Śnił mi się dom ale taki dziwny - ściany byly jak z normalnego szkła, ale tylko w jedną stronę. Znaczy, stojąc w środku widziałam na wylot wszystko na zewnatrz, każdy krzak, każdego przechodnia. Ale kiedy wyszłam i spojrzałam do środka, ściany były nieprzezroczyste, co ciekawe, ciemne, jakby z granitu albo czegoś ciezkiego. nie pamiętam zebym kiedyś śniła o czymś takim. to uczucie w środku bylo... ciężko mi to opisać. Taka przytłaczająca świadomość że cię widać, choć myślisz że jesteś schowana. Ktoś miał podobnie?
O, to ciekawy temat bo ściany we śnie to w ogóle osobny rozdział, a jeszcze takie asymetryczne - to już coś więcej niz tylko architektura podświadomości. Ta jednokierunkowość brzmi jak metafora iluzji prywatności, albo poczucia że widzisz innych wyraźnie, ale siebie samej nie możesz zobaczyć z zewnątrz. Czy w tym śnie miałaś jakieś konkretne uczucie - strach, spokój, dyskomfort? Bo to by dużo mówiło o tym czy ta ściana to bariera ochronna czy więzienie.
Oj, przezroczystość jednostronna to jeden z mocniejszych motywów jakie znam w symbolice sennej. Dom to klasycznie psychika, jaźń, to co uwazamy za swoje "wnętrze". Ściana przezroczysta tylko od środka może oznaczać bardzo konkretna rzecz - widzisz otoczenie, świat, innych ludzi, ale oni nie widzą ciebie w pelni. Albo odwrotnie: wydaje ci się, że jesteś niewidoczna, a wcale nie jesteś. pytanie jest jedno - byłaś w środku tego domu, czy na zewnątrz, kiedy poczułaś ten dyskomfort?
No to odwrotność tego co Anastazy mówi. ona była w środku i czuła sie obserwowana, ale obserwator nie istniał - ściana była przezroczysta tylko dla niej, a na zewnątrz puste wzgórze. To nie brzmi jak sen o byciu widzianym przez innych. To bardziej sen o własnym wewnętrznym spojrzeniu na siebie, wiesz - jakbyś sama siebie obserwowała z zewnatrz, ale ten "zewnątrz" jest w twoim wnetrzu. troche to skomplikowane ale nie wiem jak inaczej to ująć.
Mnie uderza ta asymetria, wlasnie to ze jedna strona widzi a druga nie. W numerologii siódemka to granica miedzy tym co widoczne i ukryte, ale sam gubię się czy to tu pasuje bo to sen a nie liczba. Jednak ta mysl ze bariera dziala tylko w jedna strone, ze ty widzisz ale nie jestes widziana, albo na odwrot - to cos co czesto pojawia sie kiedy ktos jest na granicy jakiejs zmiany. Jakby jedna warstwa zycia juz jest przezroczysta a druga jeszcze nie. Miales ostatnio jakies duze decyzje albo cos co wisi w powietrzu?
O ja cię to brzmi jak cos co ja bym miala koszmar. stac w pokoju ze szklanymi scianami i wiedziec ze moze cie ktos obserwowac ale nie widziec kto - brr. ale powazniej mowiac czy ten dom mial jakies konkretne wyposazenie w srodku? Meble, przedmioty, kolory? Bo jak dla mnie te detale moga tyle samo mowic co same sciany.
Czytam ten watek i mysle o runach - Isa jest o nieruchomosci i zamrozeniu, ale jest tez Dagaz ktory jest o granicy miedzy dniem a noca, o rzeczach ktore sa jednoczesnie widoczne i ukryte w zaleznosci od strony z ktorej patrzysz. Nie mam pewności czy to do konca pasuje do snu ale ta jednokierunkowosc kojarzy mi sie wlasnie z Dagaz, z takim progiem gdzie cos jest inne po kazdej stronie. Geranium, czy ten sen mial jakies swiatlo specyficzne, skad swiecilo?
