Forum

Asystent AI
Sny z głosami, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny z głosami, które brzmią jak śpiew, ale bez słów - muzyka emocji

Strona 1 / 2

Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Od jakiegoś czasu mam sny, w których słyszę coś w rodzaju śpiewu - ale bez żadnych słów. Czyste dźwięki, jakby głos ludzki, ale też jakby instrument, trudno powiedzieć. Nie jest to melodia, którą znam, nie jest to żadna piosenka. Budzi mnie z uczuciem, że właśnie dowiedziałam się czegoś ważnego, tylko nie wiem czego. Najdziwniejsze jest to, że po przebudzeniu czuję emocje bardzo konkretne - raz głęboki smutek, raz spokój, raz coś jak tęsknota za miejscem, którego nie pamiętam. Jakby dźwięk był nośnikiem uczucia, omijając całkowicie myśl i słowo. Zastanawiam się, czy ktoś miał podobne doświadczenia i jak je interpretuje. Czy to możliwe, że jest jakaś warstwa komunikacji, która nie potrzebuje języka?


Odpowiedz
64 odpowiedzi
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Opisujesz coś, co w różnych tradycjach pojawia się pod różnymi nazwami, ale wszystkie mówią o tym samym. W hinduizmie jest pojęcie nada - pierwotnego dźwięku, który jest przed słowem i przed myślą. W wielu szamańskich tradycjach śpiew bez słów to właśnie forma, w której duchy i przewodnicy przekazują treści, których język ludzki nie udźwignie. Pytanie, które mam do ciebie: czy te emocje po przebudzeniu są za każdym razem różne, czy masz wrażenie, że to ten sam 'komunikat' podawany na różne sposoby?


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie to uderza pod innym kątem. Miałam raz sen, w którym kobieta śpiewała do mnie coś bez słów, i obudziłam się z płaczem, nie wiedząc dlaczego. Nie był to płacz ze strachu. Bardziej jak kiedy słyszysz muzykę na pogrzebie kogoś bliskiego i coś w środku się otwiera. Czy ten śpiew w twoich snach kojarzy ci się z jakąś postacią, czy to bardziej jak głos znikąd?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Talizmana o właśnie to jest ciekawe - nie ma wyraźnej postaci. Czasem jest mgła, czasem jestem gdzieś w ciemności, ale niestrasznej. I ten głos jest jak gdyby wszędzie dookoła, nie z jednego kierunku. Raz miałam wrażenie, że jestem w środku tego śpiewu, że dźwięk mnie otacza ze wszystkich stron jak powietrze. Twój sen z kobietą - czy ona cię widziała, czy śpiewała jakby dla siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 1307
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujecie obie to brzmi dla mnie jak kontakt z czymś, co mogłabym nazwać warstwą emocjonalną aury - nie fizyczną, nie mentalną, ale właśnie emocjonalną, uczuciową. Dźwięk bez słów to bardzo specyficzny kanał. Słowo angażuje umysł, każe interpretować, przekształcać. Czysty dźwięk trafia bezpośrednio, bez filtra. Chcę zapytać - czy ktoś z was próbował po przebudzeniu odtworzyć ten dźwięk, zanucić go? I co się wtedy dzieje?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ja nie miałam takiego snu z głosem, ale mam pytanie do Kamilki - piszesz, że emocje po przebudzeniu są bardzo konkretne. Czy masz jakiś sposób, żeby je zapamiętać? Bo ja z moimi snami mam ten problem, że emocja znika szybciej niż obrazy, i potem mam tylko pustkę po czymś ważnym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Marzanka mam zeszyt przy łóżku i staram się zapisać najpierw emocję, jednym słowem, zanim cokolwiek innego. Obraz może poczekać, emocja nie. Ale faktycznie - to najtrudniejsza do uchwycenia część snu. Mnie pomaga też przez chwilę nie ruszać się po przebudzeniu, leżeć w tej samej pozycji. Jakby ciało pamiętało coś, czego umysł już nie trzyma.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i mam takie skojarzenie - księżyc w Rybach albo w Raku bardzo sprzyja snom o charakterze emocjonalnym, niewerbalnym. Jakbyś spróbowała sprawdzić, w jakiej fazie i w jakim znaku był księżyc podczas tych snów? Ciekawa jestem, czy jest jakiś wzorzec. Bo u mnie najbardziej 'głębinowe' sny zdarzają się właśnie przy księżycu w znakach wodnych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Bazylka_76 to ciekawe podejście, ale mam pytanie - czy rzeczywiście sprawdzałaś to systematycznie, czy to raczej wrażenie retrospektywne? Bo łatwo dopasować wspomnienie do fazy księżyca po fakcie. Nie mówię, że związku nie ma, tylko że trudno to weryfikować bez regularnych notatek.


Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Wedrowiec masz rację, że robiłam to niekonsekwentnie. Ale mam kilka zapisanych dat i faktycznie przy trzech różnych okazjach wychodził księżyc w znakach wodnych. Nie twierdzę, że to dowód, ale warto sprawdzić u siebie. Kamilka, masz daty tych snów?


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem ten typ snu to klasyczna aktywacja czakry gardłowej, ale od wewnątrz - nie ty śpiewasz, tylko ty słyszysz to, co ta czakra 'chce powiedzieć'. Gardłowa czakra odpowiada za ekspresję, ale też za słuchanie głębszych prawd. Kiedy jest zablokowana na jawie, może szukać ujścia właśnie przez sen. Dźwięk bez słów to jej naturalny język.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Naparstnica a skąd wiadomo, że to ta konkretna czakra, a nie na przykład czakra serca? Pytam, bo emocje, które opisuje Kamilka - tęsknota, smutek, spokój - to jednak bardziej brzmi jak serce niż gardło. Czy te dwie mogą działać razem?


Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Granacik oczywiście, że mogą, czakry nigdy nie działają całkowicie osobno. Ale nośnikiem jest dźwięk, a nie uczucie samo w sobie. Dźwięk to gardłowa. Uczucie, które on niesie, może pochodzić z sercowej. Można powiedzieć, że gardłowa jest tu posłańcem, a sercowa - treścią listu.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i mam jedno proste pytanie, może naiwne - czy nie może to być po prostu muzyka, którą słyszałaś kiedyś i mózg ją przetwarza w senny sposób, rozbierając na czynniki pierwsze? Nie mówię, że tak jest, ale chcę zrozumieć, dlaczego od razu idziemy w kierunku duchowym, skoro jest też to wyjaśnienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Gerwazy73 myślałam o tym. Ale to nie brzmi jak żadna muzyka, którą znam. Poza tym - gdyby to był przetworzona muzyka, to skąd ta intensywność emocji po przebudzeniu? Zwykłe przetwarzanie dźwięków nie zostawia czegoś takiego. Zresztą nawet jeśli źródło jest 'zwykłe', to dlaczego ta konkretna forma? Czysty głos, bez słów, bez melodii, którą można by zanucić?


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja miałem raz coś podobnego, tylko nie we śnie, ale na granicy snu i jawy, zanim zasnąłem. Usłyszałem jeden bardzo czysty dźwięk, jak uderzenie w dzwon, ale długo wybrzmiewający. I po nim przyszło uczucie absolutnego spokoju, jakiego nie miałem od lat. Zastanawiam się, czy to co opisuje Kamilka, to nie jest coś z tej samej rodziny, tylko głębiej w sen zaciągnięte.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Hilary99 to co opisujesz to hipnagogia - stany na granicy snu, bardzo bogate. Ale to co Kamilka opisuje to już pełny sen, czyli co innego. Mam wrażenie, że oba doświadczenia mogą mieć to samo źródło, ale różnią się głębokością zanurzenia. Jakbyś ty złapał tylko koniec nici, a Kamilka szła za nią głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

A ja mam takie pytanie - czy te głosy brzmią jak ludzkie, czy jest w nich coś nieludzkiego? Bo to chyba ważne dla interpretacji. Jeśli ludzkie, to może to jakiś przekaz od osoby, jeśli nieludzkie - to może coś zupełnie innego, jakaś istota albo siła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Madzialena90 to trudne pytanie. Brzmią jak ludzkie w tym sensie, że są ciepłe, nie przerażają. Ale jednocześnie mają jakiś zakres, którego żaden ludzki głos by nie miał - jakby kilka głosów naraz, a jednak jeden. Nie potrafię tego inaczej opisać. Może 'ludzkie, ale więcej niż ludzkie'?


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówisz na końcu - 'ludzkie, ale więcej niż ludzkie' - bardzo to rozumiem. Miałam podobne wrażenie przy tym moim śpiewającym śnie. Jakby to była wersja głosu, zanim głos stał się językiem. Coś pierwotniejszego. I właśnie dlatego emocja jest tak czysta po przebudzeniu - bo nie przeszła przez słowa, które zawsze coś upraszczają albo przekłamują.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Talizmana napisała na końcu - 'głos zanim stał się językiem' - to brzmi jak coś z pogranicza filozofii i mistyki jednocześnie. Zastanawiam się, czy to nie jest właśnie to, o czym mówią różne tradycje, kiedy opisują pierwotny dźwięk stworzenia. W hinduizmie jest Om, w kabale jest coś podobnego, w wielu tradycjach szamańskich dźwięk poprzedza słowo jako nośnik znaczenia. Jakbyśmy we śnie cofali się do warstwy sprzed języka. To by tłumaczyło, dlaczego emocja jest tak czysta - nie ma jeszcze filtra słów.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Wedrowiec a czy te tradycje mówią coś o tym, jak to przeżywać? Bo jedno to wiedzieć, że coś takiego istnieje, a drugie to co z tym zrobić po przebudzeniu. Kamilka pisze, że emocja zostaje, ale co dalej?


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Granacik szczerze mówiąc, przez długi czas nic z tym nie robiłam. Pozwalałam tej emocji po prostu być przez chwilę po przebudzeniu, starałam się jej nie zagłuszać. Dopiero ostatnio próbuję nuci coś podobnego do tego, co słyszałam - nie żeby odtworzyć dokładnie, bo to niemożliwe, ale żeby jakoś ją zatrzymać dłużej. Nie wiem, czy to ma sens.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Kamilka65, to co robisz z nuceniem po przebudzeniu - mam wrażenie, że to może być bardzo trafne. Jakbyś tworzyła pomost. Ten dźwięk ze snu jest jednej natury, twój głos na jawie jest innej, ale próba połączenia ich może coś utrzymać przy życiu. Czy zauważasz, że to nucenie zmienia emocję, czy ją tylko przedłuża?


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Talizmana dobre pytanie. Chyba bardziej zmienia niż przedłuża. Emocja staje się mniej intensywna, ale jakby bardziej moja - bardziej zakorzeniona w ciele. Jakby ze snu przenosiła się w rzeczywistość poprzez ten mój niedoskonały głos.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Talizmana to co opisuje Kamilka z tym nuceniem to mi przypomina praktykę, którą znam z pracy z kartami - śpiew jako kotwica między stanami świadomości. Niektóre tradycje robią z tego rytuał, celowo. Ale tu dzieje się to spontanicznie, co jest ciekawsze, bo nie ma narzuconych wzorców.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Czytam to i mam pytanie może z boku - czy ktoś z was próbował nie nucić tego po przebudzeniu, tylko narysować? Nie melodię oczywiście, ale emocję jako kolor albo kształt? Bo mnie się zdarza, że dźwięk ze snu jest nie do odtworzenia, ale mogłabym go narysować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Marzanka to ciekawe, bo wydaje mi się, że dźwięk i kolor mogą być tym samym w innym języku zmysłów. Ale jak rysujesz emocję ze snu - zaczynasz od koloru czy od kształtu?


Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Hilary99 od koloru zawsze. Kształt przychodzi potem, jakby sam z siebie. Ale jeszcze tego nie robiłam z takim snem jak Kamilki - u mnie to były sny bardziej obrazowe.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do Kamilki i tego nucenia - to co spontanicznie robisz ma swoją nazwę w pewnych tradycjach, toning właśnie albo po prostu praca z dźwiękiem jako nosnikiem energii. Gardłowa czakra nie bez powodu jest kojarzona z mostem między sercem a głową. Twój głos po przebudzeniu dosłownie integruje to, co serce poczuło we śnie, z umysłem, który musi to jakoś przetworzyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Naparstnica ale czy to nie jest trochę tak, że nakładamy gotowe ramy na coś, czego jeszcze nie rozumiemy? Kamilka robi coś intuicyjnego, spontanicznego, i zaraz jest to tłumaczone przez układ czakr. A co jeśli po prostu - nucenie pomaga jej emocję poczuć mocniej, bez żadnych kanałów energetycznych?


Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Gerwazy73 no to pytanie, czy 'po prostu' i 'przez czakrę' to naprawdę dwie różne rzeczy. Czakry to tylko model opisu czegoś, co i tak się dzieje. Możesz nie używać słowa czakra i to nie zmieni faktu, że dźwięk wpływa na ciało i emocje inaczej niż myśl.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Chciałam wrócić do wątku dat, bo Kamilka nie odpowiedziała - masz jakieś zapisane daty tych snów? Sprawdziłam wcześniej ten wzorzec u siebie i przy kilku osobach ze znajomych, i naprawdę wydaje mi się, że coś jest na rzeczy z księżycem w znakach wodnych. Nie naciskam, tylko mam teraz dobre dane z ostatnich miesięcy i mogłabym sprawdzić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Bazylka_76 mam dwie daty pewne, resztę orientacyjnie. Wyślę ci na prywatne, bo nie chcę zaśmiecać wątku, ale jestem ciekawa co wyjdzie. Nie byłam dotąd na tyle systematyczna, żeby to śledzić.


Odpowiedz
Wpisy: 403
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie przeczytałam całą rozmowę i mam pytanie do Bazylki - czy uwzględniasz tylko znak księżyca, czy też aspekty, które księżyc tworzy tej nocy? Bo sam znak to jedna warstwa, ale np. księżyc w opozycji do Neptuna albo w koniunkcji z Neptunem to zupełnie inny kaliber snów. Neptun rządzi właśnie tą niewerbalną, emocjonalną warstwą snu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Sylweria62 szczerze - patrzyłam głównie na znak, aspektów jeszcze tak bardzo nie śledziłam przy snach. To dobra uwaga z tym Neptunem. Jak to uwzględniać w praktyce, masz jakiś prosty sposób?


Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Bazylka_76 używam prostego efemerysa online, sprawdzam, z czym Neptun tworzy aspekty w daną noc. Jak jest harmonijny aspekt, sny bywają bardziej mistyczne i 'czyste', jak dysharmonijny - częściej zaciemnione, dezorientujące. Ale to obserwacja, nie reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie do Kamilki, które mnie chodzi po głowie od początku tej rozmowy - czy w tych snach z głosem masz poczucie, że ktoś śpiewa do ciebie, czy że śpiewasz razem z czymś, czy może że jesteś wewnątrz samego dźwięku? Bo to mogą być trzy różne rodzaje doświadczeń.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Wedrowiec to naprawdę dobre rozróżnienie i musiałam się nad tym zastanowić. Chyba bardziej to trzecie - jestem w środku dźwięku. Ale nie w sensie, że jestem nim, tylko że on jest wokół mnie jak przestrzeń. Jakbym była w sali, w której powietrze samo w sobie śpiewa.


Odpowiedz
Wpisy: 1307
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

To co Kamilka opisuje - powietrze, które śpiewa, bycie w środku dźwięku - to brzmi dla mnie jak jeden z tych snów, które nie są o niczym konkretnym, tylko o samym stanie. I zastanawiam się, czy tu w ogóle ma sens szukać symbolu czy przesłania, czy raczej to doświadczenie jest celem samym w sobie, bez wiadomości do rozkodowania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Fraida to co napisałaś bardzo mnie uderzyło - że to może być sen o stanie, a nie o czymś. Masz rację, że za każdym razem, kiedy próbuję go opowiedzieć, tracę coś istotnego. Jakby sam akt opowiadania go spłaszczał. I nie wiem, czy to oznacza, że nie powinnam próbować go rozumieć, czy że powinnam szukać innego języka do tego.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Fraida napisała na końcu - że może tu nie ma symbolu do szukania, tylko stan do przeżycia - myślę, że to kluczowe dla tego całego wątku. Większość tradycji mistycznych zna dźwięk jako coś pierwotniejszego niż słowo. Słowo to już interpretacja, krok po dźwięku. Jeśli Kamilka jest w środku dźwięku bez słów, to może właśnie dlatego nie ma co tłumaczyć - bo to jest warstwa wcześniejsza niż znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

a czy ty w ogóle chcesz go rozumieć, czy raczej chcesz do niego wrócić? Bo mam wrażenie, że to są dwa różne pragnienia i może prowadzą w różne miejsca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Granacik o, to pytanie mnie zaskoczyło. Chyba chcę do niego wrócić. Rozumienie to może był odruch, bo tak działam w życiu na jawie - analizuję. Ale głębiej to chyba jest tęsknota, nie ciekawość intelektualna.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Ta tęsknota, o której Kamilka mówi - czy ona jest obecna tylko po przebudzeniu, czy też pojawia się w ciągu dnia? Pytam, bo u mnie pewne sny zostawiają coś w rodzaju śladu emocjonalnego, który trwa długo i potrafi się odezwać zupełnie niespodziewanie, np. przy słuchaniu muzyki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Talizmana tak, pojawia się w ciągu dnia. Szczególnie przy pewnych dźwiękach - nie muzyce konkretnie, bardziej przy dźwiękach otoczenia, które mają taką czystą, długą linię. Dzwonek szklanki, głos dziecka z daleka, czasem wiatr przez szparę w oknie. I wtedy przez sekundę mam to uczucie z powrotem.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zastanawiam się, czy te codzienne dźwięki, które Kamilce przywołują ten stan - czy to nie jest przypadkiem coś w rodzaju wyzwalaczy, które mogłyby pomóc świadomie do niego wrócić? Jak się nad tym zastanawiam, to trochę to przypomina to, jak w świadomym śnieniu używa się kotwic rzeczywistości, tylko odwrotnie - tu kotwica ze snu działa na jawie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Madzialena90 to ciekawe, ale jak miałoby to działać w praktyce? Bo jedna rzecz to zauważyć, że dzwonek szklanki przywołuje emocję, a druga to celowo z tego skorzystać. Nie rozumiem, jak ten wyzwalacz miałby pomagać wrócić do snu.


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Gerwazy73 nie chodziło mi o powrót do tego konkretnego snu, bardziej o powrót do tego stanu - tego bycia wewnątrz dźwięku, o którym Kamilka mówi. Że może medytacja z takim dźwiękiem jako punktem skupienia mogłaby to otworzyć. Ale przyznam, że to bardziej moje przypuszczenie niż coś, co próbowałam.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Jest coś, co się nazywa nada joga - joga dźwięku - i tam właśnie pracuje się z wewnętrznym dźwiękiem, który nie ma słów. Jedna ze ścieżek to słuchanie anahat nada, czyli dźwięku nienuderzanego, który ma być słyszalny w ciszy. Nie twierdzę, że Kamilka to robi, ale to co opisuje brzmi bardzo podobnie do tego, co adepci tej praktyki opisują jako cel, nie punkt startowy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Naparstnica ale tu jest ważna różnica, prawda? W nada jodze to jest cel medytacji, do którego się dochodzi przez lata praktyki. A u Kamilki przytrafia się to we śnie, bez wysiłku. Nie wiem, czy te doświadczenia są tym samym, czy tylko podobne z zewnątrz.


Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Wedrowiec zgoda, że droga jest inna. Ale nie wiem, czy wysiłek jest warunkiem koniecznym. Może sen po prostu omija bramki, przez które na jawie musimy się przedzierać latami.


Odpowiedz
Wpisy: 1307
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

To co Naparstnica mówi o omijaniu bramek - to mnie trafia. W tradycji kart jest coś podobnego: pewne stany wychodzą podczas czytania, których nie umiesz wywołać świadomie. Przychodzą, kiedy intencja jest czysta, a ego trochę z boku. Może sen właśnie tak działa - ego śpi dosłownie i wtedy coś może przez to przejść.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Fraida a skąd wiesz, że to co przechodzi jest 'prawdziwe' a nie po prostu wytworem mózgu, który działa inaczej bez ego? Bo z jednej strony to brzmi pięknie, ale z drugiej to mogłoby być dwa różne wyjaśnienia tego samego.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Hilary99 szczerze? Nie wiem. I chyba nie mam potrzeby, żeby wiedzieć. Jeśli doświadczenie jest realne dla osoby, która je przeżywa, to ma swoje znaczenie niezależnie od tego, jakie źródło jej przypiszemy. Ale to moja filozofia, nie fakt.


Odpowiedz
Wpisy: 403
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wróciłam tu po kilku dniach i widzę, że rozmowa poszła bardzo głęboko. Mam takie obserwacje z kąta astrologii - Kamilka, w momencie kiedy te sny były intensywniejsze, sprawdziłaś, czy Neptun był aktywny w twoim horoskopie, nie tylko w tranzycie? Bo Neptun natywny w pewnych domach predysponuje właśnie do takich rozmytych, niedosłownych doświadczeń sennych.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Sylweria62 nie sprawdzałam Neptuna w natalu szczerze mówiąc. Wiem, że mam ascendent w Rybach, ale na tym się moja wiedza astrologiczna kończy. Czy to ma jakieś znaczenie dla tych snów?


Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Sylweria62 też jestem ciekawa tej kwestii natywnego Neptuna - czy możesz powiedzieć więcej, które domy masz na myśli? Bo ja śledzę tranzyty, ale natal pod kątem snów jeszcze tak nie analizowałam.


Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Bazylka_76 głównie dom dwunasty i czwarty, ewentualnie aspekty Neptuna do Księżyca. Dom dwunasty to klasycznie sny, podświadomość, to co niewidzialne. Ale Kamilka z Rybami na ascendencie - Ryby to Neptun jako władca, więc niezależnie od domu, ta wrażliwość może być wpisana głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Słucham tej astrologii i jestem trochę zielona w tym temacie, ale mam inne pytanie do Kamilki - czy te sny z głosem przyszły w jakimś konkretnym czasie twojego życia, czy towarzyszą ci od zawsze? Bo zastanawiam się, czy to jest coś stałego w tobie, czy coś, co zostało uruchomione.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Marzanka to ciekawe pytanie, bo muszę się zastanowić. Nie towarzyszą mi od zawsze - przynajmniej nie w tej formie. Pamiętam pierwsze takie doświadczenie gdzieś z okresu wczesnej dorosłości, ale wtedy nie wiedziałam, co z tym zrobić, i szybko to odpuściłam. Wróciło z dużą siłą kilka lat temu, po bardzo trudnym czasie w życiu. Nie wiem, czy trudny czas je wywołał, czy może właśnie wtedy zaczęłam być bardziej otwarta na cokolwiek przychodziło. Czy to coś zmienia dla ciebie w tym, o co pytałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

zmienia, i to dużo. Pytałam, bo sama zauważam, że moje najdziwniejsze sny - nie te z głosem, ale inne, bardzo intensywne - pojawiają się zawsze przy jakimś przełomie. Jakby coś wiedziało, że jestem bardziej przepuszczalna. To słowo samo mi wyszło, nie wiem czy ma sens.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: