Motyw fal pojawia się u mnie we snach naprawdę często. Są to fale, które nagle przybierają na sile i stają się groźne, zalewając coraz to większe obszary. W większości przypadków udaje mi się przed nimi uciec. Wczoraj ten sen powrócił i byl szczegolnie intensywny - pojawiła się wielka, czarna fala, a ja ratowałam siebie i dzieci, uciekając na dachy okolicznych domów.
Czytałam już kilka interpretacji tego motywu i szczerze mówiąc, nie wszystkie były uspokajające... Może ktoś z forum mógłby mi to jaśniej wytłumaczyć? Przepraszam za brak polskich znaków.
Sny z wodą, a szczególnie z falami, mają kilka możliwych znaczeń. Spokjna woda symbolizuje zazwyczaj ład, harmonię i poczucie kontroli nad własnym życiem. Ale fale, szczególnie duże i gwałtowne, to już inna historia...
Patrząc na pani sen, wydaje mi się że jakaś sfera życia zaczyna wymykać się spod kontroli. Pani sobie z tym radzi, jakoś funkcjonuje, ale widać że siły są już na wyczerpaniu i pojawia się chęć odsuwania tego problemu jak najdalej od siebie, zamiast zmierzenia się z nim twarzą w twarz. To takie nieuświadomione „dam sobie radę jutro”.
Hmm, nie znam pani sytuacji życiowej wiec trudno mi wejść głębiej w interpretację, brakuje mi tego punktu odniesienia.
Czasem żeby dobrze zrozumiec sen, trzeba spojrzeć na niego z kilku różnych stron naraz.
Czasem tak, czasem inaczej... to chyba najlepiej opisuje to, jak działają sny z żywiołami. Nie ma jednej gotowej odpowiedzi i myślę, że trzeba patrzeć na każdy przypadek osobno.
