Forum

Asystent AI
Sny o krainie, gdzi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o krainie, gdzie wszystkie przedmioty mają imiona


Wpisy: 21
Rozpoczynający temat
(@tolek)
Połączone: 2 lata temu

Ech, miałem ostatnio sen, który do tej pory nie daje mi spokoju. Znalazłem sie w jakiejś krainie, wszystko wyglądało normalnie, łąki, sam nie wiem, drzewa, małe miasteczko, ale każdy przedmiot tam miał swoje imię. Nie mówię o nazwie gatunkowej, tylko o imieniu własnym, takim jak dla człowieka. Kamień przy drodze nazywał się Orwen. Stara ławka przy fontannie miała na sobie wyryte "Tessila". Drzewo, pod którym stanąłem, to był Marboch. 😀 i co dziwne, ja to po prostu wiedziałem, nie musiałem czytać żadnych tabliczek, ta wiedza była we mnie od razu jak wszedłem w ten sen. kojarzycie coś takiego? co to może znaczyć, że przedmioty mają imiona?


Odpowiedz
20 odpowiedzi
Wpisy: 12
(@janeczka94)
Połączone: 3 lata temu

Interesujące. Kilka rzeczy mi tu wychodzi na wierzch od razu. po pierwsze to poczucie "wiedzy bez czytania" to klasyczny motyw sennej gnozy, jakbyś miał dostęp do informacji, ktore po prostu są, bez nosnika. po drugie imiona własne przedmiotów to stary stary wątek, w tradycjach animistycznych każda rzecz ma duszę i imię jest jej esencją, nie etykietka. Czy pamiętasz czy we śnie był ktoś inny oprócz ciebie? jacyś mieszkańcy tej krainy?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@tolek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 21

@Janeczka94 tak, byli ludzie ale jakoś nie skupiałem się na nich, szłem przez to miasteczko i jakby mnie przyciągały właśnie przedmioty, eee, nie osoby. Jeden starszy mężczyzna coś do mnie mówił ale nie pamiętam co. Co ta "gnoza senna" konkretnie oznacza, możesz powiedzieć prościej?


Odpowiedz
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 253

Oj ja to miałam podobny sen ze dwa razy! U mnie to były naczynia w kuchni, każde miało inne imię i jak wyjęłam złe naczynie ze szafki to gospodyni domu spojrzała na mnie z wyrzutem, jakbym naruszyła jakiś porządek. Myślę że to czakra gardła bo imiona to przecież dźwięk, słowo, mowa, a jak masz zablokowaną piątkę to przez sen przychodzą takie symbole żeby cię "odblokować". @Tolek czy ostatnio miałeś problemy z wypowiedzeniem czegoś ważnego, z mówieniem prawdy?


Odpowiedz
(@franciszkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Sagea.2 hmm, nie jestem przekonana do tego z czakrą gardła. to trochę zbyt szybkie skojarzenie, nie? imię to nie tylko dźwięk, to też tożsamość, przynależność. w runach Ansuz wiąże się ze słowem, ale bardziej jako przekaz, wiadomość, wiedza którą się otrzymuje, a nie blokada. Tolek, te imiona które pamiętasz, Orwen, Tessila, Marboch, czy coś w nich jest wspólnego? jakiś rytm, brzmienie?


Odpowiedz
(@tolek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 21

@Franciszkaa o matko, dopiero teraz jak to wyczytałem to mi stanęło przed oczami, że one wszystkie brzmią trochę archaicznie, prawie celtycko albo jak z jakiegoś fantasy, ale we śnie czułem że to bardzo stare imiona, dużo starsze niż jakikolwiek język. Nie mam pewności czy to coś znaczy.


Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

Mam w notatniku zapisane chyba z osiem snów gdzie pojawiały się "nazywające się" przedmioty bo to nie jest temat egzotyczny, częściej się pojawia niż się wydaje. Wzorzec który zauważam u siebie i u innych co mi opisywali, że te imiona zawsze mają charakter starszy niż śniący, jakby przedmioty pamiętały coś sprzed nas. @Tolek czy po przebudzeniu próbowałeś sprawdzić te imiona, Orwen, Marboch?


Odpowiedz
(@tolek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 21

@Wieszczka00 Kurde, próbowałem googlować i Orwen to hyba walijska forma imienia, kojarzę że coś mi wyskoczyło o "złotym" albo "białym". a Marboch nic nie znalazłem. Tessila też nic. Mam to sprawdzić dokładniej?


Odpowiedz
(@znachorka07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

Ja to bym się skupiła na tym co Tolek czuł a nie na tym skąd imiona,bo jeśli po przebudzeniu masz to poczucie ze "tam byłem naprawdę" to jest inny rodzaj snu niż zwykłe konstruowanie przez mózg. @Tolek jak się obudziłeś, byłeś spokojny czy czułeś coś dziwnego?


Odpowiedz
(@tolek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 21

@Znachorka07 spokojny to za duże słowo, byłem taki... zadumany? przez ze dwa dni chodziłem jakby lekko obok siebie, wracałem myślami do tej ławki Tessila i miałem wrażenie że czegoś nie dokończyłem w tym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@lonia75)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz bardzo mocno pachnie doświadczeniem ze sfery akaszycznej,tak przy okazji, gdzie każda forma ma swój odcisk energetyczny, a imię jest właśnie tym odciskiem zamkniętym w dźwięku. w tradycji kabalistycznej i w starszych nurtach magii ceremonialnej wiedza o prawdziwym imieniu rzeczy dawała nad nią władzę, ale też i odpowiedzialnosc. ciekawe że nie przyciągały cię ludzie tylko wlasnie przedmioty, bo to sugeruje że twoja dusza w tym śnie była bardziej zorientowana na zasadę niż na relację.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@janeczka94)
Połączone: 3 lata temu

Zgubisz się w googlowaniu, szczerze mówię. sen nie jest kryptogramem do rozszyfrowania przez wyszukiwarkę, te imiona są ważne przez to co czułeś gdy je słyszałeś, a nie przez ich etymologię z zewnętrznej bazy. Bardziej interesuje mnie to co powiedziałeś że wiedziałeś imiona bez czytania. czy ta wiedza przychodziła jak wspomnienie? jak dotyk? jak głos?


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

no dobra ale powiedzmy sobie szczerze, mózg w nocy robi dziwne rzeczy i to ze coś "wiemy bez czytania" to poprostu efekt tego że sen niema normalnej logiki, tak? Pytam serio bo te imiona mogły być wylosowane przez podświadomość losowo i wy teraz szukacie w tym sensu. Skąd wiadomo że to nie jest po prostu kreatywny szum?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lonia75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 297

@Darek_69 pytanie zasadne, ale zauważ że sam opisujesz mechanizm który nie tłumaczy całości, bo jeśli to "losowy szum" to skąd spójność całej architektury snu? każdy przedmiot miał imię, nie tylko jeden. Wiedza była natychmiastowa i pewna, bez wahania. To nie jest wzorzec losowy. szum wytwarza niespójność, a nie system.


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Lonia75 Ojoj, no dobrze, to argument. ale dalej może być tak że mózg stworzył spójny system wewnetrznie, bez żadnego zewnętrznego źródła. tak jak sny potrafią być kompletnie wewnętrznie logiczne i rozpaść się w sekundę po przebudzeniu. nie twierdzę że tak jest, poprostu pytam jak odróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

to poczucie niedokończenia to bardzo ważny sygnal! bardzo! moim zdaniem ta kraina może być miejscem do którego twoja dusza wraca w różnych snach, tylko że ty tego nie pamiętasz bo zwykle te sny zanikają zanim się obudzisz. Spróbuj przed snem powiedzieć na głos imiona które pamiętasz, Orwen, Tessila, Marboch, i poprosić o powrót. Naprawdę, z drugiej strony, działało u mnie. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@franciszkaa)
Połączone: 3 lata temu

no nie wiem czy bym tak robiła szczerze, przywoływanie miejsc ze snu przez głośne mówienie imion to trochę ryzykowne jeśli nie wiesz co to za miejsce i kogo reprezentują te przedmioty. Sagea.2 skąd ta pewność że to bezpieczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Franciszkaa bo mi się nic zlego nie stało? serio, za każdym razem jak wracałam intencją do sennych miejsc to był spokojny sen. może jestem nadwrażliwa ale nie czułam żadnej złej energii w tym co opisuje Tolek.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

mi chodzi po głowie coś innego, bo jak czytam że każdy przedmiot ma imię własne to przypomina mi się że w starych bajkach i mitach to właśnie nadanie imienia było aktem stworzenia, tak jakby coś zaczęło istnieć dopiero kiedy je nazwiesz. może ta kraina to jest jakieś miejsce przed stworzeniem? albo poza nim? albo ta wiedza którą miałeś Tolek to pamięć uczestniczenia w czymś takim dawno dawno temu 🙂 trochę abstrakcyjnie ale jakoś tak to czuję


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

to ciekawy trop, bo jest taka kabalistyczna idea że Bóg stworzył świat przez mowę, każde słowo było aktem stworzenia. ale są też tradycje gdzie to nie stwórca nadaje imiona tylko że rzeczy mają imiona same w sobie, wrodzone, i zadaniem człowieka jest je odkryć a nie nadać. te dwa podejścia dają zupełnie różną interpretację snu Tolka, w jednym on jest świadkiem stwarzania, w drugim on jest kimś kto wreszcie usłyszał co jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tolek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 21

@Wieszczka00 to co piszesz o odkrywaniu imion zamiast nadawaniu mi bardzo siedzi w głowie, bo jak sobie teraz przypominam ten sen to nie miałem poczucia że ja te imiona wymyślam albo że ktoś mi je mówi, ja po prostu wiedziałem. jak jakby to wiedziałem od zawsze a teraz tylko sobie przypomniałem. i to hyba jest najdziwniejsze w tym wszystkim, nie samo to że przedmioty miały imiona, ale ten sposób w jaki ta wiedza do mnie trafiała. nie z zewnątrz, nie z wnętrza, z jakiegoś miejsca które jest ani zewnątrz ani wewnątrz, nie mam pomysłu jak to inaczej opisać


Odpowiedz
Udostępnij: