Mam ostatnio taki dziwny nawracający sen i nie wiem co z nim zrobić. Śni mi się mój stary dom z dzieciństwa, ten w którym mieszkałam do czternastego roku życia, ale on jest... inny. jakby przybrudzona kopia oryginału. Ściany są te same, tapeta z kwiatkami ta sama, ale coś jest nie tak z proporcjami, drzwi są za wąskie, okna za nisko. I w tym domu siedzą ludzie z mojej przeszłości - koleżanka z podstawówki z którą się pokłóciłam i nie mamy kontaktu od lat, mój nieżyjący już dziadek, jakaś pani której nie kojarzę ale we śnie "wiem" że ją znam. Wszyscy oni siedzą jakby na mnie czekali. Budzę się z takim uczuciem winy i smutku jednocześnie, jakby coś niezałatwionego. znacie to? Co to może znaczyć kiedy przeszłość tak dosłownie przychodzi do nas we śnie?
Dom z dzieciństwa to w symbolice sennej jedno z najbardziej naładowanych miejsc jakie są. To dosłownie twój wewnętrzny świat, twoja psyche ucielesniona w przestrzeni którą znałaś zanim jeszcze wiedziałaś że ją znasz, jeśli rozumiesz co mam na myśli. Te zniekształcone proporcje - za wąskie drzwi, za nisko okna - to nie jest błąd snu. To informacja. Drzwi to przejścia, możliwości, decyzje których nie wzięłaś. Za wąskie znaczy że gdzieś czujesz że nie przejdziesz, że coś jest zablokowane. A ci ludzie... ta koleżanka z którą się pokłóciłaś, to mnie uderza najbardziej. czy to jest nierozwiązana sprawa po twojej stronie, czy po jej? Bo to robi różnicę w interpretacji.
Ojej, mnie to bardzo ruszyło bo ja mam bardzo podobnie! Też śni mi się stary dom i też zawsze jest w nim ktoś z przeszłości. U mnie to zazwyczaj moja pierwsza nauczycielka, pani Krystyna, już nie żyje od wielu lat. Siada naprzeciwko mnie i nic nie mówi, tylko patrzy. Zawsze myślałam że to po prostu wspomnienia, ale teraz czytam że może to być coś więcej? czy to możliwe że ona rzeczywiście do mnie przychodzi? Jak to rozpoznać że to "prawdziwy" kontakt a nie tylko sen?
Eh, nie chce być złośliwa ale to pytanie "jak rozpoznać prawdziwy kontakt" pojawia sie tu co chwile i zawsze mnie troche irytuje, bo nie ma na to prostej odpowiedzi i kto ci powie ze wie na pewno? Ale co do samego tematu - to co opisujesz obie to jest klasyczny motyw niezałatwionych spraw. Dusza, podswiadomosc, jak to tam zwać, wyciąga stare pliki i pokazuje. Szczegolnie ta koleżanka z którą zerwałaś kontakt. Myślisz że może podswiadomiep cie to gryzie? ^^
Hej, ja mam pytanei moze troche nie na temat ale jednak. Czy te osoby ze snu zawsze muszą symbolizować coś? Bo ja tez śni mi sie stara dziewczyna i za każdym razem sie budzę i mysle ze powinniśmy sie pogodzić ale potem na jawie mysle ze absolutnie nie i że to tylko sen. Jak odróznic kiedy sen coś sygnalizuje a kiedy to tylko resztki z pamieci?
Z astrologicznego punktu widzenia takie sny z przeszłością nasilają się kiedy Saturna ma trudne aspekty bo Saturn to właśnie sprawy karmiczne, stare długi, powroty. Nie twierdze że to jedyne wytłumaczenie ale warto sprawdzić co akurat dzieje się na niebie kiedy masz takie sny. Zapisuj daty.
A ja zwróciłam uwagę na jedną rzecz którą napisałaś - że "wiesz" we śnie że znasz tę nieznajomą kobietę. To jest dla mnie najbardziej interesujący element! Ta wiedza bez podstaw, to poczucie rozpoznania bez twarzy którą znasz. numerologicznie biorąc, jeśli masz w swojej matrycy urodzenia silną dziewiątkę albo dwójkę, to często takie sny to wspomnienia z poprzednich wcieleń ktore się przebijają. Ta kobieta może nie być z twojego obecnego życia wcale.
Słuchajcie, ja to zapisałam i porównuję z własnymi snami bo mam podobny wzorzec. Ten motyw "czekających ludzi" w zniekształconym miejscu pojawia mi sie zawsze po okresie kiedy zaniedbalam jakiś rytual albo zostawiłam cos niedokonczonego w praktyce. Jakby przestrzeń wewnętrzna mnie upominała. Mam kamień - heliodor - ktury trzymam pod poduszką od jakiegoś czasu i odkąd go tam mam, te sny są mniej chaotyczne, jakby bardziej uporządkowane narracyjnie. Nie twierdzę że to na pewno związek, ale notuję.
Wtrącę się na chwilę ale chcę zapytać - jak zapisujecie sny? Znaczy mam na myśli technicznie. Ja zawsze myślę że zapamietam i potem nic. Czy jest jakis sposób żeby nie tracic tych szczegółów bo mi się wydaje że szczegóły są ważne a ja zawsze pamiętam tylko ogólne wrażenie po przebudzeniu?
Ehh, czytam to wszystko i mam mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem szukanie znaczen, sam tez czasem analizuje sny. Ale z drugiej strony - moze poprostu mózg losowo przetasowuje wspomnienia i akurat ta osoba "wylosowała" sie teraz? Nie mowie ze na pewno tak jest, ale skąd wiemy kiedy to cos wiecej? To pytanie mnie zawsze zatrzymuje.
Gabryś ma troche racje że nie wiadomo kiedy to "cos wiecej", ale według mnie to pytanie jest troche źle postawione. Mózg nie losuje wspomnień kompletnie losowo. Przetasowuje to co jest nierozwiązane, co ciągnie energię, co gdzieś tam pracuje w tle. więc nawet jeśli to "tylko" psychologia a nie duchowość, to ten sen nadal ci cos mówi o tym że ta sprawa z koleżanką jest niezamknięta. Efekt praktyczny jest ten sam - coś wymaga uwagi
Ja cały czas myślę o tej nieznajomej kobiecie którą "znasz" we śnie. To mnie jakoś nie daje spokoju. Czy próbowałaś ją narysować po przebudzeniu? nawet jeśli nie pamiętasz twarzy,to może jakiś szczegół - ubranie, gestykulacja, kolor włosów? Czasem takie szczegóły potem do czegoś prowadzą.
Oho, wróćmy jeszcze do mojej pani Krystyny bo chce sie upewnić czy dobrze rozumiem - wy uważacie że takie sny z nieżyjącymi osobami to raczej symbol nierozwiązanej sprawy wewnątrz nas, czy możliwy prawdziwy kontakt. 😮 Bo mi zależy żeby dobrze to rozumieć. Mam wrażenie że każdy tu inaczej to widzi i się trochę gubię 🙂
