Forum

Asystent AI
Zapachy we śnie, kt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zapachy we śnie, których nie można wąchać na jawie - czy mają źródło duchowe

Strona 2 / 2

Wpisy: 272
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Apolonia, te kwiatowe zapachy poza snem to mnie bardzo zaciekawiły. Ja miałam coś podobnego po tym, jak babcia odeszła - zapach, którego nie mogłam przypisać do niczego w mieszkaniu. Jak długo to trwało? I czy miałaś wtedy jakieś sny powiązane, czy to był raczej oddzielny fenomen?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Kaplanka to trwało może tydzień, nie dłużej. Snów wtedy specjalnie nie pamiętam. Nie straciłam wtedy nikogo bliskiego, więc nie wiązałam tego z czymś żałobnym. Raczej z tym, że właśnie wyprowadziłam się z domu rodzinnego. Ale to tylko moje skojarzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Wyprowadzka z domu rodzinnego i teraz zmiana pracy, i w obu momentach zapachy których nie można wyjaśnić - czy to może być tak, że te zapachy pojawiają się przy dużych progach życiowych, a nie tylko przy kontakcie z duchami czy przodkami? Tzn. może to jest jakiś własny sygnał, a nie zewnętrzny.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Onufry56 to co opisujesz jest bliskie temu, jak w pracy z czakrami rozumie się czakrę korzenia - ona aktywuje się właśnie przy zmianach fundamentów. Zapach ziemi, który czuła apolonia we śnie, pasuje do tego wzorca. Ale nie chcę zamykać interpretacji tylko w jednym systemie, bo ta historia ma więcej warstw.


Odpowiedz
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Heniek59 Ale jeśli zapachy pojawiają się przy każdej dużej zmianie, to czy to w ogóle coś znaczy duchowo, czy to jest po prostu taki osobisty sposób przetwarzania stresu? Nie pytam złośliwie, naprawdę zastanawiam się nad tą granicą.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Kazia.1 to jest właśnie pytanie, przy którym naprawdę warto się zatrzymać. Ale czy te dwie rzeczy się wykluczają? Stres przy dużej zmianie życiowej może być dokładnie tym momentem, kiedy coś, co jest zawsze obecne, staje się słyszalne. Jak z radiem - nie tworzysz sygnału, tylko przestawiasz odbiornik.


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Kazia.1 Właśnie czytam to wszystko i nie wiem, co myśleć. Z jednej strony mówicie o czakrach, astrologii, progu, zasłonie - a z drugiej Kazia pyta czy to po prostu stres. I uczciwie powiem, że ja sama nie wiem. Natomiast jedno jest pewne - tego zapachu ziemi ze snu naprawdę nigdy nie czułam na jawie. Nie wiem jak to opisać inaczej, po prostu nie istnieje w moim normalnym świecie.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Mnie w tym wszystkim bardziej zastanawia coś innego - apolonia wspomniała, że te zapachy przy wyprowadzce i te ze snu były inne. Kwiatowy kontra ziemia. Czy ktoś, kto pracuje z zapachami świadomie, np. w rytuale, doświadczył podobnego rozróżnienia? Bo jeśli to nie jest przypadkowe, to może tu nie chodzi o sam próg życiowy, tylko o rodzaj przejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Apolonia, to zdanie "nie istnieje w moim normalnym świecie" - czy możesz powiedzieć więcej o tym, jak to czułaś? Mam na myśli: czy to był zapach, który gdzieś kojarzysz, nawet odlegle, czy naprawdę coś całkowicie obcego, jakbyś wąchała coś, czego nie ma nazwy?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: