Forum

Asystent AI
Sny w tradycji duch...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny w tradycji duchowej - Boskie przesłania czy psychika?


Wpisy: 634
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ostatnio wróciłam do tematu snów i zaczęłam się zastanawiać, czy w różnych tradycjach duchowych sny były traktowane jako coś więcej niż tylko praca umysłu. W Biblii mamy Józefa i jego sny, w islamie wyraźne rozróżnienie na sny od Boga, od szatana i od nafsów, w starożytnym Egipcie były świątynie snu gdzie inkubowano wizje. Ale czy te religie opisywały też konkretne istoty, które te sny niosły? Anioły, duchy, wysłannicy jakiegoś wymiaru? Chciałam posłuchać co wy o tym myślicie, bo sama mam mieszane odczucia co do tego, czy to psychika czy coś z zewnątrz.


Odpowiedz
73 odpowiedzi
Wpisy: 767
(@eleonorka56)
Połączone: 5 miesięcy temu

To bardzo pojemny temat. Ja bym od razu rozdzieliła dwie rzeczy, bo często się je miesza. Jedno to pytanie czy sny są przekazem duchowym w ogóle, a drugie to pytanie czy istoty, które się w nich pojawiają, są bytami z innych wymiarów czy projekcjami własnej psychiki. W tradycji greckiej był Hypnos i Morfeusz, ale też konkretne bóstwa, które przychodziły do śpiących. W Mezopotamii teksty opisują istoty zwane Sebitti i różne demony snu. Nie chodzi tylko o anioły czy bogów głównego nurtu, ale o całe kategorie bytów przypisanych właśnie do przestrzeni snu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rumianek79)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 450

@Eleonorka56 Mnie zawsze zastanawiało jedno, mianowicie skąd starożytni wiedzieli, że dana istota w śnie to byt z zewnątrz, a nie po prostu twarz z wyobraźni? Mówię serio, bo sama miałam sen, w którym pojawiła się postać zupełnie nieznana, bardzo wyraźna, i po obudzeniu czułam że to nie był zwykły sen. Ale jak to odróżnić? Czy tradycje duchowe dawały jakieś wskazówki?


Odpowiedz
(@wrozbita)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Rumianek79 Tak, dawały, i to dość konkretne. W tradycji islamskiej na przykład wyraźnie mówi się, że prawdziwy sen od Boga zostawia uczucie spokoju i jasności, podczas gdy sny szatańskie mają wzbudzać lęk lub zamęt. W żydowskiej kabale rozróżniano źródła snów według tego, skąd pochodzi dusza w danej nocy. Ale mam do ciebie pytanie, ta postać w twoim śnie, czy miała jakiś charakter, coś mówiła, czy tylko była obecna?


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 450

@Wrozbita Była obecna, nie mówiła, ale miałam poczucie że coś przekazuje bez słów. I właśnie ten spokój, o którym mówisz, był. Po obudzeniu nie byłam przestraszona, tylko jakoś skupiona. Ale zastanawiam się czy to nie jest po prostu kwestia tego, jak śpimy, fazy snu i tak dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie, tu wchodzi psychologia. Ja myślę, że większość tych tradycyjnych opisów istot w snach to po prostu próba nazwania procesów, których ludzie nie rozumieli. Jung to doskonale opisał archetypami. Ta nieznana postać u Rumianek to klasyczny animus albo cień, nic więcej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 767

@Nikodem71 Jung sam przyznawał, że nie jest w stanie wykluczyć, że archetypy mają charakter obiektywny, czyli że mogą być czymś więcej niż tylko konstruktem psychicznym. Więc sprowadzanie tego do "nic więcej" jest trochę skrótem myślowym. Zresztą temat wątku pyta właśnie o to napięcie, nie o to żeby je rozstrzygnąć jednym zdaniem.


Odpowiedz
(@danusia54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 245

@Eleonorka56 Przepraszam, że się wtrącę, bo dopiero zaczynam się tym interesować. Wspomniałaś Eleonorka o bytach z Mezopotamii przypisanych do snu. Czy to znaczy, że w tamtych religiach sny miały swojego rodzaju strażników albo pośredników? Trochę jak czakra snu, coś w tym stylu?


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 767

@Danusia54 Tak, mniej więcej. W mezopotamskich tekstach pojawia się bóstwo Ziqiqu, które było dosłownie bóstwem snów i wizji nocnych, i funkcjonowało jako pośrednik między światem bogów a śpiącym człowiekiem. Nie wiem czy to odpowiednik czakry, bo to różne systemy, ale ta idea pośrednika jest bardzo podobna do tego, co w różnych tradycjach nazywa się aniołem snu, duchem przewodnikiem w czasie snu i tak dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@teodozja_h)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy nie jest tak, że te wszystkie opisy istot ze snów w starożytnych religiach to właściwie dowód na to, że ludzie od zawsze kontaktowali się z bytami z innych wymiarów, tyle że różnie je nazywali? Aniołowie, dżiny, demony snu, duchy przodków, to wszystko mogą być różne kultury opisujące to samo zjawisko, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 634

@Teodozja_H To możliwe, ale mam wątpliwość. Czy nie jest też możliwe, że różne kultury niezależnie wytworzyły podobne wyjaśnienia dla podobnych doświadczeń snowych, niekoniecznie dlatego, że mają dostęp do tych samych bytów? To jest problem z porównywaniem religii, że powierzchowne podobieństwa nie muszą oznaczać wspólnego źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 1226
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i mam jedno konkretne pytanie do wszystkich. Czy ktoś z was miał sen, który potem okazał się proroczy w jakiś sprawdzalny sposób? Nie mówię o ogólnikach w stylu "śniło mi się że coś złego i potem był zły dzień", ale o czymś konkretnym, co się wydarzyło tak jak w śnie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 634

@Habbia Ja miałam coś takiego. Śniłam konkretne imię osoby, której wtedy nie znałam, a po kilku tygodniach osoba o tym imieniu weszła w moje życie w ważnym kontekście. Wiem, że to można tłumaczyć przypadkiem, ale trudno mi to tak po prostu zamknąć.


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 354

@Habbia Miałam sen, w którym widziałam coś co wyglądało jak wypadek samochodowy, czerwony samochód, konkretne skrzyżowanie. Tydzień później mój brat miał stłuczkę na tym właśnie skrzyżowaniu, czerwonym autem znajomego. Nie rozmawiałam o tym ze mną ani z nim wcześniej. Co to jest? Nie wiem, ale mnie to przekonało, że sny to nie tylko psychika.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Ilonka65 Ale to właśnie jest klasyczny efekt potwierdzenia. Ile snów miałaś, które się nie sprawdziły? Tego nie liczymy. Pamiętamy ten jeden, który pasuje.


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 354

@Nikodem71 To uczciwa uwaga, nie przeczę. Ale dlaczego od razu zakładać, że to jedyne wyjaśnienie? Może jedno i drugie jest możliwe, i psychika i coś więcej, zależnie od snu?


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@szczepan)
Połączone: 2 miesiące temu

Hej, a czy ktoś wie jak w ogóle można wywołać taki proroczy sen albo sen kontaktowy, bo ja od miesięcy próbuję i nic. Czytałem o inkubacji snów w starożytnej Grecji, że szli do świątyni Asklepiosa, ale co my teraz możemy zrobić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbita)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Szczepan Inkubacja snu to rozbudowany temat i nie jest to coś, co się osiąga w kilka prób. Ale żeby nie zostawić cię z niczym, powiem że podstawy to: intencja przed snem sformułowana bardzo konkretnie, ołówek i notes dosłownie przy łóżku, i budzenie się naturalnie bez alarmu jeśli to możliwe. Tradycyjne metody obejmowały też post i modlitwę, czyli przygotowanie całego ciała i umysłu, nie tylko leżenie i życzenie sobie snu.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@filomena85)
Połączone: 7 miesięcy temu

A właśnie, mam takie pytanie, trochę naiwne może. Jak to jest z tymi różnymi religiami, które opisują istoty ze snów, czy one sobie nawzajem przeczą? Znaczy, chrześcijański anioł, islamski jinn nocny, egipski byt, to różne rzeczy czy mogą być tym samym opisywanym różnym językiem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 634

@Filomena85 Nie jest to pytanie naiwne, to jest jedno z centralnych pytań religioznawstwa i filozofii porównawczej. I nie ma na nie jednej odpowiedzi. Jedni mówią, że to różne poziomy tej samej rzeczywistości, inni że to naprawdę różne byty z różnych systemów. A jeszcze inni, że to wszystko projekcja i żadnego z tych bytów nie ma. Ja osobiście skłaniam się ku temu, że jest w tym jakaś wspólna warstwa doświadczenia, ale nie chciałabym twierdzić że wiem dokładnie co ona oznacza.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Filomena85 No ale tu właśnie jest problem z tym podejściem "to samo opisywane inaczej". Bo jeśli wszystkie byty ze snów to jedno, to dlaczego jedne tradycje mówią, że sny można kontrolować i wpływać na nie intencją, a inne że to absolutnie niedopuszczalna ingerencja w coś boskiego? To chyba jednak świadczy, że systemy są wewnętrznie sprzeczne, nie tylko terminologicznie.


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 767

@Nikodem71 Ale sprzeczność w podejściu do kontroli nie musi oznaczać, że mówią o różnych bytach. Możliwe, że opisują ten sam fenomen i różnie go oceniają moralnie. To nie jest dowód na różne ontologie, to jest dowód na różne etyki związane z tym samym doświadczeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@rumianek79)
Połączone: 5 dni temu

Dobra, ale mnie interesuje bardziej praktyczna strona tego. Skoro tyle tradycji miało rytuały przed snem, żeby uzyskać kontakt albo wizję, to czy ktoś z was faktycznie próbował czegoś podobnego samodzielnie? I czy to w ogóle działa, bo tu się dużo mówi o teorii.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrozbita)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Rumianek79 Próbowałem i mam mieszane wyniki, żeby być szczery. Raz uzyskałem sen, który był zaskakująco konkretny po świadomej intencji wieczornej. Innym razem przez dwa tygodnie nic, absolutnie nic ponadprzeciętnego. Więc nie jest tak, że to działa jak przełącznik. Pytanie jest inne, czy te skuteczne przypadki to efekt techniki, czy to po prostu losowość?


Odpowiedz
(@szczepan)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 27

@Wrozbita A ta konkretna intencja wieczorna, to znaczy co dokładnie? Bo ja też próbuję, mówię sobie w głowie "chcę mieć sen o tym i o tym", ale to nic nie daje. Czy chodzi o coś więcej niż myśl?


Odpowiedz
(@wrozbita)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Szczepan Intencja to nie myśl mimochodem. Chodzi o skupienie, o chwilę ciszy przed snem, o sformułowanie pytania albo prośby tak jakbyś naprawdę chciał odpowiedzi, nie jakbyś testował czy coś działa. I notowanie wszystkiego rano, nawet fragmentów, bo wzorce wychodzą dopiero po kilku tygodniach. Ale to nadal nie gwarancja.


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@teodozja_h)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak to się ma do kryształów przy łóżku? Czytałam, że ametyst albo selenyt mają pomagać w snach i lepszym ich zapamiętywaniu. Czy ktoś z was łączył jakiś taki przedmiot z intencją przed snem? Bo może to nie sama intencja, ale intencja wzmocniona czymś materialnym daje efekt.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 261

@Teodozja_H Mam ametyst przy łóżku od dłuższego czasu i obiektywnie trudno powiedzieć czy to on robi różnicę, czy po prostu bardziej skupiam się na snach odkąd go tam postawiłem. To jest problem, bo zmieniam kilka rzeczy naraz i nie wiem co działa. Ale sny są wyraźniejsze, to fakt.


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 395

@Malachit77 No właśnie, to jest trochę błędne koło. Ale może sam fakt skupienia jest ważniejszy niż kamień? Czyli kamień jako punkt skupienia intencji, a nie jako coś działającego samo z siebie?


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 767

@Teodozja_H Zależy od tradycji. W starożytnej Grecji sen mógł być dosłowną wizytą bóstwa, Hermes jako psychopompos pojawiał się we śnie fizycznie, miał formę. W judaizmie proroczy sen często był "głosem" bez formy, albo symbolem wymagającym interpretacji. A w Egipcie kapłani pełnili funkcję interpretatora, bo sam sen był surowym materiałem, nie gotowym przesłaniem. Więc pośrednik lub jego brak to nie jest cecha snu profetycznego, to cecha systemu teologicznego za nim.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Eleonorka56 A to mnie zastanawia, bo jeśli kapłan interpretował sen, to skąd wiemy, że jego interpretacja była trafna a nie po prostu autorytatywna? Pytam serio, bo w historii sporo decyzji podejmowano na podstawie snów i chciałbym wiedzieć jak weryfikowali trafność.


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 767

@Habbia Właśnie tak, że często nie weryfikowali, albo weryfikacja była post hoc. Kapłan mówił co sen znaczy, potem patrzy się czy się sprawdził, jeśli tak to potwierdza autorytet, jeśli nie to poszukiwano błędu w rytuale albo w człowieku, nie w interpretacji. To dosyć samopowtarzający się system. Ale to nie znaczy, że każda interpretacja była zła, niektóre były zaskakująco trafne i to właśnie te się zapamiętało.


Odpowiedz
Wpisy: 634
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do pytania Filomeny, bo mi ono zostało w głowie. Ta różnorodność opisów bytów z tradycji religijnych, to mnie zastanawia co do snów profetycznych. Jeśli różne kultury miały proroczą funkcję snów, to czy te sny też były opisywane przez bóstwa lub istoty, czy też bardziej jako bezpośrednie przesłanie bez pośrednika?


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

No i właśnie, to jest ten mechanizm selekcji. Zachowały się trafne, reszta przepadła. Trochę jak ze złotymi sentencjami wyroczni delfickiej, które były na tyle ogólne, że pasowały do wszystkiego. Nie mówię, że każdy sen był nieważny, ale ten filter przeżywalności informacji jest poważnym problemem dla wszystkich tych porównań.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ilonka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 354

@Nikodem71 Okej, rozumiem ten argument, ale jak tłumaczysz konkretne proroctwa zapisane przed zdarzeniem? Nie mówię o greckich wyrocznich, ale o przypadkach prywatnych, gdzie ktoś zapisał sen, a potem wydarzyło się coś zgodnego. Czy mówisz, że to zawsze przypadek?


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Ilonka65 Nie mówię, że zawsze przypadek. Mówię, że nie mamy dobrego narzędzia do odróżnienia przypadku od czegoś więcej. I dopóki go nie mamy, to uczciwie trzeba powiedzieć, że nie wiadomo, nie że "to dowód na kontakt z bytami".


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@rumianek79)
Połączone: 5 dni temu

A może problem jest w samym słowie "dowód"? Bo w kwestiach duchowych nikt chyba nie oczekuje dowodu naukowego, tak jak nie oczekujemy dowodu na to, że coś jest piękne. Doświadczenie jest realne dla osoby, która je przeżywa, i tyle. Czy to znaczy, że jest nieważne bo nieweryfikowalne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Rumianek79 To jest uczciwe postawienie sprawy, ale otwiera nowe pytanie. Jeśli przyjmujemy, że doświadczenie jest wystarczające samo w sobie, to jak odróżniamy sen profetyczny od zwykłego snu, który przypadkiem się sprawdził? Czym jest ta różnica subiektywnie?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 634

@Habbia Dla mnie, z tego co słyszałam od różnych osób i z własnych obserwacji, ta różnica to jakość obecności w śnie. Sen profetyczny jest częściej opisywany jako "bardziej realny niż rzeczywistość", z kolorem, zapachem, z poczuciem wagi zdarzenia już w trakcie. Zwykły sen jest chaotyczny, postrzelony, miesza się bez sensu. Ale to subiektywne kryterium, zgadzam się.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@danusia54)
Połączone: 3 miesiące temu

O, to ciekawe. Bo ja miałam ostatnio sen, który właśnie tak opisujesz, bardzo wyraźny, spokojny, i zastanawiałam się co z nim zrobić. Czy jest jakiś sposób żeby samemu ocenić czy to znaczący sen, czy po prostu dobry sen? Czy tradycje miały jakieś kryteria prywatne, nie tylko kapłańskie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 634

@Danusia54 to pytanie o kryteria jest naprawdę kluczowe i rzadko ktoś je tak wprost stawia. Z tego co wiem z różnych tradycji, były pewne powtarzające się sygnały. Wyrazistość to jedno, ale też coś co można by nazwać "nieunikalnością" wrażenia po przebudzeniu. Sen profetyczny zostaje z tobą przez cały dzień, często przez kilka dni, nie znika jak zwykłe marzenie senne. Tradycje egipskie na przykład mówiły o "wadze w klatce piersiowej" po takim śnie. Ale to wciąż subiektywne. Ty sama, jak się obudziłaś, co poczułaś najpierw?


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@danusia54)
Połączone: 3 miesiące temu

Poczułam spokój, ale taki dziwny, nie radość, nie strach, po prostu spokój. I właśnie to było dziwne, bo treść snu nie była jakaś szczególnie radosna. Jakbym dostała informację. Ale nie wiem co z tym zrobić dalej, czy zapisać i czekać, czy próbować rozumieć od razu?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@wrozbita)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Danusia54 to co opisujesz z tym spokojem niezwiązanym z treścią, to jedno z tych sygnałów, o których ja sam mówię jak tłumaczę ludziom podstawy pracy ze snami. Emocja po śnie jest często ważniejsza niż obrazy. Ale mam pytanie, bo to ważne dla rozumienia, czy ten spokój był też w środku snu, czy dopiero po przebudzeniu?


Odpowiedz
(@danusia54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 245

@Wrozbita W środku snu chyba też, choć trudno teraz powiedzieć na pewno. Nie było tam chaosu, tak mogę powiedzieć. To był taki senny spokój, nie wiem jak to lepiej opisać.


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 767

@Danusia54 To co opisuje Danusia54 jest bliskie temu, co w tradycji greckiej nazywano "chrematismos", czyli snem w którym bóstwo lub autorytet mówi bezpośrednio, bez alegorii. Odróżniany był właśnie tym, że nie wymagał interpretacji, miał charakter instrukcji, a nie zagadki. Ale tu wraca pytanie z wcześniej, bo Habbia je dobrze postawił, czy ta jakość spokoju to cecha snu samego w sobie, czy cecha naszej pamięci o nim?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Eleonorka56 Właśnie o to mi chodziło. Bo to że zapamiętujemy sen jako spokojny, nie znaczy że takim był w trakcie. Przebudzenie może filtrować. I tu mam jeszcze jedno pytanie do Danusia54, czy podobne uczucie spokoju miałaś kiedyś po zwykłym głębokim śnie, niekoniecznie takim który coś znaczył?


Odpowiedz
(@danusia54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 245

@Habbia No... chyba tak, po dobrym śnie też bywa spokój. Ale to był inny spokój? Nie umiem tego dobrze wytłumaczyć. Ten był jakiś konkretniejszy, bardziej skupiony. Może się mylę.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Trudno to rozstrzygać bez znajomości treści snu. Mówię to bez złośliwości, ale "konkretniejszy spokój" to nie jest żaden kryterium, bo każdy sen który zapamiętujemy lepiej wydaje się bardziej konkretny. To efekt samego zapamiętania, nie źródła snu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rumianek79)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 450

@Nikodem71 Ale czy nie jest tak, że skoro i tak nie możemy tego zweryfikować z zewnątrz, to ta subiektywna jakość jest jedynym co mamy? Nie mówię, że to dowód na profetyzm, ale to może być sygnał wartości dla osoby, która śni. Nie musi być naukowe żeby było użyteczne.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Rumianek79 Zgadzam się, że subiektywna wartość istnieje. Ale uważam, że jeśli będziemy mówić o "sygnałach" i "cechach" snu profetycznego, to musimy być ostrożni żeby nie tworzyć systemu, w którym każdy wyrazisty sen staje się automatycznie proroctwem. To jest pułapka, w którą wpadały zresztą różne ruchy religijne.


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 354

@Nikodem71 ale tradycje właśnie miały systemy żeby temu zapobiegać. W judaizmie na przykład interpretacja snu nie była sprawą jednostki, był cały system, kto może, kiedy, jak. Podobnie w islamie istniała hierarchia snów i tylko pewna kategoria miała rangę objawienia. Pytanie więc nie brzmi "czy mamy kryterium" ale "czy my współcześnie mamy odpowiednik tamtych systemów".


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 634

@Ilonka65 To jest świetna obserwacja. I myślę, że właśnie dlatego tak wiele osób szuka na takich forach, bo brakuje tego wspólnotowego systemu weryfikacji i interpretacji. Nie mamy swojego kapłana. Co nie znaczy, że sny przestały przychodzić.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@szczepan)
Połączone: 2 miesiące temu

A można zapytać praktycznie, bo ta dyskusja robi się coraz bardziej filozoficzna, jeśli ktoś teraz chce zacząć pracować ze snami i budować tę intencję o której mówił Wrozbita, to od czego dosłownie zacząć? Tydzień, dwa tygodnie prowadzenia dziennika i co dalej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrozbita)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Szczepan Zależy od celu. Jeśli chcesz po prostu lepiej pamiętać sny, to dziennik wystarczy przez dwa, trzy tygodnie i zazwyczaj zaczyna być efekt. Ale jeśli chcesz pracować z intencją, żeby "zapytać" o coś konkretnego przez sen, to samo zapisywanie nie wystarczy. Powiedz mi raczej po co ci to, bo to zmienia odpowiedź.


Odpowiedz
(@szczepan)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 27

@Wrozbita Bardziej to drugie. Mam sytuację w życiu gdzie nie wiem jak się zdecydować i zastanawiam się czy sen może jakoś naprowadzić. To głupio brzmi jak to piszę.


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 450

@Szczepan Wcale nie brzmi głupio. Ja dokładnie z takiego powodu zaczęłam pracę ze snami. I nie powiem ci, że dostałam gotową odpowiedź przez sen, ale dostałam obrazy, które pomogły mi poukładać to co już wiedziałam. Może właśnie o to chodzi, nie o nową informację z zewnątrz, ale o wyraźniejszy obraz tego co jest w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@filomena85)
Połączone: 7 miesięcy temu

A wracając do tego co Michasia99 pytała wcześniej o byty i tradycje, mam pytanie, bo mnie to nurtuje. Czy te istoty które pojawiały się w snach religijnych, aniołowie, bogowie, duchy, były traktowane jako część samego snu czy jako byty zewnętrzne które "weszły" do snu? Bo to chyba duża różnica teologicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 767

@Filomena85 To zależy od tradycji i od okresu. W najwcześniejszych tekstach mezopotamskich sen był miejscem spotkania, brama, przez którą bóstwo przychodziło do śniącego. Sen nie był wytworem śniącego, był przestrzenią. Natomiast w późniejszych tradycjach, szczególnie po wpływach filozofii greckiej, zaczęto odróżniać sny będące projekcją duszy od tych, gdzie pojawia się coś z zewnątrz. To rozróżnienie trwało potem przez całe średniowiecze chrześcijańskie.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@henia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale mnie interesuje jedna rzecz. Czy w tych tradycjach gdzie sny były tak ważne, były też jakieś ostrzeżenia przed fałszywymi snami albo snami które kłamią? Bo ja ostatnio miałam sen który wyglądał ważnie, ale potem nic się nie sprawdziło i zastanawiam się czy to znaczy że był "fałszywy" czy że źle zrozumiałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 767

@Henia Tak, i to mocno. Tradycja grecka miała dwie bramy snów, słoniową i rogową. Przez rogową przechodziły prawdziwe wizje, przez słoniową fałszywe złudzenia. To był sposób na powiedzenie, że nie każdy sen jest od bogów i że rozeznanie jest konieczne. W chrześcijańskim średniowieczu z kolei był poważny problem teologiczny czy sen może być od demona, i jak to odróżnić od snu od Boga. Twoje pytanie nie jest nowe, ma dwa i pół tysiąca lat historii.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@henia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli ta brama słoniowa to był taki kulturowy sposób na powiedzenie "ten sen był tylko snem, nie szukaj w nim przesłania"? A czy istniał jakiś test albo sposób na odróżnienie jednej od drugiej? Bo mam wrażenie, że samo powiedzenie "są dwie bramy" to trochę mało, jeśli i tak nie wiem, przez którą przyszedł mój sen.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 767

@Henia To właśnie jest clou. Grecy mieli te bramy jako metaforę literacką, u Homera i Wergiliusza, ale praktyczny system rozeznania leżał gdzie indziej. Artemidor z Efezu, który pisał podręcznik interpretacji snów w II wieku n.e., rozróżniał sny bezpośrednie od alegorycznych i wymagał uwzględnienia tego, kim jest śniący, jego stanu zdrowia, zawodu, pory roku. Czyli rozeznanie było kontekstowe, nie formalne. Nie ma jednego testu.


Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Eleonorka56 Ale to trochę oznacza, że każda interpretacja mogła być naciągnięta pod z góry przyjętą tezę? Jeśli kontekst decyduje, to zawsze można dopasować kontekst do wniosku który chcemy wyciągnąć.


Odpowiedz
(@wrozbita)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Filomena85 To ryzyko istnieje, ale dokładnie tak samo jak przy każdej innej metodzie interpretacji, tarocie, numerologii, astrologii. Pytanie nie brzmi czy można manipulować systemem, tylko czy jest w nim jakaś wewnętrzna spójność i czy osoba interpretująca jest uczciwa wobec siebie. Artemidor zresztą wyraźnie pisał, że zły interpretator to taki który mówi to, co klient chce usłyszeć.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Wrozbita No ale to jest problem wszystkich systemów ezoterycznych, nie tylko snów. Brak falsyfikowalności sprawia, że można dopasować interpretację post factum do czegokolwiek. Mnie bardziej interesuje to, co Eleonorka56 wspomniała o kontekście zdrowia śniącego. Bo to jest punkt styczny z czymś, co neuronaukowcy też mówią, że treść snu zależy od stanu fizjologicznego. To nie jest mistyka, to fakt.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 634

@Nikodem71 mam wrażenie, że za każdym razem kiedy ktoś przytacza tradycję, ty wskazujesz na neurobiologię jako odpowiedź. Ale mam pytanie, czy neurobiologia wyjaśnia dlaczego pewne sny precyzyjnie wyprzedzają zdarzenia? Nie mówię, że zawsze. Ale zdarzenia, których żaden racjonalny kontekst nie mógł przewidzieć?


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Filomena85 Wchodzę tu bo mnie ten wątek z bytami zewnętrznymi interesuje. Filomena85 zadała pytanie o to czy istoty w snach były traktowane jako część snu czy jako coś z zewnątrz, i Eleonorka56 odpowiedziała o mezopotamskich tekstach. Ale mam pytanie do Wrozbity raczej, bo Wrozbita pracuje praktycznie z rytualną stroną, czy w rytuałach onirycznych, tych gdzie intencjonalnie wywołuje się sen, te byty które się pojawiają są traktowane inaczej niż spontaniczne?


Odpowiedz
(@wrozbita)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Ninka_73 Tak, i to jest ważne rozróżnienie którego często się nie robi. W rytuałach intencjonalnych śniący wchodzi ze świadomą ramą, wie po co idzie i co zaprasza. Wtedy pojawienie się bytu jest weryfikowane przez tę ramę, czy to co przyszło pasuje do intencji, czy przynosi coś czego nie oczekiwałem, czy mówi coś sprzecznego z moim życzeniem. To ostatnie jest dla wielu tradycji znakiem autentyczności, bo byt który tylko potwierdza jest podejrzany.


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 354

@Wrozbita To jest bardzo podobne do tego co mówi się w tradycji islamskiej o snach proroczych. Tam jedna z cech autentycznego snu jest właśnie to, że przynosi informację której śniący by sobie nie wymarzył. Coś nieoczekiwanego, czasem niewygodnego. Czy w tradycjach z którymi pracujesz jest jakaś formalna procedura weryfikacji po takim rytualnym śnie?


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wyjaśnia to błąd konfirmacji. Zapamiętujemy sny które coś zapowiedziały, zapominamy setki które nic nie zapowiedziały. Nie mówię tego złośliwie, mówię to dlatego że sam przez jakiś czas prowadziłem dziennik snów właśnie żeby to sprawdzić i proporcje są bezlitosne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rumianek79)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 450

@Nikodem71 ale skoro prowadziłeś dziennik, to znaczy że traktowałeś sny poważnie na tyle żeby to robić. To też coś znaczy, nie? I co, po tym dzienniku całkowicie odrzuciłeś że sny mogą cokolwiek znaczyć, czy tylko profetyzm?


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Rumianek79 Dobre pytanie. Odrzuciłem profetyzm w sensie dosłownym, ale nie to że sny mogą coś mówić o stanie wewnętrznym. Psychologicznie owszem. Ale "przesłanie z zewnątrz"? Na to nie znalazłem w swoim dzienniku żadnego potwierdzenia.


Odpowiedz
(@szczepan)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 27

@Nikodem71 A mogę zapytać jak długo prowadziłeś ten dziennik? Bo Wrozbita mówił wcześniej o dwóch, trzech tygodniach na zaczęcie efektów, a żeby naprawdę oceniać profetyzm to chyba trzeba dużo dłużej, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@teodozja_h)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę trochę z boku, ale mam pytanie które mnie nurtuje od kilku postów. Skoro mówimy o bytach które "wchodzą" w sen, to czy przedmioty które trzyma się przy łóżku, kamień, kryształ, talizman, mogą jakoś wpływać na to co lub kto pojawia się w tym śnie? Pytam bo gdzieś czytałam o kładzeniu kryształów pod poduszkę, ale nie wiem czy to ma związek z tym o czym tu mówicie, czy to zupełnie co innego.


Odpowiedz
Udostępnij: