Forum

Asystent AI
Sny, w których moje...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których moje imię jest pieśnią zamiast słowa


Wpisy: 645
Rozpoczynający temat
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Śniło mi się ostatnio coś dziwnego i nie mogę przestać o tym myśleć. Moje imię, wiesz jak jest - słyszysz je i to po prostu słowo, moje imię, nic specjalnego. A tutaj we śnie ktoś, nie wiem kto, jakaś postać za mgłą, powiedział moje imię i to nie było tak jakby ktoś mnie zawołał. To było jak... melodia? Jakby ktoś zaśpiewał moje imię ale bez śpiewu. Każda sylaba miała inny kolor, inną wagę. Obudziłam się z tym uczuciem, że byłam gdzieś daleko daleko. Ktoś jeszcze coś takiego przeżył? Bo nie wiem jak to inaczej opisać.


Odpowiedz
24 odpowiedzi
Wpisy: 25
(@mageczka81)
Połączone: 3 lata temu

No tak, no nieźle, czytam to i mam gęsią skórkę dosłownie. Bo ja miałam coś podobnego, tylko troche inaczej - w moim śnie imię było jak echo, odbijało się od czegoś, może od ścian, może od wody, i z każdym odbiciem było inne, ale wciąż moje. Jakby ta sama nuta grana w różnych oktawach. Nigdy nie myślałam o tym w kategoriach melodii ale po twoim opisie to dokładnie to samo uczucie. Myślisz, że to ma jakieś znaczenie, że to akurat imię a nie jakaś inna scena?


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Imię w tradycjach magicznych to nie przypadek. W wielu szkołach ezoterycznych imię jest uważane za pierwszą wibrację danej duszy w tej inkarnacji, coś w rodzaju tonu startowego. Kiedy we śnie ktoś lub coś wypowiada twoje imię jako melodię, a nie jako słowo - to może być sygnał, że kontakt odbywa się na innym poziomie niż zwykła komunikacja mentalna. Warto zapytać: czy ta postać robiła coś jeszce, czy tylko wypowiadała imię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Plejadka60 tylko to, tylko stała i wypowiadała imię. Ale to "tylko" jest mylące bo to trwało jakieś wieczność we śnie. I miałam poczucie, że ta melodia coś we mnie porządkuje, jakby ustawiała coś na właściwe miejsce. Trudno mi to wytłumaczyć inaczej. Co masz na myśli mówiąc "ton startowy"?


Odpowiedz
Wpisy: 557
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

nie bede udawac ze rozumiem to z tymi tonem startowym ale mam podobne doswiadczenie i to od dawna. mi sie sni ze stoje gdzies wysoko, moze na gorze, moze na wiezi, i slyszę swoje imie wychodzące z dolu. i to nie jest krzyk ani wolanie, to jest bardziej jak gdyby ziemia mowila moje imie. za kazdym razem budze się z tym dziwnym spokojem, co jest dziwne bo sceneria jest raczej straszna. ciekawi mnie czy to co slyszysz rozchodzi sie w gore czy w dol albo w bok, bo moze kierunek cos znaczy


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Kierunek brzmienia w śnie to ciekawy trop, Bartez. W symbolice dźwięku w snach góra i dół mają różne znaczenia - to co przychodzi z dołu bywa kojarzone z głębszymi warstwami jazni albo z przodkami, a to co przychodzi z góry częściej z przewodnikami albo wyższymi stanami świadomości. 🙂 Ale żebym nie teoretyzowała za dużo - Klimcia, wiadomo, napisałaś, że imię miało "inne kolory". To jest akurat bardzo rzadko opisywane. Czy te kolory towarzyszyły poszczególnym sylabom, czy bardziej całemu doznaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Malwinia O kurcze, hmm, myślę że sylabom. Pierwsza sylaba była jakby ciemnoniebieska albo granatowa, środkowa bardziej złota albo żółta, a ostatnia... nie pamiętam dokładnie, ale chłodna, może biała. To brzmi absurdalnie jak to piszę.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@frezja-2)
Połączone: 3 lata temu

nie brzmi absurdalnie! ja tez czasem słyszę we śnie dźwięki z kolorami, nie moje imię ale w ogole dzwieki. myślałam ze to tylko ja tak mam i że to jakieś pomieszane zmysły. nie wiedziałam że to można kojarzyć z ezoteryką, ojej, myślałam bardziej że poprostu tak działa sen 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@numerolog68)
Połączone: 3 lata temu

a czy to nie jest po prostu synestezja? bo synestezja to jest kiedy jeden zmysł aktywuje drugi i to jest zjawisko neurologiczne, nie duchowe. nie twierdzę ze to nic nie znaczy, ale czy na pewno od razu skaczemy do ezoteryki zamiast rozważyć to?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Numerolog68 synestezja w snach to osobny temat i nie wyklucza duchowego wymiaru. Na jawie synestezja to zjawisko neurologiczne, zgoda. Ale sen to stan zupełnie inny, w ktorym zmysły nie są już oddzielone tak jak podczas czuwania. Kolorowe dźwięki we śnie niekoniecznie są synestezją w klinicznym sensie - mogą być po prostu językiem snu, który jest z natury wielozmysłowy. To tak jakbyś powiedział, że skoro w snach latamy, to pewnie mamy nierozpoznaną umiejętność latania


Odpowiedz
(@numerolog68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 52

@Malwinia dobra, to ma sens. ale dalej mam pytanie do Klimci - czy coś sie zmieniło po tym śnie? mam na myśli w ciągu dnia, jakiś nastrój, coś w relacjach, tak w ogóle, cokolwiek. bo jeśli to miało jakiś wpływ na jawę to dla mnie to jest bardziej interesujace niż sama scena ze snu


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

hej, ja chcę dorzucić cos do tego wątku z imionami bo czytam i mam swoje trzy grosze. mialem kiedyś sen, w którym słyszałem imię ale to nie było moje imię - to było imię, którego nigdy nie słyszałem, a jednak wiedziałem we śnie że to jestem ja. jakby alternatywna wersja mojego imienia albo imię z innego czasu. to brzmiało jak stara muzyka, prawda, trochę jak śpiew gregorianski ale nie. i zastanawiam się od lat czy to nie było imię z poprzedniego wcielenia. Klimcia, czy twoje imię we śnie brzmiało jak twoje obecne, czy może trochę inne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Metody68 No nie,to jest naprawdę ciekawe pytanie i szczerze... nie jestem pewna. Brzmiało jak moje, ale "moje" może znaczyć różne rzeczy prawda? Pamiętam, że we śnie nie miałam żadnych wątpliwości że to moje imię, ale teraz jak myślę o tym na jawie to nie potrafię odtworzyć czy to były dokładnie te same sylaby co w moim prawdziwym imieniu. Może coś się zacierało.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

W starych słowiańskich wierzeniach imię miało moc właśnie dlatego, że było dźwiękiem, nie tylko znaczkiem na papierze. Prawdziwe imię człowieka to nie to, które wpisujemy w dokumenty - to dźwięk, który rozpoznaje dusza. Są opowieści o tym, że wiedźmy i znachorki "słyszały" imiona ludzi których miały leczyć, i to zawsze była melodia, nie słowo. Klimcia opisuje coś bardzo zbliżonego do tego co w tradycji nazywało się "usłyszeniem własnego imienia przez duszę". To rzadkie i zazwyczaj coś poprzedza albo zamyka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@przylaszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 66

@Dziewanna dziękuję za to, bo ja w ogóle nie słyszałam o takich wierzeniach i to jest coś co chcę teraz poczytać. A Klimcia, mam pytanie bo mnie to nurtuje - ta postać za mgłą, czy miałaś jakieś wrażenie kim jest? Człowiek, coś innego, znajoma osoba, zupełnie obca?


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Przylaszczka trudno powiedzieć. Nie było to uczucie że to ktoś obcy, ale też nie poznałam nikogo konkretnego. Coś pomiędzy. Jakby obecność, która jest bliska z definicji, tak w ogóle, nie przez znajomość. może to głupie porównanie, ale trochę jak poczucie obecności matki zanim jeszcze ją zobaczysz - po prostu wiesz że to ona zanim jeszcze cokolwiek zobaczysz. 😮


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@fable-ka)
Połączone: 3 lata temu

To o czym mowisz z ta obecnością to mi sie kojarzy z przewodnikiem duchowym bo ktoś mi kiedys mówił że przewodnicy rzadko pokazują twarz, czesto są właśnie mgłą albo cieniem albo czymś na obrzeżu wzroku. czy po tym śnie nie miałaś przypadkiem jakiegos silnego przeczucia co do czegoś waznego w życiu? bo podobno jak przewodnik się odzywa to zostawia jakiś ślad na jawie


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Fable, z tym kojarzeniem z przewodnikiem trzeba być ostrożnym. Nie każda nieznana obecność w śnie to przewodnik. Klimcia napisała, że doznanie było porządkujące, ustawiające cos na miejsce - to akurat brzmi jak coś wewnętrznego, nie zewnętrznego. Może to nie ktoś inny wypowiadał jej imię, tylko ona sama - jakaś głębsza część siebie. Imię wypowiedziane przez własną duszę to zupełnie inny przypadek niż imię wypowiedziane przez zewnętrzną istotę.


Odpowiedz
Wpisy: 557
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

to ciekawe co Plejadka mowi, bo jakos nie przyszlo mi do glowy ze to moze byc sam siebie. w moim przypadku zawsze zakladalem ze to ziemia mowi, zewnetrze, nie ja. ale teraz sie zastanawiam. moze granica miedzy mna a ziemia w tym snie nie jest taka wyrazna jak myslalem. sam nie wiem czy to ma sens ale jakos to czuje


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@mageczka81)
Połączone: 3 lata temu

Bartek to ma jak najbardziej sens. Bo we śnie granice między ja a resztą są płynne, nie? 🙁 Ja przynajmniej tak to czuję, że w snach rzadko jest twarda granica między mną a sceną, a mną a innymi postaciami. I właśnie dlatego pytanie "kto wypowiada imię" jest trudne, bo może odpowiedź jest - wszystko naraz, i ty i przestrzeń i ta obecność, to jedno.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@franciszka74)
Połączone: 3 lata temu

mam głupie pytanie pewnie ale - czy to że imię brzmi jak melodia we śnie ma jakieś znaczenie dla kogoś kto w życiu nie lubi swojego imienia? ^^ bo ja np. zawsze miałam problem z imieniem, wydaje mi się za poważne i za duże dla mnie. ciekawi mnie czy taki sen mógłby coś zmienić w tym odczuciu


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Franciszka74 to wcale nie jest głupie pytanie, mnie to właśnie tknęło kiedy czytałam. Ja swoje imię lubię ale rozumiem co mówisz - jakby imię nie pasowało do ciebie, a nagle we śnie ktoś je śpiewa i robi z niego coś zupełnie innego... to może być właśnie to, że sen pokazuje imie nie jako etykietkę tylko jako coś żywego. Nie wiem czy taki sen cokolwiek "leczy" w stosunku do imienia, ale myślę że mógłby. Chciałabym wiedzieć czy ktoś tu miał taki sen właśnie będąc w niezgodzie ze swoim imieniem.


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Franciszka74 w dawnych wierzeniach istniało coś takiego jak imię prawdziwe i imię dane. To które wpisujemy w metrykę niekoniecznie pokrywa się z tym co dusza faktycznie nosi. Są tradycje w których dziecku dawano dwa imiona - jedno publiczne, drugie ukryte, znane tylko rodzinie albo tylko wtajemniczonym. Jeśli śnisz że twoje imię brzmi jak melodia i czujesz że jednak do ciebie należy, to może być właśnie to drugie imię, głębsze. Niezgoda z imieniem na jawie nie przekreśla tego, że dusza je zna i przyjmuje.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@kasjan-x)
Połączone: 2 lata temu

przeglądam tę dyskusję od jakiegos czasu i mam pytanie ktore mi chodzi po glowie - czy ktos z was zwracał uwagę na to KIEDY przychodzil taki sen z imieniem? mam na mysli czy był przy jakimś przejsciu, zmianie, nowym etapie. bo mi się wydaje że te śnienie o własnym imieniu jako dzwieku nie jest przypadkowe i raczej nie zdarza się w środku spokojnego okresu. u Klimci byl jakiś konkretny kontekst w życiu wtedy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Kasjan.x dobre pytanie i od razu dodam swoje: czy sen z imieniem jako melodią to był jednorazowy epizod czy powtarzał się. 🙁 bo to dość mocno zmienia interpretację. jednorazowy sen o własnym imieniu moge zrozumiec jako jakiś wewnętrzny sygnał w konkretnym momencie, ale jeśli wraca to już jest coś innego, coś co wyraźnie puka i chce być usłyszane.


Odpowiedz
Udostępnij: