To jest naprawdę mocny obraz, ta postać w lustrze która jest stała podczas gdy ty się zmieniasz. W tarocie lustro pojawia się najczęściej w kontekście Kapłanki, tej która już wie i czeka. Czy ta postać w lustrze daje ci jakiekolwiek sygnały? Kiwa głową, uśmiecha się, cokolwiek?
Usunął napięcie z twarzy, to niesamowite jak to opisujesz. Jak miałam te sny z przezroczystymi dłońmi, też było takie poczucie że coś odpada, ale nie wiedziałam co. Teraz po twoich słowach myślę że to mogło być napięcie właśnie. Czy ta twarz w lustrze sprawia że chcesz być taka sama, czy raczej czujesz do niej tęsknotę?
Słowo 'kierunkowe' które właśnie padło jest dla mnie bardzo istotne. W pracy z runami jeden z podstawowych pytań to nie 'co to znaczy' ale 'dokąd to wskazuje'. Sen ze zdejmowaniem warstw i postacią w lustrze nie musi być komentarzem do teraźniejszości, może być busolą. I busola nie mówi ci gdzie jesteś, tylko gdzie jest północ. Mam pytanie do apoloni, czy po tym śnie masz jakiekolwiek poczucie kierunku w ciągu dnia, nawet jeśli nie umiesz tego nazwać?
To co mowisz o wiedzy w którą stronę nie chcesz iść, to jest bardzo dużo. Większość ludzi przez lata nie wie nawet tego. Zastanawiam sie czy ta postać w lustrze pokazuje ci cel czy raczej punkt startowy. Bo może ona nie jest tym dokąd zmierzasz, tylko tym skąd wyszłaś zanim nałożyłaś wszystkie warstwy?
To pytanie o źródło warstw jest kluczowe i nie ma jednej odpowiedzi. W pracy z czakrami mówimy o pancerzu charakterologicznym, który tworzy się latami jako ochrona. Nie ktoś zewnętrzny to robi ani nie ty świadomie. To się buduje samo, reakcja po reakcji. Sen ze zdejmowaniem może być pierwszym momentem gdy coś w tobie uznaje że ochrona jest już zbędna.
Jak tak to opisujesz to tak właśnie to czuję. Coś wyrywa mnie ze snu dokładnie w tym miejscu. Nie przerażenie, bardziej taki gwałtowny wdech i jestem w pokoju. Jakby alarm się włączył.
To co właśnie opisałaś, że sama mówisz nie teraz i sen się kończy, to jest dla mnie bardziej znaczące niż cały reszta. Bo to znaczy ze masz wpływ. Sen czeka na twoją zgodę, nie wymusza. Czy kiedyś próbowałaś zamiast myśleć nie teraz powiedzieć sobie tak, idę dalej?
Chcę coś dopowiedzieć bo ta rozmowa idzie w kierunku że budząc się przed końcem coś tracimy. Nie zawsze tak jest. W niektórych tradycjach szamanistycznych niekompletne sny są celowe, dusza wraca zanim zobaczy za dużo za jednym razem. Nie każde drzwi są przeznaczone do otwarcia w jednym przejściu. Może zamiast pytać dlaczego nie kończę, warto zapytać ile za każdym razem udało mi się zajść dalej niż poprzednio.
