Miałam ostatnio dziwny sen i nie wiem do końca jak go ugryźć. Byłam w nim jakby... przezroczysta. Nie niewidzialna, bo ludzie widzieli że tam jestem, ale jakby przez moje ciało przechodziło światło. i co ciekawe, im bardziej byłam przezroczysta, tym spokojniej mi było. Jakby ta przezroczystość dawała mi jakąś siłę, moc zatrzymania się w miejscu bez strachu. Zwykle śnię dużo i raczej pamiętam obrazy, ale ten wraca do mnie od jakiegoś czasu i za każdym razem czuję to samo poczucie siły właśnie przez to, że nie jestem pełna i gruba w tym śnie, tylko lekka i przepuszczalna. Nie wiem czy to ma coś wspólnego z energią, z czymś głębszym. komuś się zdarzyło coś podobnego?
ojej, no to jest coś. ja nigdy nie byłam przezroczysta we śnie ale raz śniło mi się że przez moje ręce widać było ziemię pod spodem, jakby szkło. i wtedy tez czułam cos takiego... nie strach, tylko taki spokój. myślisz że to może mieć coś wspólnego z jakimś przebudzeniem energetycznym? bo czytałam że jak ego się zmniejsza to człowiek czuje się lżejszy i właśnie tak mniej "pełny"
Przezroczystość we śnie to nie jest przypadkowy symbol. W tradycjach onirycznych pojawia się dość rzadko i zazwyczaj wiąże się z czymś, co można by nazwać zanikiem oporu. Nie chodzi o słabość, wręcz przeciwnie. kiedy jesteś przezroczysta i czujesz moc, to sen pokazuje ci że twoja siła nie pochodzi z grubości ego, tylko z tego że przestałaś blokować przepływ. Czy w tym śnie był jakiś kierunek tego światła? Wchodziło z góry, z boku, nie wiadomo skąd?
Światło wychodzące z ciała to jest motyw który pojawia się w kontekście czakr, szczególnie czakry serca i korony. Jak ciało we śnie staje się przepuszczalne i sam jesteś źródłem, to może być sygnał że te centra energetyczne są aktywne, może nawet bardzo aktywne. Ale uwaga, nie każdy taki sen to od razu jakiś wielki przełom. Czasem to po prostu ciało rozładowuje nagromadzone napięcia przez takie obrazy. Pytanie czy w tym śnie coś robiłaś, czy byłaś tylko obecna?
a może to zwykłe marzenie i tyle? nie wszystko musi znaczyć coś wielkiego. ja miewam sny że latam i to jest po prostu fajne nie ma tam żadnej energii czakry ani nic
ciekawe co piszesz o tym ze bylas zrodlem swiatla a nie odbiorca. bo to sie troche kloci z popularnym rozumieniem przezroczystosci jako nicosci. jakby twoj sen odwracal ten symbol. zastanawiam sie czy to nie jest cos bardziej osobistego niz archetypowego ze ten obraz jest twoj nie z jakiegos wspolnego rezerwuaru. czy mialas ostatnio takie momenty na jawie kiedy czulas cos podobnego? ze twoja "lekkosc" dawala ci wieksza sile niz zwykla pelnia?
