Nie wiem czy to tylko u mnie tak jest ale mam sny w których różne osoby mnie wołają i za każdym razem brzmi to jakby mówiły inne imię. Znaczy technicznie wiem że jestem sobą ale jak np. śni mi się obca kobieta i mówi do mnie, to czuję że moje imię brzmi zupełnie inaczej niz kiedy woła mnie ktoś z rodziny albo znajomy. Nie słyszę dokładnie słowa ale wiem że to inne. Jakby moja tożsamość we śnie zalezala od tego kto na mnie patrzy. Czy ktoś to zna? bo trochę mnie to niepokoi ^^
Znam to i to nie jest wcale rzadkie. Pytanie do ciebie - czy masz jakieś poczucie co do tych osób, które cię wołają? Mam na myśli czy rozpoznajesz je jako żywe, jako duchy, jako coś nieokreślonego?
To może być kwestia aury tych osób, ktore pojawiają się we śnie. Każda istota, żywa czy nie, niesie ze sobą wibrację i ta wibracja dosłownie nadaje ci tozsamosc w danym momencie. Myślę że to znaczy ze twoja dusza jest wyjątkowo podatna na cudze energie, to może być dar ale i obciążenie
Zatrzymajmy się chwilę bo tu jest kilka roznych rzeczy naraz. Po pierwsze - to co opisuje Strzybozka63 to może być echa różnych aspektów tożsamości, ktore ujawniają sie przez pryzmat relacji. W tradycji szamańskiej imie nie jest czymś stałym, masz imie codzienne, imię duchowe, imię przodkow i każde z nich przywołuje inna czesc ciebie. We śnie te granice się rozluźniają więc nie dziwi mnie że różne istoty aktywują różne warstwy. Co do teorii Wisielczyni, nie jest nieprawdziwa ale bym ją inaczej sformułował. Chodzi bardziej o to że relacja określa kontekst a kontekst określa kim jesteś w danym momencie - to nie jest tylko o aurze
Ojejku, Pustelnik dzieki wielkie za to wyjasnienie, nigdy nie myslalem ze imie moze byc wielopoziomowe! Mam pytanie bo w numerologii imie to wibracja, cyfry, energia - czy to ze imie sie zmienia we snie moze znaczyc ze nasza numerologiczna sciezka tez sie zmienia w zaleznosci od tego kto na nas patrzy? jak to rozumiec?
Czytam was i mi opadła szczęka, bo ja mam coś podobnego ale myślałam że to normalne. Śnia mi się osoby i kiedy do mnie mówią to czuję że zwracają się do kogoś innego niż ta Fiolka z jawy, ale nie wiedziałam jak to nazwać. Może to jest właśnie to o czym piszecie
Mnie w tym temacie najbardziej uderza ten fragment o zimnym i ciepłym imieniu. Miałam kiedyś serię snów gdzie ktoś mnie wołał i to wołanie było jakby kleiste, nieprzyjemne. Czułam że to imię nie jest moje, że ktoś chce mnie przyciągnąć do siebie jakimś fałszywym imieniem. Nie wiem do końca czy to możliwe ale bałam się przez jakiś czas wracać do snu, że ta osoba znów będzie wołać
Ale czy to nie może być tak że te różne imiona to poprostu różne nasze wcielenia? 😛 bo gdzieś czytałam że dusza w poprzednich życiach nosiła inne imiona i może sen otwiera ten dostęp. I te osoby które nas wołają to może dusze ktore nas znały pod tamtymi imionami?
ta kobieta była chyba ze dwa razy, a reszta snów z tym dziwnym imieniem to zdecydowanie częściej. Ale zauważyłam że to imię brzmi inaczej też zależnie od tego czy we śnie jest dzień czy noc - w nocnych snach jest jakieś starsze, takie poważniejsze brzmienie. Nie bardzo wiem jak to opisac inaczej
No nie, hej, właziłam tu przypadkiem i bardzo żałuję że nie trafiłam wcześniej! Mam dokładnie to samo! Mój chłopak we śnie woła mnie zupełnie inaczej niż mama i to tak wyraźne że po przebudzeniu zawsze próbuję sobie przypomnieć jak to brzmiało i nigdy nie mogę. To jest jakby zaprojektowane żeby zniknac. Czy można jakoś to uchwycić, zatrzymać to imię?
dobra ale pytanie bardziej przyziemne - czy ktokolwiek sprawdzał czy te imiona ktore słyszycie we śnie istnieja naprawdę? Mam wrażenie że wszyscy zakładamy że to jest jakaś gleboka duchowa prawda a może to po prostu mozg robi dziwne rzeczy z dźwiękami podczas REM. Nie mówię że niema tu nic ciekawego ale chciałabym żeby ktoś to jakoś zweryfikował zanim wyciągniemy kosmiczne wnioski
Ojej ale, o, nie myślałam o tym w ten sposób. 🙂 chyba tak, w tych nocnych z tym poważnym imieniem to rzadziej są żywi ludzie których znam. Częściej jakieś postacie których nie potrafię zidentyfikować albo w ogóle nie widzę kto mówi, tylko słyszę. W dziennych to bardziej rodzina, znajomi, normalniejsi. Sama nie jestem pewna czy to coś znaczy ale teraz jak piszę to widzę że tak jest
to co mówi Strzybozka63 pasuje do tego co pisałam o tym klejącym wołaniu. U mnie też te nieprzyjemne imiona zawsze przychodziły od postaci bez wyraźnej twarzy albo od kogoś kto stał za plecami i nie można się odwrócić. To chyba nie przypadek że te dziwniejsze wołania są od nierozpoznawalnych istot.
ejj a ja mam pytanei bo czytam i mysle czy to mozliwe ze te istoty bez twarzy to sa duchy ktore nie moga sie ujawnic w pelni? Bo jak cos nie moze pokazac twarzy to chyba znaczy ze nie jest z tego swiata doslownie. i dlatego moze miec inne imie dla nas niz zywe osoby
chyba na początku albo kiedy coś się ma zmienić w snu. Jakby wolanie było sygnałem że za chwilę coś innego się wydarzy. Ale nie zawsze, bo czasem to jest na samym końcu i potem się budzę. Hmm, nie byłam tego pewna zanim nie napisałam.
słuchajcie, a czy ktoś próbował nosić przy sobie kamień który ma pomagać przy snach i sprawdzić czy to zmienia te imiona? Bo gdzieś czytałam że ametyst chroni przestrzeń snów i moze sprawia że tylko dobre energie mogą się do ciebie zbliżyć, a wtedy może te nieprzyjemne wołania by znikły? Ciekawi mnie czy to może działać na cos tak konkretnego jak imię
