Miałem ostatnio coś dziwnego i nie wiem jak to nazwać. Śniły mi się osoby, które jakby rozmawiały ze mną, czułem że mówią, słyszałem nawet pewien rytm wypowiedzi, ale usta były zamknięte albo po prostu ich... nie było. Jakby twarz się kończyła na nosie. I rozumiałem co chcą przekazać, ale nie przez słowa tylko przez jakieś wewnętrzne poczucie. Ktoś przechodził przez coś takiego? Zastanawiam się czy to może być coś specyficznego dla stanu między jawą a snem, bo te sny pojawiają się zwykle kiedy nie jestem do końca nieprzytomny.
To, co przywołujesz to wcale nie jest takie rzadkie. Ja mam tak od lat i z tego co się orientuje, to jest trochę jak komunikacja bezpośrednia, dusza do duszy, bez filtra jakim są słowa. W tradycji mediumicznej mówi się że istoty po drugiej stronie nie potrzebują ust, bo dźwięk to tylko sposób fizyczne. Ciekawe jest to, że rozumiesz, mimo że nic nie jest powiedziane głośno. Chcę się upewnić, czy te postacie wyglądają jak konkretne osoby które znasz, czy to raczej nowe twarze?
No właśnie, ja bym powiedziała że to klasyczne zjawisko z pogranicza astralnego. Widziałam takie opisy w wielu książkach o projekcji i zawsze wskazują na to, że takie sny to kontakty z wyższymi poziomami bytów, które po prostu nie posługują się mową w naszym rozumieniu. Chociaż muszę przyznać że sposób w jaki to opisujesz - brak ust fizycznie - to trochę inaczej niż zwykle się to przedstawia. Zazwyczaj te istoty mają twarze, tylko nie poruszają ustami.
ja mialem raz taka postac we snie i ona jakby moila ale zamiast ust byl cien, ciemna plama i ja wiedzialem co chce powiedzec ale nie moglem tego powtorzyc po obudzeniu, zostalo mi tylko uczucie. mysle ze to ma cos wspolnego z runami, bo runy tez dzialaja poza jezykiem, poza slowami konkretnymi. nie wiem czy to ma sens co mowie 🙂
Czytam ten temat od początku i mam pytanie do autora - czy te osoby bez ust to byty których nigdy nie widziałaś/widziałeś na jawie? Bo zalezy mi na tym rozroznieniu inaczej patrzę na to gdy to jest obca twarz a inaczej gdy to ktoś znajomy. w numerologii jest pojecie "liczby ciszy" i zastanawiam sie czy takie sny nie przypadają u was na konkretne okresy, np. przy pewnych sumach cyfr daty.
ojej, ja się trochę boję takich snów jak to czytam. Jak można odróżnić czy to jest coś pozytywnego czy raczej coś czego się bać? Bo rozumiem ze te istoty coś przekazują ale co jeśli to jest jakieś złe wpływanie? Przepraszam że pytam tak naiwnie, po prostu nie wiem jak to ocenić.
