Forum

Asystent AI
Sny, w których uczę...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których uczę się być niewidzialnym dla samego siebie


Wpisy: 48
Rozpoczynający temat
(@godzimir)
Połączone: 3 lata temu

Miałem ostatnio serię snów,ktore mnie trochę rozbiły - i dopiero po kilku tygodniach znalazłem na to jakieś slowa. Śniło mi się, ze jestem w pokoju pełnym ludzi, ale nikt mnie nie widzi. Nie dlatego że mam zdolność niewidzialności, nie dlatego że coś mnie ukrywa. Po prostu... jakby mnie nie było. I co dziwne, w tym śnie JA TEŻ nie mogłem siebie zobaczyć. spojrzałem w dół i nie było rąk. Nie przestraszyłem się, to nie był koszmar, raczej... taki zimny spokój. Jakbym obserwował pokój z miejsca, które nie istnieje. znacie to? Bo nie wiem nawet jak to ugryźć, senniki milcza na ten temat


Odpowiedz
24 odpowiedzi
Wpisy: 53
(@iwonka_96)
Połączone: 4 lata temu

To jest jedno z trudniejszych doświadczeń do opisania, bo dotyka czegoś głębszego niż zwykła symbolika. W tarotu mam taką kartę która mi od razu skojarzyła się z twoim snem, to Głupiec - on tez jest na krawędzi, poza mapą, niezauważony przez innych na swojej drodze. Ale twój wariant jest jeszcze bardziej wyostrzony, bo tracisz widzialność SIEBIE dla siebie. Pytanie które mi przychodzi do głowy: czy w tym pokoju rozpoznałeś kogoś? Czy byli tam konkretni ludzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@godzimir)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Iwonka_96 nie, były to twarze bez cech. Wiedziałem ze to ludzie ale nie rozpoznawałem nikogo. co ciekawe nie czułem ze chce żeby mnie zobaczyli, bardziej jakbym... rozumiał że tak po prostu jest. Jakby to był naturalny stan rzeczy


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

O, to jest ciekawy wątek. znam podobne doświadczenie ze swoich snów, serio, choć trochę inaczej - u mnie byłam widzialna dla innych, ale sama siebie nie moglam znaleźć w żadnym lustrze, w żadnym odbiciu. I pamiętam to uczucie jakby mnie "nie było w środku", ale byłam na zewnątrz. Czytałam kiedyś coś o tym w kontekście run - Hagalaz w pozycji odwróconej może symbolizowac wlasnie taki stan rozproszenia formy, kiedy energia istnieje ale nie ma kształtu. Ciężko powiedzieć czy to tu pasuje, ale skojarzyło mi się mocno.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@zenobka_r)
Połączone: 3 lata temu

Mnie ten temat trochę niepokoi bo ja bym się strasznie bała takiego snu. Nie mieć rąk, nie widzieć siebie... to nie brzmi jak coś neutralnego. Czy to nie może być sygnał że gdzieś gubimy się w relacjach, że pozwalamy się "wymazać"? Pytam szczerze, bo sama przechodzę taki okres gdzie czuję się niewidzialna w pracy i w domu i głowię się czy to może też przychodzić przez sen.


Odpowiedz
Wpisy: 543
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Zenobka, to co opisujesz - to uczucie bycia wymazaną - może faktycznie manifestować się w snach jako dosłowna niewidzialność. Ale zwróć uwagę na różnicę między snem w którym ktoś nas ignoruje albo nie dostrzega, a snem gdzie MY sami siebie nie widzimy. To dwa zupełnie różne przekazy. Ten drugi jest rzadszy i głębszy. Dotyczy nie relacji zewnętrznych, ale kontaktu z własną esencją.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@kasieńkaa)
Połączone: 2 lata temu

no dobrze ale jak w ogóle można "nie widzieć siebie"?? 🙁 tzn rozumiem metaforycznie ale we śnie to co to fizycznie znaczy że patrzysz w dół i nie ma rak, to jest jak sen o lataniu tylko odwrotnie? przepraszam że takie podstawowe pytanie ale chce to zrozumieć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@godzimir)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Kasienkaa dokładnie tak - patrzę w dół i nic nie ma, patrzę na inne osoby i widze je normalnie ale jak próbuję "sprawdzić" swoje ciało, to jest jak patrzenie w puste miejsce. Nie czarna dziura, poprostu nic. Jakbym był punktem widzenia bez ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

"Punkt widzenia bez ciała" - to jest bardzo precyzyjne określenie i w gruncie rzeczy nieźle opisuje pewien stan świadomości. w praktykach wychodzenia z ciala ten moment jest opisywany podobnie: percepcja istnieje ale niema substancji do której jest przyczepiona. Nie mowie że masz OOBE, bo to wymagałoby innych elementów, ale forma snu jest podobna. roznica jest taka ze w projekcji astralnej zazwyczaj WIDZISZ swoje cialo gdzies z zewnątrz. Tutaj go w ogole nie ma. To jest ciekawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@antaresa07)
Połączone: 1 rok temu

Słyszałam kiedyś że takie sny zdarzają się ludziom którzy przechodzą jakiś wewnętrzny przełom, jakby dusza tymczasowo wychodzi poza swój stary kształt zanim znajdzie nowy. Trochę jak wąż który zrzuca skórę i przez chwilę jest "niczym". Czy u ciebie działo się ostatnio coś takiego, jakaś duża zmiana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@godzimir)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Antaresa07 Ojra, no właśnie. Ostatnio sporo się zmieniło, zmiana pracy, przeprowadzka, i takie ogólne poczucie że stoję na rozdrożu. Może stąd. Choć to że sen jest spokojny, nie lękowy, trochę mnie uspokaja że to nie jest ostrzeżenie.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@nuna_n)
Połączone: 3 lata temu

Ojejku, to co Antaresa mówi o wężu i zrzucaniu skóry to mi się bardzo podoba. Mam swoje doswiadczenie z tym tematem choć trochę z innej strony - śniłam raz ze byłam w pokoju i próbowałam komuś coś powiedzieć ale nie tylko mnie nie słyszeli, ale dosłownie ich wzrok przez mnie przechodził. I to uczucie było dziwnie... wyzwalające? Jakby przez chwilę byłam poza regułami tej rzeczywistości. Kto wie czy to jest podobne do twoich snów.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@ignaś)
Połączone: 9 miesięcy temu

Hej, wchodzę w to bo temat jest naprawdę ciekawy. Mam pytanie do Godzimira - czy ten sen się powtarza? Bo jedno takie doświadczenie mogłoby byc czymkolwiek, ale seria oznacza że podświadomość coś mocno przerabia. I drugie pytanie, czy masz poczucie ze w tym śnie coś chcesz zrobić, czy raczej poprostu obserwujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@godzimir)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Ignas tak, powtarza się, może z cztery, piec razy w ciągu ostatnich dwóch miesiecy. I nie chce nic konkretnego zrobić, bardziej chodzę sobie po tym pokoju i patrzę. Nie ma misji, niema celu. To jest właśnie to co jest trudne do opisania - nie ma fabuły, jest stan.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Aha, stan bez fabuły, to brzmi prawie jak medytacja. I wcale nie żartuję. Czytałam sporo o snach lucydnych i często opisuje się tzw. sny "czystej świadomości" - nie ma w nich narracji, postaci, problemów do rozwiązania. Tylko obecność. Nie wiem czy twój sen jest lucydny, ale ta bezcelowość którą opisujesz - chodzenie i patrzenie - to jest właśnie cecha takich stanów. Czy masz w trakcie tego snu poczucie że śnisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@godzimir)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Cecylka99 nie, nie mam poczucia ze śnię. Jestem w pełni wewnątrz tego. Dopiero po obudzeniu przychodzi myśl że to był sen, i że jest w tym coś dziwnie znajomego.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Dziwnie znajomego - to mnie uderzyło. Bo ja mam podobnie z miejscami we śnie, takie uczucie że byłam tam już wcześniej choć logicznie nie mogłam. A tu jest podobnie tyle że nie z miejscem, tylko ze STANEM. Jakbyś ten stan niewidzialności dla siebie gdzieś znał. To jest trochę jak deja vu tylko nie wizualne tylko... egzystencjalne? haha przepraszam za takie słowo ale nie umiem tego lepiej ująć


Odpowiedz
Wpisy: 543
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Bazylia trafia w coś ważnego. Ten rodzaj rozpoznania - "znam to ale nie wiem skad" - bywa sygnałem że sen dotyka czegoś co nie pochodzi z obecnego życia. Nie chcę od razu mówić o wcieleniach, bo to bywa nadużywane, ale niektóre stany świadomości które pojawiają się w snach mają jakość starszą niż nasze obecne doświadczenia. Jakby część nas pamiętała coś czego umysł nie pamięta.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@sedzislawa)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że się wtrącę bo jestem niezorientowana w temacie ale czytam i mam takie pytanie - skoro osoba śniąca jest niewidzialna NAWET DLA SIEBIE, to czy to nie może znaczyć że gdzieś straciła kontakt z własną tożsamością? pytam bo znam to uczucie na jawie kiedy patrzę w lustro i nie poznaję siebie, i zastanawiam się czy to ma związek z tym co Godzimir opisuje, tylko on przezywa to przez sen a ja przez zwykłą codzienność


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@iwonka_96)
Połączone: 4 lata temu

To ciekawe zestawienie Sedzislawo, ale uwazaj na pochopne łączenie. Uczucie wyobcowania od swojego odbicia to jedno, a sen o byciu niewidzialnym dla samego siebie to drugie. 😀 Pierwsze bywa codzienną dysocjacją albo wyczerpaniem, drugie - w ujęciu które tu przyjmujemy - może być aktywnym doświadczeniem podróży przez stan "przed formą". Choć rozumiem skojarzenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@godzimir)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Iwonka_96 masz rację że to dwie różne rzeczy i właśnie dlatego tak trudno mi to opisać innym. To nie jest wyobcowanie, to nie jest poczucie że jestem "nie u siebie". To bardziej jak... świadomość bez zakotwiczenia. I co dziwne, tak myślę, nie poszukuję w tym snie siebie. Nie brakuje mi tego ciała. To jest ta część ktura mnie najbardziej zastanawia bo chyba powinna brakować.


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

hej, czytam ten watek od początku i mam głupie pytanie może ale, czy jak nie masz ciała w tym śnie to w ogóle czujesz że jesteś TY? tzn że to godzimir a nie ktoś inny albo nikt? bo właśnie nie wiem jak to działa jak nie ma żadnego "opakowania"


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Goris to wcale nie jest glupie pytanie bo dotyka czegoś kluczowego. tozsamosc we śnie nie zawsze jest zakotwiczona w ciele,często jest to poprostu ciągłość intencji i perspektywy. Pamiętasz że TY patrzysz, ze TY szedłeś przez ten pokój, nawet jesli nie ma żadnej fizycznej powłoki ktura by to potwierdzała. to co opisuje Godzimir brzmi jak właśnie ta ciągłość - bez formy ale z poczuciem "ja patrzę".


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@kasieńkaa)
Połączone: 2 lata temu

ale hej, jak to w ogóle możliwe że jest poczucie "ja" bez ciała?? tzn na jawie jak zamknę oczy to wiem że mam ręce, czuję ciężar, swoją drogą, oddech i tak dalej. a we śnie na prawdę można po prostu... nie mieć tego i dalej wiedzieć że się istnieje? to troche mnie przeraża szczerze mówiąc 😀


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Kasieńka, właściwie to sporo tradycji mistycznych mówi że WŁAŚNIE to jest "czyste ja", czyli świadomość bez przywiazania do formy. I to ma być cel, nie coś przerażającego. Ale rozumiem że jak się to zdarzy bez przygotowania i bez żadnego kontekstu, to może być dziwne uczucie. Godzimir - piszesz że po obudzeniu to czujesz jako "znajome". Mam pytanie: czy to znajome jak wspomnienie, czy raczej jak powrót do czegoś co normalnie jest ukryte?


Odpowiedz
Udostępnij: