Forum

Asystent AI
Sny, w których moje...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których moje ciało wychodzi z siebie jak sztuczna skóra - kolejne warstwy ja

Strona 2 / 2

Wpisy: 449
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

To jest naprawdę mocny obraz, ta postać w lustrze która jest stała podczas gdy ty się zmieniasz. W tarocie lustro pojawia się najczęściej w kontekście Kapłanki, tej która już wie i czeka. Czy ta postać w lustrze daje ci jakiekolwiek sygnały? Kiwa głową, uśmiecha się, cokolwiek?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Eugenka nie rusza się. Jest spokojna. To nie jest złowrogi spokój, bardziej taki... cierpliwy. Jakby miała tyle czasu ile trzeba.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Eugenka a właśnie mnie zastanawia to zestawienie z Kapłanką. Ona trzyma tajemnicę ale jej nie wydaje, trzeba do niej dojść samodzielnie. Jeśli ta postać w lustrze jest czymś podobnym, to może intencjonalne próby przyspieszenia kontaktu z nią byłyby błędem?


Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Krysztal właśnie tak to rozumiem. Kapłanka nie reaguje na naciski. Im bardziej ktoś próbuje wyciągnąć od niej odpowiedź, tym głębiej milczy. Wejście następuje przez gotowość, nie przez technikę.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

To co mówi @Eugenka o gotowości pasuje mi do tego co obserwowałam u siebie. Ale chce zapytac apolonię, czy ta postać w lustrze wygląda jak ty teraz, czy jak jakaś inna wersja ciebie? Starsza, młodsza, inaczej ubrana?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Julisia80 wygląda jak ja, ale spokojniejsza. Nie inny wiek, nie inne ubranie. Po prostu ta sama twarz z której zniknęło napięcie. Jak gdyby ktoś wziął moją twarz i usunął z niej wszystko co noszę na co dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Usunął napięcie z twarzy, to niesamowite jak to opisujesz. Jak miałam te sny z przezroczystymi dłońmi, też było takie poczucie że coś odpada, ale nie wiedziałam co. Teraz po twoich słowach myślę że to mogło być napięcie właśnie. Czy ta twarz w lustrze sprawia że chcesz być taka sama, czy raczej czujesz do niej tęsknotę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@celestyna tęsknotę chyba. Jakbym wiedziała że kiedyś tak wyglądałam albo mogę tak wyglądać, ale teraz jestem między. To nie jest przykre uczucie, raczej takie... kierunkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Słowo 'kierunkowe' które właśnie padło jest dla mnie bardzo istotne. W pracy z runami jeden z podstawowych pytań to nie 'co to znaczy' ale 'dokąd to wskazuje'. Sen ze zdejmowaniem warstw i postacią w lustrze nie musi być komentarzem do teraźniejszości, może być busolą. I busola nie mówi ci gdzie jesteś, tylko gdzie jest północ. Mam pytanie do apoloni, czy po tym śnie masz jakiekolwiek poczucie kierunku w ciągu dnia, nawet jeśli nie umiesz tego nazwać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Wioletka_Z tak. Właśnie busola to dobre słowo. Jest takie poczucie że wiem w którą stronę nie chcę iść, nawet jeśli nie wiem jeszcze dokąd chcę trafić. Może to wystarczy na razie.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co mowisz o wiedzy w którą stronę nie chcesz iść, to jest bardzo dużo. Większość ludzi przez lata nie wie nawet tego. Zastanawiam sie czy ta postać w lustrze pokazuje ci cel czy raczej punkt startowy. Bo może ona nie jest tym dokąd zmierzasz, tylko tym skąd wyszłaś zanim nałożyłaś wszystkie warstwy?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Kazia84 to jest bardzo ciekawe rozróżnienie, cel kontra punkt startowy. Mam wrażenie że w tym śnie te dwie rzeczy mogą być tym samym. Część tradycji rytualnych mówi że inicjacja to powrót do pierwotnej natury, a nie dojście do czegoś nowego. Może ta postać w lustrze jest jednocześnie wspomnieniem i zapowiedzią?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Paradoxa to mnie zatrzymuje. Że ta postać może być punktem startowym a nie celem. Bo jeśli tak, to znaczy że ja nie dążę do czegoś nowego, tylko wracam do siebie sprzed wszystkich warstw. Ale skąd te warstwy się wzięły? Ktoś mi je nałożył czy sama je na siebie naciągnęłam?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

Wracam do tego co powiedziała @Paradoxa o inicjacji jako powrocie. W alchemii jest pojęcie solve et coagula, rozpuść i złącz na nowo. Zdejmowanie warstw to solve. Ale czy w tym śnie jest też moment coagula? Czy po zdjęciu ostatniej warstwy coś nowego się zamyka wokół tej postaci z lustra?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Krysztal nie doszłam jeszcze do końca. Za każdym razem budzę się zanim zdjęcie ostatnią. Nie wiem czy jest coagula. Może dlatego sen wraca, bo nie mogę go skończyć.


Odpowiedz
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 138

Ale czy to że @apolonia za każdym razem się budzi zanim zdzejmie ostatnią warstwę to nie jest właśnie ten strach przed dezintegracją o którym był ten temat na początku? Jakby ciało budziło ją żeby nie dokończyć?


Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Krysztal to bardzo ważne pytanie o zamknięcie cyklu. Jeśli nie ma coagula, to może sen jest niedokończoną inicjacją. W tarocie taki stan symbolizuje Wiszący, zawieszenie między jednym a drugim. Nie porażka, ale czekanie na gotowość do zejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

To pytanie o źródło warstw jest kluczowe i nie ma jednej odpowiedzi. W pracy z czakrami mówimy o pancerzu charakterologicznym, który tworzy się latami jako ochrona. Nie ktoś zewnętrzny to robi ani nie ty świadomie. To się buduje samo, reakcja po reakcji. Sen ze zdejmowaniem może być pierwszym momentem gdy coś w tobie uznaje że ochrona jest już zbędna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Domicela ale jak to rozpoznać że ochrona jest zbędna a nie że po prostu jesteś zmęczona i śnisz dziwne rzeczy? Bo to brzmi podobnie z zewnątrz.


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Topielica_77 dobre pytanie. Dla mnie kryterium jest to co czujesz podczas i po. Zmęczenie generuje sny chaotyczne, bez spójności emocjonalnej. To co opisuje apolonia ma wewnętrzną logikę i rodzi tęsknotę, nie lęk. To inna jakość.


Odpowiedz
Wpisy: 351
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Jak tak to opisujesz to tak właśnie to czuję. Coś wyrywa mnie ze snu dokładnie w tym miejscu. Nie przerażenie, bardziej taki gwałtowny wdech i jestem w pokoju. Jakby alarm się włączył.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

Ten moment wyrwania tuż przed końcem to klasyczny próg inicjacyjny w wielu tradycjach. W runach Nautiz, potrzeba i opór, pojawia się właśnie jako ta siła która zatrzymuje w ostatnim kroku. Nie po to żeby uniemożliwić przejście, ale żeby sprawdzić czy naprawdę chcesz. Czy @apolonia miała kiedyś poczucie że chce się zatrzymać, zanim ten alarm ją wyrwał? Że sama cofa, nie sen?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Wioletka_Z szczerze? Tak. Raz czułam że mogłabym dalej ale coś we mnie powiedziało nie teraz. I zaraz po tej myśli się obudziłam. Więc może to ja a nie żaden alarm zewnętrzny.


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

Mam pytanie może trochę z boku, ale czy ktoś inny miał sen gdzie coś lub ktoś dosłownie czekał aż wyrazi się zgodę żeby pójść dalej? Bo po tym co @apolonia opisuje zaczynam sobie przypominać swój sen z korytarzem gdzie stałem i wiedziałem ze drzwi się otworzą ale tylko jeśli zrobię krok. I nie zrobiłem. I też się obudziłem.


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Sewer to bardzo podobny mechanizm. U mnie był most, wiedziałam że muszę przejść, stałam i czekałam aż sama zdecyduję. Też się obudziłam przed wejściem na niego. Jakby pewne przejścia wymagały świadomej decyzji, nie automatycznego ruchu.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

To co właśnie opisałaś, że sama mówisz nie teraz i sen się kończy, to jest dla mnie bardziej znaczące niż cały reszta. Bo to znaczy ze masz wpływ. Sen czeka na twoją zgodę, nie wymusza. Czy kiedyś próbowałaś zamiast myśleć nie teraz powiedzieć sobie tak, idę dalej?


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę coś dopowiedzieć bo ta rozmowa idzie w kierunku że budząc się przed końcem coś tracimy. Nie zawsze tak jest. W niektórych tradycjach szamanistycznych niekompletne sny są celowe, dusza wraca zanim zobaczy za dużo za jednym razem. Nie każde drzwi są przeznaczone do otwarcia w jednym przejściu. Może zamiast pytać dlaczego nie kończę, warto zapytać ile za każdym razem udało mi się zajść dalej niż poprzednio.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: