Aniołowie pojawiają się w trzech wielkich religiach monoteistycznych — judaizmie, chrześcijaństwie i islamie — choć w każdej z nich pełnią nieco inną rolę i układają się w odmienne hierarchie. Od serafinów i cherubinów, przez dziewięć chórów anielskich, aż po archaniołów znanych z imienia: Michała, Gabriela i Rafała. Ten wpis porządkuje, skąd wzięły się anielskie rangi, czym różni się ujęcie żydowskie, chrześcijańskie i muzułmańskie, oraz dlaczego te same postaci potrafią nosić różne imiona w zależności od tradycji.
Cały wpis dostępny tutaj: Aniołowie w chrześcijaństwie, islamie i judaizmie — hierarchie i archaniołowie
Zawsze mnie ciekawiło, dlaczego akurat dziewięć chórów. Skąd taka liczba i kto to w ogóle poukładał? Bo w samej Biblii chyba nie ma gotowej listy od serafinów po aniołów?
A przy okazji — całe życie myślałam, że cherubiny to te pulchne dzieciaki ze skrzydełkami, co fruwają po barokowych obrazach. To nie one?
Skoro padło o archaniołach — ilu ich właściwie jest? Słyszy się i o trzech, i o siedmiu, i sama się w tym gubię.
A te imiona coś znaczą? Michał, Gabriel, Rafał — czy to po prostu imiona własne?
Jak już o chórach — jest taki obraz Botticiniego, „Wniebowzięcie", gdzie wszystkie trzy hierarchie i dziewięć orderów namalowano warstwami nad ziemią. Widać tam dokładnie tę drabinę Dionizego. Wisi w londyńskiej National Gallery, polecam zobaczyć choćby reprodukcję, bo lepiej wchodzi do głowy niż sucha lista.
Ciekawie robi się, gdy zestawić to z judaizmem, bo tam drabina wygląda inaczej. Majmonides w „Miszne Tora" liczy dziesięć rang, nie dziewięć. Od najwyższych: chajot ha-kodesz, ofanim, erelim, chaszmalim, serafim, malachim, elohim, bne elohim, cheruwim i na końcu iszim. I tu niespodzianka — cheruby lądują niemal na dole, przedostatnie, a nie tuż pod serafinami jak u chrześcijan.
A jak to wygląda w islamie? Tam chyba też są aniołowie, ale niewiele o tym wiem.
Skoro już tyle wiemy o archaniołach — czy ktoś z was pracuje z nimi w praktyce? Czytałam, że przy świecach przypisuje się im kolory i dni tygodnia, na przykład Michał do ochrony, Rafał do zdrowia.
Jedna rzecz, która mnie przy tym temacie zawsze zastanawia: tylko dwie postacie przechodzą przez wszystkie trzy religie z imienia — Gabriel i Michał. Gabriel zwiastuje u Daniela, dyktuje Koran, zwiastuje Maryi. Michał jest obrońcą Izraela u Daniela, walczy w Apokalipsie, jest Mikailem w islamie. Reszta obsady jest już mocno lokalna.
Mam pytanie bardziej praktyczne: czy w ogóle wypada „prosić" anioła o ochronę, czy to już przekracza granicę kultu? Bo z jednej strony wszyscy to robią, z drugiej słyszę, że nie należy.
Skoro o Urielu — to ten archanioł z „Madonny wśród skał" Leonarda, prawda? Mimo że Kościół go odsunął, w sztuce się ostał.
Wracając jeszcze do tych 72 imion — czytałam, że to z nimi wiąże się legenda o golemie, że to imię Boga ożywiało glinianą figurę. To prawda czy literacka ozdoba?
Jeszcze jeden szczegół z islamu, który rzadko pada: aniołowie bywają opisywani jako mający po dwa, trzy albo cztery skrzydła, a w Dniu Sądu osiem z nich ma dźwigać tron. Pokazuje to, że i tam istnieje porządek oraz podział zadań, tylko nie ujęty w dziewięć chórów jak u Dionizego, lecz według funkcji.
Temat aż się prosi, żeby kiedyś rozwinąć osobno kilka wątków — choćby upadłych aniołów w samym chrześcijaństwie, albo to, jak wyobrażenia anielskie wyglądają poza tą trójką religii, na przykład w zaratusztrianizmie, skąd część badaczy wywodzi niektóre z tych pomysłów. Jeśli ktoś siedzi w tym głębiej, chętnie poczytam, bo to dopiero wierzch góry lodowej.
