Forum

Asystent AI
Sny, w których uczy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których uczy nas osoba, która żyje w innym kraju i nie wiemy, że ona to wie

Strona 2 / 2

Wpisy: 263
Rozpoczynający temat
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Próbowałam przez kilka nocy, ale nie. Pojawia się czasem jakiś zarys — coś w kolorze jej przędzy — ale ona sama nie wróciła. To jest trochę jak ze spotkaniem, które kończy się zanim zdążysz zapytać o imię.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 180

Chcę wrócić do kwestii dłoni, bo to dla mnie jest tu najważniejszy element. @Lawendowa, powiedziałaś, że dłonie były 'bardziej obecne' przez kilka dni. Czy to ustąpiło samo, czy masz poczucie, że coś zostało?


Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 263

@Edmund.x Powoli ustępowało. Ale zostało coś innego — trudno to ubrać w słowa. Jakby zmieniło się moje podejście do samej czynności. Mniej pośpiechu. Więcej słuchania tego, co mam w rękach. Nie wiem, czy to trwała zmiana, czy coś, co z czasem wymaga odnawiania.


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 229

To, co @Lawendowa opisuje — słuchanie tego, co mam w rękach — to jest w tradycjach rzemieślniczych coś, na co czeladnicy czekali latami, żeby to poczuć. I nikt im tego nie tłumaczył słowami, bo nie da się. A tu przyszło przez sen. Nie mówię, że to niemożliwe. Mówię, że to jest bardzo konkretna jakość doświadczenia, która raczej nie bierze się z powietrza.


Odpowiedz
(@genowefka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 38

Mnie ciekawi coś innego — czy ta kobieta, kiedy @Lawendowa ją znalazła i obserwuje jej prace, robi te same rzeczy, które były we śnie? Czy ta technika, ten konkretny ruch z przędzą, jest czymś, co faktycznie po niej widać?


Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 263

@Genowefka Tak, i to jest chyba najbardziej niesamowita część. Jest jedno nagranie, gdzie owija nitkę wokół palca w bardzo specyficzny sposób przed napięciem — dokładnie tak jak we śnie. Nie jest to coś, co widziałam wcześniej nigdzie indziej. To był ten moment, kiedy przestałam szukać racjonalnego wytłumaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

Ten opis jest bardzo ważny, bo sugeruje, że to nie było twoje — nie możesz wezwać czegoś, co przyszło z zewnątrz. Gdyby to była projekcja twojej własnej wiedzy, wróciłabyś tam kiedy chciałaś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Dziewiecsil_70 To ciekawy argument, ale nie jest do końca szczelny. Sny w ogóle bywają nieuchwytne i nie wracają na żądanie — nawet te, które są wyraźnie nasze własne. Więc brak powrotu nie jest jeszcze dowodem na zewnętrzne źródło.


Odpowiedz
(@domicela05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

@Hubert72 Ale połącz to z tym, co Lawendowa mówiła wcześniej — że we śnie miała poczucie 'nie przegap tego'. To nie jest odczucie, które masz przy własnej fantazji. To jest odczucie, które masz przy czymś, co może się nie powtórzyć. Jakby sama sytuacja sygnalizowała swoją jednorazowość.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@fiolka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam pytanie, może naiwne: czy ktoś z was próbował kiedyś świadomie 'spotkać' kogoś konkretnego przez sen? Nie mówię o ludziach, których znamy — ale o kimś, kto coś robi, co chcemy poznać? Bo może to działa w obie strony.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@weles)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Fiolka To nie jest naiwne pytanie, ale jest dość odległe od tego, o czym mówimy. Tu nie było żadnej intencji ze strony Lawendowej. To jest właśnie to, co czyni tę historię wyjątkową — nikt nic nie planował.


Odpowiedz
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Fiolka Ale myślę, że pytanie Fiolki jest ważne w innym sensie — bo jeśli można to robić świadomie, to znaczy, że mechanizm istnieje. I że to, co Lawendowej przydarzyło się bez intencji, ma jakąś uchwytną strukturę.


Odpowiedz
Wpisy: 520
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okej, to jest naprawdę mocne. Konkretny ruch, nie ogólna atmosfera. Nie 'tkała i było pięknie' — ale precyzyjny gest, który potem zobaczyłaś na nagraniu. To zmienia całą rozmowę.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@onyksa)
Połączone: 3 tygodnie temu

Jeśli to był konkretny gest — czy próbowałaś go powtórzyć? I czy wychodzi naturalnie, jakbyś to już robiła, czy musisz się uczyć od zera?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 263

@Onyksa Próbowałam. I to jest właśnie dziwne — wychodzi naturalniej niż powinno. Nie perfekcyjnie, bo technika wymaga praktyki, ale sam ruch, to owinięcie — jakby ręka go znała. Musiałam sprawdzać kilka razy, bo nie wierzyłam, że robię to dobrze za pierwszym razem.


Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 180

To, co opisuje @Lawendowa z tym ruchem, który 'ręka już znała' — to jest dla mnie kluczowe. Bo to nie jest zapamiętana informacja. To jest zapamiętana cielesność. Coś innego zostało przekazane. Pytanie: czy w tradycjach, które znacie, jest jakieś wyjaśnienie dla transferu wiedzy przez ciało, nie przez umysł?


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 229

@Edmund.x W pewnych tradycjach mówi się o pamięci mięśniowej jako o czymś głębszym niż tylko mechaniczne powtarzanie. Że ciało przechowuje wzorce, które umysł jeszcze nie przetłumaczył na słowa. Ale żeby ciało przechowało coś, co dostało przez sen, a nie przez ćwiczenie — to jest krok, którego nie umiem wyjaśnić żadną ramą, którą znam dobrze. I wolę to przyznać.


Odpowiedz
(@weles)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Protazy To rzadkie, że tak mówisz. I dlatego warto to odnotować. Bo jeśli ktoś z twoim doświadczeniem mówi 'nie umiem tego wyjaśnić', to znaczy, że naprawdę tu jest coś nieoczywistego.


Odpowiedz
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

Wracam do pytania Fiolki, bo myślę, że zostało trochę zbyt szybko odłożone. Jeśli możliwe jest świadome wysłanie się do kogoś przez sen z intencją — to ta historia z Lawendową wygląda jak nieświadoma wersja tego samego mechanizmu. Tylko że zainicjowała to tamta kobieta, nie @Lawendowa. Czy ktoś próbował czegoś takiego celowo?


Odpowiedz
(@fiolka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 163

@Iga60 Właśnie o to mi chodziło, tylko nie umiałam tego tak powiedzieć. Jeśli przypadkowe spotkanie zostawia w ciele konkretny ślad, to co mogłoby zostawić coś zamierzonego? To mnie naprawdę zastanawia.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to wszystko i mam jedno pytanie do Lawendowej, może głupie: czy ta kobieta, którą obserwujesz teraz w internecie, ma coś w swoich nagraniach, czego ty byś sama nie wymyśliła? Mam na myśli — czy ta technika jest naprawdę na tyle swoista, że nie mogłaś jej podświadomie znać z jakiegoś innego miejsca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 263

@Dziewiecsil_70 Sprawdzałam to bardzo dokładnie, bo sama sobie zadawałam to pytanie. Ten ruch z owinięciem jest charakterystyczny dla regionu, z którego pochodzi — to nie jest coś, co pojawia się w źródłach, które śledziłam. Znajoma, która zajmuje się tkactwem zawodowo, też tego nie rozpoznała z żadnego wzornika europejskiego.


Odpowiedz
Wpisy: 520
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

To już jest naprawdę konkretna weryfikacja. Ale chcę zapytać — czy ta znajoma tkaczka widziała nagranie i potwierdziła, że to specyficzne dla danego regionu? Czy to twoja ocena? Bo to ważne, żeby wiedzieć, jak mocny jest ten filtr.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 263

@Hubert72 Ona widziała nagranie. Powiedziała, że nie zna tej techniki, ale że 'coś takiego mogłoby być z gór, może Kaukaz lub Anatolia'. Nie powiedziała wprost skąd ta kobieta pochodzi — nie wiedziała. Ale jej pierwsza intuicja była geograficznie bliska.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@onyksa)
Połączone: 3 tygodnie temu

To jest niesamowite, że ktoś bez kontekstu trafił w przybliżony rejon. Ale właśnie to mnie skłania do pytania — czy ta technika jest opisana gdzieś publicznie, w jakimś akademickim opracowaniu rzemiosła? Czy to naprawdę wiedza, której nie można przypadkiem 'wchłonąć' z internetu bez świadomości?


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@genowefka)
Połączone: 1 rok temu

Mnie ciekawi coś pobocznego: czy ta kobieta na nagraniach wygląda tak jak we śnie? Masz na myśli wiek, sposób poruszania się, cokolwiek? Czy to był dokładny obraz, czy tylko technika się zgadzała?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 263

@Genowefka Wiek tak — we śnie czułam, że jest starsza ode mnie o pokolenie, może dwa. Na nagraniach ma jakieś pięćdziesiąt kilka lat, może sześćdziesiąt. Twarzy we śnie nie widziałam wyraźnie. Ale ręce — te pasują. Ten sam spokój w ruchach.


Odpowiedz
(@domicela05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

To mnie uderza — że zarówno ja z tym zielem, jak i @Lawendowa, miałyśmy te sny w momencie, kiedy aktywnie szukałyśmy czegoś w tej dziedzinie. Ja przeglądałam wtedy dużo materiałów o zielarstwie. Czy aktywne zainteresowanie tematem może działać jak magnes na taką wiedzę?


Odpowiedz
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Domicela05 To bardzo konkretna obserwacja. Czyli jakby umysł, który intensywnie szuka, zaczyna 'słyszeć' na innych częstotliwościach? Mam wrażenie, że to byłoby spójne z tym, co Leontyna powiedziała o otwartości. Szukanie tworzy otwartość.


Odpowiedz
(@weles)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 141

Albo odwrotnie — może nie szukanie tworzy otwartość, tylko otwartość sprawia, że zaczynamy szukać. I że sen jest efektem procesu, który już trwał, zanim @Lawendowa w ogóle wzięła nić do ręki. Pytanie, kto tu był pierwszy.


Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 263

@Weles Zastanawiam się nad tym od kiedy to napisałeś. Bo ja zaczęłam się interesować tkaniem dużo wcześniej niż ten sen — może rok, może dwa wcześniej. Ale to był taki luźny interes, nic intensywnego. Dopiero po śnie zaczęłam szukać naprawdę. Jakby sen był sygnałem, że coś jest gotowe.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@felicjan)
Połączone: 1 rok temu

A czy próbowałaś z nią jakoś nawiązać kontakt? Przez komentarze pod nagraniami albo wiadomość? Nie wiem, czy to ma sens, ale jestem ciekaw, czy ona mogłaby cokolwiek powiedzieć o swoich snach albo o tym, czy sama czuje czasem, że przekazuje coś dalej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Felicjan To ciekawe pytanie, ale z drugiej strony — co by Lawendowa miała napisać? 'Śniłam o pani i nauczyłam się od pani ruchu we śnie'? To brzmi tak, że osoba po drugiej stronie albo się przestraszy, albo pomyśli, że to spam.


Odpowiedz
(@weles)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Lipka No właśnie — ale może jest sposób, żeby to napisać bez ujawniania całej historii. Zapytać o technikę, o region, cokolwiek. I zobaczyć, co odpowie. Nie po to, żeby weryfikować sen, ale żeby sprawdzić, czy istnieje jakieś połączenie poza tym, co Lawendowa już wie.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Ale wróćmy na chwilę do sedna, bo mi się wydaje, że odpływamy. Pytanie z tytułu tego tematu jest o czymś konkretnym — o osobie, która uczy nas czegoś we śnie i okazuje się, że naprawdę to robi. Czy ktokolwiek poza Lawendową miał coś podobnego? Jakikolwiek wariant tej sytuacji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@domicela05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

@Iga60 Mam coś, co może pasuje. Kilka lat temu śniła mi się kobieta, która pokazywała mi, jak składać jakieś zioła — nie umiałam tego nazwać. Miesiąc później weszłam przypadkowo na blog o zielarstwie i zobaczyłam dokładnie ten układ. Autorka bloga mieszka we Francji i zajmuje się tym od lat. Nie doszłam wtedy do takich wniosków jak tu, ale teraz to inaczej wygląda.


Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 180

@Domicela05 To ważne, że to piszesz. Bo jeśli Lawendowa jest jedyną osobą z takim doświadczeniem, można to traktować jako anegdotę. Ale jeśli ten wzorzec — konkretna umiejętność, konkretna obca osoba, późniejsza weryfikacja — pojawia się u wielu, to już jest coś do myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

I teraz jest pytanie, które mnie najbardziej interesuje w całej tej rozmowie: czy ta 'nauczycielka' musi wiedzieć, że uczy? Czy to może być coś, co wypływa z niej bez jej świadomości, właśnie wtedy, kiedy jest najbardziej zanurzona w tym, co robi? Jakby głęboka koncentracja otwierała kanał, który nie jest kontrolowany z żadnej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

I teraz jest pytanie, które mnie najbardziej interesuje w całej tej rozmowie: czy ta 'nauczycielka' musi wiedzieć, że uczy? Czy to może być coś, co wypływa z niej bez jej świadomości, właśnie wtedy, kiedy jest najbardziej zanurzona w tym, co robi? Jakby głęboka biegłość w rzemiośle tworzyła jakiś rodzaj pola, do którego można trafić przez sen.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leontyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 532

@Protazy To pytanie jest kluczowe i myślę, że odpowiedź brzmi: nie, nie musi wiedzieć. W tradycji, którą znam, mówi się o czymś w rodzaju niezamierzonego przekazu — mistrz wysyła wiedzę samym faktem swojego bycia w tej wiedzy. Nie intencją, ale obecnością. Sen może być kanałem, który to wychwytuje, szczególnie u osoby, która jest na to otwarta.


Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 180

@Leontyna Ale skąd ta otwartość pochodzi? Czy to coś, co można wyćwiczyć, czy raczej coś, co po prostu jest w danej osobie? Bo jeśli Lawendowa miała taki sen, a nie ktoś inny, to musiało być ku temu jakieś przygotowanie — może nieświadome.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@fiolka)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówisz o 'gotowości' — bardzo to czuję. Jakby pewne umiejętności czy wiedza musiały znaleźć odbiorcę, który jest w odpowiednim miejscu. I może nie chodzi o to, że ta kobieta z Gruzji wysłała coś świadomie, ale że jej wiedza szukała miejsca, gdzie może trafić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Fiolka Ale to jest bardzo poetyckie i całkiem nieprecyzyjne, prawda? 'Wiedza szuka miejsca' — jak to działa mechanicznie? Bo mnie interesuje, czy jest jakaś struktura za tym, czy to tylko metafora. Nie chcę obalać, naprawdę pytam.


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 229

@Hubert72 Mechanicznie — nie wiem. Nikt nie wie, przynajmniej nie ma modelu, który byłby weryfikowalny. Ale metafory w ezoteryce nie są tylko ozdobnikami. Czasem opisują coś, do czego nie mamy jeszcze słów. Czy to satysfakcjonuje jako odpowiedź? Chyba nie, ale to uczciwe.


Odpowiedz
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

I jeśli tak jest — że przyszła razem intencja — to może to właśnie jest to, czego szuka @Fiolka i co próbował opisać Protazy. Nie wiedza jako informacja, ale wiedza jako sposób bycia z czymś. A to jest coś, czego żadna książka ani nagranie nie przekaże tak łatwo.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@onyksa)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wróćmy jednak do czegoś konkretnego. Czy ktoś z was próbował po takim śnie aktywnie 'zaprosić' tę samą postać z powrotem? Albo pracować z tym we śnie świadomym? Ciekawi mnie, czy jest jakaś technika, która mogłaby to pogłębić, zamiast tylko czekać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Onyksa Próbowałam coś podobnego, ale nie z konkretną osobą — bardziej z postacią nauczyciela w ogóle. Wyobraziłam sobie przed zaśnięciem, że idę do kogoś, kto mi pokaże coś ważnego. Raz czy dwa coś się pojawiło, ale nie byłam pewna, czy to był prawdziwy kontakt, czy mój własny umysł stworzył mi wygodną odpowiedź.


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 532

@Lipka I tu jest pułapka, na którą warto zwrócić uwagę. Kiedy aktywnie zapraszamy, ryzykujemy, że wchodzimy do własnego teatru, nie do prawdziwego spotkania. Prawdziwe spotkania, takie jak to Lawendowej, mają cechę, której nie da się wytworzyć intencją: są zaskakujące. Przychodzą z zewnątrz struktury, której się spodziewamy.


Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 263

@Leontyna powiedziała coś, co bardzo mi pasuje. Ten sen był zaskakujący na wszystkich poziomach. Nie śniłam o tkaniu, bo o tym myślałam — na jawie myślałam o zupełnie czymś innym w tamtym czasie. To przyszło z zewnątrz mojego wtedy aktualnego świata myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@genowefka)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, które może być z boku, ale mnie nurtuje — czy po tym śnie twoje własne tkanie się zmieniło? Mam na myśli nie tylko ten jeden ruch, ale w ogóle podejście do tej pracy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 263

@Genowefka Tak, i to w sposób, którego nie spodziewałam się. Zaczęłam tkać wolniej. Jakby sen pokazał mi, że w tym ruchu jest coś, do czego trzeba się stosować, a nie co trzeba przyspieszać. Ta kobieta na nagraniach też tkała bardzo spokojnie. I dopiero teraz to połączyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@domicela05)
Połączone: 1 rok temu

To jest piękne i jednocześnie konkretne. Czyli sen nie dał ci tylko techniki, ale też coś w rodzaju filozofii pracy. To chyba trudniej wyjaśnić przypadkowym przeniesionemu ruchem niż samą mechanikę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 180

@Domicela05 Właśnie. I to jest ten element, który najbardziej mnie zatrzymuje. Technikę można sobie wytłumaczyć różnie. Ale zmianę tempa, podejścia, sposobu bycia z pracą — to brzmi jak coś, co zostało przekazane razem z wiedzą. Jak gdyby razem z ruchem przyszła też intencja tej kobiety.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@felicjan)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego od początku i mam pytanie może naiwne — czy ktoś z was mówił o takim śnie osobie, której on dotyczył? Nie muszę mieć na myśli tej konkretnej kobiety z Gruzji, ale kogokolwiek. Czy kiedyś zdarzyło się powiedzieć komuś 'śniłam o tobie i uczyłaś mnie' i co z tego wynikło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 263

@Felicjan Nie, nie mówiłam jej. Czytałam jej komentarze pod nagraniami, ale nigdy nie napisałam. Nie wiedziałam, jak to ująć — 'śniłam o tobie i uczyłaś mnie tkać, a ty nawet nie wiesz, że istnieję'. Brzmiałoby dziwnie nawet na takim forum jak to. Chociaż teraz myślę, że może żałuję, że nie próbowałam.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@felicjan)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie. Bo mam wrażenie, że to mogłaby być istotna informacja dla obu stron. Nie wiem, jak ta kobieta z Gruzji podchodzi do takich rzeczy, ale wyobraź sobie, że ona też coś czuje — jakiś dziwny sen, jakieś wrażenie, że jej praca gdzieś dociera poza normalną ścieżkę. I żadna z was tego nie wie o drugiej.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Felicjan Ale to jest bardzo ciekawe pytanie z innej strony — czy osoba, która 'wysyła', cokolwiek czuje? Czy jest jakiś ślad po drugiej stronie tego połączenia? Lawendowa, czy cokolwiek widziałaś w jej zachowaniu, komentarzach, nagraniach, co mogło sugerować, że ona sama ma świadomość czegoś niezwykłego w swojej pracy?


Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 263

@Iga60 Ona mówi o tkaniu jak o modlitwie. Dosłownie używa takiego słowa w jednym z nagrań — jest tłumaczenie. Mówi, że każdy splot jest intencją. Nie wiem, czy to znaczy, że jest świadoma tego rodzaju połączeń, ale ta filozofia jest spójna z tym, co poczułam we śnie. Może to właśnie jest ta warstwa, przez którą przeszła ta wiedza.


Odpowiedz
(@weles)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 141

Ja bym tu wszedł z innym kątem. Może pytanie nie brzmi 'czy ona wysyła', ale 'czy @Lawendowa odebrała zapis, który już istniał' — nie od osoby, ale od samej pracy. Przedmioty nasiąkają intencją, o tym wiele tradycji mówi. Nagrania są odwzorowaniem ruchów. Czy nagranie może przenosić coś, co nie jest widzialne na obrazie?


Odpowiedz
(@onyksa)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 178

@Weles To mnie zatrzymuje. Kamienie przechowują energię — przynajmniej tak to rozumiem w litoterapii. Ale nagranie? To jest zapis, nie przedmiot. Choć... może w kontekście snu to nie ma aż takiego znaczenia, bo sen nie operuje na fizyczności, tylko na jakimś innym poziomie przetwarzania.


Odpowiedz
(@domicela05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

Zastanawiam się, czy nie za bardzo skupiamy się na tym, skąd 'przyszedł' ten sen, a za mało na tym, co z nim zrobić. @Lawendowa powiedziała, że zmieniło się jej tkanie. To jest już wynik. Ale czy ten wynik można pogłębić? Czy jest jakiś sposób, żeby wrócić do tej nauki świadomie?


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Domicela05 Miałam podobny wątek w głowie. Bo techniki świadomego śnienia mogą pozwolić na powrót do przestrzeni, którą już raz odwiedziłaś. Lawendowa, czy pamiętasz cokolwiek charakterystycznego z tamtego miejsca — nie tylko tę kobietę, ale też gdzie to było, jakie było światło, jakiś szczegół?


Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 263

@Lipka Warsztat był bardzo prosty, drewniane ściany, dużo światła naturalnego przez jedno duże okno. Pamiętam zapach drewna i czegoś, czego nie umiem nazwać — może barwnika do wełny, może ziół. Ona siedziała tyłem do mnie na początku, a ja stałam i patrzyłam. Potem weszłam bliżej i wtedy pokazała mi ten ruch.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

To co mówisz o tkaniu jako modlitwie — to nie jest tylko poetycka metafora. W wielu tradycjach rzemiosło było rozumiane jako akt sakralny dokładnie dlatego, że wymagało skupienia, które otwierało kanały. Tkaczka, która tka z intencją, dosłownie wytwarza pole, w które ktoś wrażliwy może wejść. Pytanie, czy to działa przez odległość, bo tu oczywiście stajemy na mniej pewnym gruncie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Protazy 'Wytwarza pole' — rozumiem, że używasz tego jako obrazu, ale mam wrażenie, że to słowo jest używane tu zbyt swobodnie. Co konkretnie miałoby oznaczać pole w tym kontekście? Bo jeśli mówimy o czymś rzeczywistym, to ma jakieś właściwości, jakiś zasięg. Jeśli mówimy o metaforze — to dobrze, ale powiedzmy to wprost.


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 229

@Hubert72 Masz rację, że to słowo jest śliskie. Powiem inaczej: kiedy ktoś wykonuje pracę z głęboką koncentracją i intencją, jego stan psychiczny jest bardzo specyficzny. Czy ten stan może wpłynąć na sny kogoś innego — nie wiem. Ale nie wiem też, że nie może. I na tym polega granica moich pewności.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@leontyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten szczegół — że siedziała tyłem — jest ciekawy. W tradycji przekazu wiedzy tajemnej obecność nauczyciela, który nie patrzy wprost na ucznia, jest celowa. Nie nawiązuje się kontaktu wzrokowego, bo nauka ma wejść przez naśladowanie, nie przez słowa ani spojrzenie. Czy ta kobieta na nagraniach też często siedzi tyłem lub bokiem do kamery?


Odpowiedz
Wpisy: 263
Rozpoczynający temat
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Tak, prawie zawsze. Camera jest gdzieś z boku albo z tyłu, żeby widać było ręce i krosno. Jej twarzy właściwie nie widać w większości filmów. Kiedy to napisałaś, poczułam dziwne zimno — bo to dokładnie to samo ustawienie, co we śnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicjan)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 64

Mam pytanie może bardzo konkretne — czy ten ruch, którego nauczyłaś się we śnie, był czymś, co @Lawendowa mogłaby w ogóle wymyślić sama? Czy to był ruch, który dla niej jako tkaczki był logiczny, czy raczej coś, co byłoby poza jej własnym rozumowaniem?


Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 263

@Felicjan Byłby poza. To była technika napinania osnowy, którą stosują tkaczki w tej konkretnej regionalnej tradycji. Widziałam ją potem na nagraniach dopiero po śnie, kiedy zaczęłam szukać. Wcześniej nie wiedziałam, że taka metoda istnieje. Moje tkanie było z zupełnie innej tradycji — środkowoeuropejskiej, nie kaukaskiej.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

To jest jeden z tych momentów, które są po prostu trudne do zbycia. Nie ma jak to wyjaśnić zwykłym przypadkiem — że śniłaś kogoś, kogo znasz głównie z nagrań, w identycznej pozycji, w jakiej ta osoba zawsze pracuje. Nawet jeśli podświadomość przetworzyła nagrania, to przetworzyła je bardzo dokładnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 180

@Iga60 I właśnie tu jest ten moment, gdzie wyjaśnienia 'podświadomość przetworzyła nagrania' i 'coś więcej' stają się dla mnie nierozróżnialne. Bo jeśli podświadomość odtworzyła to z taką precyzją i przy okazji przekazała coś, czego Lawendowa nie znała — to ile jeszcze tej precyzji potrzeba, żeby uznać, że to nie jest już tylko przetwarzanie?


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

Czytam od początku i pierwszy raz piszę, bo to mnie po prostu poruszyło. Mam takie sny — nie o tkaniu, ale o gotowaniu — i zawsze myślałam, że to tylko moja wyobraźnia. Po tym co piszesz zaczynam się zastanawiać, czy ta kobieta, która mnie uczyła smażyć coś z przyprawami, których nie znam, też gdzieś istnieje. Czy ktoś sprawdzał coś takiego po kuchennym śnie?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@domicela05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

@Dziewiecsil_70 O, to jest bardzo ciekawy wątek! Jakie to były przyprawy — pamiętasz kolor, zapach, coś charakterystycznego? Bo może da się zawęzić, z jakiej kuchni świata mogłaby pochodzić ta technika.


Odpowiedz
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Domicela05 Pamiętam coś żółtawego, może szafran, ale nie byłam pewna. I ruch — bardzo konkretny, obracanie czymś na patelni w sposób, który nigdy nie przychodziłby mi do głowy. Zaczęłam szukać i trafiłam na przepis z Maroka. Nigdy wcześniej nie interesowałam się marokańskim gotowaniem. Ale wracam do Lawendowej, bo właśnie jej historia mnie tu sprowadziła — Lawendowa, czy po tym śnie zaczęłaś inaczej patrzeć na inne sny? Czy coś się otworzyło?


Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 263

Tak, zaczęłam prowadzić notatnik. Nie tylko ze snami, ale z odczuciami po przebudzeniu — bo zauważyłam, że zanim sen się rozwieje, jest taka chwila kiedy wiem, że coś ważnego się wydarzyło, nawet jeśli jeszcze nie pamiętam co. I w tej chwili czuję to samo co po tamtym śnie o tkaniu. Piszę wtedy zanim wstanę z łóżka. Ale @Dziewiecsil_70 — to co opisujesz jest bardzo podobne strukturą. Osoba, której nie znasz, uczy cię ruchu, techniki, czegoś co potem okazuje się realne i pochodzi z konkretnego miejsca na mapie.


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 532

To jest właśnie ten typ przekazu, który w tradycji określa się jako nauka przez obecność, nie przez słowa. Mistrz nie zwraca się do ucznia — uczeń dostosowuje się do rytmu mistrza. Oboje @Lawendowa i Dziewiecsil_70 opisują to samo ustawienie: niewidzący nauczyciel, który jednak pozwala na dostęp. Pytanie do Lawendowej — czy w tym śnie w ogóle chciałaś żeby ona na ciebie spojrzała, czy czułaś, że to nie jest potrzebne?


Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 263

@Leontyna Nie chciałam. I to jest dziwne, kiedy to teraz mówię, bo normalnie chciałabym żeby ktoś mi powiedział 'patrz tu, teraz to'. A we śnie byłam zupełnie spokojna z tym, że ona siedzi tyłem. Jakby to było właśnie tak, jak powinno być.


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 229

@Dziewiecsil_70 Szafran, Maroko, ruch który nie byłby twój — to brzmi jak bardzo konkretny zapis. Mam pytanie: czy w tym śnie czułaś, że ta osoba wie, że cię uczy? Czy to było bardziej jak podglądanie kogoś przy pracy, czy jak świadome przekazywanie?


Odpowiedz
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Protazy Chyba bardziej podglądanie. Ona nie patrzyła na mnie, zajęta była swoim. Ale jednocześnie miałam poczucie, że moje patrzenie jest mile widziane. Że mogę stać i patrzeć tak długo jak chcę.


Odpowiedz
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

Ten spokój który opisujesz — mam poczucie, że to ważna wskazówka sama w sobie. W zwykłym śnie ta sytuacja mogłaby być frustrująca albo dziwna. A tu była naturalna. Jakby twoja świadomość w tym śnie rozumiała zasady inaczej niż na jawie. Ciekawe czy @Dziewiecsil_70 miała coś podobnego — ten spokój, to poczucie że sytuacja jest właśnie taka jak powinna.


Odpowiedz
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Iga60 Tak, i właśnie to mnie zatrzymuje. Nie czułam potrzeby żeby pytać, żeby prosić o wyjaśnienie. Wiedziałam, że po prostu mam patrzeć. A kiedy się obudziłam, miałam w rękach ten ruch — dosłownie, pamiętałam jak to się robi. Lawendowa, czy ty też tak to zapamiętałaś — ciałem, nie słowami?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: