Mam ostatnio coś dziwnego i trudno mi to ugryźć. Śni mi się osoba, której nigdy nie widziałam na oczy - ale mam absolutna pewność, że ją znam. 😮 Nie znam jej twarzy, nie znam imienia, a jednak w tym śnie między nami jest jakieś ogromne... nie wiem, ciężar? Historia? Jakbyśmy mieli za sobą coś bardzo ważnego, coś nierozwiązanego. I co ciekawe, ta "nowa" osoba zachowuje się dokładnie jak ktoś z mojej przeszłości - używa tych samych gestów, ma ten sam sposób mówienia. Tylko twarz inna, głos inny, ciało inne. Jakby dusza była ta sama, a opakowanie zmienione. kojarzycie coś takiego? Zastanawiam się, a moze to poprostu jest właśnie kontakt z kimś z poprzedniego wcielenia, kto teraz wrócił w nowej formie, albo może podświadomość mi coś koduje przez te wspomnienia...
no tak, to klasyczny motyw rozpoznania duszy mimo zmiany formy. w tradycji tybetanskiej mowia ze dusze ktore mialy ze soba karmiczny wezel pojawiaja sie sobie nawzajem wlasnie tak - rozpoznajesz energie a nie cialo. twoj umysl juz wie, tylko ego jeszcze nie sklada puzzli. ja mialem cos podobnego pare razy i za kazdym razem okazywalo sie ze ta osoba ze snu wchodzi potem do zycia w jakiejs realnej postaci. nie zawsze oczywistej
Mnie bardziej uderza ten szczegół z gestami i sposobem mówienia. Bo twarz i ciało to jedno, ale zachowanie, rytm ruchów - to jest coś głębszego. W różnych tradycjach mówi się, ze właśnie te male wzorce zachowania są tym, co "węduje" z wcielenia na wcielenie. Jakbyś mogła opisać dokładniej jak wyglądał ten gest albo ten sposób mówienia? To może pomóc rozszyfrować czy chodzi o kogoś konkretnego z twojej historii duszy, czy może raczej o archetyp jakiegoś rodzaju relacji.
no to jest właśnie typowe dla tranzytu dusz w cyklu rodzinnym. karmiczne węzły najcześciej zamykają się w linii rodzinnej albo bardzo bliskich kręgach. dziadek mógł wrócić właśnie tak, żeby coś dokończyć, hmm, przekazać, albo żebyś ty mogła coś zamknąć. numerologicznie możnaby sprawdzić datę urodzenia dziadka z twoją - jeśli macie podobne liczby życiowe to to prawie pewne
Nie chcę przeszkadzać ale trochę z boku, ale mam podobne pytanie bo mam ostatnio sny gdzie pojawia się kobieta której nie znam a mam wobec niej jakieś... długi? zobowiązania? i budzę się z poczuciem winy. to moze być coś z poprzedniego wcielenia czy raczej moje własne sprawy nierozwiązane? jak w ogole odróżnić jedno od drugiego
Nuna83 o matko, to co opisujesz z poczuciem winy brzmi bardzo podobnie do tego co ja czuję tylko u mnie to bardziej tęsknota. Też nie wiem skąd to się bierze. Może to jest właśnie sygnał że ta relacja jest nieukończona, niezależnie czy z tego życia czy innego?
Ha, ja mam taki sen od jakiegoś czasu i długo nie wiedziałam co z nim zrobić. śni mi się miasto którego nie znam, zima, i jakaś kobieta która mówi do mnie po polsku ale z dziwnym akcentem, i mam wrażenie że to ja w innym czasie. nie w sensie futurystycznym tylko... dawniej. takie stare ulice, bruk, ona nosi ciemny płaszcz i patrzy na mnie jakby czekała żebym coś sobie przypomniała. budzę sie z nosem pełnym zapachu dymu i zimnego kamienia. głowię się czy to poprzednie wcielenie, ale to nie wyglada jak zwykły sen bo jest zawsze taki sam, te same detale, ten sam zapach
Umbra to co opisujesz, ten zapach po przebudzeniu, to jest dla mnie jeden z sygnałów ze sen mial dostep do czegoś głębszego niz zwykłe marzenie senne. zmysły we snie działają inaczej niz obrazy - obraz mozg latwiej konstruuje, ale zapachy pamięciowe sa inaczej kodowane. to ciekawe
ten watek z zapachem jest ciekawy, przyznam. ale Umbra, jedna rzecz - czy ten zapach mogłaś mieć w pokoju fizycznie? wentylacja, kurcze, sąsiedzi, cokolwiek z zewnątrz? pytam serio, nie żeby podważać, tylko żeby mieć pewność że zaczęłaś od sprawdzenia tego co sprawdzalne
hej, a czy można jakoś aktywnie wyciągnąć z takiego snu więcej informacji? bo mam wrażenie że jak śnię coś podobnego to za mało pamiętam po przebudzeniu. zapis w dzienniku nie zawsze pomaga bo te ważne szczegoly znikają pierwsze. jest jakaś technika żeby zatrzymać właśnie tą osobę ze snu i zapytać ją wprost kim jest
czytam ten temat i nie mogę się nadziwić, u mnie nigdy nie ma takich snów, śnią mi się raczej zakupy albo praca i to strasznie nudne. ale to co wy opisujecie brzmi jakby sny były jakimś osobnym miejscem gdzie można spotykać prawdziwych ludzi. to tak naprawdę działa?
Miroslawa71 nie każdy ma tak wyraźne sny i to nie znaczy ze coś nie działa. część osób ma te kontakty przez inne kanały niż sen - intuicja, nagłe wspomnienia bez przyczyny, silna reakcja na nieznajomych. ale wracając do tematu, bo to ważne - myślę że pytanie autorki o "przeszłość w nowej osobie" to jest coś innego niż po prostu kontakt z duchem bliskiej osoby. to bardziej jakby wspomnienie relacji szukało nowej formy żeby się domknąć. i zastanawiam się czy te sny nasilają się w jakichś konkretnych momentach, z drugiej strony, przed ważnymi spotkaniami albo decyzjami.
