Mam takie coś od dłuższego czasu i trochę mnie to niepokoi. śnię o konkretnych osobach, no i te osoby potem piszą albo dzwonią jeszcze tego samego dnia. Ale nie chodzi mi o to że ktoś czuł że mam do niego zadzwonić, bo to by było banalne. Chodzi mi o coś innego. W tych snach ci ludzie zachowują się tak, jakby czuli moją obecność, zanim cokolwiek powiem. Stoją odwróceni, a potem się obracają zanim zdążę otworzyć usta. Albo wyciągają rękę w moją stronę nie patrząc. Jakby czuli że jestem, a nie słyszeli. Ktoś miał coś podobnego?
ojej,właśnie to co opisujesz bardzo mi się kojarzy z takim połączeniem energetycznym, które działa przed słowem. jak by ciało w śnie reagowało na aurę, a nie na dźwięk. ja miałam sen gdzie moja przyjaciółka odwróciła się do mnie dokładnie w chwili kiedy pomyślałam jej imię, nawet ust nie otwarłam. i ona potem mi mówiła że miała wrażenie ze ktoś ją wołał, też nie słyszała głosu tylko poczuła. czy ten sen wracał do ciebie kilka razy czy to jednorazowe?
no to jest ciekawy trop, bo jak myślę o tym co opisuje Strzybozka i co dorzuca Irenka, to mi się nasuwa jedno - może ta kolejność jest ważna. znaczy to, że NAJPIERW osoba czuje, POTEM reaguje, bez żadnego bodźca zmysłowego, to nie jest przypadkowe. ja zaczęłam notować takie rzeczy jakiś czas temu i zauważyłam że te sny które mają ten schemat, gdzie ktoś obraca się zanim zacznę mówić czy ruszam, pojawiają się mi regularnie po nowiu. nie umiem powiedziec czy to koincydencja ale stało się wystarczająco często żeby to zanotować. czy ktoś z was też wiąże takie sny z konkretną fazą księżyca albo porą roku? 😀
zatrzymajmy się chwilę.;) opis samego snu jest interesujący, ale zanim zaczniemy budować teorie o połączeniach energetycznych i telepatii, chciałabym zapytać o coś prostszego. jak często śnisz o tych samych osobach w ogole? bo jeśli regularnie śnisz o kimś i regularnie ta osoba się odzywa, to przy odpowiedniej częstotliwości takie zbiegi się zdarzają. pytam poważnie, nie złośliwie, bo widziałam jak ludzie budują całe systemy przekonań na kilku zbiegach okoliczności
hm, a to co Cesarzyca mówi to ma sens statystycznie, ale z drugiej strony ta sytuacja ze znajomą z pracy po miesiącach, no to już trudniej wytłumaczyć przypadkiem. mnie interesuje co innego, ten szczegół z odwracaniem się zanim ktoś usłyszy, to chyba kluczowa część tego snu. jakby te osoby reagowały na coś czego my nie wiem jak nazwać. 😛 dotyk? energię? intencję?
wiesz, jak czytam to co opisujesz, to przypominam sobie ze kiedyś miałam serię takich snów przez hyba dwa miesiące i dokładnie ten schemat, ktoś stoi tyłem, obraca się bez powodu, a ja stoję cicho i tylko patrzę. jeden taki sen skończył się tym ze ta osoba powiedziała moje imię zanim ja się w ogole ujawniłam. to było dziwne uczucie, bo obudziłam się z takim poczuciem jakbym faktycznie byla gdzieś obecna fizycznie, nie jak we śnie. do dzisiaj nie wiem co to bylo. ta znajoma potem miała ciężki okres i mówiła ze czuła się obserwowana w tym czasie, w sensie nie złowrogo, tylko jakby ktoś przy niej był
szczerze to troche mi to wygląda na coś co nazywają projekcją astralną bo ten motyw ze ktoś cie czuje zanim usłyszy to chyba dlatego że ty jesteś tam w jakiejś formie energetycznej a nie fizycznej. a ciało reaguje na energię szybciej niz na zmysły. przynajmniej tak cos czytalem. ale nie jestem pewny
Eee, projekcja astralna to duże słowo na opis snu. rozumiem skąd ten wniosek ale można by też powiedzieć że to po prostu mózg konstruuje sceny oparte na tym jak znamy te osoby, ich zachowania, ich wrażliwość, i efekt jest taki że postać śni się nam jako ktoś kto wyczuwa. nie mówię że telepatia nie istnieje, mówię że ten konkretny detal ze snu może mieć prostsze źródło 🙁
wracając do tego co napisała Strzybozka na początku, bo mi się to kręci w głowie. ten gest wyciągniętej ręki bez patrzenia w twoją stronę, to jest bardzo specyficzny obraz. w symbolice onirycznej ręka wyciągnięta ślepo, bez wzroku, to zazwyczaj odbiór bez rozumowania, czyste czucie. nie widzę cie ale wiem że jesteś. ciekawi mnie czy w tych snach ty WIESZ że cię czują, czy się domyślasz, czy to cię zaskakuje za każdym razem?
to "jakby mnie nakryto" to bardzo ciekawe określenie. zastanawiam sie czy te osoby w snach maja świadomość że to sen? czy zachowują się jak w normalnym zyciu? bo jeśli one są "świadome" w tym śnie na swój sposób, to może coś tam naprawde się spotyka, te sny nie są jednostronne
mnie ciekawi w ogóle czy próbowałaś po takim śnie napisać do tej osoby jako pierwsza, zanim ona sama się odezwie. bo może te sny to nie tyle zapowiedź kontaktu z ich strony, co sygnał że TY powinnaś się odezwać i jak tego nie robisz, to oni to czują i sami piszą. jakby inicjatywa była po twojej stronie ale ty jej nie podejmujesz
