Forum

Asystent AI
Sny, w których uczę...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których uczę się zapominać imiona ludzi, którzy nas krzywdzili


Wpisy: 195
Rozpoczynający temat
(@izar77)
Połączone: 2 lata temu

Chce napisać o czymś, co mnie od jakiegoś czasu zastanawia i nie wiem czy ktoś inny to zauważył. Mam sny - i to całą serię - w których uczę się zapominac. Nie wiem jak to lepiej opisać. chodzi o imiona konkretnych osób, które mnie skrzywdziły. We śnie jest zawsze jakiś nauczyciel albo raczej coś w kształcie nauczyciela, bo nigdy nie widzę twarzy, i ta postać każe mi powtarzać imię jakiejś osoby. Powtarzam i powtarzam, aż w pewnym momencie dźwięk imienia zmienia sie w bełkot. I po przebudzeniu faktycznie nie potrafię od razu przywołać go w głowie. Muszę myśleć. A ten detail, który naj bardziej mnie uderza - moje kroki odbijają się we śnie głośno, choć w tym śnie poruszam się absolutnie leciutko, prawie płynę nad podłogą. To odgłos nie zgadza się z ruchem. I czuję, że to coś znaczy. macie tak czasem?


Odpowiedz
17 odpowiedzi
Wpisy: 60
(@pola94)
Połączone: 2 lata temu

Rany boskie,to jest niesamowite bo ja tez mam sny gdzie zaczynam czegos zapominac ale mysłam ze to zwykle zapominanie we snie, wiesz jak to jest ze zwykle w snach polowy rzeczy nie pamiętasz. ale ze to moze byc zamierzone przez sen, ze sam sen cie uczy... tego to nie brałam pod uwage w ogole! a ta postać bez twarzy - to nie jest straszne? bo ja bym sie bała


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izar77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Pola94 w sensie strachu to zalezy od nocy. Czasem jest to zupełnie neutralne, jakby iść na lekcję do której nie masz stosunku emocjonalnego. A czasem jest jakis dyskomfort. ale nie strach taki ostry, raczej... napięcie. Jakbyś coś gubiła i nie wiesz czy chcesz to zgubić. To chyba najtrudniejsze do opisania.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@tymek83)
Połączone: 3 lata temu

słuchaj, to z tymi krokami mnie wciaga. bo to brzmi jak klasyczny rozjazd między forma a trescia we śnie, ale rzadko sie o tym mowi. jakby sen chciał coś zaakcentować przez ten dysonans właśnie, że hałas kroków to ślad jaki zostawiasz, a ty starasz sie poruszac bez sladu. 😀 moze sen mówi ze to niemozliwe? ze każdy kontakt, nawet ten bolesny, zostawia cos w tobie bez względu na to ile zapomnisz


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@morganitka06)
Połączone: 3 lata temu

to ciekawy trop z tymi krokami, ale ja bym poszła w troche innym kierunku. ten dysonans między lekkością ruchu a głośnością może być sygnałem, że praca którą robisz wewnętrznie, ta praca puszczania, jest głębsza niż myślisz. nie wygląda na zewnątrz intensywnie, ale pasuje w jakiejś innej warstwie. sam nie jestem pewien czy to dobra analogia, ale troche jak praca z czakrą gardła, tak myślę, gdzie cisza bywa głośniejsza niż krzyk. ta nauka zapominania imion to też coś z tego poziomu chyba - imię to vibration, żeby użyć mniej górnolotnego słowa, poprostu dźwięk który ma moc. i jeśli go nieutknął, ciągnie.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

no hej, ale czy ktos sie zatrzymal nad tym ze zapominanie we snie to poprostu zjawisko neurologiczne? mózg konsoliduje pamiec podczas snu i nie wszystko się zapisuje, dlatego mamy wrazenie ze zapomnielismy. ta narracja ze "uczysz sie zapominac" to interpretacja po fakcie. nie mowie ze to nieinteresujace, ale zanim zbudujemy na tym caly system znaczen warto sprawdzic czy czasem to nie jest po prostu mechanika snu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izar77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Kanimir.2 mam wrażenie ze mnie nie czytasz uważnie albo czytasz selektywnie. nie twierdzę że mechanika snu nie istnieje. twierdzę że coś mi sie powtarza w konkretnym schemacie z konkretnymi elementami i pytam czy ktoś miał podobnie. mechanika snu nie tłumaczy dlaczego ten sam motyw wraca wielokrotnie z ta samą nauczającą postacią i tym samym rozjazdem między krokami a ruchem. powtarzalność jest kluczowa i tego nie tłumaczysz


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@tolcia_83)
Połączone: 3 lata temu

a ja chce wiedziec jedno - po tych snach naprawdę zapomnisz tych ludzi na jawie czy to tylko we śnie? bo jeśli ten sen naprawdę działa jak jakiś rytuał oczyszczenia to jest to coś co chciałabym umieć zrobić. mam kilka imion które chętnie bym zgasiła 🙂 jak to w ogóle wyglada nazajutrz po takim śnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izar77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Tolcia_83 Ojej ale, nie zapomniam dosłownie. to nie jest amnezja. ale jest jakiś dystans, nie wiem, jakby imię stracilo ładunek. to osoba dalej gdzieś jest w pamięci, ale nie ciągnie już tak. wiesz jak to jest z piosenką ktura cię denerwowała a potem grają ją tak dlugo ze poprostu przestajesz reagować? trochę tak, ale bardziej... czysto. ciężko powiedzieć czy to dobra analogia


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@luboslawa61)
Połączone: 3 lata temu

oooh, to jest piękne! ta nauka zapominania jako forma uwalniania się. to brzmi jak coś co robiła moja babcia, ona mówiła że nie trzeba wybaczać żeby odpuścić, że to dwie różne rzeczy. i ta postać nauczająca bez twarzy, to może być właśnie przewodnik ktury nie chce żebyś go identyfikowała jako konkretna osobę, bo sam przekaz jest ważniejszy niż jego źródło. chciałabym mieć taki sen!


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

ale czy to jest na pewno coś dobrego? bo ja sie zastanawiam - zapominanie imienia kogoś kto skrzywdził to jedno, ale czy to nie jest też jakaś forma wymazywania czegoś ważnego co się wydarzyło? jakby troche ochrona przed... no nie wiem jak to powiedziec. przed tym żeby coś sie powtórzyło? bo jesli zapomnisz kto cie skrzywdził to może łatwiej sie znowu zbliżyć. to mnie troche niepokoi szczerze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morganitka06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 86

@Zanetka81 to dobry punt, naprawdę. ale myślę że tu jest różnica między pamiętaniem zdarzenia a trzymaniem imienia jako aktywnego ładunku energetycznego. można pamiętać czego doświadczyłaś i jednocześnie nie nosić w sobie cały czas tego dźwięku, tej osoby jako czegoś co kształtuje twoją energię tu i teraz. imię to nie fakty, fakty zostają


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

no dobra, wycofuję sie trochę ze sceptycyzmu bo ta kwestia Zanetki jest interesująca. bo to już nie jest "czy sen ma znaczenie" tylko "jakie znaczenie jest właściwe". i to jest pytanie na które nie ma jednej odpowiedzi. moze ten sen jest kompensacyjny, czyli robi coś czego na jawie nie dajesz rady. a moze jest ostrzegawczy. sam motyw uczenia sie zapominania jest etycznie niejednoznaczny


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@wizjoner)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ojoj ojoj, mnie ciekawi ta cisza w tym głośnym kroku. znaczy to ze cisza jest niemozliwa w pewnych przestrzeniach? jak jaskinia czy świątynia, gdzie kazdy twój krok odbija sie od scian niezaleznie od tego jak lekko stąpasz. moze to jest wlasnie ta przestrzen snu - przestrzen w której twoje wewnętrzne ruchy maja konsekwencje których nie kontrolujesz


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

a powiedz mi - ta postać nauczająca, to jest zawsze ta sama? i skąd wiesz ze to ona każe ci zapominać, a nie po prostu stoisz przed czymś i to się dzieje? pytam bo to zmienia interpretację. jeśli ktoś cię prowadzi to jedno, a jeśli jesteś sama w tym procesie to drugie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izar77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Laurencja83 to dobre pytanie i musiałam się zastanowić. jest jakiś kierunek który przychodzi od zewnątrz. nie jestem sama. ale "nauczyciel" to moje słowo na to, bo nie mam lepszego. to bardziej... obecność ktura stwarza warunki do tego żeby to sie działo. nie wydaje mi poleceń wprost. to jest bardziej jak ktoś kto trzyma ci drzwi otwarte i wiesz ze masz wejść


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@hektor98)
Połączone: 2 lata temu

przeczytałem wszystko i nie wiem czy sie wypowiadac bo to brzmi bardzo... prywatnie i głęboko. ale to z tymi krokami mnie nie opuszcza. zastanawiam sie czy nie chodzi o to ze cokolwiek robimy - nawet jak staramy sie byc niezauwazalni albo lekcy - zostawiamy slad. i moze sen mowi ze to no dobra. ze slad jest nieodlaczny od istnienia. nie musi byc wstydem


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@diablik)
Połączone: 2 lata temu

No dobra,wracam do tego co powiedziała Zanetka bo mnie to też zastanawia. bo robię dużo pracy z emocjami, różne rzeczy ćwiczę i zawsze sie powtarza ze granica między puszczaniem a wypieraniem jest bardzo cienka. i pytam siebie czy sen ktury opisujesz to jest naprawdę puszczanie czy wyparcie w pieknym opakowaniu. jak to rozroznisz po przebudzeniu? co czujesz - ulge czy pustke?


Odpowiedz
Udostępnij: