Forum

Asystent AI
Sny o krainie, gdzi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o krainie, gdzie wszyscy są sobie równi wiekiem - wszyscy urodzeni w tym samym momencie


Wpisy: 214
 Roch
Rozpoczynający temat
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Miałem ostatnio sen, który trochę mnie rozbił i nie wiem co z nim zrobić. Śniło mi się że jestem w jakimś miejscu, trochę jak łąka, prawda, trochę jak plac i wszyscy wokół mnie wyglądają tak samo - znaczy nie fizycznie, bo różnili się z wyglądu, ale jakoś wyczuwałem że wszyscy mamy tyle samo lat. Nie chodzi o to że byliśmy w tym samym wieku na oko, ale że urodziliśmy się w dokładnie tym samym momencie. Wszyscy w jednej chwili. I wszyscy to wiedzieli i to było jakieś takie... oczywiste? Nikt się nie dziwił. nie pamiętam żeby ktoś cokolwiek mówił, ale to poczucie równości wiekowej było tak silne że po obudzeniu siedziałem z tym z kwadrans. Co to moze być? Może to nic, ale jakoś nie mogę tego odłożyć na bok


Odpowiedz
18 odpowiedzi
Wpisy: 231
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Oj, to brzmi jak jedno z tych snów, które człowiek czuje w kościach a nie w głowie, wiesz? To poczucie że "wszyscy urodzeni w tym samym momencie" to jest bardzo specyficzny symbol. Zastanawiam się czy czasem to nie jest coś z zakresu jednoczesności dusz - nie ogarniam jak to ładniej nazwać - że w pewnych cyklach pewna grupa dusz wchodzi razem, jakby jedna fala. Czytałam gdzieś o tym w kontekście pracy z regresja. Ale poczekaj, powiedz mi jeszcze jedno - czy ci ludzie na tej łące mieli twarze? Rozpoznawałeś kogoś, czy to były zupełnie obce osoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Sagea nie, nikogo nie rozpoznałem. Twarze były, ale jakby nieokreślone, nie skupiałem się na nich. bardziej czułem ich obecność niż ich widziałem. I to co mnie uderzyło - nie było tam żadnych starszych, żadnych dzieci, żadnej hierarchii. Jakby czas w ogóle nie istniał jako coś co różnicuje ludzi.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

Słyszę ten opis i od razu przychodzi mi do głowy symbolika equinokcjum - tego momentu kiedy dzień i noc są równe. To zrównanie, brak hierarchii, wszyscy "tej samej chwili" - to jest archetypowy obraz punktu zerowego, miejsca przed podziałem. Teraz mamy przecież takie przejście sezonowe i energetycznie to jest dokładnie ten czas, kiedy sny tego typu się nasilają. Pytanie jest inne - co robiłeś zanim zasnales? Jakiś rytuał, medytacja, czy zupełnie zwyczajny wieczór?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Chryzoprazka.1 zupełnie zwyczajny, no nie wiem, serio. Oglądałem coś w tv i zasnąłem prawie przypadkowo. Żadnej medytacji, nic. To mnie właśnie dziwi że taki sen przyszedł bez żadnego przygotowania.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

To że sen przyszedł bez przygotowania wcale nie jest dziwne, wrecz przeciwnie. Takie obrazy często pojawiają się właśnie kiedy nie stawiamy sobie żadnych oczekiwan i psychika jest rozluźniona. co do samego symbolu rownosci wiekowej - to jest coś w rodzaju zbiorowej jaźni, wizja wspólnoty bez roznicowania. Jungowski obraz anima mundi moze. Ale mnie bardziej interesuje ten moment "urodzeni w tej samej chwili" - czy to była chwila w przeszlosci, w teraźniejszości, czy w ogóle nie miało znaczenia kiedy to było?


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@strzybozka66)
Połączone: 1 rok temu

a czy to nie moze byc po prostu sen o rownowadze jak na ta pore roku? bo wlasnie teraz jest takie przejscie i moze energetycznie wlasnie o to chodzi? nie wiem czy dobrze rozumiem ten sen ale to uczucie ze wszyscy sa tak samo "starzy" wydaje mi sie jakby wszyscy stali w tym samym punkcie i nikt nie jest wyzej ani nizej. to chyba dobre, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

No dobra ale "dobre czy nie dobre" to nie jest zbyt precyzyjne pytanie. Mnie interesuje czy podczas tego snu byla jakakolwiek liczba, jakiś sygnał numeryczny. Moment urodzenia, eee, ilość osób, cokolwiek. Bo ta "jednoczesność" ma potencjalnie duże znaczenie w kontekście cykli i jeśli gdzieś przemknęła konkretna liczba to można by to pociągnąć dalej. Bez tego to trochę zgadywanka.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Cecylka mam wrażenie że nie zawsze musi być liczba żeby sen miał sens - nie o to chodzi 🙂 Ale faktycznie, Roch, czy była jakaś liczba? 😀 albo chociaż poczucie ile was tam było? Dziesięciu, stu, tysiące?


Odpowiedz
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Sagea szczerze to nie wiem. Dużo. Może setki. Ale nie liczyłem, to było bardziej jak... morze ludzi. Ciężko powiedzieć. Nie było żadnej liczby która by mi się narzucała.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 668

tez mnie ciekawi to co Leokadia napisała bo jakby ten sen miał mroczny klimat to by go hyba inaczej interpretowali a jasny inaczej. @Roch napisał że siedział z tym kwadrans po obudzeniu co mi sugeruje raczej coś pozytywnego albo przynajmniej spokojnego. Czy to tak było?


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

No to trudniej. Bez zakotwiczenia liczbowego ten sen jest bardzo otwarty na interpretację,co oznacza że każdy może wbić w to co chce.;) Nie mówię że nie ma znaczenia, ale trzeba być ostrożnym żeby nie nadinterpretować. "Morze ludzi tej samej chwili" - to jest piękny obraz ale naprawdę możliwe interpretacje rozciągają się od zbiorowej karmy przez projekcje podświadomości aż po zwykłe odreagowanie jakiegoś tematu równości który siedzi ci w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@kaplanka99)
Połączone: 3 lata temu

Ale właśnie ta równość jest tu chyba kluczem! Śniło mi się raz coś podobnego - nie dokładnie to, ale to poczucie że wszyscy są na tym samym poziomie i nikt nie jest "przed" ani "po". Budziłam się z takim ciepłem. Zastanawiam się czy aby to nie jest czasem sen o duszy zbiorowej, że wszystkie dusze są tak naprawdę jednakowo "stare" bo czas w wymiarze duszy działa inaczej? Czy ktoś się z tym spotkał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 259

@Kaplanka99 tak, to jest jedno z klasycznych ujęć. W tradycjach neoplatońskich mówi się że wszystkie dusze emanują z jednego źródła jednocześnie, więc w sensie ontologicznym nie ma "starszych" i "młodszych" dusz, tylko różne stopnie oddalenia od centrum. Ale uwaga - to się trochę kłóci z koncepcją dusz starych i młodych która jest bardzo popularna w tej społeczności i wolę o tym powiedzieć wprost niż przemilczeć


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@fasolkaa)
Połączone: 1 rok temu

czekaj, czekaj, czyli według ciebie nie ma starych dusz? bo to jest dosc odwazna teza jak na to forum haha. bo ja zawsze czytałam ze wlasnie to roznicowanie jest istota reinkarnacji, ze dusza sie "starzeje" przez kolejne wcielenia i uczy. jak to pogodzicc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 259

@Fasolkaa Ojoj, nie mówię że nie ma dusz starych - mówię że to zależy od systemu który przyjmujemy. Możemy mówić o stopniu zaawansowania duszy w konkretnym cyklu, ale z perspektywy absolutnej wszystkie dusze są jednakowo stare bo istniały "zawsze". To nie jest sprzeczność, to kwestia z jakiego piętra patrzysz. I dlatego właśnie ten sen może być tak wieloznaczny - może pokazywać właśnie ten "widok z góry" na dusze jako równe.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@leokadia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Troche mnie to przerasta szczerze mówiąc. ale mam inne pytanie do Rocha - to miejsce, ta łąka czy plac, swoją drogą, miało jakiś nastrój? Było jasno, ciemno, ciepło? Bo mam wrażenie że to może być ważniejsze niż ta filozofia o duszach. Nastrój miejsca w takim śnie to dla mnie klucz do tego co podświadomość chce przekazać.


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
Rozpoczynający temat
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

tak,to bylo spokojne i jasne. nie pamiętam słońca jako takiego, ale była jasność. I ta cisza ktura wcale nie była niekomfortowa, raczej... pełna? Jakby cisza która coś zawiera. Obudziłem się spokojny, nie wystraszony, to pewne. Dlatego zresztą siedzialem z tym tak długo - nie chciałem tego zgubić.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Ta "cisza która coś zawiera" - to jest naprawde ciekawe określenie i mysle że to jest serce tego snu. miejsca równości i jednoczesności,gdzie niema hierarchii czasu, często pojawiają się w momentach kiedy jestesmy na progu jakiegos wewnętrznego przejścia. Nie musi to być wielka zmiana, może być subtelna - nowe rozumienie czegoś, puszczenie jakiegos podziału. Teraz sezonowo jestesmy właśnie w miejscu gdzie stare ustępuje nowemu, więc energie sprzyjają takim obrazom. Zastanow się czy ostatnio coś w sobie porównujesz - siebie z innymi, swoją przeszłość z teraźniejszością. Bo ten sen może być odpowiedzią na pytanie które zadajesz sobie nieświadomie.


Odpowiedz
Udostępnij: