Nie wiem czy ktoś jeszcze miał coś takiego, ale mnie chodzi za tym od dłuższego czasu i w końcu muszę to opisać. Kilka razy śniło mi się, że gubię albo tracę rzeczy, które są dla mnie ważne - raz był to pierścionek po babci, raz zdjęcia, raz... właściwie to był nawet dom. I za każdym razem, kiedy ta utracona rzecz wraca w następnym śnie albo w dalszej części tego samego, to jest jakaś inna. Pierścionek wrócił większy i z innym kamieniem. Zdjęcia wróciły, ale twarze były inne. Dom był znowu mój, ale miał dodatkowe piętro, którego nigdy nie było. Czuję, że to nie przypadek. Jakby sen mówił mi, że utrata czegoś nie jest końcem, tylko... początkiem czegoś co się dopiero formuje? Trudno mi to inaczej nazwać. Czy kogoś jeszcze coś takiego spotkało?
Kurcze, tak, mnie spotakało coś bardzo podobnego! Śniłam że zgubiłam torebkę (nie byle jaką, ale taką po mamie) i szukałam jej przez cały sen, a na koniec znalazłam ją ale była już inna - mniejsza, czarna zamiast brązowej, ale w środku były rzeczy których nigdy w oryginale nie było, no dobra, jakieś listy i klucze. i wiesz co? to było dziwnie ciepłe uczucie mimo że to nie była ta sama torba wgl. jakby mi ktoś oddal coś ważniejszego niż to co straciłam
no dobra, ale czy wy naprawde myslicie ze to "dusza cos mowi" czy po prostu mozg przetwarza stres zwiazany z utrata? bo mi sie wydaje ze jak ktos przetrzezwi sie troche, to sie okaze ze to normalna praca pamieci i emocji, nie zadne przeslanie. moze pierscioek po babci po prostu za nim teskni i dlatego sie pojawia w snach, a ten "inny" wyglad to tylko znieksztalcenie z braku dokladnej pamieci. nie widze tu zadnej mistyki
przepraszam ze sie wtrącam, ale chcę zapytać - czy te zmieniajace sie rzeczy to zawsze sa zmiany na lepsze? Bo u mnie w snach tez zdarza sie ze cos wrocilo, ale wrocilo... no jakby popsute? Raz zgubilam we snie zegarek taty i wrocil, ale ze stluczonym cyferblatem i szlam z nim i wszystko bylo nie tak. I to mnie niepokoi bo nie wiem co to znaczy, czy to zle omen czy cos. 😛
Wracajace z transformacja rzeczy to jeden z bardziej wyrazistych symboli w pracy ze snami. Ale chce zatrzymac sie przy rozrozneniu, bo to wazne - czy "inne" oznacza "lepsze"? Niekoniecznie i to jest dobra obserwacja. Zmiana przez sen nie zawsze jest awansem energetycznym. Zepsuty zegarek moze oznaczac ze cos z tym co symbolizuje ojciec (czas, porządek, zasady) wymaga twojej uwagi i przepracowania, nie ze to "zly omen". Omeny to bardzo uproszczone patrzenie na sny. Co czulas kiedy go trzymalas w tej zepsutej formie?
Ciekawy watek. Ja mam swoje trzy grosze do tego - kilka razy snilo mi sie ze trace pieniadze (konkretnie portfel gubi sie), i potem w tym samym snie portfel wraca, ale pusty. Myslalem ze to zly znak, ale za kazdym razem po takim snie cos sie u mnie porządkowało finansowo albo przychodziła jakas niespodziawana szansa. Jakby "pusty portfel" we snie byl restem, a nie utrata. Wiec ciężko powiedzieć czy to reguła ze wracaja bogatsze, ale cos w tym jest ze transformacja ma sens.
Pusty portfel we snie to klasyczny symbol otwartosci na nowe, to jest w kazdym senniku. Nie ma sie co rozpisywac, znaczenie jest standardowe. Tak samo dom z nowym pietrem - to osobisty rozwoj, nowe obszary zycia. Nie widze tu zadnej szczegolnej tajemnicy, to sa typowe symbole ktore latwo sprawdzic.
ja tu czytam od poczatku i mam takie pytanie moze glupio - czy ktos z was probowl zanotowac dokladnie JAK zmieniona byla ta rzecz? Bo mam wrazenie ze te detale moga cos mowic. Inny kamien - to jaki? Bo to moze nie byc wazne ze inny, ale ZE KONKRETNIE jaki. moze wlasnie w tym jest klucz a nie w samym fakcie powrotu.
przepraszam ze dopytuje, ale jak w ogole odroznić ze cos WRÓCIŁO we snie a nie ze to po prostu nowy sen z podobna rzecza? Bo ja nie wiem czy moje sny sa kontynuacja czy za kazdym razem nowe. u mnie pojawia sie czesto dzbanek (nie wiem skad w ogole, nie mam nic takiego w domu) i raz jest pelny, raz pusty, raz stluczony. Czy to jedno i to samo czy trzy oddzielne symbole?
to zalezy od jednej rzeczy - czy masz w snie poczucie ze to ten sam obiekt, czy jest to tylko podobny. 🙂 To nie jest kwestia wygladu zewnetrznego, tylko wewnetrznej pewnosci sniącego. jezeli budzisz sie z przekonaniem "to byl TEN dzbanek", to jest to kontynuacja, nawet jesli wygladal inaczej. Jezeli to dla ciebie kolejny podobny przedmiot - to mozliwe ze masz powtarzajacy sie symbol bez ciaglosci narracyjnej. Oba sa interesujace, ale mowia cos innego.
mam pytanie troche z boku - czy to mozliwe zeby ta zmieniona wersja rzeczy to byl symbol kogoś? Jak mam na mysli ze moze pierscioek nie jest juz o pierscioeniu tylko o tej osobie po babci i ze ta zmiana w snie pokazuje jak zmienia sie nasza pamiec o tej osobie albo nasze relacje z nia juz po smierci? pytam bo u mnie w snach czesto wracaja przedmioty po osobach i nie umiem powiedzieć czy to o tych przedmiotach czy o tych ludziach
Przebrnęłam przez cały wątek od jakiegos czasu i chce sie podzielic bo sama nie wiem co o tym myslec. Ostatnio snilo mi sie ze zgubilam telefon (wiem ze to banalne) i ze go szukalam wszedzie a potem znalazlam ale to byl zupelnie inny telefon, starszy, taki z klapka. I w tym starym telefonie byly wiadomosci od osob z ktorymi juz nie rozmawiam od lat. Obudzilam sie z dziwnym uczuciem ze moze cos zaniedbalam. Nie mam pojęcia czy to ma zwiazek z tym o czym tu piszycie ale to mnie troche... no siada.
nie musze nikomu tu mowiec ze mam teraz przez ten watek wiecej pytan niz na poczatku haha. ale to chyba dobrze? Jedna rzecz mnie nurtuje jeszcze - czy ten proces, utrata i powrot w zmienionej formie, czy to moze byc cos co mozna swiadomie zainicjowac? Nie w sensie ze zaplanowac konkretny sen, serio, tylko ze jakos sie nastawic przed snem, miec intencje? Bo jezeli to naprawde jest jakis mechanizm transformacji a nie przypadek, to ciekawi mnie czy mozna z nim pracowac.
