... i to jest właśnie dramat, bo tak naprawdę nie widzi tego co ważne.
Przypomina mi to historię bogatego młodzieńca z Ewangelii, ktory spotkał Jezusa twarzą w twarz i miał szansę na coś naprawdę wyjątkowego, ale nie umiał oderwać się od swojego majątku. Augustyn mówi że odszedł smutny, bo gdzieś w środku rozumiał że coś stracił. A kilka wieków poźniej inny bogaty młodzieniec, w Asyżu, spojrzał na krzyż i coś w nim pękło. Porzucił wszystko i stał się świętym Franciszkiem. To jest wlasnie przykład tego co znaczy otworzyć się na spotkanie z Bogiem naprawdę.
Prawdziwa mądrość to więc umiejętność życia wedle Bożej nauki. Głupotą jest opierać wszystko wyłącznie na rzeczach doczesnych, jak ten ewangeliczny bogacz, którego pole obrodziło, a on zamiast się cieszyć zaczął planować wielkie spichlerze i życie w lenistwie. Bóg mu powiedział wprost: głupcze, tej nocy zażądają twojej duszy.
Mądrość pochodzi od Boga i to On jest jej jedynym źródłem. Aniołowie przebywają w wyjątkowej bliskości Boga, więc mają do tej mądrości bezpośredni dostęp. Ich intelekt przerasta nasz ludzki w sposób który trudno sobie nawet wyobrazić, nie potrzebują rozumowania krok po kroku, bo mają wiedzę niejako wlaną przez Boga. Święty Izydor z Sewilli pisał że aniołowie znają z Bożego objawienia nawet to, co dla nas jest jeszcze przyszłością. Co ciekawe, jest też pewne zróżnicowanie między nimi, jedni są mądrzejsi i potężniejsi od drugich, stąd bierze się właśnie hierarchia anielska.
Swięta Teresa od Dzieciątka Jezus w jednym z listów pisała do siostry że Pan Bóg nie potrzebuje od nas wielkich myśli ani głośnych czynów, bo ma swoich aniołów, których wiedza nieskończenie przerasta wiedzę największych ludzkich geniuszy. Ładnie to ujęła.
Dlatego warto prosić aniołów o mądrość serca. Bo widzę co się dzieje dookoła, mnóstwo ludzi wykształconych, z głową pełną danych o świecie, ale nie potrafiących odpowiedzieć na najprostsze pytanie: kim jestem i po co żyję? Boją się w ogole postawić sobie takie pytania, bo „to nienaukowe”... A jednocześnie wierzą w horoskopy i wróżki. Trochę to paradoksalne, nie?
Adres: www . kjb24 . pl
Hej, znalazłem gdzieś artykuł o aniołach na ścieżkach światła, całkiem ciekawe rzeczy tam pisali jeśli ktoś szuka to polecam poszukac w necie, sporo wartościowych materiałow na ten temat się znajdzie 🙂
Adres: www . gloskarmelu . pl
no właśnie... forum jest po to żeby pisać własne myśli, doświadczenia, dzielić się czymś od siebie 🙂 bo wyszukiwarkę to każdy umie obsłużyć, naprawdę. jak spotykasz sie z kimś na żywo to też tylko podsuwasz im adresy zamiast porozmawiać? 😀 fora są właśnie od tego żeby wymieniać się przemyśleniami, nie od przeklejania linków
