Forum

Asystent AI
Sny o krainie, gdzi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o krainie, gdzie wszyscy są na tej samej wysokości - żaden nie może być wyżej niż inny


Wpisy: 464
Rozpoczynający temat
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Śniłam ostatnio coś, co mnie kompletnie wybiło z rytmu i nie mogę przestać o tym myśleć. Byłam w dziwnej krainie, bardzo płaskiej, prawie jak step, ale nie szary, raczej złocisty. I wszyscy ludzie tam byli dokładnie na tym samym poziomie, tzn. żaden nie mógł stać wyżej, usiąść wyżej, wejść na żaden pagórek, bo pagórków po prostu tam nie było. Jak ktoś próbował się podnieść nad innych, np. wspiąć na kamień, to kamień znikał. Jakby sama przestrzeń pilnowała tej zasady. I było tam mnóstwo ludzi, wszyscy chodzili po tej złocistej rowninie i... wchłaniali słońce. Nie dosłownie jak jedzenie, bardziej jak oddychanie, świadomie, z głęboką ulgą. I miałam wrażenie, że tu nie chodzi o żadną hierarchię czy politykę, ale o coś dużo głębszego, jakiś porządek duchowy. Ktoś miał coś podobnego albo wie co to może być?


Odpowiedz
29 odpowiedzi
Wpisy: 368
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

ojej, ta złocista równina mnie uderzyła. w tarocie mam skojarzenie ze Słońcem odwróconym albo właśnie z taką przestrzenią gdzie ego zostaje wyrównane. to nie jest kraina bez hierarchii w sensie społecznym, to jest kraina bez hierarchii energetycznej, gdzie każda dusza dostaje tyle samo dostępu do źródła. wchłanianie słońca jak oddech to piękny obraz, bo oddech jest niedobrowolny, dzieje się sam. jakbyś we śnie dostała informację, że energia słoneczna po prostu jest, nie trzeba na nią zasługiwać.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

a ta zasada "zaden wyżej niz inny" to nie brzmi jak duchowe wyrównanie, to brzmi jak jakaś regula z zewnątrz, której przestrzeń pilnuje. czy ta kraina miała jakiegoś strażnika, kogoś kto decyduje o tej zasadzie? pytam bo to istotna roznica: albo to naturalne prawo tej przestrzeni, albo ktoś to narzucił 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Gorzyslaw Ojoj, nie było żadnej postaci, która by pilnowała. nikt nie chodził z listą. to było jak grawitacja, po prostu. kamien znikał zanim ktokolwiek zdążył zaprotestować. nie było nawet kogo zapytać dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

muszę powiedzieć wprost bo inaczej się pogryzę w język. ten sen jest bardzo ładny, serio, ale przenoszenie z niego bezpośrednio idei o "pobieraniu energii słonecznej" to trochę ryzykowna ścieżka. bo jeśli podświadomość buduje nam metaforę o równości i dostępie do źródła, to jedno. a jeśli zaczynamy z tego wyciągać wnioski o fizycznym karmieniu się słońcem, to idziemy w zupełnie inne rejony i niekoniecznie bezpieczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Obsydianka ma rację w tym sensie, że warto oddzielić warstwę symboliczną od dosłownej. ale zauważ, że w tradycjach solarnych, z drugiej strony, choćby w tantrze, w hermetyzmie, w wielu szamańskich nurtach, jest coś co można nazwać "karmą słoneczną" albo "odżywianiem przez prana". to nie znaczy że nie jeść chleba, tylko że ciało subtelne może czerpać ze źródeł innych niż fizyczne. i ta kraina z równą wysokością to może być właśnie wymiar, gdzie ciało subtelne jest poza strukturą ego, gdzie prana jest rozdzielana równo.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@nikodema_99)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale co to konkretnie znaczy dla tej osoby która śniła? mam wrażenie że dyskusja zaraz pójdzie w tysiąc kierunkow i zostaniemy z piękną teorią a bez żadnej odpowiedzi 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Nikodema_99 rozumiem niecierpliwość, ale w pracy ze snami nie ma gotowych odpowiedzi. można mieć wskazówki. i jedna wskazówka jest wyraźna, to mi sie wydaje kluczowe: złocisty kolor przestrzeni, wiadomo, pobieranie słońca przez oddech, i ta zasada wyrównania. w numerologii słonecznej to triada, jedność źródła, równy dostęp, świadome przyjęcie. to brzmi jak sen inicjacyjny a nie tylko informacyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@otyla95)
Połączone: 2 lata temu

a jakie masz słońce w horoskopie? bo to nie bez znaczenia. jeśli słońce jest np. w znakach ziemskich albo w trudnym aspekcie do Saturna, to taki sen może być kompensacją, duszą która we śnie doświadcza swobodnego dostępu do energii, której nie ma na jawie. ta równa wysokość wszystkich to też brzmi jak znak wodnika, równość, wspólnota, zniesienie hierarchii. może tranzyt Saturna lub Urana coś ci teraz miesza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Otyla95 mam słońce w Bliźniętach, ciężko powiedzieć czy to pasuje. ale to co mówisz o kompensacji, to... coś we mnie drgnęło. bo rzeczywiście ostatnio czuję się trochę jakby coś mnie przygniatało z góry, coś niewidzialnego. i ten sen miał coś z ulgi, wiesz? jak gdyby tam wszyscy mogli po prostu oddychać.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@beltane)
Połączone: 3 lata temu

ten motyw złocistej równiny i oddychania słońcem pojawia się w pewnych snach jako typ podróży astralnej do wymiaru solarnego. czytalam o tym. to nie jest sen-nauka, to jest sen-doświadczenie, ciało astralne rzeczywiście tam bywa i wynosi to coś. nie tylko symbol.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kielichowa_83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 226

@Beltane a skąd wiadomo że to podróż astralna a nie po prostu żywy, obrazowy sen? szczerze pytam. bo jeśli każdy żywy sen będziemy klasyfikować jako astral, to chyba za bardzo rozciągamy to pojęcie.


Odpowiedz
(@beltane)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Kielichowa_83 po jakości przebudzenia głównie. jak wracasz z astralu, jest takie coś... poczucie powrotu. nie "obudziłam się", tylko "wróciłam". i często fizyczne zmęczenie, jakby się spalo mniej niż faktycznie. a przy zwykłym śnie żywym tego nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

no i to zmęczenie po powrocie to ważny sygnał. ale wróćmy do tej krainy bo mnie ten jeden szczegół nie daje spokoju. ta zasada, że kamień znika jak ktoś próbuje wejść wyżej. to nie jest zakaz, to jest jak prawo fizyki w tym miejscu. to mi przypomina opisy pewnych sfer astralnych gdzie ego po prostu nie ma czym działać, nie ma struktury drabiny, nie ma góry i dołu energetycznie. i właśnie w takich przestrzeniach podobno energia słoneczna, przynajmniej jej odpowiednik w subtelnym wymiarze, jest dostępna bez pośredników.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

ale to mnie ciekawi,czy ta zasada wyrównania była odczuwana jako dobra, wyzwalajaca, czy może trochę niepokojąca bo w snach takie narzucone zasady, nawet jeśli działają jak prawo natury, mogą być i przestrzenią wolności i przestrzenią ograniczenia. co czułaś stojąc w tej krainie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Gorzyslaw ulga. naprawdę ulga i coś co trudno nazwać, może spokój bez wysiłku? nie czułam że cokolwiek mi zabrano, raczej że coś zbednego odpada. te hierarchie, ta ciągła ocena kto wyżej kto niżej, tam tego poprostu nie było i powietrze było przez to lżejsze. a to wchłanianie słońca przez oddech, robiłam to razem ze wszystkimi i nie było w tym nic dziwnego, naturalne jak picie wody.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ojejku, to brzmi jak jedno z tych snów, o których wiesz że jest ważny zaraz po przebudzeniu, jeszcze zanim zdążysz go w pełni zapamiętać. ja miałem raz coś podobnego, nie z tym słońcem, ale z ta atmosferą równości, jakby wszyscy byli z tego samego materiału i nikt nie miał więcej ani mniej. zostało mi to bardzo długo.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

żeby nie było, że tylko hamuje, to przyznam, że motyw poziomej przestrzeni jako strefy sacrum jest naprawde stary. w różnych tradycjach teren rytualny musi być płaski, nie wolno budować ołtarza wyżej niż uczestników, bo to zaburza przepływ. to jest symbol, nie zalecenie dietetyczne. i wlasnie to mnie interesuje: czy ta kraina miała granice? czy rozciągała się bez końca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Obsydianka nie widziałam granicy. szłam i nie dochodziłam do żadnego końca, ale nie czułam że jestem zgubiona. to była taka nieskończoność bez lęku, rozumiesz? zupełnie inaczej niż w snach kiedy się gubi i nie można znaleźć drogi.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

nieskonczona złocista przestrzeń, brak hierarchii, wchłanianie słońca razem z innymi, to mi wygląda na jeden z tzw. snów inicjacyjnych pierwszego progu, tych które mówią: "teraz zaczyna się etap". nie wiem co konkretnie się zaczyna, to wymagałoby dłuższej rozmowy, ale taki sen nie przychodzi bez powodu. jesli dobrze pamiętam symbolikę, złoto to w snach najczęściej nie bogactwo, tylko świadomość. i wszyscy w złocistej przestrzeni jednakowo to... wszyscy jako aspekty jednej świadomości? może to sen o jedności Jaźni.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Wrozka sen inicjacyjny pierwszego progu, to pierwsze raz słyszę to określenie. co konkretnie ma sie według ciebie zacząć? bo trochę drżę z ciekawości 🙂 masz jakieś poczucie kierunku, albo cokolwiek co pomogłoby mi to rozpoznać kiedy przyjdzie?


Odpowiedz
(@nikodema_99)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 32

dobra, cofam się trochę bo mi umknęło. ta Beltane pisała że po podróży astralnej jest poczucie powrotu a nie przebudzenia. @Agaa32 jak ty to miałaś? bo to hyba ważne żeby w ogóle wiedzieć z czym mamy do czynienia


Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Nikodema_99 wiesz co, to jest dobre pytanie i sama nie byłam tego pewna. nie powiedziałabym że "wróciłam", sama nie wiem, raczej że sen się skończył i otworzyłam oczy. ale to uczucie spokoju trwało długo po przebudzeniu, może kilkanaście minut. to były takie spokojne kilkanaście minut bez myślenia o niczym. nie wiem do końca czy to coś znaczy


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@kielichowa_83)
Połączone: 2 lata temu

ta nieskończoność bez lęku którą opisujesz to ciekawy szczegół, bo w większości snów przestrzenie bez granic są niepokojące. tu było odwrotnie. to trochę odwraca schemat i zastanawiam się a może to po prostu jest właśnie ten klucz do interpretacji, nie "co to miejsce znaczy" tylko "dlaczego akurat dla ciebie bylo bezpieczne"


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

nie da sie tego przewidzieć z zewnątrz, naprawde. to może być zmiana w relacjach, w pracy, wewnętrzna, cokolwiek. sny inicjacyjne nie są precyzyjne jak przepowiednie, raczej mówią "jestes gotowa na nowy etap" i tyle. resztę sama musisz zobaczyć. obserwuj najbliższe tygodnie, nie dramatyzuj, kurcze, tylko obserwuj


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@jeremiasz55)
Połączone: 3 lata temu

mam pytanie bo czytam ten wątek od dawna i nie rozumiem jednej rzeczy. czy ta zasada ze kamien znika to jest dobra czy zla bo czytam i jedni mowia wyzwolenie, inni ze to ograniczenie, i nie wiem jak to rozstrzygniecie. wydaje mi sie ze to musi byc jedno albo drugie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 136

@Jeremiasz55 nie musi byc jedno albo drugie,i to jest właśnie trudność w pracy ze snami. ta sama zasada moze być jednocześnie wolnością i granicą zależy z ktorej strony stoisz. dla kogoś kto probowal dominować innym - ograniczenie. dla kogoś zmęczonego hierarchią - ulga. sen nie jest sądem, nie wydaje wyroku


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@beltane)
Połączone: 3 lata temu

spokój po przebudzeniu który trwa to też coś. nie zawsze jest to gwaltowne "wróciłam",nie wiem, czasem jest bardziej miękkie. te kilkanaście minut ciszy to nie jest standard przy zwykłym snie, przynajmniej u mnie nigdy nie jest. u mnie po zwykłym śnie od razu głowa włącza się na jutrzejsze sprawy


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Beltane ale to trochę za mało jako kryterium, nie? kilkanaście minut spokoju po śnie może mieć mnóstwo przyczyn, dobry sen, brak alarmu, ciepłe łóżko. nie możemy na tej podstawie klasyfikować doświadczenia jako astral. to mi trochę pachnie potwierdzaniem oczekiwań


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Obsydianka masz rację że to nie może być jedyne kryterium. ale całość obrazu tu jest spójna, ta złocistość przestrzeni, brak lęku przy nieskończoności, zbiorowe wchłanianie światła, zasada która działa jak prawo fizyki a nie jak ludzki zakaz. to nie jest sen który się skleca z resztek dnia. to ma strukturę


Odpowiedz
Udostępnij: