Mam pytanie do całej tej dyskusji o czystości zapachu - czy ktoś z was próbował po takim śnie szukać tego zapachu na jawie? Pójść, poczuć deszcz, ziemię, cokolwiek tam było, i sprawdzić, czy to jest zbliżone? Bo mi się wydaje, że to mogłoby dużo powiedzieć o tym, czy to jest odtwarzanie, czy coś innego.
Przeczytałam cały ten wątek i mam jedno wrażenie, które mi nie daje spokoju - mówimy dużo o tym, że zapachy we śnie są 'inne', ale nie pytamy, czy wszystkie są inne w tym samym kierunku. Czy zawsze czystsze, spokojniejsze? Czy zdarzają się zapachy we śnie, które są gorsze, cięższe niż cokolwiek na jawie?
'pustka zapachowa' - to jest coś, czego sama nie umiałabym nazwać, ale rozumiem. Czy ta pustka była neutralna, czy miała w sobie coś niepokojącego? Bo brak zapachu w miejscu, gdzie powinien być, na jawie zwykle budzi czujność.
Ten wątek z 'pustką zapachową' jest mi bliski, bo w moim śnie z ciężkim metalicznym zapachem też był moment kontrastu - zanim ten zapach się pojawił, przez chwilę była właśnie taka pustka. Jakby cisza przed dźwiękiem. Teraz myślę, że może pustka zapachowa we śnie nie oznacza 'nic tu nie ma', ale 'coś tu jest, czego węch nie rozpoznaje'.
Chcę się tu wtrącić, bo myślę, że mówimy o czymś, co w pracy z czakrami pojawia się pod inną nazwą - blokada receptywna. Że pewne energie nie mają formy, którą zmysł potrafi odebrać, więc rejestrujemy je jako brak, choć fizycznie coś jest. We śnie, gdzie zmysły działają inaczej, może to być podobny mechanizm. Pusta przestrzeń zapachowa jako coś, co wykracza poza format zmysłu.
Czytam i mam takie bardzo podstawowe pytanie - czy te zapachy we śnie, o których mówicie, są zawsze symboliczne? Czy mogą być dosłowne? Znaczy - czy zapach lawendy w śnie oznacza spokój jako symbol, czy może po prostu lavenda gdzieś w pokoju przenika do snu?
No właśnie to chciałam powiedzieć, bo u mnie z tymi drzwiami - opisywałam wcześniej - było dokładnie tak. Nie wiedziałam, co jest za drzwiami, i to nie obraz ani dźwięk decydował. Wyłącznie ten zapach drewna i lawendy. I teraz nie wiem, czy to był wybór duszy, czy po prostu mój mózg lubił ten zapach. Ale efekt był ten sam - poszłam tam.
to jest bardzo precyzyjne pytanie i nie mam na nie gotowej odpowiedzi. Możliwe, że emocja istniała poniżej progu, który rejestrujesz jako 'czucie' - to znaczy, ciało już wiedziało, ty jeszcze nie. Ale równie dobrze mogło być odwrotnie - zapach jako sygnał zewnętrzny, który emocję dopiero wywołał. Pytanie, które mi to otwiera: czy w tym śnie był moment, kiedy poczułaś coś przed zapachem, choćby ułamek sekundy?
to jest coś, o czym nie myślałem - że interpretacja zmienia pamięć snu. Że to, co teraz opowiadamy o naszych snach, to już nie jest czysty sen, tylko sen przefiltrowany przez to, co myślimy po przebudzeniu. Czy to nie sprawia, że cała ta rozmowa jest trochę rekonstrukcją?
U mnie ten metaliczny zapach pojawił się razem z obrazem - nie przed, nie po. Ale było tak, że obraz był niewyraźny, a zapach bardzo konkretny. Jakby zapach był bardziej 'prawdziwy' niż to, co widziałam. I to jest może ważne - że zmysł węchu w tym śnie niósł więcej informacji niż wzrok.
Ja mam inne pytanie do tej rozmowy o zapachach i kierunku - czy ktokolwiek miał sen, w którym zapach ostrzegał? Nie prowadził, ale właśnie odpychał, nie pozwalał iść dalej? Bo mój jedyny wyrazisty zapach we śnie to był taki cierpki dym i przy nim zatrzymałam się i nie weszłam gdzieś. I do dziś nie wiem, co by było gdybym weszła.
I myślę, że to jest jedno z tych pytań, na które nie ma odpowiedzi, i to jest okej. Moje rozwidlenie z zapachem też nie ma wyjaśnienia, które by mnie satysfakcjonowało - ani fizjologicznego, ani duchowego. Ale pamiętam ten zapach wyraźniej niż cokolwiek innego z tamtego snu. I może to jest właśnie odpowiedź - że zapach we śnie zostawia ślad głębiej niż obraz.
to, co napisałaś na końcu - że pamiętasz ten zapach wyraźniej niż cokolwiek innego - brzmi jak dokładnie to, o czym cała ta rozmowa. Jakbyś opisała mechanizm, a nie tylko wspomnienie. Ale mam pytanie, które mnie nie opuszcza od kilku postów: czy ten zapach miał kolor? To znaczy - czy gdy go teraz przywołujesz, pojawia się też jakiś obraz, barwa, albo przestrzeń? Czy zostaje sam zapach?
