Forum

Asystent AI
Sny w stanach pogra...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny w stanach pogranicza między jawą a snem - hipnagogiczne wizje

Strona 1 / 2

Wpisy: 1036
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ostatnio coraz częściej łapię te stany tuż przed zaśnięciem albo podczas drzemki - takie pół-sny, gdzie widzę wyraźne obrazy, ale jeszcze czuję materac pod sobą. Czytałam o hipnagogii i wiem, że to zjawisko ma swoją nazwę, ale interesuje mnie coś innego - czy te wizje mają inną jakość niż sny nocne? U mnie są zdecydowanie bardziej "geometryczne", widzę wzory, czasem twarze. I zastanawiam się, czy pora dnia ma tu znaczenie, bo drzemki popołudniowe dają mi inne obrazy niż to pogranicze przed nocnym snem.


Odpowiedz
115 odpowiedzi
Wpisy: 261
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Też to mam i od razu mnie uderzyło, że to musi być coś więcej niż zwykłe "zasypianie". Czy te twarze, które widzisz, to są twarze znanych ci osób, czy raczej obcych? Bo ja zawsze widzę obcych i zastanawiam się, czy to nie są duchy albo przewodnicy, którzy próbują nawiązać kontakt właśnie wtedy, kiedy jesteśmy na granicy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Madzialena90 Głównie obce twarze, ale nie czuję przy tym żadnego strachu - co jest ciekawe, bo przy nocnych snach z obcymi bywa różnie. Duchy to jeden z tropów, ale nie jestem pewna, czy to właściwa interpretacja akurat dla hipnagogii. Te stany są bardzo specyficzne neurologicznie, mózg dopiero "przełącza tryby". Chociaż nie wykluczam, że to właśnie przez tę przepuszczalność stanu pogranicza coś może się "przedostać".


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mialem raz taki stan gdzie usyszalem wyraznie swoje imie - głos był wyrazny, jakby ktos stał obok. I to było własnie w trakcie takiej drzemki po poludniu. Czy to tez hipnagogia czy cos innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Tobiasz85 Słyszenie imienia w tym stanie to klasyczny objaw hipnagoiczny - halucynacje słuchowe są równie częste jak wzrokowe. Ale mnie bardziej interesuje co czułeś w tej chwili, bo w tradycjach runicznych takie "wywołanie" przez imię to nie jest rzecz błaha. Imię nosi w sobie energię tożsamości. Czy głos był znajomy?


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Filomena Nie był znajomy, na pewno. Zrobiło mi się troche nieswojo potem. A co masz na myśli z tym "wywołaniem przez imie"? Że ktoś mnie wołał celowo?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do kwestii pory dnia, bo to mnie bardzo interesuje. Praktykuję od wielu lat i rzeczywiście sny popołudniowe mają inną energię - słońce jest jeszcze aktywne, jest faza dnia związana z Merkurym i komunikacją. Nocne sny to bardziej Księżyc, podświadomość, głębsze warstwy. Nie zdziwiłabym się, gdyby hipnagogia popołudniowa dawała właśnie bardziej "komunikacyjne" obrazy - twarze, głosy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogusia81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Melania70 A da się jakoś zaplanować taką drzemkę pod konkretną porę, żeby dostać bardziej czytelny przekaz? Pytam, bo ja śnię rzadko, albo nie pamiętam snów, i szukam jakiegoś sposobu żeby to zmienić.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Bogusia81 Zaplanować to zbyt duże słowo, bo tego nie da się zaprogramować jak alarmu. Ale można stworzyć warunki - cisza, lekkie przykrycie, brak silnego jedzenia wcześniej. Pytanie, czy chcesz hipnagogię, czyli ten stan pogranicza, czy głębszy sen ze snami. To różne rzeczy i warto wiedzieć, czego szukasz.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zaczepiłam się o ten wątek z porą dnia, bo sama to obserwuję od dłuższego czasu. Drzemka popołudniowa kontra pogranicze przed nocnym snem dają mi naprawdę różne materiały. Przed nocnym snem częściej widzę symbole, takie jakby kartowe albo geometryczne - coś, co mogłabym rozłożyć jak tarota. Popołudniu bardziej narracje, sceny. Czy ktoś próbował systematycznie zapisywać te różnice?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Pytia Prowadzę dziennik snów od kilku lat i rzeczywiście widać wzorzec. Hipnagogia nocna - symbole, fragmenty, często bez logiki. Popołudniowa - bardziej "kompletne" obrazy, prawie jak krótkie filmy. Nie mam jeszcze dobrego wyjaśnienia dlaczego, ale dane są powtarzalne. Próbowałaś też kategoryzować symbolikę z tych stanów czy tylko odnotowujesz co było?


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kategorie próbowałam, ale szybko mi się posypały, bo te obrazy są bardzo osobiste i nie bardzo pasują do standardowych słowników. Mam wrażenie, że hipnagogia mówi językiem bardziej indywidualnym niż sen głęboki. Ciekawi mnie, jak ty to kategoryzujesz - masz jakiś własny system?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 229

@Pytia Przepraszam że wchodze w srodek ale mam pyanie - czy te stany hipnagoiczne mozna tez interpretowac numerologicznie? Tzn. czy godzina, o ktorej sie zasypia, ma znaczenie? Bo ja ostatnio zasypiam zawsze kolo 14:00 i to mnie zastanawia.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Anetta85 Godzina może mieć znaczenie, ale w numerologii liczyłabyś raczej sumę cyfr z daty i godziny razem, nie samą godzinę w oderwaniu. To dość złożone. Ale wróćmy do samej treści tych snów - bo to chyba ważniejsze niż pora, prawda? Co ci się pojawia o tej 14?


Odpowiedz
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 229

@Kazia75 No właśnie rózne rzeczy, raz widzialam jakis korytarz bardzo dlugi, innym razem jakieś swiatła. Nie wiem jak to interpretowac i troche sie boje ze to cos znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 316
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Ja zawsze myślałam, że sny to po prostu sny i nic za nimi nie stoi. Ale po tym co tu czytam to zaczynam się zastanawiać. Czy naprawdę każdy sen coś znaczy, czy tylko niektóre?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Sura Wracając do hipnagogii jako takiej - jest coś, o czym mało się mówi, a mianowicie że te stany były świadomie wywoływane w różnych tradycjach. W nordyckiej praktyce wróżbiarskiej, które są mi bliskie, był coś podobnego do stanu między - seiðr wymagał właśnie takiego pogranicza świadomości. Nie twierdzę, że popołudniowa drzemka to seiðr, ale mechanizm dostępu do informacji może być podobny.


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Filomena A to znaczy, że te stany można świadomie pogłębiać i kontrolować co się w nich pojawia? Bo jeśli tak, to czy nie ma ryzyka, że "wpuścimy" coś, czego nie chcemy? Mam na myśli niekoniecznie dobre energie.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Madzialena90 To dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ryzyko istnieje przy każdej pracy z pograniczem świadomości, jeśli wchodzi się w to bez żadnego przygotowania i bez intencji. Ale samo obserwowanie hipnagogii - bez aktywnego "otwierania się" - jest czymś innym. Różnica między obserwowaniem a zapraszaniem jest kluczowa.


Odpowiedz
Wpisy: 902
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i mam takie podstawowe pytanie - jak w ogóle rozpoznać, że jest się w stanie hipnagogicznym, a nie po prostu zaczyna się śnić normalnie? Bo sama nie jestem pewna, czy to co mi się zdarza przed snem to właśnie to.


Odpowiedz
Wpisy: 902
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Bo mi się zdarza coś takiego - jakby migawki obrazów, zanim naprawdę zasnę. Ale czy to już hipnagogia, czy po prostu wyobraźnia, która pracuje? Jak to odróżnić?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Lunarna Kluczowy znak jest taki, że obrazy pojawiają się same, bez twojego udziału - nie ty je tworzysz, one po prostu przychodzą. Nie masz nad nimi kontroli i często cię zaskakują. Jeśli czujesz, że tylko "myślisz obrazami", to raczej nie hipnagogia. Ale jeśli te obrazy mają własne życie i zmieniają się niezależnie od twojej woli, to prawdopodobnie właśnie to.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Lunarna Dodałabym jeszcze jedno kryterium - w hipnagogii często jest moment, kiedy łapiesz się na tym, że zaczynałaś "wpadać" w obraz, jakbyś miała do niego wejść, ale wtedy wybudzasz się. Ten skok jest bardzo charakterystyczny. Czy coś takiego się zdarza?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Filomena Tak! To właśnie mnie dezorientuje, bo zawsze myślałam że to po prostu zasypianie. Nie miałam pojęcia że to może być coś, co warto obserwować.


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Lunarna Ale czy jeśli się wybudzasz w tym momencie, to tracisz przekaz? Bo jeśli to ma być jakaś komunikacja, to wybudzenie brzmi jak rozłączenie połączenia w połowie zdania.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Madzialena90 Nie powiedziałabym, że to "rozłączenie". Raczej zapis urywkowy. W snach astralnych czy pracy z podświadomością rzadko dostajemy gotowe, kompletne przesłania - to zwykle puzzle, które składa się z wielu doświadczeń. Jedno wybudzenie nie niszczy całości.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Melania70 Tylko że to rodzi pytanie - jak potem te urywki ze sobą łączyć? Bo mam wrażenie, że jak zapisuję hipnagogiczne obrazy w dzienniku, to dostają nowy sens dopiero po czasie, kiedy pojawi się coś podobnego drugi albo trzeci raz.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Pytia Dokładnie tak to działa, w mojej praktyce też. I dlatego dziennik jest tu absolutnie kluczowy - bez niego te powtórzenia po prostu umykają. Ale mam pytanie do ciebie - czy zauważasz, że te powtarzające się motywy pojawiają się częściej w hipnagogii popołudniowej czy nocnej?


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Melania70 Popołudniowej zdecydowanie. W nocnej mam bardziej chaotyczny materiał, te same symbole rzadziej wracają. Chociaż... może po prostu gorzej je pamiętam rano?


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Pytia To jest ciekawy problem z metodologią - nie wiadomo, czy różnica między popołudniową a nocną hipnagogią wynika z samego stanu, czy z jakości zapamiętywania. Popołudniu jesteśmy bardziej przytomni, więc może po prostu lepiej to rejestrujemy?


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Kazia75 Ale to by oznaczało, że nie ma sensu przykładać się do nocnej hipnagogii? Bo i tak tego nie zapamiętamy? Trochę zniechęcające...


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Bogusia81 Nie o to mi chodziło. Mówię, że nie wiemy, czy różnica jest "realna" ezorycznie, czy to tylko kwestia biologii. To są dwie różne sprawy. Pamiętać można się nauczyć - notatnik przy łóżku, zapisywanie od razu po przebudzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy one sa zawsze ruchome? Bo u mnie czasem to jak zdjecia, nieruchome, i nie wiem czy to sie liczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Tobiasz85 Tak, statyczne też się zdarzają - to nie musi być film. Chodzi bardziej o to skąd przychodzą, nie o to w jakiej formie.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

A ja mam pytanie bo troche zgubiłam watek - ten korytarz co widzialam, o którym pisałam wczesniej, to moze miec jakis zwiazek z tym wychodzeniem z ciała? Czytałam gdzies ze korytarze w snach to wyjscia...


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Anetta85 Korytarz jako symbol przejścia to jeden z tropów, ale nie wyciągałabym tak szybko wniosków. Zanim powiesz "wyjście z ciała" - czy w tym momencie czułaś, że twoje ciało leży gdzieś za tobą, czy byłaś po prostu obserwatorem w tym korytarzu?


Odpowiedz
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 229

@Filomena Chyba obserwatorem, bo nie czulam zadnego ciała w ogole. Po prostu byłam i patrzylam.


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Filomena Hej a wracajac do mojego imienia które usyszałem - Filomena wspominała o wywołaniu przez imię w tradycjach runicznych. Chcialbym wiedziec wiecej bo troche mi to nie daje spokouju.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Tobiasz85 Rozumiem, że to niepokojące. W tradycji nordyckiej imię to nie był przypadkowy dźwięk - było czymś osobistym, prawie jak część tożsamości. Wywołanie przez imię mogło oznaczać zarówno wezwanie przez kogoś bliskiego, jak i sygnał ze strony istoty, która chciała nawiązać kontakt. Ale zanim cokolwiek z tym zrobisz, powiedz mi - czy ten głos był ciepły, neutralny, czy miał jakiś nieprzyjemny ładunek?


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Filomena Neutralny chyba. Nie byl nieprzyjemny, ale tez nie znajomy. Jakby ktos po prostu powiedział moje imię żeby sprawdzic czy słucham.


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Filomena A wracajac do tego głosu z moim imieniem - jak mam rozumiec to co napisala Filomena o istocie ktora sprawdza czy slucham? To znaczy ze mam reagowac czy nie reagowac? Bo nie wiem co byloby bezpieczniejsze.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Tobiasz85 Nie powiedziałam, że masz cokolwiek robić. Opisałam możliwe znaczenie symboliczne. To, co czujesz w momencie - neutralność, strach, spokój - jest ważniejszą wskazówką niż jakakolwiek tradycja. Co ty sam poczułeś tuż po tym głosie?


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Filomena Jakby ktos wcisnał pauze. Dosłownie. Wszystko sie zatrzymalo i przez chwile byłem bardzo przytomny. Potem zasnałem normalnie.


Odpowiedz
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 229

@Filomena Hej a ja mam pytanie bo może głupie - czy jak się wybudza w tym momencie z tym skokiem o którym pisała Filomena, to ten obraz znika całkowicie czy zostaje jakies echo? Bo mi zawsze zostaje jakies uczucie ale nie pamiętam co widziałam.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Anetta85 To nie jest głupie pytanie, to jest bardzo konkretna obserwacja. To "echo" bez treści to też forma zapisu - emocjonalny ślad bez wizualnego. Czy to uczucie ma jakiś charakter, pozytywny, negatywny, neutralny? To może powiedzieć więcej niż sam obraz.


Odpowiedz
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 229

@Filomena Raczej spokojne. Jakby cos bylo wazne ale niespieszne. Nie wiem jak inaczej to opisac.


Odpowiedz
Wpisy: 316
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam wrażenie, że tutaj każde doświadczenie ma już gotową ezotoryczną etykietkę. A co jeśli ten głos to po prostu mózg, który zasypia i produkuje losowe dźwięki?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Sura A co jeśli obie odpowiedzi są częściowo prawdziwe? Nikt tu nie mówi, że mózg nie śpi i nie produkuje własnych rzeczy. Pytanie brzmi - czy to, co produkuje, jest wyłącznie losowym szumem, czy coś w tym szumie jest jednak znaczące. I dlaczego akurat imię?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Sura To uczciwe pytanie, naprawdę. Ale "losowe dźwięki" nie tłumaczą całego wzorca. Mózg zasypiający produkuje różne rzeczy - i tu zgoda. Tylko że hipnagogia ma pewną powtarzalność, której przypadkowość nie wyjaśnia. Nie mówię, że jedna odpowiedź wyklucza drugą.


Odpowiedz
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Melania70 Ale skąd wiadomo, że ta powtarzalność nie jest po prostu efektem tego, że zwracamy uwagę na podobne rzeczy? Jak zaczynasz prowadzić dziennik snów, to zaczynasz "widzieć" wzorce wszędzie.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Sura To jest właśnie ten problem - nie da się oddzielić obserwatora od obserwowanego, jak się prowadzi taki dziennik. Pytanie do tych, którzy praktykują od dłuższego czasu: czy macie przykłady, gdzie wzorzec pojawił się zanim go zaczęliście szukać?


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Kazia75 U mnie tak było z wodą. Zanim w ogóle wiedziałam czym jest hipnagogia, wielokrotnie widziałam powierzchnię wody w tym stanie pogranicza. Dopiero potem zaczęłam to zapisywać. Więc wzorzec był wcześniej niż dziennik.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ten opis "wciśnięcia pauzy" to jest ciekawe. Jakbyś powiedział, że świat się zatrzymał, żebyś coś zarejestrował. Czy to poczucie dotyczyło tylko ciebie, czy miałeś wrażenie, że dosłownie wszystko dookoła się zatrzymało?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Madzialena90 Chyba wszystkiego dookoła? Trudno powiedziec bo byłem w łóżku z zamkniętymi oczami, ale to uczucie było zewnetrzne, nie tylko w głowie.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Tobiasz85 Mam podobne wspomnienie z popołudniowej drzemki. To uczucie zatrzymania, ale u mnie było przed obrazem, nie po dźwięku. Jakby coś "ładowało się" zanim pojawiła się wizja. Nie wiedziałam że można to tak opisać.


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Lunarna A co widziałaś potem? Bo mnie ciekawi czy te obrazy popołudniowe są bardziej wyraźne niż nocne. Sama mam z tym problem że rano nic nie pamiętam.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Bogusia81 Widziałam coś w rodzaju przestrzeni - trudno nazwać. Nie pokój, nie natura, po prostu głębia. I jedno źródło światła. Popołudniowe są u mnie zdecydowanie wyraźniejsze, ale nie wiem czy to biologia jak mówiła Kazia75, czy coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

To "ważne ale niespieszne" to bardzo trafne określenie dla hipnagogii w ogóle. Nie mam tu gotowej interpretacji, ale to jedna z cech odróżniających ten stan od zwykłego snu - ta powaga bez pilności. Czy inni to rozpoznają?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Rozpoznaję. I właśnie dlatego hipnagogia popołudniowa ma inny ciężar niż nocna - w nocy jest więcej pilności, więcej emocji. Popołudniu ten stan jest jakby spokojniejszy i przez to chyba łatwiej go zapamiętać i obserwować.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Melania70 Ale to znowu może być efekt biologii a nie samego stanu. Popołudniu jesteś spokojniejsza bo nie masz całonocnego zmęczenia, kortyzolu po przebudzeniu i tak dalej. Jak odróżniasz jedno od drugiego?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Kazia75 Szczerze? Nie odróżniam całkowicie i nie twierdzę, że potrafię. Ale nie uważam, że trzeba to rozdzielać, żeby praktykować. Biologia i ezoteryka nie muszą być w opozycji - jedno może być kanałem dla drugiego.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Melania70 To co mówi Melania70 o biologii jako kanale ma sens, ale wtedy skąd wiadomo kiedy kanał jest otwarty a kiedy zablokowany? Bo jeśli popołudniowy spokój biologiczny ułatwia odbiór, to czy stan po złej nocy albo po stresie ten odbiór utrudnia? Czy macie obserwacje z takich trudniejszych dni?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Kazia75 Właśnie tak - z trudniejszych dni mam więcej szumu, mniej czystości obrazu. Ale nie wiem czy to brak odbioru, czy odbieram inne treści. Stres też coś nadaje, tylko głośniej i chaotyczniej.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Melania70 To jest dobre rozróżnienie, szum kontra sygnał. Mam wrażenie że hipnagogia popołudniowa ma mniej szumu właśnie dlatego, że nie ciągnie za sobą całego dnia emocjonalnie. Ale to nie znaczy, że nocna jest gorsza - może jest bardziej naładowana, bo dociera coś głębszego. Co myślicie?


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

A jak mam odroznic szum od sygnalu jak nie wiem co szukam? Bo ja zawsze traktowalem te stany jakby losowe. Teraz juz nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Tobiasz85 A kiedy słyszałeś swoje imię - to było bardziej szum czy sygnał? Pytam serio, bo ty sam wcześniej opisałeś to jako coś zewnętrznego. Masz jakieś kryterium wewnętrzne, które pozwoliło ci to odróżnić?


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Filomena No właśnie chyba miałem. To uczucie zatrzymania. Szum nie zatrzymuje chyba? On leci dalej. A to sie zatrzymalo i dlatego to pamietam w ogole.


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Tobiasz85 Ale czy to zatrzymanie nie mogło być po prostu mikroprzebudzeniem? Ciało czasem się tak szarpie w hipnagogii, jakby resetowało. To niekoniecznie musi być sygnał z zewnątrz, może być wewnętrzny alarm biologiczny, że prawie zasnąłeś.


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Madzialena90 Moze tak. Ale ten glos byl przed zatrzymaniem, nie po. Nie wiem czy to zmienia cos.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Tobiasz85 To co opisuje Tobiasz85 jest podobne do tego co czułam przed moją wizją głębi - jakby kolejność była ważna. Najpierw coś "zewnętrznego", potem zatrzymanie, potem obraz albo dźwięk. Czy ktoś próbował to kiedyś mapować, co po czym następuje?


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Lunarna Próbowałam, ale u mnie kolejność nie jest stała. Raz obraz pierwszy, raz uczucie. Jedyne co jest zawsze, to że wiem kiedy się zaczęło. Taki wyraźny próg. Ty też masz ten próg?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Pytia Tak, zawsze. Jakby ktoś przestawił coś w powietrzu. Trudno opisać inaczej.


Odpowiedz
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 229

@Lunarna Ja sie zastanawiam czy to echo o ktorym pisałam, to uczucie ważnosci bez obrazu, może być właśnie tym progiem który opisuje Lunarna i Pytia. Że ja budze sie juz po przekroczeniu i zostaje mi tylko slad emocjonalny z drugiej strony?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Anetta85 To jest bardzo ciekawe połączenie. Jakbyś budziła się już po przejściu przez próg, z odciskiem a nie z widokiem. Czy to echo pojawia się zawsze o tej samej porze dnia, czy jest losowe?


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 4 tygodnie temu

A czy ten próg o którym piszecie można celowo wyczuć i zatrzymać się na nim? Bo ja najczęściej go przekraczam nieświadomie i budzę się już po wszystkim bez żadnego wspomnienia. Jak w ogóle zacząć to kontrolować?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Bogusia81 Nie zaczyna się od kontroli. Zaczyna się od obserwacji bez ingerowania. Czy próbowałaś po prostu leżeć i zauważać moment gdy myśli stają się mniej logiczne, bez próby zatrzymania się na nim?


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Filomena Szczerze to zazwyczaj zanim w ogóle zauważę, już śpię. Może po popołudniach spróbuję, bo tam mam więcej czasu i nie jestem tak zmęczona. Ale jak niby nie ingerować, skoro samo zauważanie już jest ingerowaniem?


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Filomena No właśnie, to samo pytanie postawiłam wcześniej o dzienniku snów. Czy obserwator nie zmienia obserwowanego już w momencie obserwacji. Filomena - masz na to jakąś praktyczną odpowiedź, bo teorię to rozumiem, ale jak to wygląda w praktyce?


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Kazia75 W praktyce wygląda tak, że na początku obserwacja naprawdę zmienia stan. Z czasem uwaga staje się mniej lepka, mniej "chwytająca". Ale nie wiem czy to działa u każdego tak samo. Jak długo próbowałaś zanim zaczęłaś traktować to jako coś w miarę powtarzalnego?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Hmm. Chyba czesciej po poludniu albo wieczorem przed snem. Rano raczej nie, albo nie pamietam. Nigdy o tym tak nie myslałam ze pora moze cos znaczyc.


Odpowiedz
Wpisy: 316
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę, ale słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i chcę zapytać o jedną rzecz. Czy te popołudniowe stany mogą być zwykłym zmęczeniem a nie żadnym progiem? Piszę bo sama mam drzemki i nic specjalnego tam nie czuję, po prostu zasypiam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Sura Może być zwykłe zmęczenie, absolutnie. Nikt tutaj nie twierdzi, że każda drzemka to przejście przez jakiś mistyczny próg. Ale pytanie brzmi inaczej - czy kiedy zasypiasz po południu, masz w ogóle ten moment kiedy myśli zaczynają się sypać, stawać się dziwne, ale jeszcze nie śpisz? Bo jeśli po prostu kładziesz się i wyłączasz, to możliwe że przeskakujesz przez hipnagogię za szybko.


Odpowiedz
Wpisy: 316
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie chyba tak, po prostu wyłączam się. Ale teraz kiedy pytasz, to pamiętam że czasem mam takie dziwne urwane zdania w głowie zanim zasnę, jakby ktoś mówił coś bez sensu. Myślałam że to szum w głowie a nie żaden próg.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Sura To co opisujesz z tymi zdaniami to chyba wlasnie hipnagogia jest? Ja tez mialem cos takiego i myslalem ze to losowe. Dopiero tutaj dotarlo ze to moze cos znaczyc.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Sura Te urwane zdania bez sensu - to klasyczny przykład. Hipnagogia nie musi wyglądać spektakularnie. Częściej to jest właśnie to. Pytanie do ciebie: czy te zdania są jakieś twoje, znajome głosy, czy raczej zupełnie obce?


Odpowiedz
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Filomena Szczerze to nie wiem czyje. Nie rozpoznaję. Ale treść jest zawsze trochę bez związku z tym co robiłam w ciągu dnia. To mnie właśnie dziwiło.


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Sura A czy to że te zdania są bez związku z dniem nie przeczy trochę tezie, że hipnagogia przerabia materiał z jawy? Bo jeśli jest bez związku, to skąd pochodzi ten materiał?


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Madzialena90 Albo właśnie nie przerabia aktualnego dnia, tylko sięga głębiej. Podświadomość ma dużo starszych warstw niż ostatnie kilka godzin. Wcale nie musi być tak że hipnagogia = dzisiejszy dzień skompresowany.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Pytia To by tłumaczyło dlaczego popołudniowe stany często czują się inaczej. Jeśli nie masz za sobą naładowanego emocjonalnie dnia, może łatwiej dostać się do głębszych warstw, bo nie ma świeżego materiału, który pcha się na wierzch.


Odpowiedz
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 229

@Kazia75 Czyli mozliwe ze to echo co opisywalam, to wlasnie ten starszy material a nie codzienny? Bo moje echa tez nie pasuja do niczego konkretnego z tamtego dnia. Po prostu waznosc bez kontekstu.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Anetta85 I właśnie o to mi chodziło wcześniej z tą kolejnością. To uczucie ważności bez obrazu może być pierwszym sygnałem że sięgasz niżej niż zwykle, nie wyżej. Czy twoje echa są ciepłe emocjonalnie czy raczej neutralne?


Odpowiedz
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 229

@Lunarna Ciepłe chyba nie, ale tez nie zimne. Raczej takie powazne? Jakby ktos mi cos komunikowal bez slow. Trudno to opisac inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Mnie zastanawia jedno - wy wszyscy opisujecie te stany jakby były raczej bierne, coś do was przychodzi albo nie. A czy można aktywnie coś zrobić żeby je wywołać w konkretnej chwili? Bo siedzieć i czekać to nie moja metoda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Bogusia81 Rozumiem niecierpliwość, ale aktywne wywoływanie bez wcześniejszego oswojenia tych stanów to trochę jak skakanie za głęboko przed nauczeniem się pływania. Co konkretnie chciałabyś z tego uzyskać? Bo to zmienia co ma sens próbować.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 4 tygodnie temu

No właśnie nie wiem. Może po prostu chcę w końcu coś poczuć, bo czytam tu o progach i echach a ja jak zasnę to nic, czarna ściana i budzę się. Trochę mi szkoda że inni mają te doświadczenia a ja jakbym była głucha.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czarna ściana to też informacja. Serio. Niektórzy nie pamiętają przejścia przez hipnagogię nie dlatego że jej nie ma, ale dlatego że mózg nie jest jeszcze wytrenowany żeby tę chwilę rejestrować. To nie jest kwestia głuchoty, to kwestia kierunku uwagi.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Filomena A jak trenowac ten mozg? Czy sa jakies konkretne cwiczenia czy to sie samo uczy z czasem?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Tobiasz85 Praktyka z obserwacją ciała przez zasypianiem pomaga - nie chodzi o wstrzymanie snu, tylko o zostawienie lekkiego czuwania w środku. Są starsze metody pracy z progiem śnienia, ale wszystkie sprowadzają się do tego samego: intencja i powtarzalność. Jedno podejście nic nie da, trzeba to powtarzać spokojnie przez jakiś czas.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Melania70 A czy to "lekkie czuwanie" nie powoduje że sen jest płytszy i gorszy jakościowo? Bo parę razy próbowałam czegoś podobnego i rano czułam się bardziej zmęczona niż normalnie.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Kazia75 To zależy od pory. Przy nocnym śnie faktycznie może przeszkadzać, bo ciało potrzebuje pełnego wyłączenia. Przy drzemce popołudniowej masz więcej swobody, bo i tak nie chodzi o głęboki sen. Dlatego właśnie ten temat - hipnagogia popołudniowa jest łatwiejszym miejscem do ćwiczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 902
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

To wraca do tego skąd zaczęłyśmy, że popołudnie ma inny charakter nie tylko energetycznie ale i praktycznie. Mniej ryzykujesz zakłóceniem nocnego snu, masz krótszy czas na wejście w stan, i materiał jest inny. Mam wrażenie że to dobre miejsce dla początkujących właśnie dlatego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogusia81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Lunarna To że popołudnie jest łatwiejsze dla początkujących - to mnie trochę uspokaja. Ale mam jedno pytanie do Lunarna i Melanii: ile czasu powinnam leżeć żeby w ogóle coś poczuć? Bo wcześniej jak próbowałam drzemki to albo od razu zasypiałam na dobre albo po piętnastu minutach się poddawałam.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Bogusia81 Nie ma jednej odpowiedzi, bo zależy od tego jak szybko wchodzisz w sen. Ale jeśli pytasz o minimum - część osób łapie ten próg już po kilku minutach leżenia, część potrzebuje dwudziestu. Ważniejsze jest żebyś nie liczyła czasu, bo uwaga na zegarek to pewny sposób na wybudzenie się zanim cokolwiek się zacznie. Co konkretnie się działo kiedy się poddawałaś? Czy to było znudzenie, niecierpliwość czy fizyczny niepokój?


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Melania70 Chyba niecierpliwość. Myślałam "no i co, nic się nie dzieje" i otwierałam oczy. Ale teraz pytam siebie czy może coś się działo i ja to przerywałam zanim zdążyłam zauważyć.


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

To bardzo możliwe. Sama miałam tak przez długi czas, że ten moment kiedy zaczyna się cokolwiek ciekawego trwał może sekundę i potem albo zasypiałam albo się budziłam. Żeby go w ogóle zauważyć trzeba było kilka razy przepuścić zanim mózg zaczął go rejestrować. Nie powiem żeby to była przyjemna nauka.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Kazia75 A jak to było kiedy w koncu to poczulas? Czy to bylo wyrazne ze "aha, to to" czy raczej sie zorientowałas z perspektywy czasu?


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Tobiasz85 Bardziej z perspektywy. W trakcie myślałam że to jakiś dziwny moment między myślami, dopiero po kilku razach złożyłam sobie że to ten sam rodzaj przejścia. Ale jak już wiedziałam czego szukać to zaczęłam to rozpoznawać szybciej.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Kazia75 Zastanawia mnie jedna rzecz - czy to że stany hipnagogiczne popołudniowe "sięgają głębiej" jak pisała Kazia, da się jakoś sprawdzić w praktyce? Chodzi mi o to czy można po treści odróżnić czy miałaś kontakt ze starszym materiałem z podświadomości czy po prostu przerabiałaś resztki z bieżącego dnia.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Pytia To dobre pytanie i nie jestem pewna czy da się to odróżnić w trakcie, może tylko post factum. Przynajmniej tak mam ja - wiem że coś było głębiej dopiero jak próbuję to opisać i nie mogę powiązać z niczym bieżącym. Ale to nie jest chyba metoda dla każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właściwie to brzmi jakbyście mówiły że hipnagogia sama w sobie jest niewidoczna dopóki nie wiemy czego szukać. To trochę paradoks - żeby to zobaczyć trzeba już mieć pojęcie jak wygląda, a skąd mamy wiedzieć jak wygląda skoro jej nie widziałyśmy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Madzialena90 I masz rację, i nie masz. Pierwsze sygnały są zazwyczaj wystarczająco dziwne żeby je zauważyć nawet bez wiedzy. Większość ludzi pierwszy raz wie że coś się dzieje, nie wie tylko jak to nazwać. Czy twoje "czarna ściana" z jawy naprawdę jest zupełnie czysta, czy jest tam może jakiś hałas, drganie, cokolwiek czego nie zapisujesz bo wydaje ci się nieważne?


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Filomena Hm. Jak tak pytasz to jest takie coś jak szum albo niepokój zanim zasnę. Ale myślałam że to po prostu trudne zasypianie, nie hipnagogia.


Odpowiedz
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 229

@Madzialena90 Mnie tez sie wydawalo ze moje echa to tylko dziwne zasypiwanie. Dopiero tutaj sie dowiedzialam ze moze to byc hipnagogia. Wiec moze Madzialena tez ma to od dawna i nie wie.


Odpowiedz
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Anetta85 Ja miałam dokładnie tak samo z tymi zdaniami. Długo myślałam że po prostu mam jakieś niespójne myśli przed snem i że to normalne zmęczenie. Dopiero jak zaczęłam opisywać to co się dzieje to dotarło że to nie są moje myśli w zwykłym sensie.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Trudne zasypianie i hipnagogia mogą współistnieć. Ten niepokój przed snem - czy on ma jakąś treść, czy to czysto fizyczne? Bo jeśli w środku tego szumu są urywki myśli albo coś jakby za mgłą, to może właśnie tam jest ten próg o którym rozmawiamy.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: