Mam ostatnio bardzo dziwne doswiadczenie i nie jestem pewna czy to normalne w tej kategorii snów. śniło mi sie że stoję przed jakims lustrem w pomieszczeniu którego nie znam,i ktoś do mnie mówi imieniem ktore NIE jest moje.;) Znaczy, nie moje teraźniejsze. brzmiało jak Marta albo Margit, coś w tym stylu, germańskie brzmienie. I co najdziwniejsze, ja się na to imię odwróciłam. Jakby moje ciało we śnie wiedzialo, że to o mnie. Obudziłam się z tym imieniem na języku dosłownie. Zapisałam je od razu. Czy ktoś miał coś podobnego, że we śnie slyszycie swoje inne imie i jakoś na nie reagujecie?
To ciekawe bo to imię Margit jest germańskie ale tez skandynawskie, stare, mocno zakorzenione. Jeśli chodzi o sny z poprzednich wcieleń, to imię to jeden z pierwszych sygnałów jakie dostajemy. Czakra korony, sahasrara, jest tym centrum przez które docierają do nas informacje o wcześniejszych egzystencjach, i właśnie sen jest najczystszym kanałem, bo umysł analityczny zasypia razem z ciałem. Pytanie do ciebie, Groszek, jak to imię brzmiało? Wypowiadał je ktoś konkretny czy to był jakiś glos bez ciała?
Imię we śnie to stara sprawa. Jest taka zasada w pracy z wcieleniami, że dusza nie zmienia rdzenia, zmienia tylko powłokę i brzmienie. Więc jeśli masz teraz na imię Agnieszka, to w poprzednim wcieleniu mogłaś być Agnes, Ines, a jeszcze wczesniej coś fonetycznie zbliżonego w innym języku. To nie jest reguła absolutna, ale pojawia się bardzo często. Bardziej mnie zastanawia to lustro we śnie. Lustro w kontekście wcielenia to nie jest przypadkowy symbol, to coś co pokazuje nie aktualną twarz, a twarz duszy. Czy widziałaś w tym lustrze siebie, czy kogoś innego?
Dobra, ale skad wiadomo ze to imię z poprzedniego wcielenia a nie po prostu imię ze snu, ktore mózg sobie ułożył z zasłyszanych dźwięków. Margit to germańskie, można je slyszeć w filmach, serialach, ksiazkach. Nie rozumiem dlaczego od razu skaczemy do reinkarnacji zamiast do prostszego wyjaśnienia.
Ja miałam dokładnie taki sen jakies trzy lata temu. Imię brzmiało Katarzina, z tym -ina na końcu, takie włoskie albo slowiańskie brzmienie, i byłam zupełnie pewna we śnie że to ja. Nie zastanawiałam się, po prostu wiedziałam. Ciekawa jestem czy ktoś poza Groszek miał to uczucie tej pewności, bo właśnie to moim zdaniem odróżnia sen o wcieleniu od zwykłego snu z obcą osobą. W zwykłym śnie możesz być kimś innym i to jest obca rola. A tu jest ta identyfikacja, jakbyś wiedziała ze to twoja historia.
Obserwuję tą dyskusję i mam pytanie do Mocarnej bo napisałaś o rdzeniu imienia. czy to znaczy ze można sobie sprawdzić swoje poprzednie imiona szukajac podobnych brzmien do własnego? Bo to by było jakies wyjście dla tych co nie snia tak wyraźnie.
To co tu wrzucasz z tym lustrem i różnicą w wyglądzie jest klasycznym przebłyskiem matrycy poprzedniego wcielenia. Sahasrara otwiera się w snach i pozwala na takie podglądanie. Nie tyle widzisz siebie z poprzedniego życia jak film, ile raczej przez chwilę zajmujesz tę przestrzeń razem z nią, z tamtą sobą. Dlatego to jest i ty i nie ty jednocześnie. Ta ciemniejsza sylwetka, inne włosy, to może być rzeczywiście inny czas, inne miejsce. Mam pytanie, czy w tym śnie było jakieś światło? Naturalne, świece, lampa naftowa, coś co mogłoby zasugerować epokę?
Czytam tę rozmowę i mam takie własne skojarzenie, nie wiem czy pasuje. Ostatnio bardzo dużo pracuję z runami i jedna z run, Othala, jest właśnie o rodzie, dziedzictwie, o tym co przenosimy z pokolenia na pokolenie i z wcielenia na wcielenie. I zastanawiam się, czy te imiona które słyszymy w snach nie mogą być jakby zakodowane w tej właśnie energii. Że imię to nie jest przypadkowy dźwięk, że niesie w sobie jakiś wzorzec. To by tłumaczyło czemu Galaktyka miala to poczucie pewności, bo to nie jest rozpoznanie intelektualne, co ciekawe, tylko energetyczne.
Ojej, hmm gubię się czy to jest az takie jednoznaczne. bo jak ktoś śni ze ma na imię Anna to pewnie tez poczuje ze to on, prawda? bo tak działa sen, bierzemy na siebie tożsamość. nie mowie ze to napewno nie wcielenia ale to uczucie pewności mnie nie przekonuje jako dowód. chyba ze jest jeszcze cos innego, jakis dodatkowy element który sie pojawia.
